Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2018-10-04 12:07:27

Brak ofert na naprawę hydroakustyki ORP Orzeł

     Gdyńska Komenda Portu Wojennego unieważniła przetarg na naprawę systemów hydroakustycznych i hydrolokacyjnych okrętu podwodnego ORP Orzeł (projekt 877E). Zamówienia nie udzielono, bowiem jak czytamy w informacji opublikowanej w dniu dzisiejszym, żaden z wykonawców zaproszonych do składania ofert ostatecznie tego nie zrobił.

ORP Orzeł podczas parady okrętowej w czerwcu 2018 roku. fot. Dawid Kamizela

 Postępowanie prowadzone przez KPW procedowane było od pierwszych dni czerwca br., kiedy to ogłoszono zamiar wyłonienia wykonawcy naprawy kompleksu hydroakustycznego MGK-400, stacji hydroakustycznej do poszukiwania min MG-519 i stacji hydrolokacyjnej do pomiaru kawitacji MG-512, zamontowanych na okręcie podwodnym ORP Orzeł (Dywizjon Okrętów Podwodnych, 3. Flotylla Okrętów). W międzyczasie dwukrotnie przesuwano termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Zapewne niezbędne będzie kolejne podejście, zgodnie zresztą z praktyką z ostatnich miesięcy.  

 To nie jest bowiem pierwsze, tegoroczne postępowanie związane z ORP Orzeł, na dodatek zakończone fiaskiem. W ostatnich tygodniach anulowano postępowania związane z naprawą (weryfikacją) peryskopów PZKG-11 czy naprawą gniazd i kabli do zasilania. Trzeba przyznać, że nie wszystko jednak zakończyło się tak źle. Udało się w 2018 roku wyłonić wykonawcę napraw systemu zasilania żyroskopów i systemu nawigacji inercyjnej (418 tys. PLN); naprawy urządzenia DKS, systemu pomiaru izolacji Omega, urządzenia Kontrol-24 (150 tys. PLN); naprawy pomp wirowych chłodzenia mechanizmów typu CN23 oraz NCW40/15 (37 tys. PLN); sprawdzenia, kalibracji, wymiany czujek systemu Atmosfera (ok. 15 tys. PLN); naprawy systemu analizy wodoru MSA (ok. 14 tys. PLN); naprawy zbiornika paliwowo-balastowego nr 9 LB (13. tys. PLN), naprawy zaworów powietrznych uzupełniania zapasu powietrza wysokiego ciśnienia WC400 (12,5 tys. PLN); czyszczenia i konserwacji przedziału piątego (ok. 119 tys. PLN) oraz weryfikację stanu technicznego urządzenia DKS, systemu pomiaru izolacji (33 tys. PLN). Co charakterystyczne w naszym systemie wsparcia eksploatacji, praktycznie każde z wymienionych powyżej zleceń ma swojego oddzielnego wykonawcę, przeważnie małe podmioty. Koordynatorem całości jest oczywiście KPW Gdynia, ale wydaje się, że nie tak powinna wyglądać systemowa praca nad tak skomplikowanym rozwiązaniem, jak okręt podwodny.   

 ORP Orzeł od bieżącego roku powrócił do pływania, nie jest przydzielony do żadnego ćwiczenia, załoga zaliczyć musi zadania programowe O1 (gotowość załogi do opuszczenia portu) i O2 (gotowość do samodzielnego działania na morzu). Od przynajmniej 2014 roku, gdy ORP Orzeł trafił do remontu, okręt nie jest przygotowany do operacyjnego wykorzystania. Pływający ORP Orzeł mogliśmy zobaczyć w końcu czerwca podczas uroczystej parady z okazji Święta Morza i Święta Marynarki Wojennej, co jest jednak dla świadomych sytuacji w Dywizjonie Okrętów Podwodnych – żadnym pocieszeniem, na poziomie emocji podobnych, że samoloty Su-22 latają, a BWP-1 strzelają. Cieszy, że się jeszcze jakoś kręci.  

 Problemy z realizacją specjalistycznych przetargów pokazują tylko ogrom wyzwania związanego z utrzymaniem jednostki w linii, w oderwaniu od bazy serwisowej producenta. Z ORP Orzeł w praktyce nikt nas nie wesprze, nawet Ukraińcy (pole współpracy i wsparcia w wielu obszarach), w swoim czasie borykający się z problemami wdrożenia do służby jeszcze bardziej wiekowego Zaporoże. Jedyną propozycję głębokiej modernizacji ORP Orzeł złożyła francuska Naval Group, ale jest to związane z zamrożonym od miesięcy programem Orka. Koncepcja będąca niewątpliwie wyzwaniem (system dowodzenia Subtics, torpedy F21), ale przynajmniej przypisana odpowiedzialnością do bardzo doświadczonego podmiotu, a nie biznesowego „planktonu”.

 Według publikowanej wiosną 2012 roku i opracowanej w Sztabie Generalnym WP Koncepcji MW do 2030 roku – zbudowany w połowie lat 80. w ZSRR okręt podwodny ORP Orzeł miał być wycofany ze służby do końca 2022 roku. Trudno oczekiwać utrzymania powyższego harmonogramu, biorąc pod uwagę, że w służbie pozostają dwa okręty podwodne typu Kobben, zgodnie z Koncepcją planowane do wycofania do końca 2016 roku. ORP Bielik i ORP Sęp już dawno powinny być chlubną przeszłością Dywizjonu OP. Oczywiście jest także inne rozwiązanie, mało prawdopodobne z powodów wizerunkowych i prestiżowych, a takimi w dużej mierze przy kwestiach organizacyjnych WP kierują się decydenci w naszym kraju. Chodzi o pogodzenie się z sytuacją, że Polski nie stać (finanse, zarządzanie, kultura organizacyjna) na posiadanie floty podwodnej, w obecnym bowiem stanie, nie zagraża ona przeciwnikowi, zagraża własnym marynarzom. Prawdopodobnie trudno będzie podjąć taką decyzję szefowi MON, taki krok będzie odwlekany. Może się także okazać, że zwycięży pragmatyka kolejnego restartu programu Orka, ten nie musi przecież wiązać się z szybkimi decyzjami i wydatkami – czego jesteśmy świadkami od kilku lat. W przypadku zamiaru utrzymania Dywizjonu OP z okrętami (a nie symulatorami, co zapewne jest także godne rozważenia), kluczem do wyboru partnera w mniejszym stopniu staje się kryterium udziału polskiego przemysłu (program rakietowy Homar w ramach FMS pokazał, że dla wielu tak niemożliwa decyzja, może stać się faktem i w sumie z niewielkim kosztem wizerunkowym), a nawet możliwości dostosowania do gloryfikowanych już jednak pocisków manewrujących – najważniejszym zdaje się znalezienie okrętowego rozwiązania pośredniego (krótkoterminowego w przypadku połączenia z wyborem Orki, średnioterminowego połączonego z oddzielnym procedowaniem nowego programu podwodnego).

 Problem z ORP Orzeł to kolejna zła informacja, w obliczu wręcz dramatycznej sytuacji sprzętowej Dywizjonu OP. 24 września br. unieważniono postępowanie związane z naprawą bieżącą ORP Bielik (typ Kobben) – nie złożono żadnej oferty nie podlegającej odrzuceniu, zresztą nie pierwszy raz w 2018 roku. 

Mariusz Cielma




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Gdy w armiach potencjalnego przeciwnika - NATO, w latach 80-tych XX wieku rozpoznanie ogólnowojskowe realizowano poprzez kołowe czy to gąsienicowe ...

więcej polecanych artykułów