Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-02-11 17:27:41

Budżet amerykańskich sił zbrojnych na FY2016

     2 stycznia bieżącego roku prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama przedstawił opiewającą na 4 biliony USD propozycję budżetu na rok fiskalny 2016 (FY2016). Jednym z jego ważniejszych elementów, zwykle zresztą budzących wiele kontrowersji, jest część poświęcona finansom amerykańskiego Departamentu Obrony (Department od Defense). Zgodnie z zapisami wspomnianego projektu, do dyspozycji Pentagonu pozostawione miałoby zostać łącznie 585,2 mld USD. Z tej kwoty 50,9 mld miałoby przypadać na tzw. Overseas Contingency Operations (OCO), czyli ogólnie rzecz ujmując budżet ekspedycyjny. Pozostałe środki, tj. 534,3 mld USD, miałyby pochodzić z bazowego budżetu DoD. Dla porównania bazowa kwota budżetu DoD w latach FY2013-15 kształtowała się na poziomie 495-496 mld USD rocznie.

  Zgodnie z projektem budżetu wydatki obronne w FY2016 miałyby stanowić 3,1 % amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto. Byłoby to zarazem 14,3% wszystkich wydatków z federalnego budżetu planowanych na ten rok. Bazowa kwota budżetu DoD, w przypadku zatwierdzenia w niezmienionej postaci, byłaby o 38 mld USD wyższa niż w przypadku poprzedniego roku budżetowego. Dla odmiany, o 21 % niższy miałby być budżet ekspedycyjny. Jednocześnie byłby on najniższy od FY2002. Oszczędności są w tym przypadku wprowadzone, pomimo nasilenia operacji przeciw Państwu Islamskiemu, dzięki ograniczeniu amerykańskiego zaangażowania w Afganistanie.

  Co istotne, przedstawiona propozycja budżetu DoD na rok fiskalny 2016 zakłada znaczący, bo o 15%, wzrost nakładów na nowe systemy uzbrojenia. Pozostaje to w zgodnie z jednym z podstawowych założeń budżetu armii, jakim jest położenie nacisku na modernizację techniczną sił zbrojnych. Pentagon miałby dysponować kwotą 107,7 mld USD przeznaczonych na ten cel. Z tej sumy 48,8 mld USD miałoby zostać przyznanych a zakup maszyn latających, 25,6 mld USD na budownictwo okrętowe zaś 8,2 mld USD i 11,9 mld USD odpowiednio na zakupy systemów lądowych i pocisków rakietowych oraz innej amunicji.

  Z pozostałych środków przewidzianych w budżecie Departamentu Obrony 136,7 mld USD pochłonąć miałyby ogólnie rozumiane uposażenia personelu wojskowego, zaś 209, 8 mld USD miałoby zostać przeznaczone na działania operacyjne sił zbrojnych oraz utrzymanie sprzętu. Na prace badawczo–rozwojowe oraz testy nowego wyposażenia w sumie przeznaczono 69,8 mld USD, natomiast 8,4 mld USD miałyby pochłonąć inwestycje budowlane. Pozostała kwota miałaby zostać przeznaczona na inne cele.

  Z bazowej kwoty budżetu, US Army powinna dostać ma 126,5 mld USD (wzrost o 7% w stosunku do budżetu na FY2015), US Navy – 161 mld USD (wzrost o 11,8%), zaś USAF – 152,9 mld USD (wzrost o 16%). Pozostałe środki, czyli około 94 mld USD, miałyby zostać przeznczone na potrzeby „ogólnowojskowe”. Ten ostatni zbiór uwzględnia tak różne elementy, jak środki na program opieki zdrowotnej, środki przeznaczone na Dowództwo Operacji Specjalnych (USSOCOM), funkcjonowanie agencji wywiadowczych, czy budżet Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA) etc.

  Łączna liczebność aktywnych żołnierzy amerykańskich sił zbrojnych miałaby sięgnąć 1,3 mln, dalsze 811 tys. miałoby służyć zaś w formacjach rezerwowych. Siły zbrojne miałyby także zatrudniać 773 tys. pracowników cywilnych. Propozycja budżetu uwzględnia także 1,3% podwyżki wynagrodzeń dla personelu wojskowego (0,3% więcej niż przewidywano to rok temu).

Porównanie liczebności poszczególnych rodzajów amerykańskich sił zbrojnych w latach budżetowych 2014-2017:

  FY2014 FY2015 FY2016
US Army [tys.] 508,2 490 475
US Navy [tys.] 325,6 323,6 329,2
USMC [tys.] 188,1 184,1 184
USAF [tys.] 316,3 313 317
Łącznie [tys.] 1338,2 1310,7 1305,2

  Choć założenia budżetu Departamentu Obrony podtrzymują reorientację uwagi USA na obszar Azji i Pacyfiku, to jednocześnie akcentują wyraźnie podtrzymanie zaangażowania w Europie i na Bliskim Wschodzie. W oficjalnych wywiadach przedstawiciele Pentagonu wskazywali m.in. na wzrost zagrożenia spowodowany agresywną postawą Federacji Rosyjskiej – patrz wypowiedź Podsekretarza Obrony Mike’a McCord’a dla DoD News. Wprost akcentowana jest także konieczność zwalczania ekstremistów (w domyśle islamskich).

Porównanie liczebności poszczególnych komponentów rezerwowych amerykańskich sił zbrojnych w latach budżetowych 2014-2017:

  FY2014 FY2015 FY2016 FY2017
Army Reserve [tys.] 195,5 198 198 195
Navy Reserve (tys.] 59,3 57,3 57,4 58
Marine Corps Reserve (tys.] 39,5 39,2 38,9 38,5
Air Force Reserve [tys.] 69,8 67,1 69,2 66,8
Army National Guard [tys.] 354,1 350,2 342 335
Air National Guard [tys.] 106,4 105 105,5 104,2
Łącznie [tys.] 824,6 816,8 811 797,5

  Równocześnie środki przewidziane w budżecie miałyby pozwolić na pełne przywrócenie gotowości wojsk lądowych, marynarki wojennej i piechoty morskiej do 2020 roku. Dłużej miałoby potrwać odzyskanie pełni możliwości przez USAF, co jest przewidywane na 2023 rok (do tego czasu pełną gotowość miałoby osiągnąć 80 % sił USAF), a to ze względu na obciążenie aktualnymi zadaniami. Departament Obrony zakłada utrzymanie w służbie w FY2016 96 sztuk operacyjnych bombowców strategicznych (z ogólnej liczby 154 sztuk), 450 międzykontynentalnych pocisków balistycznych Minuteman III, 49 operacyjnych dywizjonów myśliwskich, 54 brygadowych zespołów bojowych - Army Brigade Combat Teams (BCT), a także 304 jednostek nawodnych i podwodnych, w tym 11 lotniskowców i 14 okrętów podwodnych nosicieli pocisków balistycznych.

  Departament obrony podtrzymał chęć realizacji kilku najbardziej kontrowersyjnych, z punktu widzenia części Kongresu, planów, takich jak przegląd baz na terenie USA (zmierzający de facto do ograniczenia ich liczebności), wycofanie samolotów bliskiego wsparcia A-10C Thunderbolt II z aktywnych jednostek USAF, czy stopniowej modernizacji krążowników typu Ticonderoga (choć w nieco zmienionej formie). Podtrzymano także plany restrukturyzacji lotnictwa US Army.

US Army

  Zgodnie z propozycją budżetu liczebność wojsk lądowych miałaby zostać określona na poziomie 475 tys. „aktywnych” żołnierzy, nie licząc komponentu rezerwowego i Gwardii Narodowej. US Army miałaby stracić tym samym 11900 osób spośród swego dotychczasowego personelu. Największy procent budżetu US Army, 45% pochłonąć mają koszty osobowe. Dopiero na kolejnych miejscach znaleźć miałyby się koszty bieżących operacji oraz utrzymania sprzętu, a następnie koszty zamówień nowego wyposażenia oraz prace badawczo-rozwojowe.

Modernizacja armatohaubic M109 w ramach programu PIM (Paladin Integrated Management) jest bardzo istotna dla US Army. W projekcie budżetu na rok fiskalny 2016 przewidziano środki na zakup 30 zmodernizowanych wozów. Fot. BAE Systems.

   W projekcie budżetu założono przyjęcie finansowania planu ćwiczeń i szkoleń mających pozwolić siłom lądowym odzyskać do FY2020 pełną gotowość bojową jednostek, która ucierpiała w wyniku sekwestracji. W przypadku powrotu do limitów budżetowych ustalonych w Budget Control Act 2011 liczebność aktywnego personelu US Army musiałaby zostać zredukowana do 420 tys. oraz 315 tys. w formacjach rezerwowych. W przypadku obcięcia funduszy zgodnie z Budget Control Act wydatki modernizacyjne US Army musiałyby zostać zredukowane o 12%, co w efekcie przyniosłoby poważne następstwa jeśli chodzi o gotowość bojowa brygad.

  W sumie US Army miałaby dysponować 147,1 mld USD, z czego 127 mld USD miałoby zostać uwzględnione w podstawowym budżecie, zaś pozostałe środki pochodziłyby z „budżetu ekspedycyjnego”. Wśród projektów określonych jako priorytetowe dla US Army znaleźć miałyby się m.in realizacja programu Armored Multi-Purpose Vehicle (AMPV), czyli następcy leciwego M113. Środki na ostateczne prace nad końcową konfiguracją projektu oraz integrację systemów prototypu uwzględniono właśnie w projekcie budżetu na FY2016. Na ten cel przyznano 230 mln USD. Podobnie traktowany jest program Paladin Integrated Management (PIM), czyli modernizacja armatohaubic M109. W tym jednak przypadku przewidziano już jednak zakup 30 zmodernizowanych wozów.

  Wojska lądowe miałyby otrzymać także 308 mln USD na zakup 450 egzemplarzy wozów Joint Light Tactical Vehicle (JLTV). To oznaczałoby jednak dopiero początek zamówień, bowiem docelowo przewiduje się zakup łącznie sumie 49 tys. sztuk JLTV, dalsze 5500 miałoby zostać zamówionych dla USMC.

  W ramach budżetu sfinansowana miałaby zostać również akwizycja zmodernizowanych Strykerów (modernizacja 62 egzemplarzy do standardu charakteryzującego się zwiększoną odpornością na wybuchy min pod dnem kadłuba) oraz modernizacja bwp M2 Bradley dla czterech BCT (łącznie 225 mln USD). Kolejne 368 mln USD miałaby natomiast pochłonąć modernizacja czołgów podstawowych M1A2 Abrams dla dwóch BCT (instalacja zdalnie sterowanych stanowisk strzeleckich oraz systemów Ammunition Data Link). Ten punkt propozycji budżetu zapewne powinien spotkać się ze zrozumieniem w Kongresie, biorąc pod uwagę wcześniejsze obawy los zakładów General Dynamics w Limie. Owocowały one przyznawaniem dodatkowych kontraktów na modernizację Abramsów we wcześniejszych latach. W 2017 roku w zakładach w Limie powinny rozpocząć się prace nad modernizacją Abramsów w ramach programu ECP 1A.

Jednym z najważniejszych i zarazem najbardziej kosztownych programów US Army pozostaje modernizacja floty śmigłowców. Jednym z jej elementów jest modernizacja śmigłowców AH-64 do wersji E. Program modernizacji floty śmigłowców US Army budzi również bardzo duże kontrowersje, a to ze względu na planowane przesunięcia śmigłowców UH-60 oraz AH-64 między jednostkami US Army oraz Army National Guard, a także plany wycofania śmigłowców OH-58 oraz TH-67. Fot. Boeing.

   Kontynuowane miałyby być także zakupy pojazdów logistycznych. W projekcie budżetu zarezerwowano m.in. środki na zakup 273 ciężarówek Family of Heavy Tactical Vehicles (FHTV) oraz 166 wozów Family of Medium Tactical Vehicles (FMTV), przy czym beneficjentem tych zamówień miałaby być firma Oshkosh Corporation. Znaczne środki miałyby zostać przeznaczone także na modernizację systemów dowodzenia, łączności i wymiany danych. W sumie, wliczając wydatki na prace B+R, oraz zakupy części zamiennych i serwis miałoby to być 866,1 mln USD.

  Największe wydatki sprzętowe US Army miałyby wiązać się jednak z wymianą parku latającego. Modernizacja floty śmigłowców US Army ma pochłonąć aż 4,5 mld USD. Na FY2016 przewidziano zakupy 94 śmigłowców UH-60M Black Hawk, 65 bojowych AH-64E (przebudowanych z AH-64D) oraz 39 CH-47 Chinook. Zmniejszeniu miałyby ulec zakupy śmigłowców UH-72 Lakota (z 55 w FY2015 do 28 w FY2016). W budżecie uwzględniono także dalsze środki na kontynuację prac nad modernizacją śmigłowców UH-60L.

  O 17 egzemplarzy miałaby się zaś zwiększyć flota bezzałogowców (BSP) Grey Eagle. Co ciekawe, o ile zakup 15 MQ-1C uwzględniono w bazowym budżecie, o tyle dwa kolejne miałyby zostać zakupione ze środków przyznanych w budżecie ekspedycyjnym. Łącznie zakup 17 BSP miałby pochłonąć 383,1 mln USD. Przy okazji warto zauważyć, że lotnictwo US Army miałoby w ramach budżetu na FY2016 utrzymywać 16 patroli Combat Air Patrol (CAP) prowadzonych przez MQ-1C Grey Eagle.

  W budżecie na FY2016 miałyby znaleźć się także środki na zakup 30 pocisków Terminal High Altitude Area Defense (THAAD) oraz prace nad rakietą THAAD Extended Range. Projekt przewiduje także wydzielenie środków na zakup 80 pocisków Patriot PAC-3 MSE oraz wsparcie izraelskich systemów Iron Dome, Arrow i David’s Sling.

Siły powietrzne

  W sumie, w roku budżetowym 2016 USAF miałoby dysponować 167,3 mld USD, wliczając w to środki pochodzące z budżetu OCO. Łączna ilość personelu USAF, Air National Guard (ANG) oraz Air Force Reserve (AFR) według prezydenckiego projektu budżetu miałaby sięgnąć 491700 osób, czyli o 6620 więcej niż w budżecie na FY2015. Personel AFR miałby zwiększyć swą liczebność o 2100 osób, co związane jest z wcześniejszymi przesunięciami sprzętu (dotyczy to np. F-16 czy C-17) oraz zadań. Liczebność personelu samych sił powietrznych oceniono zaś na 317 tys. osób, co jest równoznaczne ze wzrostem liczby personelu USAF. Jednymi z głównych beneficjentów takiej sytuacji mają być jednostki wykorzystujące międzykontynentalne pociski balistyczne. Ich szeregi miałoby zasilić dodatkowe 900 osób. Ponadto 400 osób miałoby zasilić szeregi jednostek wykorzystujących BSP MQ-9 Reaper. W tym ostatnim przypadku wynika to tak z planowanych zakupów kolejnych maszyn tego typu, jak i konieczności uzupełnienia niedoborów operatorów BSP. USAF planują także zasilić szeregi (grupa 200 osób) specjalistów zajmujących się wojną cybernetyczną. Pozostała część dodatkowego personelu USAF ma wesprzeć różnego rodzaju programy szkoleniowe USAF (1900 osób), a także przyczynić się do zwiększenia gotowości F-15C (600 osób).

Zaognienie sytuacji w Europie doprowadziło do zmiany planów dotyczacych redukcji samolotów F-15C/D stacjonujących w bazie w Lakenheath. Fot. Staff Sgt. Stephanie Mancha/USAF.

   Warto zauważyć, że w propozycji budżetu na rok 2016 nastąpiła zmian struktury wydatków USAF rozpatrywanych z punktu widzenia stadium rozwoju systemów uzbrojenia. Przy jednoczesnym wzroście środków przewidzianych na maszyny stricte bojowe (z 3,9 mld USD w FY2015 do 5,7 mld USD w FY2016), odnotowano bowiem zmniejszenie środków przeznaczonych na modernizację starszych systemów uzbrojenia (z 2,8 mld USD w FY2015 do 2,4 mld USD w FY2016). Równocześnie w propozycji budżetu można zauważyć wzrost pozycji związanych z flotą transportową USAF (wzrost z 2,9 mld USD do 4,6 mld USD).

  Propozycja budżetu przewiduje przyznanie 10,6 mld USD na zakup 57 egzemplarzy samolotów F-35 z czego 44 F-35A to maszyny przeznaczone dla USAF. Pozostałe maszyny miałyby zostać dostarczone w wariantach: F-35B – 9 egzemplarzy oraz F35C – cztery egzemplarze, przeznaczonych dla USMC i US Navy. Dla porównania w budżecie na FY2015 uwzględniono zakup w sumie 38 F-35 za 8,6 mld USD. Dalsze 3 mld USD w FY2016 miałyby zostać przyznane na realizację programu KC-46. Mowa w tym przypadku o funduszach na 12 egzemplarzy Pegasusów. Równocześnie wciąż trwa finansowanie prac badawczo-rozwojowych nad KC-46. Na ten cel w FY2016 ma zostać przeznaczonych 602 mln USD. Początek służby operacyjnej KC-46 planowany jest na 2017 rok (pierwsze siedem tankowców zamówiono w FY2015). W sumie planowane jest zamówienie 179 KC-46, z czego 70 miałoby zostać zamówione do 2020 roku włącznie.

  Dalsze 821 mln USD przewidziano na zakup kolejnych 29 maszyn MQ-9 Reaper oraz 10 stacji kontroli naziemnej oraz wyposażenia dodatkowego (części zamienne etc.). Środki uwzględnione w projekcie miałyby pozwolić również na zakup 14 samolotów transportowych C-130J Super Hercules, 8 MC-130J Commando II oraz 5 HC-130J Combat King II.

  Mniej znaczące pozycje, choć nie mniej ważne, dotyczą środków przewidzianych na modyfikacje samolotów F-22 Raptor. W tym przypadku mowa o wdrażaniu Increment 3.1, co związane jest ze zwiększeniem możliwości ataków na cele naziemne poprzez dodanie trybów mapowania powierzchni ziemi przez radar AN/APG-77 oraz zwiększenie jego możliwości pod kątem trybów walki radioelektronicznej oraz integrację z samolotem bomb GBU-39 SDB-I. Również w FY2016 miałyby zostać przyznane środki na dalsze prace nad kolejnym stadium modernizacji w ramach Increment 3.2B. Środki wydzielone w projekcie budżetu miałyby pozwolić także na modernizacja systemów łączności oraz walki radioelektronicznej bombowców strategicznych B-2A Spirit, modernizację bombowców strategicznych B-1B Lancer (miałyby otrzymać m.in. nowe systemy wymiany danych oraz systemy diagnostyczne) oraz samolotów wczesnego ostrzegania E-3 Sentry. W projekcie uwzględniono także modernizację środków łączności (system CONECT) bombowców strategicznych B-52H Stratofortess. W przypadku tych ostatnich modyfikacjom poddane miałyby być także, w celu dostosowania do przenoszenia amunicji inteligentnej, komory bombowe, a także podskrzydłowe węzły podwieszeń. Ponadto B-52 miałyby otrzymać nowe systemy samoobrony. Zmodernizowane miałyby zostać także odbiorniki systemów nawigacji satelitarnej.

Jednym z najważniejszych programów USAF pozostaje nieodmiennie F-35. Fot. Airman 1st Class Mikaley Towle/USAF.

   Jedną z bardziej istotnych pozycji przedstawionego projektu budżetu, przynajmniej z punktu widzenia przyszłości USAF, są środki przeznaczone na prace nad programem nowego bombowca strategicznego, czyli Long Range Strike – Bomber (LRS-B). Na realizację prac badawczo – rozwojowych nad LRS-B w FY2016 przyznano oficjalnie 1,2 mld USD, co przy okazji oznacza, że jest to największa pozycja w budżecie na prace badawczo-rozwojowe USAF. Równocześnie należy jednak zauważyć, że prawdopodobnie dalsze środki na rozwój nowego bombowca zostały ukryte w tajnych („czarnych”) programach. Oznacza to, że w kolejnych latach przewidywany jest wyraźny wzrost nakładów na ten cel. Fundusze na prace projektowe nad LRS-B w FY2017 miałyby wzrosnąć do 2,2 mld, w FY2018 do 2,8 mld, 3,6 mld w FY2019 i w końcu 3,7 mld w FY2020. Nowy bombowiec strategiczny USAF miałby osiągnąć wstępną gotowość operacyjną w ciągu dekady. Siły powietrzne planują ogółem zakup od 80 do 100 egzemplarzy nowych bombowców, przy czym każdy miałby kosztować, według szacunków, około 550 mln USD.

  W projekcie budżetu na rok fiskalny 2016 zapewniono także finansowanie programu Combat Rescue Helicopter. Pierwsze śmigłowce dostarczone w ramach tego projektu (HH-60W) miałyby osiągnąć gotowość operacyjną w 2021 roku.

  W ramach budżetu na FY2016 DoD i USAF chciałyby również zwiększyć do 60 ilość utrzymywanych dwudziestoczterogodzinnych patroli bojowych BSP MQ-9. Jest to związane przede wszystkim z operacjami przeciwko Państwu Islamskiemu. Oznaczałoby to wzrost o pięciu „orbit” w porównaniu do budżetu na FY2015 rok. Po doliczeniu kolejnych „orbit” przeznaczonych dla MQ-1, ogólna liczba dwudziestoczterogodzinnych patroli bojowych BSP miałaby sięgnąć 65. Stosunkowo niewielka już liczba patroli przewidzianych dla MQ-1 jest o tyle łatwo wytłumaczalna, że planowo mają one ustąpić miejsca MQ-9. Dla porównania, można przypomnieć, że w FY2014 utrzymywane były 33 patrole MQ-9 i 32 CAP MQ-1. Wypełnienie tych planów, o ile nie zostaną one zmienione w Kongresie, może być o tyle utrudnione, że jak dotąd nierozwiązany pozostaje problem szkolenia odpowiedniej liczby operatorów BSP. Tych ostatnich odchodzi bowiem ze służby więcej, niż USAF jest w stanie na bieżąco wyszkolić. W dużej mierze ma to wynikać ze specyfiki służby i dużej długotrwałości prowadzonych operacji. Operatorzy BSP skarżą się na to, że charakter wykonywanych misji niekorzystnie wpływa na ich dalszą karierę wojskową. Wszystko to zaś owocuje dużą rotacją personelu.

Kolejnym przykładem maszyny kluczowej dla przyszłości USAF jest KC-46 Pegasus. W prezydenckim projekcie budżetu przewidziano zakup 12 maszyn tego typu. Fot. Boeing.

   W przeciwieństwie do propozycji budżetu na 2015 rok ograniczono plany redukcji części floty powietrznej. Jakkolwiek wciąż przewidywane są np. redukcje myśliwców F-15C/D, których średni wiek sięgnął już 27 lat, to miałyby one być jednak rozciągnięte na przestrzeni pięciu lat. Dodatkowo byłyby ograniczone do 31 maszyn, z których 10 miałoby zostać wycofanych z eksploatacji w 2016 roku. Pozostałe 214 samolotów ma zostać poddane modernizacji polegającej na instalacji radarów z antenami aktywnymi AESA oraz systemów samoobrony Eagle Passive/Active Warning Survivability System (EPAWSS). Poprawie ma ulec również sprawność pozostawionych w służbie maszyn. W końcu, F-15C/D miałyby otrzymać także systemy IRST. Dla przypomnienia warto zauważyć, że jeszcze w zeszłym roku zamierzano wycofać 51 F-15C/D, z których większość miała pochodzić z bazy RAF Lakenheath. Rewizję tych założeń miała jednak przynieść rosyjska aneksja Krymu i późniejszy przebieg wypadków na wschodniej Ukrainie. Projekt budżetu uwzględnia również wymianę radarów floty uderzeniowych F-15E Strike Eagle oraz modernizację ich systemów samoobrony poprzez instalację wspomnianych EPAWSS.

  W projekcie budżetu uwzględniono także środki na zakup nowych środków bojowych, w tym dysponujących kombinowanymi głowicami naprowadzającymi GBU-53B Small Diameter Bomb Increment II (1942 sztuk), które mają zostać zintegrowane z F-22, F-35 i innymi aktualnie wykorzystywanymi platformami. Ponadto przewiduje się zakup łącznie 360 sztuk rakiet manewrujących AGM-158A JASSM oraz AGM-154B JASSM-ER, a także 3756 sztuk pocisków AGM-114 Hellfire. W tym ostatnim przypadku zakup dodatkowych rakiet Hellfire uwzględniono w budżecie ekspedycyjnym. Co istotne, prezydencka propozycja przewiduje także przyśpieszenie o dwa lata prac nad następcami AGM-86, pociskami Long Range Stand-Off Weapon (LRSO), a także modernizację bomb jądrowych B61 do standardu B61-12. W propozycji budżetu DoD na 2016 rok uwzględniono również środki na dalsze prace nad pociskami AIM-9X Block II i AIM-120D, ich integrację z nosicielami oraz produkcję samych pocisków.

Planowane zakupy podstawowego uzbrojenia lotniczego USAF, US Navy oraz US Army*:

  USAF US Navy US Army Prognozowany koszt
AIM-120D 262 167   583
AIM-9X Block II 506 227   297,2
AGM-158A oraz AGM-158B 360     440,6
JDAM 12294     559,1
SDB II 2005     136,2
AGM-114R 5567   383 769,1

*Wielkości łączne, z uwzględnieniem uzbrojenia nabywanego w ramach budżetu OCO.

  Zgodnie z tym, o czym już informowaliśmy, w propozycji nowego budżetu zapewnione miałoby zostać finansowanie dalszej eksploatacji samolotów rozpoznawczych U-2S oraz bezzałogowych statków powietrznych RQ-4 Global Hawk Block 30 i Block 40. Te pierwsze jeszcze niedawno USAF chciała wycofać z eksploatacji i zakonserwować. Podobnie zresztą, jeszcze do niedawna, realna była możliwość wycofania ze służby U-2. Aktualne plany zakładają modernizację wyposażenia rozpoznawczego RQ-4 Block 30 i utrzymanie w służbie poza rok 2023. Temat wycofania U-2 miałby powrócić w 2019 roku, jednak jak na razie zapewniono finansowanie modernizacji samolotów. W FY2017 należy się zaś spodziewać dostarczenia ostatnich 3 egzemplarzy RQ-4 Block 30, o ile oczywiście Kongres nie zmodyfikuje planów raz jeszcze.

  Wśród programów, które pierwotnie wzbudziły sprzeciw Kongresu, a co do których zmieniono podejście przy okazji tworzenia projektu budżetu na FY2016, znalazł się plan wycofania części E-3. Ostatecznie zadecydowano o odłożeniu wycofania 7 maszyn AWACS do FY2019 roku. W projekcie budżetu uwzględniono również środki na modernizację pozostałych maszyn tego typu do standardu E-3G oraz modernizację samolotów prezydenckich E-4.

  Kontynuowana miałby być również modernizacja floty średnich samolotów transportowych C-130 Hercules, poprzez zakupy nowych maszyn wersji J (oraz pochodnych HC/MC-130J). Obcięte miałyby zostać natomiast środki przeznaczone na unowoczesnianie C-130H w ramach Avionics Modernization Program. Kontynuowana ma być także modernizacja komputerów misji oraz wymiana radarów pogodowych zabudowanych na samolotach transportowych C-5M Galaxy.

  Projekt budżetu miałby również zapewniać finansowanie prac mających na celu rozwój infrastruktury poligonów, symulatorów i innej infrastruktury szkoleniowej, a także prowadzenie ćwiczeń w rodzaju Red Flag, określanych jako krytyczne dla osiągnięcia należytej gotowości bojowej. Wzmożone miałoby również zostać szkolenie personelu latającego podległego jednostkom sił specjalnych.

  Jak można się było spodziewać, dowództwo USAF w dalszym ciągu optuje za rozpoczęciem wycofywania z eksploatacji samolotów A-10C Thunderbolt II. W przypadku przyjęcia propozycji budżetowej w niezmienionej formie, proces wycofywania 164 samolotów miałby rozpocząć się w roku budżetowym 2016, przy czym jednak do 2019 roku przynajmniej część maszyn pozostałaby w służbie operacyjnej w jednostkach Air National Guard oraz Air Force Reserve, do tego czasu miała zostać podtrzymana możliwość oddelegowania A-10C do misji ekspedycyjnych. Zatem jako pierwsze, w 2016 roku, mają zostać wyeliminowane samoloty z regularnych jednostek USAF. Wycofanie A-10C oznaczałoby równocześnie przeprowadzenie cięć w bazach, w których obecnie stacjonują. Wszystkie te zabiegi miałby w ciągu najbliższych lat przynieść USAF oszczędności rzędu 4,2 mld USD. Batalia o wycofanie samolotów może być jednak dla Pentagonu nawet trudniejsza niż ubiegłoroczna, a to ze względu na zmianę układu sił w Kongresie po ostatnich wyborach - tym bardziej, że obok dotychczasowych stronników pozostawienia A-10C w służbie, takich jak senator John McCain (aktualnie przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Senatu Stanów Zjednoczonych), czy jedna z największych adwokatów pozostawienia w służbie Warthogów, senator Kelly Ann Ayotte, dołączyli nowi. Wśród nich znajduje się np. zasiadająca w Izbie Reprezentantów Martha McSally, mająca na swoim koncie kilkaset godzin bojowych lotów nad Irakiem i Afganistanem za sterami A-10C (niegdyś dowódca 345. FS USAF).

Dowództwo USAF oraz Pentagon ponowiły próbę szybkiego wycofania z eksploatacji samolotów A-10. Podobnie jak rok wcześniej należy się jednak spodziewać zażartej batalii o przyszłość Warthogów w Kongresie. Fot. Senior Airman Jesse Shipps/USAF.

  Z mniej kontrowersyjnych cięć należy odnotować wycofanie sześciu samolotów EC-130H oraz TC-130H, które miałyby zostać zastąpione przez nowe maszyny walki elektronicznej - NEC-130H. W okresie FY2017-19 planowane jest również wycofanie 28 egzemplarzy transportowych C-130H.

  Istotne, z punktu widzenia amerykańskiego potencjału odstraszania nuklearnego, są także zapisy dotyczące modernizacji pocisków balistycznych (np. wymiana zapalników głowic bojowych), a także dostaw śmigłowców niezbędnych do ochrony silosów pocisków balistycznych oraz zwiększenia liczebności personelu zaangażowanego od ochrony instalacji. Wzmiankowane śmigłowce miałyby zastąpić użytkowane obecnie UH-1N. Co ciekawe chodzi tu jednak nie o maszyny nowe, a przejęcie od US Army używanych śmigłowców Sikorsky UH-60A Black Hawk, a następnie ich modernizację do wersji UH-60L i dostosowanie do potrzeb służby w U.S. Strategic Command (USSTRATCOM).

  Pewną nowością, w porównaniu do poprzednich lat, jest wyodrębnienie w omawianym projekcie pozycji związanych z operacjami kosmicznymi USAF. Miałyby one pochłonąć 2,58 mld USD. Środki te miałyby zostać spożytkowane na zakup dwóch satelitów komunikacyjnych AEHF (odpowiednio piąty i szósty), dwóch satelitów rozpoznawczych SBIRS (odpowiednio piąty i szósty obiekt Space-Based Infrared System) wchodzących w skład systemu ostrzegania o odpaleniu pocisków balistycznych oraz pojedynczego satelity wchodzącego w skład systemu GPS. Ponadto, z wyznaczonego budżetu miałyby zostać sfinansowane prace nad nowymi systemami wynoszenia dużych obiektów orbitalnych oraz prace nad nowymi silnikami rakietowymi, które mogłyby zastąpić rosyjskie RD-180 w rakietach wynoszących satelity.

  W przypadku konieczności podtrzymania cięć wydatków, USAF będzie najprawdopodobniej szukać oszczędności poprzez redukcje floty samolotów transportowych KC-10, rozpoznawczych U-2, RQ-4 Global Hawk Block 40, AWACS-ów, bądź myśliwskich F-15C/D. W praktyce każda z tych propozycji może spotkać się z gwałtownymi sprzeciwami ze strony Kongresu. Tak zresztą było już w przypadku prób wycofania KC-10, U-2, RQ-4, czy części starszych egzemplarzy E-3. Trudno również spodziewać się zgody na powrót do propozycji głębszych cięć floty F-15C/D, a to ze względu na napiętą sytuację w Europie. Wśród innych opcji ograniczenia wydatków wymienia się redukcję zakupów F-35 Lighting II o 14 egzemplarzy, zmniejszenie środków przeznaczonych na programy „okołonuklearne”, cięcia planowanych nalotów, co ma jednak bardzo daleko idące skutki jeśli chodzi o gotowość bojową jednostek, a następnie jej długotrwałe i kosztowne odtwarzanie, czy też ograniczenie środków na badania naukowe i nowe technologie.

Marynarka wojenna USA

  Zgodnie z założeniami US Navy i US Marine Corps miałyby w sumie dysponować 168 mld USD (w bazowym budżecie 161 mld USD). Personel floty miałby liczyć 329,2 tys. „aktywnych” marynarzy, zaś liczebność korpusu piechoty morskiej ustalono na 184 tys. osób. Wzrost liczebności personelu USN o (4900 ludzi) jest w dużej mierze związany z planem utrzymania w linii lotniskowca USS George Washington (CVN-73). Dla odmiany przewiduje się np. znaczny spadek liczebności personelu cywilnego zatrudnianego przez USN (tj. o 14 tys.) do 200959 osób. W przypadku floty i piechoty morskiej w propozycji budżetu uwzględniono odpowiednio 42,2 i 6,2 mld USD na bieżące operacje oraz prace serwisowe.

  Ze środków przeznaczonych na potrzeby US Navy 3,278 mld USD miałyby pochłonąć zakupy 16 samolotów patrolowych P-8A Poseidon, 1,3 mld USD ma zostać przeznaczonych natomiast na zakup pięciu egzemplarzy pokładowych samolotów wczesnego ostrzegania E-2D Hawkeye. Przewidziano także wydzielenie środków a zakup czterech F-35C oraz dziewięciu F-35B (przeznaczonych dla USMC), a także dwóch KC-130J przeznaczonych również dla Marines. W budżecie uwzględnione zostało także finansowanie prac nad dwoma kolejnymi jednostkami podwodnymi typu Virginia (5,458 mld USD), utrzymano więc założenie zamawiania dwóch jednostek tego typu rocznie, kolejną parą niszczycieli typu DDG-51 Arleigh Burke (3,287 mld USD, w tym pierwszy okręt Flight III oznaczony DDG-124) oraz trzema okrętami Littoral Combat Ship (łącznie 1,741 mld USD), przeklasyfikowanymi ostatnio na fregaty. Przyznane miałyby być także środki w wysokości 674,1 mln USD na prace nad pierwszym zaopatrzeniowcem T-AO(X) oraz pozostała część kwoty (668,7 mln USD) niezbędnej do ukończenia budowy LPD 28. Ten ostatni był co prawda niechciany przez US Navy, jednak został dołączony w finalnej postaci budżetu na FY2015 przez Kongres dwunastej jednostki typu San Antonio.

  Przede wszystkim jednak, w propozycji budżetu zapewnione miałyby zostać środki w wysokości 678 mln USD przeznaczone na wymianę paliwa w reaktorach lotniskowca USS George Washington oraz remont samej jednostki. Ponadto, w propozycji budżetu uwzględniono pierwszą transzę środków na modernizację okrętów LCS. Budowa wspomnianych jednostek wraz z remontem i wymianą prętów paliwowych na CVN-73 ma pochłonąć łącznie 16,6 mld USD. We wspomnianej kwocie należy również uwzględnić 255,6 mln USD przeznaczonych na zakup następców poduszkowców desantowych. US Navy miałaby również przeznaczyć 2,808 mld USD na prace projektowe oraz początek prac konstrukcyjnych nad lotniskowcem USS John F. Kennedy (CVN-79) oraz zamówienia elementów niezbędnych do budowy CVN-80, czyli USS Enterprise, a także prace wykończeniowe przy USS Gerald R. Ford (CVN-78).

W projekcie budżetu przyznano środki na remont i wymianę prętów paliwowych na lotniskowcu USS George Washington (CVN73). Konsekwencją tego jest również kontrakt na dostawę 29 śmigłowców MH-60R. Fot. Mass Communication Specialist Seaman Brendan Morgan/US Navy. 

   Co ciekawe, w projekcie budżetu nie uwzględniono środków na zakup dodatkowych samolotów walki radioelektronicznej EA-18G. Do trzech, z planowanych czterech, egzemplarzy zredukowano także ilość zamawianych w FY2016 bezzałogowych samolotów patrolowych MQ-4C Triton. Powrócono jednak do planów zakupów kolejnych BSP MQ-8C Fire Scout (których plany zakupów obcięto rok wcześniej), a także przyznano, już raczej zgodnie z oczekiwaniami, środki na zakup kolejnych siedmiu BSP RQ-21A Blackjack dla USMC, których zabrakło w poprzednim budżecie. Część środków przeznaczonych na ten ostatni cel znalazła się jednak w budżecie ekspedycyjnym. Jeszcze w FY2016 USMC miałaby zakupić także 109 wozów JLTV.

  Marines mają również otrzymać 16 śmigłowców AH-1Z oraz 12 UH-1Y, a także kolejne 19 egzemplarzy MV-22B. Kontynuowane powinny być także prace nad modernizacją awioniki, systemów rozpoznania i uzbrojenia obu śmigłowców dostarczanych przez Bell Helicopter. W projekcie znalazły się także środki na zakup 29 MH-60R, przy czym jest to powiązane z planami remontu i wymiany paliwa w reaktorach lotniskowca USS George Washington. W propozycji budżetu na FY2015 zakup ten został wykreślony w związku z planem wycofania lotniskowca ze służby w związku z oszczędnościami.

  Pewne zmiany w stosunku do wcześniejszych o rok planów spotkały zakupy amunicji przeznaczonej dla US Navy. Zredukowano m.in. z 125 do 113 sztuk zakupy pocisków SM-6. Redukcje dotknęły także planowane do zamówienia ilości pocisków RIM-162 ESSM (z 89 do 30 sztuk) oraz zakupy pakietów modernizacyjnych torped Mk54 (z 216 do 140 sztuk). Równocześnie jednak pojawiły się fundusze na zakup 100 pocisków manewrujących Tomahawk Block IV (rok wcześniej nie było zakupów). Zwiększono także zakupy zestawów modernizacyjnych dla ciężkich torped Mk48 ADCAP, a także przewidziano zakup niewielkiej partii nowych torped tego typu. W przypadku amunicji lotniczej zrezygnowano z zakupów w FY2016 AGM-154 JSOW-C/C-1 motywując to wystarczającymi zapasam i uzbrojenia tego typu oraz pojawieniem się w przyszłości nowych broni o większych możliwościach. Równocześnie zwiększono zakupy pocisków AIM-9X Sidewinder oraz AIM-120D AMRAAM. Z drugiej strony US Navy zarzuciła jednak prace nad AIM-9X Block III. Zgodnie z propozycją budżetu kontynuowane mają być prace nad programem LRASM prowadzonym przez US Navy i USAF. Na ten cel przewidziano 285,8 mln USD. W ramach prezydenckiego projektu budżetu na rok FY2016 miałyby zostać także zamówionych 40 pocisków SM-3 Block IB z których część ma być przeznaczonych dla jednostek nawodnych, pozostałe miałyby zostać zakupione dla lądowej instalacji przeciwrakietowej w Rumunii.

Zmianą w projekcie budżetu US Navy na 2016 rok w stosunku do preliminarza tegorocznego jest powrót do planów zakupu kolejnych bezzałogowych śmigłowców MQ-8C Fire Scout. Fot. US Navy/Northrop Grumman.

   Zgodnie z przewidywaniami opóźniony został również moment wdrożenia do służby bezzałogowych statków powietrznych mających powstać w ramach programu UCLASS. Odłożenie momentu ogłoszenia zapytań ofertowych do czasu zakończenia przeglądu platform rozpoznawczych Pentagonu oraz kontrowersje dotyczące wymagań technicznych (przypomnijmy, że według ostatnich relacji US Navy chciała raczej redukcji wymagań w zakresie możliwości stricte bojowych domagając się za to możliwości podawania paliwa w powietrzu, zwiększonej długotrwałości lotu i tylko ograniczonych możliwości uderzeniowych, zaś cześć Kongresu i niektórzy przedstawiciele DoD domagali się budowy bardziej zaawansowanego BSP), w praktyce musiały mieć takie konsekwencje. Według zaktualizowanych planów pierwsze UCLASS, czy też wedle terminologii stosowanej przez Naval Air Systems Command (NAVASC) RAQ-25 miałyby osiągnąć wstępną gotowość w 2022 lub 2023 roku. Same zapytania ofertowe mają ostatecznie zostać rozesłane w bieżącym roku budżetowym. Przyznanie kontraktu przewidziane jest w drugim kwartale 2017 roku, zaś pierwszy lot nowego BSP przewidywany jest na 2020 rok.

  Znaczącą pozycję w budżecie US Navy zajmują również środki przeznaczone na prace badawczo-rozwojowe. W kwocie 17,9 mld USD przeznaczonych na ten cel znalazły się m.in. środki na prace nad następcami okrętów podwodnych typu Ohio. O ile w FY2016 miałoby to być 1,39 mld USD, o tyle w przeciągu 5 lat program miałby pochłonąć ponad 10 mld USD. Na tę kwotę składałyby się zarówno koszty prac projektowych nad samymi okrętami, 3,18 mld USD, koszty prac badawczo-rozwojowych nad technologiami nuklearnymi mającymi zastosowanie na następach jednostek strategicznych typu Ohio (1,8 mld USD), a w końcu zamówienia na komponenty o długiem okresie oczekiwania na dostawę przeznaczone do budowy wspomnianych okrętów (5,66 mld USD). W budżecie na prace B+R przewidziano także wydzielenie środków na opracowanie Virginia Payload Module, przeznaczone dla SSN-774 Block V, czy 242 mln USD na integrację radarów Air and Missile Defense Radar (AMDR) z niszczycielami Arleigh Burke Flight III. W końcu, 135 mln USD, a według niektórych informacji 138 mln, ma zostać przeznaczonych na prace związane z realizacją programu UCLASS. W tym ostatnim przypadku można mówić o wyraźnym spadku finansowania w stosunku to wielkości odnotowanych rok wcześniej. Zmniejszeniu uległy również środki na prace koncepcyjne i badawcze związane z BSP MQ-4C Triton. Dla odmiany, co zresztą zrozumiałe, pojawiły się dodatkowe środki na prace B+R związane z okrętami LCS (110 mln USD) czy nowymi pojazdami Amphibious Combat Vehicle (ACV) przeznaczonym dla USMC.

Wśród najważniejszych dla przyszłości amerykańskiej floty projektów znajduje się program budowy następców okrętów podwodnych typu Ohio (Ohio Replacement Program - ORP). Jest to jednak równocześniej przedsięwzięcie niezwykle kosztowne, mające dość daleko idące konsekwencje dla innych planów US Navy. Szacowane koszty programu ORP doprowadziły do zarzucenia, przynajmniej czasowego, planów wdrożenia do służby niszczycieli Arleigh Burke Flight IV. Fot. Narimatsu/US Navy.

   Wracając do programu Ohio Repalcement Program (ORP), należy zauważyć, że całkowita jego wartość jest szacowana na 100 mld USD (wliczając tak zakup tuzina jednostek tego typu, jak i prace badawczo-rozwojowe etc.), a prace konstrukcyjne nad pierwszą jednostką powinny rozpocząć się w FY2021. Należy tu zaznaczyć, że z jednej strony jest to niezwykle istotny kontrakt dla US Navy, jednak z drugiej, jego koszt powoduje drenaż środków na inne programy. Realizacja programu ORP stanowić będzie główne obciążenie budżetu „okrętowego” US Navy w latach dwudziestych obecnego wieku, a prognozowane koszty budowy pierwszej jednostki mają sięgnąć 12,4 mld USD, choć docelowo planowane jest zredukowanie średniej ceny okrętu do mniej więcej 5 mld USD. Jak do tej pory nie zrealizowano planów wydzielenia środków w ramach specjalnego budżetu celowego poza standardowym budżetem USN na budowę okrętów. Jednym z przykładów „ofiar” programu ORP jest zablokowanie prac nad niszczycielami Alreigh Burke Flight IV. Te miały stać się następcami krążowników przeciwlotniczych Ticonderoga jako okręty dowodzenia obroną przeciwlotniczą grupy lotniskowcowej.

  Założenia programu modernizacji krążowników typu Ticonderoga mówią o odstawieniu corocznie dwóch okrętów do rezerwy. Okres przebywania w rezerwie i sama modernizacja miałyby trwać nie dłużej niż cztery lata. Jednocześnie poza aktywną służbą mogłoby znajdować się nie więcej niż sześć okrętów tego typu. W budżecie na 2015 rok zatwierdzono jednak modernizację jedynie dwóch jednostek, czyli USS Cowpens (CG-63) oraz USS Gettysburg (CG-64). Propozycja budżetu na FY2016 uwzględnia zaś modernizację kolejnych dwóch okrętów, USS Vicksburg (CG-69) i USS Chosin (CG-65). Sama modernizacja krążowników typu Ticonderoga uwzględnia generalnie remonty i modernizacje kadłubów oraz poprawę warunków zakwaterowania załogi, dostosowanie okrętów do operacji w systemie Naval Integrated Fire Control-Counter Air (NIFC-CA) oraz integrację z pociskami Standard SM-6.

  W ramach Future Years Defense Program dla marynarki amerykańskiej do 2020 roku ma zostać zapewnione finansowanie budowy w sumie 48 jednostek różnych typów, w tym dziewięciu LCS oraz pięciu SSC (budowa tych ostatnich ma rozpocząć się począwszy od FY2019), lotniskowca (FY2018), okrętu desantowego LHA-8 (FY2017), 10 niszczycieli typu Arleigh Burke oraz tylu atomowych op typu Virginia, pierwszego okrętu desantowego LX(R) w FY2020, pierwszych pięciu pięciu holowników T-ATF(X) w FY2017, pojedynczego okrętu bazy Afloat Forward Staging Base Platform (AFSBP) w FY2017, czterech zaopatrzeniowców T-AO(X) etc. Do roku budżetowego 2020 miałoby zostać również zamówionych 38 nowych poduszkowców desantowych Air Cushion Ship-to-Shore Connector Craft (ACSSCC). Na 2017 rok przewidziano także zakup pierwszych 24 pocisków woda–woda przeznaczonych dla LCS.

  W sumie do FY 2042 85 dużych jednostek nawodnych ma posiadać zdolność do zwalczania pocisków balistycznych (w FY2014 było to 28 jednostek). Do FY2017 ma zostać dostarczonych w sumie 350 sztuk pocisków SM-3.

W ramach projektu budżetu na 2016 rok przewidziano m.in. środki na zakup kolejnych systemów BSP RQ-21 przeznaczonych dla USMC. Co ciekawe, cześć BSP miałaby zostać zakupiona ze środków pochodzących z budżetu OCO. Fot. Mass Communication Specialist 3rd Class Sabrina Fine/USN.

   W czasie trwania FYDP miałoby zostać zamówionych także 121 maszyn wielozadaniowych F-35. W tym czasie USMC miałby otrzymać łącznie 109 śmigłowców AH-1Z-1/UH-1Y oraz 37 MV-22 Osprey. W FY2018 przewiduje się natomiast zamówienie pierwszych z 24 maszyn V-22 Osprey przeznaczonych do wypełniania zadań zaopatrzeniowych – Carrier Onboard Delivery (COD). Do FY2020 miałoby zostać zamówionych także 18 rozpoznawczych MQ-4C Triton, pierwszy ma rozpocząć operacje nad Pacyfikiem w FY2017. Stopniowo mają być również być zamawiane kolejne MQ-8C, których do 2020 roku powinno być 10 egzemplarzy.

  Łącznie do 2020 roku planowane jest zamówienie 24 E-2D, 29 MH-60R (budżet FY2016), 12 nowych śmigłowców prezydenckich VH-92A (w sumie ma zostać zakupionych 21 maszyn tego typu, a środki na dwa pierwsze demonstratory mają zostać przyznane właśnie w FY2016), 26 ciężkich śmigłowców transportowych CH-53K (pierwsze dwa z produkcji małoseryjnej w FY2017), 10 tankowców KC-130J oraz ostatnich 47 samolotów patrolowych P-8A Poseidon.

  W przypadku powrotu do limitów wymuszonych przez sekwestracje, US Navy będzie zmuszona do wycofania ze służby lotniskowca (w praktyce USS George Washington) wraz z jego grupą lotniczą, a także ograniczyć o dziewięć jednostek plany budowy nowych okrętów i o 35 maszyn zakupy nowych samolotów. W przypadku USMC wiązałoby się to z redukcją sił do 175 tys. żołnierzy w 2019 roku – wobec ambitniejszych planów mówiących o liczebności korpusu Marines na poziomie 182 tys. Debata nad budżetem US Navy może tym bardziej gorąca, jeśli uwzględnić spodziewane działania republikańskiego senatora Randy’ego Forbes’a, przewodniczącego podkomisji „House Armed Services Seapower and Projection Forces Subcommittee”, domagającego się zwiększenia finansowania floty.

Budżet OCO

  Warto również przyjrzeć się niektórym pozycjom zawartym w budżecie ekspedycyjnym OCO. Z ogólnej puli 50,9 mld USD na operacje przeciwko Państwu Islamskiemu przeznaczonych miałoby zostać 5,3 mld USD, przy czym kwota ta uwzględnia także środki przeznaczone na szkolenie i wyposażenie sił irackich oraz umiarkowanej syryjskiej opozycji. Środki ze wspomnianego budżetu miały by również pozwolić na utrzymanie obecności około 5900 żołnierzy amerykańskich w Afganistanie oraz dalszych 4100 w Iraku. W zapisach projektu znalazły się także informacje o środkach przeznaczonych na szkolenie jednostek ukraińskich. Co warte odnotowania w budżecie ekspedycyjnym zostały ulokowane także środki w kwocie 7,8 mld USD przeznaczone na remonty i odtworzenie gotowości sprzętu wykorzystywanego w działaniach ekspedycyjnych, a także uzupełnienie zapasów środków bojowych (AGM-65E2/L, AGM-114 oraz inną broń stand-off i amunicję) oraz środki na utajnione programy - 8,6 mld USD.

  Szkolenie oraz dostawy wyposażenia dla armii afgańskiej miałoby pochłonąć dalsze 3,8 mld USD, natomiast na ćwiczenie i wyposażenie opozycji syryjskiej miałoby zostać przeznaczonych 1,3 mld USD, w ramach wspominanych 5,3 mld USD na zwalczanie Państwa Islamskiego. W ramach „partnerstwa antyterrorystycznego” przewidziano wydatkowanie 2,1 mld USD, zaś na European Reassurance Initiative dalszych 789 mln USD. Ta ostatnia kwota miałaby zostać przeznaczone na ćwiczenia, zwiększenie obecności amerykańskiej w Europie, włącznie z dyslokacją sprzętu lotniczego do Europy wschodniej, a także unowocześnienie infrastruktury, w tym tworzenie magazynów uzbrojenia i sprzętu w Europie.

Zamiast podsumowania

  Jak na razie otwarte pozostaje pytanie jakim poprawkom zostanie poddana propozycja budżetu w Kongresie i w jakim stopniu finalna forma budżetu będzie tożsama z prezydenckim projektem. Przedstawiona propozycja budżetu Pentagonu przekracza bowiem o ponad 34 mld USD limit wydatków DoD na FY2016 przewidziany w Budget Control Act of 2011. Skądinąd jednak dość powszechne jest twierdzenie, że projekt budżetu DoD został skonstruowany celowo w taki sposób, aby przekroczyć wyznaczone wcześniej limity. Miałoby to wskazać członkom Kongresu, że dalsze ograniczanie wydatków Departamentu Obrony będzie bardzo trudne, o ile nie niemożliwe, a przynajmniej nie w takim zakresie jak do tej pory. Dalsze cięcie wydatków musiałoby oznaczać bowiem trwały spadek możliwości sił zbrojnych. Oczywiście nie oznacza to, że cięcia w Kongresie nie zostaną zaniechane. Do ostatecznych decyzji, jak pokazuje ubiegłoroczny przykład, droga jednak daleka.

Michał Gajzler




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
NAREW według PGZ - maksymalizacja wykorzystania posiadanego potencjału oraz lat doświadczeń

NAREW według PGZ - maksymalizacja wykorzystania posiadanego potencjału oraz lat doświadczeń

Postępy w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na szczeblu średniego zasięgu jak i krótkiego zasięgu prowadzą do zaognienia dyskusji dotyc...

więcej polecanych artykułów