Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2017-07-05 10:28:03

Zaliczkowa modernizacja armii?

     W dniu 21 czerwca br. odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej którego przedmiotem było rozpatrzenie i zaopiniowanie dla Komisji Finansów Publicznych sprawozdania z wykonania budżetu państwa za 2016 rok wraz z Analizą Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Tematem który wzbudził największe kontrowersje, była wysokość zaliczek udzielanych w ostatnich latach kontrahentom przez Inspektorat Uzbrojenia na zakupy związane z modernizacją techniczną Sił Zbrojnych RP i nierozliczonych do końca 2016 roku. Łączna kwota tych zaliczek (razem z zaliczkami udzielonymi w ramach wydatków niewygasających) wyniosła ponad 9 mld PLN. Prezentujący analizę NIK, Dyrektor Departamentu Obrony Narodowej w tej instytucji - Marek Zająkała stwierdził, że wzrost udzielonych i nierozliczonych w ostatnich latach zaliczek „wzbudza największy niepokój” Izby.

AHS Krab_fot.HSW

Jedną z najwyższych zaliczek w wysokości 800 mln PLN wypłacono w 2016 roku Hucie Stalowa Wola S.A. w ramach umowy na pozyskanie 155 mm dywizjonowych modułów ogniowych kr. Regina. Fot. HSW S.A.

  Zacznijmy od informacji przedstawionych przez NIK. Izba zwróciła uwagę na istotny wzrost kwoty zaliczek udzielonych przez Inspektorat Uzbrojenia (IU) kontrahentom na zakup uzbrojenia i sprzętu wojskowego i nierozliczonych w 2016 roku (i w latach poprzednich), w relacji do wydatków poniesionych w tych latach.

  Ogólna kwota udzielonych w ostatnich latach i nierozliczonych zaliczek wyniosła ponad 9 mld PLN. Składały się na nią udzielone i nierozliczone do końca 2016 roku zaliczki w kwocie ponad 8,5 mld PLN oraz zaliczka na blisko 520 mln PLN z tytułu wydatków niewygasających z upływem ubiegłego roku, udzielona w związku z zawarciem umowy na pozyskanie samolotów "średnich" do przewozu najważniejszych osób w państwie (VIP).

  W 2014 roku IU udzielił prawie 2,9 mld PLN zaliczek, co stanowiło 48% wydatków IU w tym roku. W 2015 roku było podobnie, udzielono zaliczki w kwocie prawie 2,6 mld PLN (blisko 50% wydatków IU). Natomiast w 2016 roku kwota ta wyniosła ponad 4,6 mld PLN, czyli prawie 67% wydatków IU i była blisko 70% wyższa niż w 2015 roku. Jeśli uwzględnimy zaliczkę na samoloty średnie dla VIP, wysokość zaliczek udzielonych w ubiegłym roku rośnie do ponad 5,12 mld PLN. 

  Dyrektor Zająkała z NIK podkreślił także, że na koniec 2015 roku kwota nierozliczonych zaliczek wynosiła 5,036 mld PLN, by do końca 2016 roku wzrosnąć do ponad 8,5 mld PLN. Czyli była o 3,5 mld PLN wyższa niż rok wcześniej. I ponownie, jeśli uwzględnimy zaliczkę na samoloty średnie dla VIP, kwota ta rośnie do wspomnianych i kontrowersyjnych ponad 9 mld PLN. 

  W tym miejscu warto wyjaśnić jeszcze pewną nieścisłość. Kwota nierozliczonych zaliczek na koniec 2015 roku według sprawozdania NIK z wykonania budżetu w części 29 za 2015 rok wynosiła 4,669 mld PLN. W sprawozdaniu NIK z wykonania budżetu w części 29 za 2016 rok kwota ta wynosi już 5,036 mld PLN. Jak się dowiedziała redakcja, różnica ta wynika z przeliczenia wartości nierozliczonych zaliczek walutowych, według kursu średniego z dnia 30 grudnia 2016 roku. 

Zaliczki 2014-2016

Porównanie kwot zaliczek udzielonych w latach 2014-2016 oraz kwot nierozliczonych zaliczek na koniec 2014, 2015 i 2016 roku (łącznie z wydatkami niewygasającymi). Kwoty w mld PLN. 

  Za istotne NIK uznał również, że w 2016 roku rozliczono poprzez uzyskanie efektów rzeczowych zaliczki w ogólnej kwocie nieznacznie przekraczającej 1,1 mld PLN, w tym 148 mln PLN zaliczek udzielonych w 2016 roku. Oznacza to, że w ubiegłym roku rozliczono zaledwie 2,9% udzielonych w nim zaliczek. Dla porównania, w 2015 roku z kwoty 2,6 mld PLN udzielonych przez IU zaliczek do końca roku udało się rozliczyć 233 mln PLN, czyli 9% z nich.

  Dla lepszego zrozumienia poniżej opisujemy jeszcze cały proces zaliczkowania w 2016 roku. Na początku 2016 roku łączna kwota udzielonych w latach 2005-2015 i nierozliczonych zaliczek wynosiła 5,036 mld PLN (w tym 2,36 mld PLN zaliczek udzielonych i nierozliczonych z 2015 roku). Z kwoty tej w 2016 roku udało się rozliczyć 0,95 mld PLN. Nadal pozostało więc do rozliczenia ponad 4,086 mld PLN. Dodatkowo, w 2016 roku udzielono zaliczek na ok. 4,6 mld PLN z których rozliczono 0,15 mld PLN. Kwota udzielonych i nierozliczonych zaliczek do końca 2016 roku wzrosła więc o kolejne 4,45 mld PLN do poziomu ponad 8,5 mld PLN. Dalszy wzrost do ponad 9 mld PLN nastąpił w wyniku udzielenia zaliczki na 520 mln PLN w ramach umowy na zakup samolotów średnich dla VIP.

Podstawy prawne

  Zaliczki mogą być udzielane przez IU na różnej podstawie prawnej, w zależności od trybu prowadzonego postępowania. Trzy główne grupy to zamówienia realizowane poza ustawą Prawo zamówień publicznych (Pzp), zgodnie z ustawą Pzp oraz w ramach umów międzyrządowych.

  Podstawą udzielania zaliczek na poczet wykonania zamówień realizowanych poza Pzp, dla których występuje podstawowy interes bezpieczeństwa państwa oraz których przedmiotem jest uzbrojenie i sprzęt wojskowy jest art. 12b ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zmienionej w dniu 10 lipca 2015 roku.

  Warto w tym miejscu przypomnieć treść art. 12b. „Na poczet wykonania zamówień, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy, do których nie stosuje się ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych, zamawiający może udzielać zaliczek, jeżeli taka możliwość została przewidziana w dokumentacji dotyczącej zamówienia lub jeżeli wykonawca został wybrany w postępowaniu, w którym zamawiający negocjował warunki umowy z wybranymi przez siebie wykonawcami lub wykonawcą”. Co istotne, art. 12b ust. 2 i 3 określają, że „wysokość jednorazowej zaliczki nie może przekraczać 25% wartości wynagrodzenia wykonawcy za dane zamówienie” oraz „może być udzielona po wniesieniu przez wykonawcę zabezpieczenia”. Dodatkowo, zgodnie z art. 12b ust. 6 „Zamawiający może udzielić kolejnych zaliczek, pod warunkiem że wykonawca wykaże, że wykonał zamówienie w zakresie wartości poprzednio udzielanych zaliczek”.

  Na podstawie wyżej wymienionych przepisów w 2016 roku udzielono m.in. zaliczek związanych z zamówieniami skierowanymi do polskiego przemysłu obronnego na pozyskanie: 120 mm kompanijnych modułów ogniowych moździerzy samobieżnych kr. Rak o wartości 968 mln PLN brutto, 155 mm dywizjonowych modułów ogniowych kr. Regina (armatohaubice kr. Krab) o wartości 4649 mln PLN, przeciwlotniczych systemów rakietowo-artyleryjskich bliskiego zasięgu kr. Pilica o wartości 746 mln PLN oraz rakiet do przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego kr. Piorun o wartości 932 mln PLN.

  Zaliczki udzielone w 2016 roku z tytułu w/w zamówień wynosiły kolejno: 280 mln PLN dla Raków (28,9% wartości zamówiena, w tym przypadku prawdopodobnie część zaliczki w ciągu 2016 roku rozliczono i udzielono kolejnej), 800 mln PLN dla Krabów (17%), 155 mln PLN dla systemu Pilica (blisko 21%) oraz prawdopodobnie 150 mln PLN w przypadku zestawów Piorun (16%). Tylko z tytułu tych czterech zamówień wartość udzielonych w 2016 roku zaliczek wyniosła 1,125 mld PLN.

  Podczas omawianego posiedzenia SKON Dyrektor Departamentu Budżetowego MON gen. Sławomir Pączek podał także przykładowe wysokości zaliczek udzielonych dla umów zawartych we wcześniejszych latach. I tak: w przypadku pozyskania przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike zaliczka wyniosła 150 mln PLN, w przypadku samobieżnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Poprad - 250 mln PLN, a w przypadku wozów pomocy technicznej (WPT) na podwoziu KTO Rosomak – prawie 100 mln PLN.

  Inna podstawa udzielania zaliczek przewidziana jest dla zamówień dla których postępowanie prowadzone jest zgodnie z Prawem zamówień publicznych (Pzp). W takim przypadku o zaliczkach mówi art. 131w Pzp. Jego treść jest następująca:

„1. Zamawiający może udzielić zaliczek na poczet wykonania zamówienia w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa, jeżeli:

1) możliwość taka została przewidziana w ogłoszeniu o zamówieniu lub w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, lub

2) wykonawca został wybrany w trybie negocjacji bez ogłoszenia albo zamówienia z wolnej ręki.

2. Zamawiający może udzielić zaliczek w przypadku udzielenia zamówienia w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa w trybie negocjacji bez ogłoszenia albo zamówienia z wolnej ręki, jeżeli:

1) wysokość jednorazowej zaliczki nie przekracza 25% wartości wynagrodzenia wykonawcy;

2) zasady udzielania zaliczek zostały określone w zaproszeniu do negocjacji i pozostaną niezmienne w toku realizacji umowy w sprawie zamówienia.

3. Przepisy art. 151a ust. 4-7 stosuje się odpowiednio”.

  Przepisy art. 151a ust. 4-7 mówią o możliwości udzielenia kolejnych zaliczek oraz ich zabezpieczeniu. W przypadku Pzp we wszystkich trybach zamówień, poza trybami negocjacji bez ogłoszenia i zamówień z wolnej ręki nie mamy ograniczenia wysokości zaliczki. Jeśli jednak postępowanie jest prowadzone w którymś z tych dwóch trybów, górna granica zaliczki to 25%.

  Przykład. W 2016 roku w ramach zamówienia na samoloty „małe” dla VIP podpisano umowę o wartości 440.566.300,8 PLN netto. Postępowanie to było prowadzone zgodnie z Pzp w procedurze otwartej. Od tego zamówienia zapłacono zaliczkę w wysokości 35% wartości, czyli 154,2 mln PLN. Natomiast w przypadku zakupu samolotów „średnich” dla VIP, podpisano umowę o wartości 523.644.900 USD netto. Postępowanie było prowadzone zgodnie z Pzp, ale w procedurze „z wolnej ręki”. Od tego zamówienia w ramach wydatków niewygasających zapłacono maksymalną dla tego trybu zaliczkę w wysokości 25%, czyli kwotę 130.911.225 USD tj. 519,7 mln PLN. Zaliczki udzielona na same samoloty dla VIP wyniosły więc razem prawie 674 mln PLN. Liczba umów zawartych zgodnie z Pzp w ubiegłym roku była jednak bardzo duża i trudno oszacować ile z tego tytułu wydano łączni na zaliczki. Z największych wartościowo umów zawartych w 2016 roku w wyniku przeprowadzonych postępowań zgodnych z Pzp (poza zakupem samolotów dla VIP), warto jeszcze przypomnieć zamówienia na pozyskanie: sprzętu optoelektronicznego (wartość 352,5 mln PLN brutto), karabinków Beryl i Mini Beryl (156 mln PLN), czy też pocisków powietrze-powietrze R-27R1 dla samolotów MiG-29 (157,3 mln PLN). Autor nie posiada jednak informacji co do występowania i wysokości zaliczek dla tych zamówień.

  Trzecia podstawa prawna do udzielanie zaliczek to zamówienia realizowane na podstawie umów międzyrządowych, w tym ze Stanami Zjednoczonymi w ramach trybu FMS (ang. Foreign Military Sales). Nie ma tu ograniczeń prawnych co do wysokości zaliczek, ale w przypadku procedury FMS są one wymagane przez stronę amerykańską. Zaliczki dla tego rodzaju zamówień są najczęściej wypłacana przez IU pod koniec roku w celu zapewnienia jak najwyższego poziomu wykonania dostępnego budżetu. Tak jest obecnie za rządu PiS i tak też było wcześniej, za rządu koalicji PO-PSL. Nie jest rzadkością, że dla zamówień w ramach FMS, znacząca część wartości zamówienia jest płacona z góry, zanim rozpoczną się pierwsze dostawy. W 2016 roku w trybie FMS zamówiono m.in. pociski rakietowe dla samolotów F-16: AGM-158B JASSM-ER, AIM-120C AMRAAM i AIM-9X Sidewinder. Wartość umowy na pociski JASSM-ER podana przez MON wynosiła 940 mln PLN, natomiast kwot kontraktów na dwa pozostałe typy pocisków nie ujawniono, ale można je szacować łącznie na ok. 700-900 mln PLN.  Nie można wykluczyć, że z tytułu tych zamówień, wartość udzielonych zaliczek była zbliżona do całkowitej ich wartości. Wiadomo jedynie, że na pociski AIM-120C AMRAAM wypłacono zaliczkę w wysokości 394 mln PLN, a na pociski AIM-9X Sidewinder 279 mln PLN. 

Zaliczki chwalebne czy naganne?

  Zacznijmy od opinii NIK. Reprezentujący tę instytucję Dyrektor Departamentu Obrony Narodowej Marek Zająkała stwierdził, że „wyniki kontroli nie dawały podstaw do wydania jednoznacznej oceny pozytywnej, jak również oceny negatywnej”, jednak w opinii Izby skontrolowane wydatki „zostały poniesione z zachowaniem zasad gospodarowania środkami publicznymi. Nie stwierdzono niecelowego i niegospodarnego wydatkowania środków publicznych”. Natomiast wzrost udzielonych i nierozliczonych w ostatnich latach zaliczek „wzbudza największy niepokój” NIK. Dyrektor Zająkała zwrócił uwagę, że choć zaliczki udzielono zgodnie z prawem, to „zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych, celem dokonywania wydatków jest uzyskiwanie najlepszych efektów rzeczowych z danych nakładów”. W mniemaniu NIK „ten cel nie został do końca osiągnięty”.

  Generał Sławomir Pączek przyznał, że „rzeczywiście zaliczki nie budują potencjału sił zbrojnych. To jest prawda. Natomiast nie ma innego mechanizmu, żeby finansować umowy wieloletnie, oprócz zaliczkowania, bo firmy nie są w stanie realizować tak skomplikowanych zamówień z własnych środków. Zaliczki były stosowane i są stosowane. Jedyne, co jest pozytywne w tej liście zaliczek […] jest to, że po pierwsze, podjęto decyzje o zakupie. To jest ważne, bo często ta decyzja długo trwa, jeśli chodzi o termin. A te decyzje zostały podjęte. […] większość sprzętu powinna trafić do wojska w najbliższych 3 latach. To jest pozytywna informacja”.  Generał poinformował także, że łączna liczba umów które zaliczkowano wynosi aż 120. Ich realizacja przewidziana jest głównie na lata 2018-2020, a w niewielu przypadkach także na lata 2021-2022.

  Podsekretarz stanu w MON Bartłomiej Grabski podkreślił, że wypłata zaliczek nastąpiła zgodnie z prawem.

  Wypłacone zaliczki jednoznacznie skrytykowali natomiast posłowie Platformy Obywatelskiej. Poseł Czesław Mroczek, były wiceminister ON odpowiedzialny w rządzie PO-PSL za proces modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP powiedział m.in. że „przy tym, co wydarzyło się w sprawie zaliczek przy realizacji tego budżetu, natychmiast powinna być wydana decyzja negatywna na temat jego realizacji. Przecież cały plan rzeczowy – jak rozumiem – został zrealizowany poprzez wypłacenie zaliczek za sprzęt, który będzie odebrany za 2, 3 albo 4 lata. Ten plan, z którego minister obrony narodowej cieszy się, że został zrealizowany, to plan wypłacenia wielkich zaliczek”. „W naszym przekonaniu mamy tutaj do czynienia z wyraźnym działaniem na szkodę – poważną szkodę finansową – Skarbu Państwa, budżetu państwa”. Jako uzasadnienie swojej tezy poseł Mroczek wskazał na utracone zyski dla budżetu państwa, gdyby kwotę udzielonych na 9 mld PLN zaliczek ulokowano „na jakiejkolwiek lokacie”.

  Podobnie uważa były minister obrony narodowej z PO, obecnie poseł Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem „na wykonaniu tego budżetu ciąży wielki nawis zaliczek na 9 mld PLN udzielonych przez Antoniego Macierewicza różnym firmom tylko po to, aby fikcyjnie, na papierze pokazać, że ten budżet został wykonany”.

  Co ciekawe, co do zasadności udzielania zaliczek nie mają wątpliwości byli i obecni eksperci odpowiedzialni za zakupy sprzętu wojskowego i uzbrojenia z którymi rozmawiał autor. Ich zdaniem, dyskusja o zaliczkach nie ma większego sensu. Istnieją one od wielu lat, zazwyczaj udzielane są tylko na część wartości przedmiotu zamówienia i dzięki nim MON mniej płaci za dostawy. W przypadku braku zaliczek firmy musiałyby zaciągać kredyty komercyjne na uruchomienie produkcji lub zakup surowców, podzespołów itp, a ich koszt byłby wliczany do ceny składanych ofert. Podkreślają także, że zdolności kredytowe polskiego przemysłu obronnego są ograniczone. Krytyczne oceny NIK w stosunku do udzielania zaliczek przez MON za rządów koalicji PO-PSL wynikały głównie z faktu, że były one udzielane na podstawie Decyzji Ministra ON, a nie ustawy. Problem ten został jednak uregulowany w 2015 roku po przyjęciu stosownych zmian do ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP. Wysokość udzielanych w danym roku zaliczek powinna być oceniana w odniesieniu do wartość wszystkich zawartych w tym roku umów.

  Konieczność wydatkowania zaliczek wynika także pośrednio z obecnego systemu rocznego rozliczania budżetu MON i harmonogramów przyznanego finansowania dla poszczególnych zadań realizowanych przez IU. Trudno się dziwić MON, że wykorzystuje wszystkie dostępne środki prawne do pełnej realizacji budżetu zaplanowanego na dany rok. Z punktu widzenia efektu, czyli pozyskania na potrzeby Sił Zbrojnych RP sprzętu wojskowego i uzbrojenia, niewykonanie dostępnego budżetu jest znacznie gorsze, niż udzielenie zaliczek. W pierwszym przypadku środki przepadają i brak jest realizacji efektów rzeczowych, natomiast w sytuacji udzielenia zaliczek przedmiot zamówienia zostanie dostarczony, tyle że z pewnym opóźnieniem. Warto także zauważyć, że zaliczki obniżają obciążenie budżetu IU w kolejnych latach, co pozwala na jego wydatkowanie na inne cele.

  Od kilku lat eksperci wskazują na potrzebę stworzenia mechanizmu zapewniającego zwiększenie elastyczności finansowania wieloletnich wydatków na modernizację techniczną Sił Zbrojnych RP, który mógłby spowodować istotne ograniczenie wysokość udzielanych zaliczek. Próbę taką podjęto w 2013 roku przyjmując uchwałę Nr 164 Rady Ministrów z dnia 17 września 2013 r.  w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w ramach programów operacyjnych”. Niestety, przyniosła ona odwrotny od zamierzeń skutek wprowadzając sztywne limity wydatków i obecnie trwają prace mające na celu jej uchylenie.

  Jednym z możliwych wariantów realizacji w/w celu, jest stworzenie na poziomie politycznym, zawartego w ustawie mechanizmu zapewniającego elastyczne finansowanie największych programów wieloletnich związanych z zakupem sprzętu wojskowego i uzbrojenia, łączącego możliwości jakie daje akredytywa oraz istniejący już dziś Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych. Mechanizm taki powinien umożliwiać wydzielenie budżetu na dany program uzbrojenia (np. Wisła) na dedykowanym rachunku powierniczym w banku (np. BGK), gdzie środki finansowe byłyby kumulowane i skąd w odpowiedniej chwili i wysokości byłyby wypłacane dla wykonawcy (w przewidzianych w umowie transzach i terminach). Zamawiający, IU mógłby na taki rachunek systematycznie, co roku przekazywać dostępne na dany program środki, które z punktu widzenia budżetu państwa byłyby traktowane jako wydatek i uznawane za wykonane, natomiast bank mógłby tymi (zgromadzonymi z różnych projektów) środkami obracać. Opisane rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę. Pozwoliłoby na uniknięcie w danym roku budżetowym nakładania się kilku dużych wydatków. Obecnie, opóźnienia związane z dostawami dla dużych (miliardowych) zamówień, w wyniku których płatność przesuwa się na kolejny rok, powoduje konieczność "odebrania" środków finansowych z innych zadań zaplanowanych na ten "kolejny rok", a w konsekwencji opóźnienie realizacji tych zadań. Przykładem może być tu zakup samolotów AJT. Niewykonana planowo w 2016 roku umowy skutkuje koniecznością znalezienia całkiem niemałych środków w 2017 roku, w którym pierwotnie na AJT planowano wydatkować znacznie niższe kwoty. Jeśli do czasu uruchomienia programu Wisła nie uda się zbudować podobnego do powyżej opisanego narzędzia, z uwagi na ogromną kwotę tego przedsięwzięcia do sfinansowania w najbliższych latach, ustalony w ramach FMS harmonogram płatności tylko z tytułu tego programu zapewni bezproblemowe wykonanie budżetu IU na poziomie bliskim 100%  przez kilka najbliższych lat.

  Na dziś niewiele wskazuje na to, aby poziom zaliczek udzielanych przez MON miał ulec obniżeniu. Jest wręcz przeciwnie. W dniu 30 czerwca br. Prezes Rady Ministrów przekazała do Sejmu RP projekt ustawy „o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy – Prawo zamówień publicznych” przewidujący, że wysokość zaliczek które mogą zostać udzielone wykonawcy na podstawie art. 12b zwiększy się z obecnych 25% do 33% wartości wynagrodzenia za dane zamówienie. W pierwotnej wersji projektu przygotowanego przez resort obrony poziom ten wynosił nawet 50%, ale na etapie prac legislacyjnych i uwag wniesionych przez Radę Ministrów został obniżony do 33%. Dodatkowo, w/w projekt zakłada, że zamawiający będzie mógł udzielić wykonawcy kolejnych zaliczek, jeśli wykaże on, „że zaangażował całość środków w zakresie wartości poprzednio udzielanych zaliczek”. Obecny warunek udzielenia kolejnych zaliczek jest bardziej restrykcyjny. Przewiduje, że jest to możliwe tylko w przypadku, kiedy wykonawca wykonał zamówienie w zakresie wartości poprzednio udzielanych zaliczek.

  Podsumowując, nierozliczone zaliczki są niekorzystne dla budżetu państwa, blokują środki które mogłyby zostać przeznaczone na inne cele nie przynosząc natychmiastowych efektów rzeczowych oraz co równie istotne, wpływają na wzrost deficytu budżetu państwa. Niepokojące jest to, że poziom nierozliczonych zaliczek rośnie szybciej niż wydatki IU, choć wynika to w dużej mierze ze wzrostu wartości zawieranych umów. Z drugiej strony zaliczki ułatwiają realizację zamówień, dają możliwość obniżenia wartości ofert i umożliwiają lepsze wykorzystanie budżetu MON przeznaczonego na zakup sprzętu wojskowego i uzbrojenia. Mimo, że zaliczki bezpośrednio nie budują potencjału Sił Zbrojnych RP, to jednak dzięki nim sprzęt i uzbrojenie po pewnym czasie trafia do polskiej armii, czego przykładem mogą być zamówione oraz zaliczkowane w 2016 roku, a częściowo dostarczone już w tym roku, 120 mm moździerze samobieżne Rak. Zmniejszenie wartości udzielanych zaliczek wydaje się mało prawdopodobne bez wprowadzenia dodatkowych mechanizmów zapewniających zwiększenie elastyczności finansowania programów wieloletnich przewidzianych do realizacji w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2022.

Tomasz Dmitruk




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Holenderskie okręty podwodne 1946-2014  - cz. II

Holenderskie okręty podwodne 1946-2014 - cz. II

W połowie lat siedemdziesiątych Koninklijke Marine utrzymywała w służbie sumie sześć okrętów podwodnych. Jednak cztery z nich były okrętami należąc...

więcej polecanych artykułów