Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2019-05-30 00:47:03

Pancerny Wilk z PGZ

     Temat co kilka lat powraca, pojawił się także w ostatnich tygodniach za sprawą medialnej wypowiedzi Prezesa Zarządu PGZ Witolda Słowika – polski przemysł planuje opracowanie i zaproponowanie wdrożenia do służby w polskiej armii czołgu podstawowego nowej generacji. Tego rodzaju projekty mają oczywiście swoją bazę – polskie wojsko posiadając co do zasady leciwe już pojazdy tej klasy, samo uruchomiło postępowanie na czołg nowej generacji, znane pod kryptonimem Wilk. Co zatem wiadomo w tej sprawie?


  Pomocne w tym temacie są ostatnie aktywności Zarządu PGZ, na dodatek raczej chętnego ten temat w rozmowie podejmować. Jak zapewniają decydenci z PGZ, w tym przede wszystkim Sebastian Chwałek, od kilku miesięcy Członek Zarządu a wcześniej wiceminister ON odpowiedzialny formalnie za proces modernizacji Sił Zbrojnych RP, polski przemysł ma na swoim koncie liczne projekty związane z bronią pancerną, czy dotyczące tego obszaru. Są to niejednokrotnie rozwiązania opracowane, lecz niewykorzystane. Bardzo często przypomina się związany z tym i faktycznie całkiem zaawansowany projekt czołgu Anders, zbudowany na poziomie demonstratora technologii. Brak kontynuacji tego i innych projektów z kolei powoduje, że do chwili obecnej nie wygenerowano kompleksowej oferty dla Wojska Polskiego. Istnieją co prawda także programy europejskie, z najbardziej znanym francusko-niemieckim, ale są one na bardzo wstępnym etapie procedowania i docierania. Jak mówią zatem przedstawiciele PGZ, trudno obecnie wnioskować jaki będzie czołg nowej generacji. Co ciekawe, zakłada się, że w perspektywie kilkunastu lat Polska prawdopodobnie przystąpi do programu europejskiego czołgu. Biorąc jednak pod uwagę sytuację sprzętową polskich wojsk pancernych, tym samym potrzebę szybszego wdrożenia ciężkiego wozu bojowego, PGZ podjął pewne działania.

  Zdecydowano o kwerendzie już przeprowadzonych projektów, przeanalizowano te wprowadzone w ramach projektu Wozu Wsparcia Bezpośredniego Gepard, czy przebadane na bwp Borsuk. Oczywiście występują istotne braki w asortymencie, jednak jak wskazano, na rynku jest kilka rozwiązań w zakresie armaty, czy układu napędowego – z czego korzystają także inni, tworzący narodowe konstrukcje. Za dobry przykład służyć mają Turcy czy Południowi Koreańczycy. Jak można było w ostatnich dniach usłyszeć od prezesa Chwałka – PGZ chce zaproponować resortowi obrony kompleksowe rozwiązanie i w zależności od oczekiwań wojska, opierające się o konkretne podwozie, albo coś nowego. Wilk rodem z PGZ nie będzie wozem pozyskanym na zasadzie licencji, z dostosowaniem jej do polskich wymogów.

  PGZ przewiduje dla siebie zadanie lidera projektu, choć dopuszcza się także udział podmiotów spoza Grupy, a także i zagranicznych. Na wykonanie zadania przewiduje się 5-7 lat intensywnej pracy. Czas to jednak jedno. Kluczowym parametrem jest oczywiście stabilne i odpowiednie finansowanie. Oczekuje się wsparcia w tym obszarze ze strony NCBiR, z kwotą rzędu kilkuset milionów złotych. PGZ jest już po pierwszych rozmowach z NCBiR, podobnie jak i z MON. Wstępnie jest zainteresowanie, teraz oczekuje się na oficjalne jego potwierdzenie, w tym na wymagania taktyczno-techniczne stanowiące klucz do określenia harmonogramu, jak też potrzeb finansowych. Nauczeni doświadczeniem poprzednich projektów, kończących się analizami czy demonstratorami, oczekuje się, że nowy polski czołg byłby programem wdrożeniowym, a nie przedsięwzięciem kończącym się tylko na pracach badawczo-rozwojowych. PGZ szacuje, że posiada potencjał do produkcji kilkudziesięciu czołgów nowej generacji rocznie.

  Zdaniem PGZ obecnie jest ten moment, aby proponować wojsku rozwiązanie nowej generacji, ponieważ jak pokazują przykłady modernizacji do wersji Leopard 2PL czy modyfikacji T-72, te działania także generują istotne koszty, a mają określone słabości.

  W przypadku programu modernizacyjnego Leopard 2PL notuje się blisko półroczne opóźnienie. Jak zapewnia PGZ, nie wynika ono z winy polskich podmiotów. Obecnie prototypy Leopard 2PL przeszły badania drogowe, przed nimi strzelania. Następnie protokoły z badań zostaną zweryfikowane przez Inspektorat Uzbrojenia, w przypadku pozytywnym rozpocznie się modernizacja kolejnych wozów. PGZ planuje, że jeszcze w tym roku zmodernizowanych zostanie kilka kolejnych Leopardów 2, a pomimo opóźnienia, Grupa zakłada wykonanie całości prac w przewidzianym pierwotnie w umowie terminie. Jak przekazano, program modernizacji kolejnych wozów powinien być rozwiązany do końca czerwca br. Samo opóźnienie natomiast wynikać ma z kilku kwestii, w tym także i dokonanych przez wojsko w trakcie trwania projektu zmian, jak też i psucia się podzespołów nie wymienianych w wozach blisko 40-letnich, a poddawanych rygorystycznym badaniom niczym nowe produkty. Modernizacja Leopard 2PL stanowić będzie wyzwanie także z powodu wydłużonych terminów oczekiwania na części zamienne, co jest wynikiem popytu i odtwarzania gotowości operacyjnej wozów tego typu choćby u naszego zachodniego sąsiada. Duży popyt, wpływa także na koszty podzespołów.

  Kolejny temat stanowi modyfikacja T-72. Co ciekawe, Sebastian Chwałek zapowiedział możliwość podpisania umowy związanej z tym tematem już w ciągu tygodnia. Trwają rozmowy z Inspektorem Wsparcia (IU odpowiada za modernizacje, IWsp za modyfikacje UiSW – praktyka bywa różna) finalizujące przedsięwzięcie. Liczba poddawanych modyfikacji wozów, ani jej zakres, nie była jeszcze przesądzona. PGZ oczekuje jednak, że będzie to cała pierwotnie planowana grupa, jak wiadomo z doniesień medialnych mowa była o 318 egzemplarzach. Średnio na wóz przeznaczonych zostanie blisko 6 mln PLN, w kwocie tej zawarty będzie zarówno remont (co ciekawe nie każdy wóz go przejdzie, bowiem taka potrzeba nie dotyczy całego parku), jak i modyfikacja. W przypadku tej ostatniej, T-72 otrzymać mają nowe urządzenia optyczne (w tym kamerę termowizyjną PCO Asteria), nową radiostację, czy gąsienice. Prawdopodobnie nie zostanie wzmocniony napęd, zmodyfikowany T-72 zasadniczo nie przyrośnie na masie. Brak było także rozstrzygnięcia kwestii montażu na pojazdach znanego wyróżnika z PT-91 Twardy, czyli pancerza reaktywnego ERAWA. Zgodnie z deklaracjami, PGZ ma możliwości modyfikować rocznie około 50 czołgów T-72.

 (MC)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Rozsypane brygady

Rozsypane brygady

Niektóre polskie brygady przynależne do Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych znajdują się od kilku lat w rozsypce, są zdezintegrowane. Wkrótce do gr...

więcej polecanych artykułów