Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-03-26 11:37:26

Na wojnie wszyscy są ofiarami - Afganistan Marcina Ogdowskiego

     Słowa babci Marcina Ogdowskiego precyzyjnie oddają rzeczywistość. „Na wojnie wszyscy są ofiarami”, to zdanie, które znają nie tylko żołnierze i ludność cywilna zamieszkująca strefę działań zbrojnych, to zdanie mają w głowie i rodziny pozostawione tysiące kilometrów od bazy, w bezpiecznych domach. Książka „Ostatni Świadek” ukazuje nam zupełnie inny, bliższy ludzkiemu, wizerunek żołnierza służącego na misji.

     Z dużym dystansem zaczynałem czytać „Ostatniego Świadka”. Nie do końca byłem przekonany, że reporter, wydawca, może napisać ciekawą i wciągającą fabułę. Była godzina 23.00. Około 5.30 rano następnego dnia zdałem sobie sprawę, jak bardzo się pomyliłem, kiedy przewróciłem ostatnią stronę książki.

     Sprawa zasadzki w okolicach wioski Nabud Khel to motyw przewodni opowiedzianej na kartach książki historii. Wielu, co jest naturalne, nasuwa się nawiązanie do rzeczywistej tragedii Nangar Khel. Jest to jednak tylko, w mojej ocenie, myślenie życzeniowe. Sprawa Nangar Khel, w przeciwieńswie do książkowego Nabud Khel, ciągnie się do dzisiaj, a jej końca nie widać.

     Jako insider, autor zna też realia pracy przedstawicieli mediów. Ciągła pogoń za sensacyjnymi tematami, presja, jaką wydawcy wywierają na dziennikarzy, brak czasu na weryfikację informacji. Odniosłem wrażenie, że Autorowi marzy się powrót do standardów z czasów „Pustynnej Burzy”, kiedy na miejscu mieszkały telewizyjne ekipy i relacjonowały historie z pierwszej ręki, zawsze prawdziwe i sprawdzone, w 100% wypracowane ręką reportera wojennego. Indywidualne. Ten czas już minął, a ukazana w książce medialna nagonka na żołnierzy kontyngentu doskonale pokazuje, jak niezweryfikowane informacje mogą być groźniejsze od kul.

Ilustracje, które można odnaleźć w książce "Ostatni Świadek" autorstwa Tomasza Tworka

 

     Wielu znawców realiów panujących na misjach znajdzie historie, które w całości lub częściowo zaczerpnięte są z prawdziwych wydarzeń. Sam kilka razy się uśmiechnąłem, kiedy czytając kolejne zdanie widziałem konkretne osoby, które znam osobiście lub z opowiadań. Nie zabrakło też ukazania problemu, jaki stanowią kobiety w wojsku: póki można się przed obiektywem pokazać z dowódcą – kobietą, problemu nie ma, jeśli kobieta ma dowodzić w boju, odsyłana jest za biurko.

     Marcin Ogdowski, laureat Buzdygana, jeżeli planuje napisanie kolejnej książki dość wysoko postawił sobie poprzeczkę. W porównaniu z kilkoma pozycjami o naszych „misjonarzach”, które już się pojawiły na rynku, „Ostatni Świadek” wydaje się najbardziej realny. Pokazuje nie tylko żołnierzy. Pokazuje ludzi, którzy noszą mundur i dzięki którym słowo żołnierz nabiera znaczenia. Bo każdy żołnierz jest przede wszystkim człowiekiem.

(Karol Nowicki)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Niszczyciel min projektu 258 Kormoran II

Niszczyciel min projektu 258 Kormoran II

4 września 2015 roku, w Gdańsku, na terenie Stoczni Remontowa Shipbuilding, miała miejsce uroczystość wodowania i chrztu ORP Kormoran. Pierwszego z...

więcej polecanych artykułów