Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-04-05 22:01:28

Stan realizacji programu operacyjnego zwalczania zagrożeń na morzu

     Przyśpieszony zakup drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, rezygnacja z pocisków manewrujących na nowych okrętach podwodnych, czy plany ogłoszenia jednego postępowania przetargowego na budowę okrętów obrony wybrzeża Miecznik oraz okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czajka, to tylko niektóre z informacji przedstawionych w dniu 1 kwietnia br. podczas spotkania stałej podkomisji sejmowej do spraw polskiego przemysłu obronnego oraz modernizacji technicznej Sił Zbrojnych.

  Podczas spotkania przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej (MON), Sztabu Generalnego (SG) oraz Inspektoratu Uzbrojenia (IU) przedstawili posłom i uczestniczącym w spotkaniu gościom, aktualny stan realizacji programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”. W początkowej części spotkania, szefa szefostwa techniki morskiej kmdr Dariusz Olejnik z IU poinformował, że w skład omawianego programu wchodzą „22 projekty różnego typu, o różnej skali przedsięwzięć i różnej trudności w realizacji”, a następnie omówił stan aktualny wybranych projektów.  

 MdCN

Wszystko wskazuje na to, że planowane do budowy nowe okręty podwodne nie będą wyposażone w pociski manewrujące do zwalczania celów lądowych. Trudno zrozumieć powody podjęcia takiej decyzji, bowiem to istotne osłabienie potencjału „Polskich Kłów”. Na zdjęciu start pocisku manewrującego MdCN wystrzelonego z okrętu podwodnego – fot. MDBA.

  Omawianie projektów rozpoczęto od planów budowy okrętów podwodnych nowego typu pod kryptonimem Orka. Komandor Olejnik stwierdził, że projekt ten jest „bardzo wielkim wyzwaniem” i przewiduje „pozyskanie do 2022 roku dwóch okrętów podwodnych i kolejnego do 2025 roku”. Obecnie IU prowadzi dialog techniczny, którego zakończenie planowano do końca marca, jednak na wniosek dwóch uczestniczących w nim podmiotów, termin ten został wydłużony o dwa tygodnie. Do dnia 15 kwietnia br. planuje się zakończenie prac nad Studium Wykonalności (SW) i Wstępnymi Założeniami Taktyczno-Technicznymi (WZTT). Następnie prowadzone będą uzgodnienia wewnątrzresortowe tych dokumentów, w wyniku których nastąpi między innymi ocena, czy planowana budowa okrętów podwodnych kwalifikuje się do zadań mających wpływ na interes bezpieczeństwa państwa. Pozwoli to na określenie trybu procedury pozyskania okrętów. Rozpoczęcie postępowania na wybór wykonawcy Orki, IU przewiduje w III kwartale tego roku. Komandor Olejnik poinformował także, że prowadzony dialog techniczny miał na celu: „pozyskanie informacji na temat oceny możliwości spełnienia przez oferowany okręt podwodny wstępnie określonych wymagań, ustalenie zakresu technologii możliwej do przekazania dla polskiego przemysłu obronnego, ustalenie możliwości budowy okrętów w oparciu o polski potencjał przemysłowy, określenie technologii krytycznych, sprecyzowanie uwarunkowań logistycznego systemu wsparcia eksploatacji oraz oszacowania optymalnego harmonogramu pozyskania okrętów”. Zgodnie z zapewnieniami przedstawiciela IU pozyskano już tę wiedzę, a dodatkowo firmy biorące udział w dialogu przedstawiły informacje dotyczące zapasu modernizacyjnego oraz ewentualnej możliwości zastosowania rakiet manewrujących na oferowanych typach okrętów.

  Po zakończeniu prezentacji przez komandora Olejnika, rozpoczęła się dyskusja, podczas której posłowie Stanisław Wziątek oraz Ludwik Dorn pytali, czy nowe okręty zostaną wyposażone w pociski manewrujące. Odpowiedzi udzielił wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek który poinformował, że „aktualnie mamy rozstrzygnięcie mówiące o tym, że w wymaganiach operacyjnych nie ma wymagania związanego z pociskami rakietowymi (red. manewrującymi), natomiast rozpoznaliśmy ten temat w ramach dialogu technicznego, który prowadzimy”. Dodał także, że obecna negatywna decyzja „może być zmieniona, gdybyśmy z punktu widzenia analizy korzyści, czy potencjału skuteczności działania do kosztów doszli do przekonania, że to jest najlepszy sposób osiągnięcia tej zdolności”. Minister podkreślił, „że nasz Nabrzeżny Dywizjon Rakietowy i inne programy, które realizujemy tzn. nasz zakres zdolności rakietowych znacząco będziemy rozszerzać. Będziemy go budować, więc to nie tylko okręty podwodne”. W dalszej części spotkania - w odpowiedzi na kolejne pytania posłów - jeszcze kilkukrotnie potwierdzono, że w wymaganiach operacyjnych nie ma mowy o konieczności wyposażenia nowych okrętów podwodnych w pociski manewrujące, a ewentualna zmiana wymagań, musi wynikać z analizy efektu do kosztów, z uwzględnieniem możliwości innych planowanych do pozyskania systemów rakietowych.

  Drugi z referowanych przez kmdr Olejnika projektów dotyczył budowy niszczyciela min Kormoran II. Umowa na jego budowę została podpisana 23 września 2013 roku z polskim konsorcjum, na czele którego stanęła Stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska. Komandor podkreślił, że „jesteśmy dumni z tego, że zawarliśmy umowę z polskim konsorcjum. Projekt tego okrętu jest polskim projektem, jest polską myślą intelektualną”. Przypomniał także, że dostawa prototypowego okrętu powinna nastąpić do listopada 2016 roku i zapowiedział, że „w miesiącu kwietniu planowane jest uroczyste tzw palenie blach, a od miesiąca maja, rozpocznie się pełen proces produkcyjny sekcji płaskich i przestrzennych oraz bloków, celem scalenia całego okrętu. Mamy poprzez konsorcjum zawarte umowy na cały napęd główny i na system walki, za integrację którego odpowiada polski podmiot - Centrum Techniki Morskiej z Gdyni. Natomiast Centrum Techniki Okrętowej z Gdańska zakończyło już wszelkie badania modelowe z wynikiem bardzo dobrym, co pozwala rozpocząć produkcję kadłuba”. Z przekazanych informacji wynika, że Stocznia Remontowa Shipbuilding jak i Stocznia Marynarki Wojennej (także uczestnicząca w konsorcjum) przedstawiły wyniki dotyczące opanowania technologii spawania stali amagnetycznej, która zostanie użyta do budowy Kormorana. Stocznia Remontowa w ramach środków własnych przygotowała specjalną halę dla tych okrętów, ponieważ ich technologia budowy wymaga specyficznych warunków środowiskowych. Natomiast Stocznia Marynarki Wojennej, także w ramach środków własnych, przystosowała linię produkcyjną do produkcji sekcji płaskich do pracy ze stalą amagnetyczną. W toku dalszej dyskusji, na pytanie posła Dorna, które dotyczyło powodów wyboru stali amagnetycznej do budowy kadłuba Kormorana, odpowiedzi udzielił zastępca szefa SG, wiceadmirał Waldemar Głuszko. Wyjaśnił on, że istotnym powodem były analizy wykazujące niższe koszty eksploatacji okrętów wybudowanych ze stali, w stosunku do tych budowanych z kompozytów. Zaznaczył także, że przeprowadzona analiza wykazała, że koszty budowy okrętu stanowią jedynie 25 procent całkowitych nakładów finansowych, a 75 procent to koszty utrzymania okrętu po jego wybudowaniu. Inny istotny powód takiego wyboru wskazał kmdr Olejnik, zwracając uwagę na łatwiejsze w przyszłości możliwości modernizacji okrętów wybudowanych ze stali, w stosunku do konstrukcji kompozytowych.

  Trzecim ważnym elementem programu modernizacji Marynarki Wojennej (MW), który omówił kmdr Olejnik była dostawa w czerwcu ubiegłego roku całego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego (NDR). Osiągnięcie jego pełnej gotowości bojowej, po dostawie ostatecznej ilości rakiet NSM (w latach 2014-2015 planuje się dostawy pozostałych 24 pocisków), nastąpić ma w przyszłym roku. Podczas dalszej dyskusji wiceminister Mroczek dodatkowo poinformował, że jeszcze w tym roku planowane jest rozpoczęcie postępowanie na  pozyskanie drugiego NDR. „W wyniku przeglądu naszego Programu Modernizacji Technicznej (PMT) zaleconego przez Prezesa Rady Ministrów (...) dokonano niewielkiej korekty PMT zwiększającej nasze możliwości rażenia, czyli nasze możliwości odstraszania i elementem tych działań będzie przyśpieszenie programu pozyskania drugiego NDR (…) Jeszcze w tym roku uruchomimy postępowanie w zakresie pozyskania drugiego dywizjonu rakietowego, a zatem nasze możliwości rażenia poprzez pociski rakietowe znacznie się zwiększają (…) Sądzę, że w krótkim czasie siła rażąca MW będzie znacząco zwiększona” - powiedział Mroczek.

 NDR

Ministerstwo Obrony Narodowej planuje jeszcze w tym roku rozpoczęcie postępowania na pozyskanie drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, wyposażonego w przeciwokrętowe rakiety NSM – fot. Łukasz Pacholski/Dziennik Zbrojny

   Omawiając kolejny projekt programu modernizacji MW kmdr Olejnik przypomniał posłom o umowach podpisanych w ubiegłym roku na budowę okrętu patrolowego ORP Ślązak. Poinformował także, że podpisane równolegle dwie umowy offsetowe, zostały dwa tygodnie temu zaakceptowane przez Radę Ministrów. Na temat Ślązaka wypowiedziała się również pani poseł Krystyna Kłosin informując, że projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem i jak dotąd nie odnotowano żadnych opóźnień (od decyzji o wznowieniu jego budowy). Według zapewnień prezesa Stoczni Marynarki Wojennej, o których wspomniała pani poseł, w czerwcu br. Ślązak zostanie wyprowadzony z hali produkcyjnej w celu montażu „systemu kominowego i nadbudówki”, a termin oddania okrętu MW w październiku 2016 roku zostanie dotrzymany.

  W zakresie planów pozyskania trzech okrętów obrony wybrzeża kryptonim Miecznik oraz trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla, kmdr Olejnik poinformował, że zakończono konferencję uzgodnieniową etapu fazy analityczno – koncepcyjnej, a w przygotowaniu znajdują się dokumenty dla Departamentu Strategii i Polityki Obronnej celem oceny występowania interesów bezpieczeństwa państwa. Uruchomienie postępowania IU planuje na przełomie II i III kwartału tego roku. Co istotne, oba typy okrętów mają zostać zamówione w ramach jednego postępowania, z jednym wykonawcą, by uzyskać okręty na bazie wspólnej platformy. Pod pojęciem wspólnej platformy nie należy rozumieć tylko takiego samego kadłuba, ale również ten sam typoszereg napędu, zintegrowanego systemu nawigacyjnego i łączności, tak aby mogła następować wymienność załóg między tymi typami okrętów, bez konieczności ich dodatkowego przeszkalania w zakresie obsługi. Przedstawiono także harmonogram pozyskania okrętów. Początkowo planowano, że mają one zostać wybudowane do 2025 roku. Po dialogu technicznym uznano jednak, że najkorzystniej będzie oddawać okręty w cyklu rocznym, przy czym najpierw w latach: 2017, 2018 i 2019 mają być oddawane okręty obrony wybrzeża Miecznik, a dopiero po nich, w latach: 2020, 2021 i 2022 okręty patrolowe z funkcją zwalczania min Czapla. Dzięki tej zmianie MW do 2022 roku otrzymać ma sześć dużych okrętów, a nie jak wcześniej zakładano cztery.

   Podczas spotkania przypomniano także, że w ubiegłym roku ze stroną amerykańską podpisano umowę na remont  fregaty ORP Gen.K.Pułaski. Remont tej fregaty ma się zakończyć w 2015 roku, a część dokowa remontu ma zostać przeprowadzony w polskiej stoczni. Potwierdzono także, że nie planuje się remontu drugiej naszej jednostki typu Oliver Hazard Perry – fregaty ORP Gen. T. Kościuszko.

  Komandor Olejnik poinformował również o zakończeniu prac nad wykonaniem SW i WZTT dla wymagania operacyjnego pod kryptonimem Ostryga, tj. zdolności do zapewnienia ochrony siłom morskim w portach, na redach i na kotwicowiskach. Rezultatem tego projektu ma być pozyskanie między innymi kilkunastu bezzałogowych platform nawodnych, które można będzie wykorzystać także na okrętach patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla. Po ocenie występowania interesu bezpieczeństwa państwa w drugiej połowie 2014 roku planuje się rozpoczęcie procedury pozyskania. Na podobnym etapie zaawansowania -  po uzgodnieniach wewnątrzresortowych znajduje się projekt dotyczący pozyskania sześciu holowników dla MW. W pierwszej kolejności w latach 2016-2018 planuje się pozyskać trzy holowniki, a kolejne trzy mają zostać wybudowane w latach 2022-2025. Omawianie projektów programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”, kmdr Olejnik zakończył na informacji dotyczącej  budowy jednostek służących do transportu środków zaopatrzenia oraz wykonywania prac holowniczych na redach i w portach pod kryptonimem Transhol. W ramach tego projektu planuje się nabycie jednostek następujących typów: kutra holowniczo-komunikacyjnego, kutra transportowo-pasażerskiego, motorówki transportowo-cumowniczej oraz motorówki sztabowej. Zakończenie całej fazy analityczno-koncepcyjnej tego zadania ma nastąpić do końca 2014 roku, procedura pozyskania ma się rozpocząć w 2015 roku, natomiast zawarcie umowy planowane jest w IV kwartale 2015 roku.

   Podczas sejmowego spotkania omówiono także sposób finansowania programu „Zwalczania zagrożeń na morzu”. Informację w tym zakresie przedstawił szef Zarządu Planowania Rzeczowego SG gen. bryg. Sławomir Pączek, który przyznał, że jest to jeden z najdroższych programów w ramach 14 programów Planu Modernizacji Technicznej. Jego finansowanie rozpoczęto już w 2013 roku, w tym roku na jego realizację zaplanowano ponad 600 mln PLN, a w przyszłym roku ma to być już ponad miliard PLN. Łącznie do 2022 roku planuje się wydatkowanie 15,2 mld PLN, co stanowi 16 procent wszystkich wydatków przeznaczonych na główne programy operacyjne w tym okresie planistycznym. Koncentracja wydatków nastąpić ma w latach 2018-2021, ale zdaniem generała nie powinno to stanowić problemu. Maksymalne roczne nakłady w tym okresie dochodzić mają do 2,5 mld PLN, jest to więc o wiele więcej, niż deklarowane wcześniej 900 mln PLN. Poza podaną kwotą 15,2 mld PLN na sprzęt dla MW w PMT ujęte zostały także inne wydatki, nie dedykowane jednak na projekty zasadnicze.

   Jednym z tematów omówionych podczas spotkania podkomisji była możliwość uzyskania nowych technologii przez krajowe firmy zbrojeniowe oraz udziału tych firm w realizacji programu modernizacji MW. Pytania w tym zakresie zadał poseł Stanisław Wziątek, a odpowiedzi udzielił wiceminister Mroczek przypominając, że polskie przedsiębiorstwa realizują program dotyczący niszczyciela min Kormoran II oraz że „duży polski udział przemysłowy” MON widzi w realizacji projektów dotyczących Miecznika i Czapli. Minister powiedział także, że „siłą rzeczy w przypadku okrętów podwodnych, z naszego punktu widzenia ta ilość okrętów podwodnych jest oczywiście duża, ale z punktu widzenia zdolności do jakiejś produkcji, czy opanowania tej technologii są niewielkie, więc będziemy budowali zdolności w innym obszarze niż okręty podwodne i będziemy maksymalizować te zdolności…”, dodał dalej, że „jeżeli z sukcesem doprowadzimy do zwodowania okrętów zwalczania min to będzie bardzo duży sukces z punktu widzenia udziału polskiego przemysłu. Bo to polskie konsorcjum, polskie stocznie zbudują ten okręt i tak będziemy starali się działać w następnych (red. postępowaniach), no z wyjątkiem okrętów podwodnych”. Przedstawione informacje uzupełnił kmdr Olejnik podając, że celem IU jest uzyskanie pułapu co najmniej 70 procent „polonizacji”. Poziom ten bazuje na osiągnięciach innych państw. Jako przykład komandor podał Turcję, gdzie wskaźnik 70 procent osiągnięto po wielu latach wdrażania polityki offsetowej. Obecnie dla prototypowego niszczyciela min Kormoran II uzyskano wskaźnik polonizacji przekraczający 50 procent, co IU uważa za sukces, biorąc pod uwagę wieloletnią stagnację w zakresie budowy okrętów przez polskie stocznie.

   Przedstawione podczas spotkania informacje, dają stosunkowo optymistyczny obraz stanu realizacji programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”. Podpisane w ubiegłym roku umowy na budowę niszczyciela min Kormoran II i dokończenie patrolowca ORP Ślązak prowadzone są, jak na razie, zgodnie z przyjętymi harmonogramami. Trwają przygotowania do ogłoszenia kolejnych postępowań dotyczących Orki, Miecznika i Czapli, które mają zostać ogłoszone jeszcze w tym roku. Pozytywnie należy ocenić także podjęcie decyzji o jednym postępowaniu na Miecznika i Czaplę oraz budowie tych okrętów w oparciu o wspólną platformę, a także przyśpieszenie harmonogramu ich dostaw. Decyzja o przyśpieszeniu pozyskania drugiego NDR z pewnością pozytywnie wpłynie na zdolności rażenia MW, choć wydaje się, że przyśpieszenie jego zakupu nie wiąże się z zagrożeniem ze strony okrętów, a bardziej istnieje potrzeba szybkiego pozyskania pocisków umożliwiających precyzyjne rażenie celów lądowych o znanej lokalizacji. Wpływ na tę decyzję prawdopodobnie ma opóźnienie w realizacji programu dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar. Zakup drugiego NDR spowoduje powstanie nieco dziwnej sytuacji, w której to MW będzie posiadała większy potencjał do precyzyjnego rażenia celów lądowych na dużych odległościach niż Wojska Lądowe.

   Negatywnie natomiast należy ocenić prawdopodobnie definitywną już rezygnację z przenoszenia przez nowe okręty podwodne pocisków manewrujących. Odwoływanie się przez MON wyłącznie do relacji koszt-efekt może wydawać się niezrozumiałe, szczególnie, że w tym samym czasie potrafi się szybko znaleźć dodatkowe środki finansowe na zakup drugiego NDR. W tym kontekście słuszne wydaje się pytanie zadane podczas spotkania przez posła Ludwika Dorna, czy ma sens budowa tak dużych i drogich okrętów podwodnych, jeśli nie mają one być wyposażone w pociski manewrujące, a ich głównym celem będzie rozpoznanie i zwalczanie okrętów podwodnych przeciwnika, bowiem zwalczanie okrętów nawodnych zapewnią głównie pociski rakietowe bazowania lądowego. Na to pytanie jednak nikt z obecnych na spotkaniu przedstawicieli MON i SG nie udzielił odpowiedzi.

   Mimo zapewnień wiceministra Mroczka i gen. Pączka o zagwarantowaniu finansowania programu modernizacji MW, poziom planowanych nakładów w wysokości 15,2 mld PLN musi budzić obawy. Przypomnijmy, że jeszcze kilka miesięcy temu, w przyjętej w dniu 17 września 2013 roku uchwale Rady Ministrów w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w ramach programów operacyjnych” zakładano do 2022 roku wydatkowanie na program MW kwoty 13,7 mld PLN. W okresie ostatnich 6 miesięcy, wartość programu wzrosła więc o blisko 1,5 mld PLN. Niebezpieczna wydaje się także kumulacja wydatków w latach 2018-2022, kiedy ponoszone będą także wysokie koszty wrażania przeciwrakietowych i przeciwlotniczych zestawów rakietowych oraz programu modernizacji wojsk pancernych i zmechanizowanych.

Tomasz Dmitruk




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Powstanie F-5C było związane z działaniami zbrojnymi prowadzonymi we Wietnamie. W 1965 roku USAF wypożyczyło, w ramach programu noszącego nazwę Sko...

więcej polecanych artykułów