Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-07-02 12:01:22

Chrzest i wodowanie Ślązaka

     W gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej S.A. 2 lipca br. odbył się uroczysty chrzest i wodowanie okrętu patrolowego Ślązak. Wydarzenie jest pierwszym, tak istotnym w procesie odbudowy morskiego potencjału Sił Zbrojnych RP i związanym z nowymi okrętami. Nie jest jedynym, nie można zapominać o zakończonym niedawno programie przezbrojenia małych okrętów rakietowych projektu 660, inwestycjach związanych z Morską Jednostką Rakietową czy znajdującym się w zaawansowanym stadium budowy prototypie niszczyciela min Kormoran II. Plany są jeszcze ambitniejsze, ich pełna realizacja oznaczać będzie, że w ciągu dekady zmieni się obraz Marynarki Wojennej, do którego przywykliśmy w ostatnich 25 latach. Wróćmy jednak do Ślązaka, to dziś było jego święto.

   Na uroczystości obecny był wicepremier i minister obrony Tomasz Siemoniak. To on podejmował decyzje co do przyszłości jednostki, choć początkowo dotyczyły one prób sprzedaży niedokończonego kadłuba Gawrona (także prototyp miał mieć nazwę własną Ślązak), wiosną 2012 roku zdecydowano jednak, że budowa będzie kontynuowana. Minister podejmował decyzje, ale niestety dla niego, bardziej w historii budowanego Ślązaka zapisze się jego matka chrzestna. To przywilej i zaszczyt, słowa "nadaję Ci imię Ślązak" miała prawo powiedzieć Pani Maria Waga, wdowa po byłym dowódcy Marynarki Wojennej, admirale Romualdzie Wadze.

  Z okazji wodowania, szef resortu obrony mówił o znaczeniu morskiego elementu dla całych Sił Zbrojnych i Polski: "Marynarka Wojenna to nie tylko sentyment, czy miłość Polaków do Bałtyku. To potrzeba naszych czasów. Nie ma wątpliwości co do tego, że potrzebujemy takich zdolności na Bałtyku. Dziś NATO, ze względu na to co się dzieje na Bałtyku, zupełnie inaczej patrzy na zdolności morskie.[...] Bałtyk jest morzem strategicznym i dla naszych interesów, dla interesów NATO. To jest wskazówka do tego, że powinniśmy naszą Marynarkę Wojenną rozwijać."

Ślązak nie jest już tylko stoczniowym numerem, dzisiejsza uroczystość związana z chrztem jednostki wprowadza ją do grona okrętów z indywidualnie nadanym imieniem. fot. Instagram/DGRSZ

   Planuje się, że Ślązak budowany jako jednostka patrolowa wejdzie do służby najpóźniej do końca listopada 2016 roku, już trwa proces kompletowania jego załogi i osiągnął 25% stanu docelowego. Podobny termin wprowadzenia do służby dotyczy prototypowego Kormorana. Ślązak będzie ukończony i wcielony do służby jako okręt patrolowy. Według ministra obrony Tomasza Siemoniaka, rachunek za nową jednostkę pod polską banderą nie jest jeszcze zamknięty, ale szacowany na 1-1,1 miliarda PLN. Jest to kwota znacząca, ale należy brać w tym wypadku pod uwagę zawiłą, blisko 15 letnią historię jego budowy (prace stoczniowe rozpoczęte w październiku 2001 roku), wydatkowanie w tym czasie 400 mln PLN, ale i zamówione niedawno wyposażenie. Za 100 mln euro zakupiono w Thales zintegrowany system walki TACTICOS, radar SMART-S Mk2, radar kierowania ogniem STING-EO Mk2, elektrooptyczny system obserwacyjny MIRADOR, system dowodzenia, system przesyłu danych Link 11/16. Te umowy (z Thales Netherland oraz Thales Electronic Gmbh) zawierają także zapisy o offsecie wartym 83 miliony euro i związanym głównie z serwisowaniem i obsługą zakupionych elementów elektronicznych. Ponad 400 milionów PLN tylko na systemy elektroniczne oznacza, że jednostka nie musi być docelowo w wariancie patrolowym. O tym informowaliśmy już kilka miesięcy temu, docelowo, przyszły ORP Ślązak (numer taktyczny 421) otrzymać może także rakiety przeciwokrętowe oraz przeciwlotnicze krótkiego i średniego zasięgu (obecnie wiadomo, że chodzi o odpowiednik lądowego systemu Narew). Pod taką ewentualność dokonano także zakupów poszczególnych systemów.

  Ciekawym aspektem budowy Ślązaka jest to, że Inspektorat Uzbrojenia (Ministerstwo Obrony Narodowej) jest koordynatorem projektu. To IU podpisywał umowę o wartości 115 mln PLN na dokończenie budowy kadłuba, to także IU podpisywał umowy z Thales o wartości 420 milionów PLN na elektronikę.

  Armata 76 mm OTO Melara, 2 stanowiska artyleryjskie OTO Melara Marlin-WS 30 mm, 4 wyrzutnie przeciwlotniczych pocisków GROM i 4 stanowiska wkm 12,7 mm – nie będą zatem, w przypadku realizacji planów, docelowym uzbrojeniem jednostki. Z okrętu o długości 95 metrów i wypierającego blisko 1800 ton, a dziś przystosowanego do działań asymetrycznych (potrzeba posiadania jednostek tej klasy to odpowiedź na zagrożenia asymetryczne czy katastrofy humanitarne, jak choćby migracyjny exodus przez Morze Śródziemne), stać się ma przygotowaną także do klasycznych działań bojowych.

  Należy oczekiwać, że dzisiejsza uroczystość oraz późniejsze przyjęcie Ślązaka do służby nie jest wyjątkowym wydarzeniem, ale zwiastunem nowych czasów. 30 czerwca br. Inspektorat Uzbrojenia przesłał do Polskiej Grupy Zbrojeniowej zaproszenie do negocjacji dotyczących budowy 6 okrętów nawodnych – 3 patrolowych Czapla i 3 obrony wybrzeża Miecznik. PGZ będzie liderem postępowania, którego realizacja odbędzie się z udziałem także partnerów zagranicznych. Sama PGZ wskazuje, że jest zainteresowana projektami o wartości 8,5 mld PLN spośród planowanych do wydatkowania do 2022 roku 13,3 mld PLN w programie zwalczanie zagrożeń na morzu.

(MC)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Nowy wariant AH-64 Apache, czyli śmigłowcowy powrót do przeszłości

Nowy wariant AH-64 Apache, czyli śmigłowcowy powrót do przeszłości

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez należący do IHS Markit portal Jane’s 360, koncern Boeing prowadzi obecnie próby rozwiązań opracowanych ...

więcej polecanych artykułów