Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2018-11-09 12:27:26

Kolizja norweskiej fregaty z tankowcem

     W czwartek (8 listopada) o godzinie 4.03, norweska fregata KNM Helge Ingstad zderzyła się z tankowcem Sola TS. Do zdarzenia doszło w fiordzie Hjeltefjorden na północ od wyspy Sorta (południowa część kraju), do chwili obecnej w praktyce trwa walka o utrzymanie okrętu na powierzchni.


  Po kolizji KNM Helge Ingstad przemieściła się „w miejsce bezpieczne” (w praktyce wręcz wyrzucona została na brzeg), ewakuowano jej załogę. Początkowo okręt opuściło 127 osób, na fregacie pozostało dziesięciu ludzi, o godzinie 6.30 dowódca zdecydował jednak, że oni także mają opuścić jednostkę. Według wstępnych informacji nikt z członków załogi nie odniósł większych obrażeń, pomocy medycznej wymagało ośmiu marynarzy. Fregata poprzez rozerwane elementy poszycia na prawej burcie przyjęła duże ilości wody, zapewne osadzenie jej na pobliskich skałach uratowało okręt przed zatopieniem, w chwili zdarzenia była na wodach o głębokości około 30 metrów. Tankowiec Sola TS, na pokładzie którego znajdowało się 25 osób, płynął z 625 tysiącami baryłek ropy w stronę terminala Sturme, który również ze względów bezpieczeństwa zamknięto. Tankowiec po kolizji ma być „w doskonałym stanie”, jego armator z kolei zapewnia, że nikt na jego pokładzie w chwili zdarzenia nie spał, a na jednostce włączone były wszystkie wymagane światła.

 Po kolejnej dobie norweski resort obrony informuje, że przeprowadzono prace spawalnicze mające na celu ustabilizowanie sytuacji okrętu przed jego skierowaniem do doku, zweryfikowano stan kadłub za pomocą podwodnych kamer. Dochodzenie o przyczyny zdarzenia prowadzi norweska policja, ale na obecnym etapie funkcjonariusze przyznają, że są na wstępnym etapie postępowania, nie ma mowy o pracach na samym okręcie a jedynie z załogą.

 Interesująco wypowiedział się na ten temat w gazecie Dagbladet były dowódca fregaty, Jacob Børresen. Zwraca on uwagę na właściwości stealth fregaty, która na radarze prezentuje się niczym 300-tonowa jednostka. Na dodatek, jeśli KNM Helge Ingstad miała wyłączony system śledzenia i identyfikacji jednostek nawodnych AIS, na co wskazują niektóre norweskie media, mogła być niewidoczna dla tankowca. Sama powinna jednak mieć większą świadomość sytuacyjną na tym stosunkowo zatłoczonym akwenie. Sugeruje się winę w zdarzeniu oficerów z fregaty.

 KNM Helge Ingstad jest jedną z pięciu fregat typu Frudtjof Nansen wprowadzonych do służby w latach 2006-2011 i zbudowanych w hiszpańskiej stoczni Izar Construcciones Navales S.A. Wspomniana fregata w linii pojawiła się w 2009 roku. Wyporność pełna bojowa fregat Frudtjof Nansen wynosi 5290 ton, długość całkowita 134 m. Jednostki wyposażone są między innymi w system AEGIS z radarem AN/SPY-1F. Uzbrojenie okrętu stanowi m.in. 16-komorowa wyrzutnia Mk 41 VLS dla rakiet bliskiego zasięgu RIM-162A ESSM, 2 czteroprowadnicowe wyrzutnie dla rakiet NSM czy armata morska OTO Melara Super Rapid kalibru 76 mm. Na pokładzie zwykle znajduje się śmigłowiec NH90. W chwili zdarzenia fregata KNM Helge Ingstad wchodziła w skład stałego zespołu okrętów nawodnych NATO (SNMG 1), uczestniczyła także w dopiero co zakończonych ćwiczeniach Trident Juncture.

(Red.)

fot. MO Norwegii




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Donbas, British Army i Wojsko Polskie - bezzałogowce w służbie artylerii

Donbas, British Army i Wojsko Polskie - bezzałogowce w służbie artylerii

Dwa elementy należy zauważyć jako charakterystyczne dla nowoczesnych systemów artyleryjskich, zarówno tych lufowych jak i rakietowych. Zyskują na p...

więcej polecanych artykułów