Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-07-23 07:40:35

Nowa „biała księga obronności”, czyli australijskie manewry obronne

     Na początku maja bieżącego roku australijski Departament Obrony opublikował nową „białą księgę obronności” Wydarzenie to było pewnym zaskoczeniem, ponieważ dość powszechnie spodziewano się, że nowa biała księga zostanie opublikowana rok później (założono opracowanie księgi co 5 lat). Publikacja wspomnianego dokumentu pociągnęła za sobą ujawnienie szeregu informacji dotyczących programów kluczowych dla modernizacji australijskich sił zbrojnych.

   Przy okazji publikacja białej księgi obronności miała wyjaśnić co najmniej część wątpliwości związanych z najbardziej istotnymi programami modernizacji sił zbrojnych, które jeszcze w ostatnich dniach kwietnia poddawano dość szeroko zakrojonej dyskusji w mediach. Owa dyskusja prowadzona była zresztą nie tylko w mediach australijskich i nie tylko w mediach branżowych. Wątpliwości komentatorów w sporej mierze wiązały się zaś ze wcześniejszymi cięciami wydatków obronnych (5,5 mld AUD w przeciągu czterech lat). Te ostatnie, w ujęciu procentowym, zredukowano do najniższego poziomu od 1938 roku (1,56 % PKB, co pod kątem wartościowym i tak plasuje Australię w gronie 15 potentatów światowych). Samo zainteresowanie australijskimi wydatkami obronnymi i kształtem Australian Defence Force nie powinno z resztą dziwić, jeśli wziąć pod uwagę, wzrost militarnego potencjału co najmniej kilku istotnych graczy w regionie.


   Najnowsza australijska biała księga obronności uzupełnia dwie inne publikacje kluczowe dla określenia kierunków rozwoju tamtejszych sił zbrojnych. Mowa tu o Narodowej Strategii Bezpieczeństwa (National Security Strategy) oraz publikacji Australia in the Asian Century White Paper. Samą księgę uzupełniło szereg towarzyszących komunikatów i drobniejszych publikacji.

   Dla porządku należy również wspomnieć o tym, że od czasu opublikowania poprzedniej białej księgi obronności rozpoczęto, lub ukończono szereg programów kluczowych dla australijskich sił zbrojnych. Do służby wprowadzono m.in. samoloty F/A-18F (24 egzemplarze), dodatkowe 2 sztuki transporowców C-17, a także rozpoczęto prace przy niszczycielach typu Hobart, desantowcach typu Canberra oraz kontynuowano udział w programie JSF (dwie pierwsze maszyny F-35, dostarczone w ramach testów, mają zostać przekazane RAAF w 2014 roku). Zamówiono także 24 śmigłowce MH-60R i 10 samolotów transportowych C-27J. Realizowany jest program wdrożenia do służby 7 ciężkich śmigłowców transportowych CH-47F.

Strategia

   Ogólne założenia australijskiej strategii obronnej co prawda nie są zaskakujące, jednak wypada je dla porządku przypomnieć. Australijski rząd i Departament Obrony zapewniają w nich m.in., że dołożą wszelkich starań, aby Australian Defence Force dysponowały potencjałem na poziomie pozwalającym uznać ADF za jedną z poważniejszych sił militarnych w regionie. Ponadto akcentuje się samowystarczalność w dziedzinie obronności, aczkolwiek w przypadku agresji zdecydowanie silniejszego przeciwnika Australia może zwrócić się po pomoc sojuszników (Stany Zjednoczone). W praktyce można się domyślać, że chodzi o ewentualne zagrożenie ze strony Chińskiej Republiki Ludowej, choć oczywiście nie zostało to wyartykułowane wprost – w białej księdze pojawia się określenie „jedna z głównych sił”. Australijska biała księga obronności kładzie również nacisk na współpracę obronną w strefie Indo–Pacyficznej. Co prawda większość komentatorów widzi tu przede wszystkim pogłębienie współpracy amerykańsko–australijskiej, jednak nie można wykluczyć rozwoju np. współpracy japońsko-australijskiej czy pogłębienia współpracy z Singapurem (wypada przypomnieć fakt, że w Australii odbywa się częściowo szkolenie niektórych singapurskich jednostek wojskowych) lub Malezją (obecność RAAF w Malezji ma długą tradycję).

Ponadto, biała księga określa główne zadania australijskich sił zbrojnych, jako:

  • powstrzymanie i odparcie ewentualnych zbrojnych ataków na Australię;

  • udział w zapewnieniu stabilności i bezpieczeństwa w rejonie południowego Pacyfiku i Wschodniego Timoru;

  • udział w misjach zagranicznych na obszarze Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego, z priorytetowym traktowaniem tych w regionie Azji Południowo–Wschodniej.

  • udział w misjach zagranicznych mających przyczynić się do zapewnienia globalnego bezpieczeństwa.

   Biorąc pod uwagę znaczenie jakie dla Australii ma utrzymanie morskich szlaków komunikacyjnych prowadzących przez Ocean Indyjski oraz Pacyfik (np. z regionu Zatoki Perskiej pochodzi 20% ropy trafiającej do Australii), nie powinno dziwić, że szczególną wagę w strategii obronnej przypisano Royal Australian Navy oraz Royal Australian Air Force. Nie bez znaczenia jest tu również rozwój sił nawodnych i podwodnych, a także lotnictwa w kilku państwach regionu. Wystarczy wspomnieć zakupy 6 okrętów podwodnych projektu 636 przez Wietnam, 2 jednostek typu Scorpene przez Malezję (z analizowaną w ostatnim czasie możliwością nabycia kolejnych okrętów tego typu), 2 zmodernizowanych okrętów typu A17 przez Singapur (zakupione w Szwecji jednostki określane miejscowo jako Archer) czy op typu 209 przez Indonezję. Przede wszystkim zwróćmy jednak uwagę na ekspansję floty ChRL. W przypadku konieczności zabezpieczenia szlaków komunikacyjnych w białej księdze mowa nie tylko o akwenach położonych w bezpośredniej bliskości kontynentu, ale i szlaków oceanicznych.

Australia przykłada coraz większą rolę do oddziaływania militarnego nie tylko lokalnie, ale także w oddaleniu od macierzy. Dotyczy to zarówno floty, możliwości lotnictwa jak i pododdziałów wojsk lądowych. Na zdjęciu jeden z zaopatrzeniowców, HMAS Success.

   Australijska flota ma być zdolna nie tylko do ochrony własnych baz oraz macierzystego terytorium, ale także posiadać możliwość zabezpieczenia dowolnego akwenu i przeprowadzenia ataku w dowolnym wskazanym przez dowództwo miejscu. Przewiduje się również działanie na rzecz sił sojuszniczych. Według założeń białej księgi, RAN powinna przeciwdziałać zagrożeniu w jak największym oddaleniu od własnego terytorium.

   Ze względu na znaczenie RAN i RAAF dla bezpieczeństwa Australii, nie należy się dziwić, że do najszerzej komentowanych obszarów australijskiej białej księgi obronności należą te dotyczące obu wspomnianych rodzajów sił zbrojnych.

Royal Australian Navy

   Największe zainteresowanie w ostatnich tygodniach wydawał się budzić najbardziej kosztowny z australijskich programów obronnych, a więc program budowy przyszłych okrętów podwodnych. To na informacje jego dotyczące czekało większość komentatorów. W nowej białej księdze obronności podkreślono strategiczną wagę, jaką dla bezpieczeństwa Australii ma flota podwodna. Potwierdzono zamiar jej rozwoju, co przekłada się bezpośrednio na plan zakupu 12 konwencjonalnych okrętów podwodnych nowego typu, które zastąpią obecnie wykorzystywane op typu Collins. Te ostatnie nie cieszą się zresztą zbyt dobrą sławą i borykały się w przeszłości z wieloma problemami technicznymi, które w ostatnim czasie, według komunikatu, miały być przezwyciężone.

   Wzmianka o jednostkach konwencjonalnych jest tu o tyle istotna, że przez pewien czas spekulowano o możliwości rozważenia zakupu jednostek o napędzie jądrowym. Biała księga przerywa jednak ostatecznie te spekulacje. Program budowy okrętów podwodnych przyszłości ma być największym i najbardziej złożonym z programów zbrojeniowych przeprowadzonych i planowanych do tej pory w Australii. Gwoli przypomnienia należy zaznaczyć, że prace nad nim toczą się od pewnego czasu, a w 2012 roku australijski rząd przyznał 214 mln AUD na przeprowadzenie kolejnego etapu prac studialnych. Prace miały przynieść odpowiedź na pytania dotyczące wyboru odpowiedniej technologii i dokonania analizy dostępnych opcji. W tym samym czasie informowano także o rozważaniu czterech propozycji, czyli:

  • wyboru dostępnej konstrukcji z półki;

  • wyboru dostępnej konstrukcji z półki i dostosowanie jej do wymagań RAN w takich obszarach jak systemy dowodzenia i uzbrojenia;

  • rozwój konstrukcji opartej o typ Collins w celu opracowania projektu przewyższającego możliwości obecnie dostępnych op;

  • opracowanie zupełnie nowego projektu.

   Nowa biała księga obronności przyniosła informacje, według których australijski Departament Obrony, flota i konstruktorzy, skupić mają się na dwóch, najlepiej rokujących opcjach, tj. opracowaniu zupełnie nowego projektu lub też rozwojowego wariantu op typu Collins. Biorąc pod uwagą, że w połowie maja bieżącego roku zawarto porozumienie ze szwedzką firmą Kockums AB, autorką projektu op typu Collins, wydaje się, że nowe op faktycznie bazować będą na technologiach szwedzkich, w tym wspomnianych Collinsów. Nie można jednak wykluczyć, że wykorzystane zostaną również szwedzkie doświadczenia z prac nad nowymi okrętami typu A26. Równocześnie z publikacją białej księgi poinformowano o wyborze, już na wczesnym etapie prac nad nowymi okrętami podwodnymi, amerykańskich systemów zarządzania walką AN/BYG-1. Wskazanie, już na wczesnym etapie prac podstawowych systemów okrętowych, ma ułatwić m.in. projektowanie nowych jednostek (znane charakterystyki, także wymiarowe, wielu systemów). Już teraz zadecydowano także o utworzeniu Submarine Propulsion Energy Support and Integration Facility w Adelajdzie (choć nie będzie to jedyna lokalizacja, w której będzie ono funkcjonować). Wspomniane centrum ma zajmować się badaniami, produkcją, integracją oraz testami układu napędowego nowych jednostek. Wprost poinformowano także o zamiarze prowadzenia współpracy z instytucjami z USA, której przedmiotem będą badania nad bronią podwodną.

Duże znaczenie przywiązuje się do floty okrętów podwodnych, następców pokazanego na zdjęciu Collins'a ma być aż 12.

   Nowe okręty podwodne mają powstać w lokalnych stoczniach rozmieszczonych w południowej części Australii. Równocześnie poinformowano o zamiarze utrzymania w służbie 6 op typu Collins do czasu zastąpienia ich przez nowe jednostki. Nie było to takie oczywiste, biorąc pod uwagę liczne problemy trapiące okręty tego typu (napęd, systemy komputerowe). Zapowiedziano natomiast podjęcie prac mających na celu poprawę tej sytuacji, wdrożenie nowego systemu wsparcia logistycznego, poprawę serwisu i obsługi technicznej.  Zgodnie z pierwotnymi założeniami przewidywano, że ostatnie op typu Collins będą mogły pozostać w służbie do 2031 roku, a pierwsza z jednostek teoretycznie powinna być wycofana do 2024 roku, jednak, jak poinformowano, przeprowadzone analizy mają dowodzić, że jest możliwość przedłużenia ich eksploatacji o kolejne 7 lat.

   Aktualna australijska biała księga obronności wskazuje również na kluczową rolę, jaką odgrywać ma we wsparciu tamtejszej armii rodzimy przemysł zbrojeniowy. Tamtejszy rząd i DoD, w szczególności mają kłaść nacisk na stymulowaniem innowacyjności i ukierunkowywanie prac w zgodzie ze strategicznymi kierunkami polityki obronnej. Wspomina się również o współpracy w dziedzinie obronności z innymi partnerami z regionu. W tym przypadku nie sposób nie nawiązać ponownie do planów budowy następców okrętów podwodnych typu Collins. Od pewnego czasu spekuluje się bowiem, że Australia może nawiązać w tej dziedzinie współpracę także z Japonią, nie skrępowaną już tak ograniczeniami eksportowymi. Co prawda, w zasadzie wiadomo już, że Australijczycy skorzystają z technologii szwedzkich, jednak należy pamiętać, że wykorzystują je również Japończycy, instalujący na swych najnowszych op typu Sōryū moduły AIP z silnikami Stirlinga. Tak więc nie można wykluczyć tu pewnej współpracy.

   W białej księdze zapowiedziano także podjęcie szeregu kroków mających na celu wsparcie lokalnego przemysłu obronnego (m.in. stworzenie funduszy wspierających innowacje w dziedzinie obronności oraz systemu grantów o podobnym przeznaczeniu) oraz włączenia go w międzynarodowy łańcuch dostaw.

Mając na uwadze projekcję militarną, ale i interesy państwa (misje humanitarne) dzisiejsze floty nie mogą obejść się bez dużych wielozadaniowych jednostek desantowych. Na grafice przekrój australijskiego desantowca Canberra.

   Bez względu na ostateczny kształt przyszłych op Marynarki Wojennej Australii, plany resortu obrony dotyczące programu podwodnego natychmiast spotkały się z przychylną reakcją koncernu BAE Systems, do którego należą stocznie, w których powstawać mają następcy Collinsów. Koncern wydał zresztą w tej sprawie oświadczenie z zadowoleniem komentujące „pierwszy krok do budowy trwałego potencjału australijskiego przemysłu stoczniowego”. Przedstawiciele kierownictwa BAE Systems Australia zwrócili przy okazji uwagę na konieczność budowy następców tankowców HMAS Success oraz HMAS Sirius, a także na konieczność zaangażowania całego sektora stoczniowego przy realizacji programu morskiego, a to ze względu na przewidywany nakład prac. Wypowiedzi odnośnie jednostek zaopatrzeniowych pojawiły się zresztą w kontekście konieczności utrzymania zdolności pozyskanych w trakcie budowy okrętów desantowych typu Canberra (duża część prac prowadzona jednak w Hiszpanii), modernizacji fregat ANZAC (w szczególności systemów radarowych i montaż rodzimych radarów z antenami ze skanowaniem fazowym) oraz budowy niszczycieli przeciwlotniczych AWD (typ Hobart). Oczywiście koncern pozytywnie przyjął przyznanie dodatkowych prac przy realizacji programu AWD należącej do niego stoczni Williamstown Shipyard. Gwoli sprawiedliwości, warto jednak zauważyć, że w przypadku następców wspomnianych już tankowców/zaopatrzeniowców Succes i Sirius, rozważa się zarówno budowę nowych jednostek jak i dzierżawę już istniejących. Tym samym, akurat w tym przypadku, australijskie stocznie mogą zostać pominięte przy „podziale łupów”.

   Biała księga przyniosła również informacje o rozbudowie infrastruktury wykorzystywanej przez RAN. I tak, Fleet Base East (inaczej HMAS Kuttabul), czyli główna baza RAN na wschodnim wybrzeżu Australii (Garden Island w Sydney), poddana zostanie rozbudowie prowadzonej pod kątem przyjęcia dwóch okrętów desantowych typu Canberra oraz niszczycieli przeciwlotniczych typu Hobart. Podobna rozbudowa, choć prowadzona pod kątem przyjęcia nowych okrętów podwodnych i nowych fregat, dotknąć ma także drugą główną bazę RAN, Fleet Base West (HMAS Stirling, położoną na Garden Island w okolicy Perth). Fleet Base West ma zostać dostosowana także do wypełniania roli wysuniętej bazy dużych jednostek nawodnych, w tym przynajmniej jednego niszczyciela typu Hobart.

   Równocześnie poinformowano o zarzuceniu, w najbliższym czasie planu budowy drugiej dużej bazy morskiej na wschodnim wybrzeżu Australii. W krótkim terminie nie jest również przewidywane nabycie nowego poligonu w strefie przybrzeżnej. W obu przypadkach przyczyn należy upatrywać, co oznajmiono wprost, w kosztach takich przedsięwzięć (chociaż są one uzasadnione operacyjnie). Zostały one oszacowane na 6-9 mld AUD. Póki co zdecydowano się sięgnąć po nieco inne rozwiązanie i zapowiedziano, że przewiduje się umożliwienie desantowcom typu Canberra korzystanie z cywilnych portów w celu podejmowania wojsk bazujących w pobliżu Brisbane i Adelajdy. Rozpatruje się również, przystosowanie, w porozumieniu z Australian Customs and Border Protection Service, bazy w Broome do wypełniania roli wysuniętej bazy RAN. Uwzględniono również w planach modernizację istniejących poligonów. W długim terminie wciąż jednak rozważane jest utworzenie bazy na wschodnim wybrzeżu, w Brisbane, która mogłaby się stać domem dla desantowców typu Canberra oraz okrętów podwodnych. Rozważane jest także przystosowanie bazy Fleet Base West do obsługi jednostek amerykańskich. Przy okazji wspomnianych wcześniej następców fregat ANZAC należy zauważyć zaś, że ich następcy, nowe wielozadaniowe fregaty, mają posiadać większe możliwości ZOP. Do czasu ich wprowadzenia przewiduje się zaś dalszą modyfikację rakietowych systemów uzbrojenia oraz wyposażenia radioelektronicznego wciąż eksploatowanych fregat typu ANZAC. Prawdopodobne jest, że nowe australijskie fregaty zostaną zbudowane na bazie projektowanych aktualnie brytyjskich fregat typu 26, jednak ostateczne decyzje w tym przypadku zapadną dopiero około 2018 roku.

Fregata typu ANZAC, HMAS Perth, już z charakterystycznym nowym masztem, po zakończeniu modernizacji.

   Inne z rozwiązań tymczasowych dotyczy australijskich sił desantowych. Do czasu wprowadzenia do linii dwóch okrętów typu Canberra operacje desantowe RAN wspierać może jednostka brytyjskiego typu Bay, odkupiony w 2011 roku od Royal Navy (Royal Fleet Auxiliary) i wprowadzony do linii wiosną tego roku, HMAS Choules (ex-Largs Bay). Wspomagać misje humanitarne i wypełniać zadania transportowo–logistyczne do tego czasu będzie także patrolowiec ADV Ocean Shield. Jednak po osiągnięciu gotowości operacyjnej przez nowe desantowce, Ocean Shield trafić ma do Służby Celnej i Ochrony Granic (Australian Customs and Border Protection Service). Choules pozostanie zaś w dyspozycji RAN.

   Co ciekawe, w białej księdze uwzględniono także wcześniejsze zastąpienie stosunkowo młodych patrolowców typu Armidale nowymi jednostkami. W sporej mierze można to zapewne łączyć z planami utrzymania i rozwoju własnego przemysłu stoczniowego. Nowe okręty mają powstać według projektu obciążonego niewielkim ryzykiem, stąd też będą to okręty „z półki”. W dalszym horyzoncie czasowym przewiduje się jednak wprowadzenie do służby jednostek wielozadaniowych, zdolnych do wypełniania szerszej gamy zadań. Docelowo patrolowce, zdecydowanie większe, bo o wyporności około 2000 ton, mają przejąć zadania okrętów przeciwminowych, hydrograficznych i rozpoznawczych. W najbliższej przyszłości nie przewiduje się więc wprowadzenia do linii nowych jednostek przeciwminowych czy też hydrograficznych. Przewidziano natomiast działania na rzecz poprawy zaopatrzenia w paliwo i amunicję w bazach na północy Australii, a także usprawnienie szeroko rozumianej logistyki.

Royal Australian Air Force

   Jedną z bardziej istotnych informacji, jaką przekazano przy okazji publikacji białej księgi stała się wiadomość o zamiarze zarzucenia planu przebudowy 12 z 24 zakupionych wcześniej samolotów F/A-18F Super Hornet do standardu EA-18G. Równocześnie poinformowano jednak… o planie zakupu 12 fabrycznie nowych Growlerów. Transakcja ta, wraz z dostawami samolotów KC-30A, ma przyczynić się do utrzymania zdolności bojowych RAAF, tak jeśli chodzi o obronę powietrzną Australii, kontrolę podejść, a przede wszystkim zapewni nowe możliwości jeśli chodzi o prowadzenie walki radioelektronicznej i realizację uderzeń na cele naziemne ewentualnego przeciwnika. Przy czym zaznaczono, że uderzenia RAAF mogą być wspierane przez działania sił specjalnych odpowiedzialnych na przykład za wskazywanie celów. Przy okazji nadmieniono również, że kwestia zakupu ewentualnych następców Super Hornetów nie zostanie podjęta przed 2030 rokiem.

   Nie powinno być to zresztą zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że już w chwili zakupu pierwszych 24 F/A-18E/F, wbrew twierdzeniom o ich pomostowym charakterze wiadomo było, że staną się one czymś więcej niż tylko pośrednim etapem do czasu wprowadzenia opóźnionych F-35 Lightning II. Wypada tu choćby wspomnieć kontrowersje związane z przedwczesnym, zdaniem wielu, wycofaniem F-111 i ograniczeniem w wyniku tego decyzji możliwości uderzeniowych i rozpoznawczych australijskich sił powietrznych. Równocześnie w białej księdze obronności podtrzymano zamiar wprowadzenia do operacyjnej służby, począwszy od około 2020 roku samolotów F-35A. Mają stać się one podstawowym orężem eksploatowanym przez jednostki dziś wciąż eksploatujące operacyjnie samoloty F/A-18A/B. Trudno nie oprzeć się do wrażeniu, że wszystkie wymienione tu opcje zostały dobrane w pewnej mierze pod kątem kompatybilności ze sprzętem najważniejszego sojusznika Australii, czyli Stanów Zjednoczonych.

Zakupione samoloty F/A-18F Super Hornet uzupełnią planowane do zakupu F-35.

   Z punktu widzenia przyszłości RAAF za istotne należy uznać także informacje dotyczące modernizacji baz Tindal oraz Learmonth, mających wspierać operacje samolotów tankujących KC-30 oraz instalacji lotniskowych na Wyspach Kokosowych. Te ostatnie prace mają być prowadzone z myślą o planowanych zakupach morskich samolotów patrolowych i ZOP P-8A Poseidon. Dzięki modernizacji z bazy na Wyspach Kokosowych, z pewnymi ograniczeniami, korzystać będą mogły także KC-30. Z zamiarem wsparcia operacji tych ostatnich zmodernizowane mają zostać także bazy Darwin, Edinburgh, Pearce oraz Townsville (trzy ostatnie mają być także gotowe do nieograniczonego wsparcia operacji P-8A). W końcu, pod kątem eksploatacji F-35, zmodernizowane zostaną bazy Darwin, Tindal, Williamtown, Amberley, Edinburgh, Townsville, Learmonth, Curtin i Scherger. Przy okazji informacji o modernizacji baz Tindal i Darwin wspomniano także o rozważeniu ich dalszej rozbudowy, rozpatrywanej w kontekście pogłębienia współpracy z USA.

   Co prawda w białej księdze podjęto także temat bezzałogowych statków powietrznych (jak i zresztą bezzałogowców innych kategorii), jednak mimo znaczenia im przypisanego, poświęcono temu rodzajowi sprzętu wojskowego stosunkowo mało miejsca.

Plan Beersheba, czyli restrukturyzacja australijskich wojsk lądowych

   Australijska biała księga obronności podkreśla także wagę Planu Beersheba, którego celem jest reorganizacja wojsk lądowych. W następstwie realizacji wspomnianego planu, utworzone mają być trzy wielozadaniowe brygady zdolne do stawienia czoła przyszłym zagrożeniom. Mają one stacjonować w Townsville, Brisbane oraz Darwin w północnej i północno–zachodniej części Australii. W skład każdej z brygad wchodzić mają komponenty pancerne, artylerii (trzy pułki, w praktyce dywizjony haubic M777A2 kalibru 155 mm), łączności, inżynieryjne, piechoty oraz logistyczne. Reorganizacja ma umożliwić bardziej efektywne prowadzenie ćwiczeń w Australii oraz usprawnić mobilność (także strategiczną) wojsk. Działania wspomnianych trzech wielozadaniowych brygad mają być wspierane przez kolejne trzy brygady wsparcia tworzone na bazie na 6. (wsparcie bojowe, rozpoznanie, wywiad, wskazywanie celów i rozpoznanie), 16. (lotnicze zabezpieczenie operacji) i 17. (wsparcie bojowe) Brygad australijskich wojsk lądowych. Dodatkowo każda z wielozadaniowych brygad manewrowych ma otrzymywać wsparcie dwóch rezerwowych brygad z 2. Dywizji. Restrukturyzacji mają zostać poddane także same oddziały rezerwowe.

   Z realizacją planu Planu Beersheba związane jest również spodziewane niebawem wprowadzenie do służby dwóch okrętów desantowych – doków typu Canberra. Mają one zwiększyć możliwości ADF jeśli chodzi o projekcję siły, czas reakcji i przerzut wojsk w odpowiedzi na różnego rodzaju zagrożenia. Zgodnie z założeniami planu, 2. batalion Royal Australian Regiment (2. RAR) bazujący w Townsville, ma stać się kluczowym australijskim elementem sił amfibijnych, przeznaczonym do udziału w operacjach humanitarnych.

   Zmiany dotknąć mają również australijskie jednostki pancerne. Aktualnie istniejące oddziały mają zostać przeformowane w pułki kawalerii pancernej, które działać będą w ramach nowoformowanych „wielozadaniowych brygad bojowych”. Planowane zmiany doprowadzą oczywiście do przesunięć sprzętu między jednostkami. Kołowe transportery opancerzone ASLAV (odmiana LAV-25) oraz gąsienicowe transportery M113AS4 mają stać się integralnymi elementami trzech nowych brygad. Wspomniane wozy zostaną w przyszłości zastąpione przez nowe pojazdy wybrane w ramach programu Project Land 400. Wciąż trwają natomiast próby mające dać odpowiedź na pytanie o optymalne rozdysponowanie australijskich czołgów M1A1 Abrams.

Wsparcie trzem brygadom wielozadaniowym zapewni taka sama liczba pułków (dywizjonów) artylerii z haubicami M777A2 kalibru 155 mm.

   Mniej efektowna, acz nie mniej niezbędna, ma być również modernizacja parku samochodowego wojsk lądowych. W ramach programu Project Land 121 Phase 3B mają zostać zrealizowane zakupy i wymiana samochodów ciężarowych średniej i dużej ładowności, ciągników siodłowych (zarówno opancerzonych jak i nie) oraz towarzyszącego im wyposażenia. Zakupione pojazdy będą wykorzystane nie tylko w celach logistyczno – transportowe, ale także, jako platformy bazowe pod różnego rodzaju systemy uzbrojenia i wsparcia. Łącznie, w ramach Project Land 121 Phase 3B, zakupionych ma zostać 2700 pojazdów. Zakupy mają zostać przeprowadzone z uwzględnieniem znacznego stopnia wspólnych komponentów. Nowe samochody powinny charakteryzować się także większym poziomem bezpieczeństwa i ładownością od generacji dziś posiadanych. Zostaną również wpięte w systemy wymiany informacji i dowodzenia. Przewiduje się także zakup systemów samozaładowczych. Dostawcami mają stać się Rheinmetall MAN Military Vehicles Australia oraz Haulmark Trailers Australia. Wiążące decyzje powinny zapaść wkrótce.

  Już wcześniej rozpoczęto natomiast realizację Project Land 121 3A, w ramach którego zakupione miały zostać pojazdy o mniejszej ładowności, w tym samochody ciężarowe w układzie 6x6 i ciągniki siodłowe. Dodatkowe 1000 sztuk ciągników siodłowych oraz samochodów średniej i dużej ładowności może zostać zakupionych w ramach programu LAND 121 Phase 5B.

   W związku z pozytywnymi ocenami opancerzonych pojazdów typ Bushmaster zadecydowano także o nabyciu kolejnych transporterów tego typu, a także wyposażeniu we wspomniane wozy części jednostek rezerwowych.

Podsumowanie

   Trudno nie zauważyć, że zakres przewidywanych aktualnie do wprowadzenia zmian, modernizacji oraz inwestycji sprzętowych i inwestycji w infrastrukturę wydaje się być bardzo znaczący i wymagać będzie istotnych nakładów finansowych. Stąd nie dziwi, że autorzy australijskiej białej księgi postulują również wzrost wydatków obronnych, w ujęciu procentowym, do poziomu 2 % PKB. Trudno jednak dziś powiedzieć na ile jest to realne – zależy bowiem od sytuacji międzynarodowej, gospodarki czy konsekwencji decydentów. Nie dziwi więc, że wciąż pojawiają się opinie wątpiących w możliwość realizacji wszystkich zaplanowanych programów. Na ile są to wątpliwości słuszne, jak zwykle pokaże czas.

 

 

RAN AD 1992

RAN AD 2012

RAN AD 2030

Okręty podwodne

5 op typu Oberon

6 op typu Collins

12 op nowego typu

Niszczyciele

3 niszczyciele typu Perth

-

3 niszczyciele typu Hobart (AWD)

Fregaty i eskortowce

3 fregaty typu River

8 fregat typu ANZAC

8 fregat nowego typu

5 fregat typu Adelaide

4 fregaty typu Adelaide

 

Okręty patrolowe

13 małych patrolowców typu Fremantle

14 małych patrolowców typu Armidale

20 dużych wielozadaniowych patrolowców oceanicznych

Trałowce i niszczyciele min

2 trałowce typu Bay

6 trałowców typu Huron

-

Jednostki hydrograficzne

Okręt hydrograficzny Flinders

2 okręty hydrograficzne typu Leeuwin

-

Okręt hydrograficzny Moresby

4 kutry Paluma

-

4 kutry typu Paluma

-

 

-

Jednostki desantowe i pomocnicze

Okręt transportowo-szkolny Jervis Bay*

Okręt desantowy Choules

2 okręty desantowe typu Canberra

Zaopatrzeniowiec floty Success

Zaopatrzeniowiec floty Success

2 zaopatrzeniowce floty

Desantowiec Tobruk

Zaopatrzeniowiec floty Sirius

 

Zaopatrzeniowiec floty Westralia

Desantowiec Tobruk

 

3 kutry desantowe Balikpapan

6 kutrów desantowych Balikpapan

6 kutrów desantowych

Tabela na podstawie: Future Submarine Industry Skillplan – A Plan for the Naval Shipbuilding Industry, www.defence.gov.au/dmo/publicat i o n s / f s i s p . c f m

* Zmodyfikowana cywilna jednostka roll-on/roll-off, w 1994 roku wycofana i sprzedana cywilnemu armatorowi.

Zdjęcia: RAN, RAAF, Australian Army

Michał Gajzler




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Ogniem na wprost! Haubice 155 mm w bezpośredniej walce

Ogniem na wprost! Haubice 155 mm w bezpośredniej walce

W artykułach przedstawiających możliwości i kierunki rozwoju samobieżnej artylerii lufowej, przede wszystkim kalibru 155 mm, zwraca się szczególną ...

więcej polecanych artykułów