Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2018-05-08 19:44:42

Luftwaffe z Super Herculesami

     Niemcy mocno dążą do realizacji europejskich programów militarnych, pomimo krytyki, opóźnień, kupują transportowe A400M dla Luftwaffe w miejsce C-160 Transall. Francja inwestuje w autonomiczne zdolności, ale nie stroni od międzynarodowych projektów, nabywa również A400M. W przeszłości C-160 Transall był wspólnym, niemiecko-francuskim dzieckiem. Obecnie, takiego znaczenia nabierze lotnicza jednostka transportowa, a spoiwem dla niej staną się amerykańskie samoloty Lockheed Martin Super Hercules.

Pomimo pewnych problemów, liczba projektów międzynarodowych wzrasta. Wielu mówi w tym przypadku o przyszłości, ale i ekonomicznym rozsądku. Warto także odnotować, że zakup C-130J przez Francję i Niemcy to interoperacyjny kanał do współdziałania z amerykańskimi siłami powietrznymi. Dla USAF rodzina C-130J stanowi podstawę taktycznego lotnictwa transportowego. fot. USAF

 W odróżnieniu od Niemców, francuska Armée de l'air wykorzystuje od lat samoloty rodziny C-130 (15 egzemplarzy). Dla odciążenia wiekowych C-130H (także przedłużone C-130H-30) i C-160, przy świadomych ułomnościach przy wprowadzaniu nowych A400M Atlas, francuska agencja ds. uzbrojenia zamówiła w styczniu 2016 roku w ramach programu FMS cztery samoloty Lockheed Martin Super Hercules (2 x C-130J-30 i 2 x KC-130J). Pierwszy z nich dotarł do Francji w styczniu 2018 roku.

 Niemcy pozbędą się Transalli w 2020 roku, narzekają na A400M i również zdecydowały się na C-130J. Taki zakup, 4/6 samolotów zaakceptował Bundestag, z planami zamówienia w 2019 i fizycznego pozyskania w 2021 roku. Pomimo częstych w naszym kraju głosów o niemieckich militarnych słabościach, program jest realizowany. Świadczy o tym komunikat amerykańskiej agencji DSCA, formalne zapytanie do Kongresu USA, o ewentualnej sprzedaży dla Luftwaffe trzech samolotów transportowych C-130J-30 (wariant z przedłużoną ładownią) i trzech powietrznych tankowców KC-130J. Dodatkowo, pakiet zawierać ma 4 zapasowe silniki Rolls Royce AE 2100D, 8 zestawów samoobrony AN/ALE-47 (w tym dwa zapasowe), 8 urządzeń ostrzegających o opromieniowaniu wiązką radarową AN/ALR-56M (dwa zapasowe), 8 urządzeń ostrzegających o odpalonych pociskach AN/AAR-47A(v)2 (dwa zapasowe), 8 głowic elektrooptycznych MX-20 (dwie zapasowe), systemy swój-obcy AN/APX-114/119, środki łączności, kryptograficzne. Wartość pakietu wyceniona została na 1,4 mld USD (dla porównania francuskiego na 650 mln USD).

 Zainteresowanie zakupem samolotów transportowych, a także powietrznych tankowców są interesujące i same w sobie wymagają odnotowania, ale ważny jest wspomniany już kontekst budowy wspólnej, francusko-niemieckiej eskadry lotniczej. Pomysł dwunarodowego wykorzystania tej „mikrofloty”, ale i budowy systemu eksploatacyjnego dla Super Herculesów nie pojawił się w ostatnich miesiącach. Już w kwietniu 2016 roku, ówczesny francuski szef MON Jean-Yves Le Drian oraz niemiecka minister Ursula von der Leyen, podpisali wstępne porozumienie dotyczące tej sprawy. Wyjaśniono wówczas, że eskadra będzie posiadać 12 maszyn (obecnie raczej 10, cztery francuskie i sześć niemieckich) i bazować ma na stałe we francuskiej BA 105 w Evreux. Wiosną 2017 roku oba kraje zgodziły się zainwestować 130 mln USD w infrastrukturę bazy. Wstępna gotowość dla eskadry planowana jest na 2021, pełna na 2024 rok. Tak wyglądają obecne plany. Wart odnotowania jest zakup turbośmigłowych powietrznych tankowców. Francji umożliwi choćby zaopatrywanie w paliwo posiadanych w jednostkach Combat SAR śmigłowców EC725 Caracal (H225M), Niemcy dla przykładu wymóg tankowania w powietrzu przewidują dla nowych ciężkich śmigłowców transportowych. Z powyższego zestawienia zapotrzebowania Luftwaffe widać, że nowe transportowce będą przygotowane do realizacji misji transportowych, desantowych czy powietrznego tankowania, w strefach bezpośredniego zagrożenia ze strony wrogich systemów, ale i w otoczeniu wojsk własnych.

(MC)




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Ukraiński pancerz reaktywny Nóż. Część III – Opłot-M, BM Bułat, T-64B1M i ich użycie w wojnie na Ukrainie

Ukraiński pancerz reaktywny Nóż. Część III – Opłot-M, BM Bułat, T-64B1M i ich użycie w wojnie na Ukrainie

Ukraiński pancerz reaktywny Nóż stosowany seryjnie jest w dwóch rodzinach czołgów. Pierwszą są nowe wozy T-84 Oplot-M (Obiekt 478DU10) produkowane ...

więcej polecanych artykułów