Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-12-11 16:23:49

Ukraiński pancerz reaktywny Nóż. Część I. Klasyczne pancerze reaktywne ERA oraz metody ich pokonywania jako punkt odniesienia do analizy Noża

     Mało który rodzaj osłony pojazdów pancernych budzi takie emocje, w szeroko rozumianym „tank comunity”, co ukraińskie rozwiązanie znane pod nazwą Nóż oraz jego forma rozwojowa Duplet. Składa się na to kilka czynników. Podstawową z nich jest bardzo agresywny i widoczny marketing głównego z producentów ukraińskiego Explosive Reactive Armor – firmy MICROTEC, która z racji niewystarczających zamówień rodzimego ministerstwa obrony stara się pozyskać kontrakty zagraniczne. Jednym z środków ku temu jest publikacja materiałów reklamowych mających podkreślić zalety rodzimego ERA – głównie w porównaniu do rosyjskiej konkurencji.

  Z drugiej strony do niedawna była widoczna silna wojna handlowa między rosyjskim producentem czołgów rodziny T-72 i pochodnych – Uralskimi Zakładami Wagonowymi (UWZ), a ukraińskim odpowiednikiem – wytwórcą pojazdów rodziny T-64, T-84 i pochodnych, charkowskim Zakładem im. W. O. Małyszewa. Obie fabryki, w ramach narodowych centrali eksportu, rywalizują o ogromny rynek modernizacji maszyn postsowieckich oraz nowe zamówienia z krajów rozwijających się. Bezpośrednim efektem owej konkurencji jest szereg artykułów i kontr-artykułów w branżowej prasie rosyjskiej i ukraińskiej, z których większość obraca się wokół konfliktu między „Wagonką” a „Charkowskimi”, powstałego jeszcze za czasów ZSRR. Ostatnią kwestia są materiały publikowane na dwóch blogach tematycznych – ukraińskim Andrieja Tarasenki oraz rosyjskim Aleksego Chłopotowa. Obaj powiązani są z rodzimymi wytwórcami sprzętu pancernego i toczą zaciętą wojnę w imię interesów narodowych ośrodków produkcyjno-badawczych.

  Na skutek wymienionych czynników materiał poświęcony pancerzowi Nóż jest bogaty, jednakże dość wybiórczy, ponieważ skrzętnie pomijający wady ukraińskiego ERA. Z drugiej strony publikacje rosyjskie, niektóre ewidentnie pisane „pod tezę”, wyolbrzymiają pewne problemy lub też tworzą problemy wręcz nieistniejące. Powoduje to szum informacyjny utrudniający rzetelny opis i analizę znanych faktów. Należy mieć też na uwadze, że pewne kwestie są utajnione, zatem próba odpowiedzi na pytania dotyczące Noża wymusza, po pierwsze szukanie analogii w już znanych konstrukcjach, a po drugie niesie ryzyko poważnych błędów przy próbie interpretacji nieraz szczątkowych informacji. Z wyżej wymienionych powodów czytelnicy artykułu powinni mieć tego świadomość.

"Klasyczne "pancerze reaktywne z ZSRR i Rosji

  Opis Noża wymaga pewnego punktu odniesienia, którym są ciężkie pancerze reaktywne opracowane w ZSRR/Rosji – 4S22 Kontakt-5 oraz 4S23 Relikt. Ogólna zasada działania każdego klasycznego ERA jest podobna – polega ona na wymuszonym eksplozją materiałów wybuchowych ruchu elementów metalowych kasety pancerza, które powodują boczne naprężenia skutkujące spacjacją strumienia kumulacyjnego lub też wygięciem, a optymalnie złamaniem, penetratora pocisku podkalibrowego. Owa generalna zasadza realizowana jest za pomocą różnej budowy wewnętrznej kaset. Sposób zapewnienia ochrony można prześledzić na schemacie ERA Kontakt-5 na Obiekcie 188, czyli czołgu T-90S.

Schemat ERA 4S22 Kontakt-5. Ciemnoniebieski – zewnętrzna utwardzana warstwa kasety, fioletowy – wewnętrzny docisk elementów wybuchowych, jasnozielony – elementy wybuchowe, jasnoniebieski – obudowa i mocowanie kasety. Na pierwszym planie elementy wybuchowe. Wszystkie rys., o ile nie zaznaczono inaczej, zbiory Autora.

  Penetrator trafiający zewnętrzną płytę kasety 4S22 perforuje ją, jednocześnie stabilizuje się podczas przejścia przez nią. Powstałe odłamki, ciśnienie oraz sam penetrator po dojściu do wewnętrznych elementów wybuchowych kasety inicjują ją i powodują eksplozję. Podczas trwającego nadal ruchu penetrator dochodzi do drugiej zewnętrznej ścianki kasety i też ją perforuje – jednocześnie trwająca eksplozja porusza zewnętrzną grubszą płytką kasety ERA w kierunku „od” eksplozji. Powoduje to naprężenia boczne penetratora, a w konsekwencji jego wyginanie się, pękanie, zaś optymalnie –złamanie. Dochodzi również do odchylenia całego penetratora na torze lotu tak, że trafia on w pancerz zasadniczy nieco przekoszony. Potęguje to ryzyko pęknięcia penetratora oraz – poprzez powstawanie nieliniowego kanału penetracji – zmniejsza głębokość na jaką penetrator może wniknąć w pancerz zasadniczy. Według źródeł rosyjskich skuteczność wdrożonego w 1987 roku pancerza Kontakt-5 ocenia się na uśrednione 20% redukcji możliwości penetracji podkalibrowych pocisków przeciwpancernych i od 50 do 80% redukcji możliwości penetracji pojedynczych głowic kumulacyjnych.

  Masa kompletnego zestawu na czołgu T-90S wynosi 1,5 tony. Pokrycie frontu czołgów T-90S oraz T-72B model 1989 nie jest zbyt ścisłe i dla kątów od 0 do -/+35 stopni od osi podłużnej pojazdu wynosi od 44 do 55%. Inaczej rzecz biorąc potencjalny czynnik rażący ma prawie 50% szans na trafienie w miejsce nie ekranowane kasetą ERA.

  W przypadku o ponad dekadę młodszego modułu 4S23 Relikt wewnętrzna budowa kasety jest bardziej skomplikowana, nieco bardziej wyrafinowany jest też mechanizm działania. Trafiający w kasetę Relikta penetrator perforuje zewnętrzną jej płytkę i po dojściu do elementów wybuchowych kasety inicjuje je. Na skutek rozpoczynającej się eksplozji zewnętrzna płyta jest wyrzucana „od pancerza”, tak jak w Kontakcie-5. Tym, co jest novum to obecność wewnątrz kasety drugiej utwardzanej metalowej płytki, która siłą owej eksplozji jest kierowana „do pancerza” (a dokładniej w stronę drugiej ścianki kasety ERA), a następnie prawdopodobnie amortyzuje się i wyzwala drugi ładunek, który nadaje jej przeciwny kierunek poruszania się  tym razem "od pancerza".

  Zatem kaseta Relikt posiada układ: ściana kasety – pusta przestrzeń – elementy wybuchowe – płyta utwardzana – druga warstwa elementów wybuchowych – pusta przestrzeń – ściana kasety. Początkowy ruch wewnętrznej płytki stalowej „do pancerza” a potem amortyzacja i ponowny ruch tym razem „od pancerza” pozwalają na wytworzenie się pewnego interwału czasowego między ruchem zewnętrznej grubej ścianki kasety a wewnętrznej płytki. W teorii pozwala to, mimo zainicjowania kasety ERA przez prekursor ppk, na „złapanie” przez wewnętrzną płytkę strumienia kumulacyjnego z głowicy. W przypadku penetratorów podkalibrowych takie działanie powoduje dwa zupełnie różne naprężenia powstałe na rdzeń a optymalnie – urwanie zarówno przodu jak i tyłu penetratora.

  Według źródeł rosyjskich skuteczność pancerza Relikt ocenia się na uśrednione od 40 do 50% redukcji możliwości penetracji podkalibrowych pocisków przeciwpancernych, od 70 do 90% redukcji możliwości penetracji pojedynczych głowic kumulacyjnych, około 50% redukcja przebijlaności głowic ppk z prekursorem i około 95% redukcja przebijlaności głowic tandemowych RPG. Masa kompletnego zestawu dla czołgu T-72BM Rogatka wynosi 2,3 tony. Pokrycie frontu pojazdu zostało poprawione i dla kątów od 0 do 35 stopni od osi podłużnej pojazdu wynosi powyżej 60% zaś najmniej 55%.

Widmo supremacji sowieckiego pancerza?

  Wprowadzenie do uzbrojenia w 1987 roku „ciężkiego” ERA typu Kontakt-5 spowodowało pewną lukę pomiędzy skutecznością NATOwskich środków rażenia oraz odpornością pancerza wozów sowieckich. Z czysto teoretycznego punktu widzenia zarówno penetratory podkalibrowe, jak i głowice kumulacyjne z prekursorami zdolne pokonywać Kontakt-5 weszły do uzbrojenia dopiero w okolicach 1992-1994 roku. W efekcie istniała sześcio-siedmioletnia dysproporcja między sowiecką „tarczą” a natowskim „mieczem”. Dodatkowo ów niekorzystny stan pogłębiał fakt, że już same pancerze zasadnicze wozów sowieckich były w wysokim stopniu odporne na penetratory podkalibrowe oraz większość ręcznej broni przeciwpancernej piechoty i starsze ppk. Dobrym przykładem jest pancerz zasadniczy kadłuba i wieży wersji eksportowej Obiektu 478B, czyli T-80UD z 1991 roku, gdzie wartość przeliczeniowej ochrony pancernej wozu, z uwzględnieniem elementów stalowych oraz ceramicznych, przekraczała 620 mm RHA przeciw pociskom podkalibrowym oraz 700 mm RHA przeciw pociskom kumulacyjnym. Nakładany na to pancerz reaktywny Kontakt-5 dodatkowo podnosił poziom ochrony -zwłaszcza wobec przeciwpancernych pocisków kierowanych. Podobnie wysoka odporność dotyczyła T-72B model 1989 gdzie sama przeliczeniowa suma biernych elementów stalowych pancerza kadłuba przekracza wartość 600 mm RHA.

  Powyższa sytuacja, teoretycznie bardzo niebezpieczna dla skuteczności zachodnich środków przeciwczołgowych, była łagodzona przez dwa realnie występujące czynniki – istnienie pewnych dość znacznych osłabionych stref frontu pancerza oraz nie dość „szczelnego” pokrycia przez kasety pancerza reaktywnego przodu kadłuba i wieży pojazdów sowieckich. Realnie bowiem każdy czołg posiada liczne strefy osłabione możliwe do spenetrowania amunicją nawet starszej generacji. W przypadku rodziny T-72 są nimi: maska działa, rejon mocowania armaty, sprzężony z armatą karabin maszynowy, wypukły strop wieży, kopuła obserwacyjna dowódcy, rejon pierścienia wieży, rejon peryskopu kierowcy oraz fragment pancerza kadłuba poniżej.

  Na ile, sumarycznie, duży jest to obszar pokazuje dobrze, zamieszczone na blogu Chłopotowa, résumé artykułu z 1991 roku będącego odtajnionym wewnętrznym biuletynem wojsk pancernych ZSRR. Artykuł traktuje o zaletach czołgów z wieżą w układzie szczątkowym, w kontekście wzrostu przeżywalności wozu. Co istotne materiałem do porównań dla takiego układu był czołg T-72B (Obiekt 184), co skutkowało podaniem pewnych danych dotyczących słabych punktów tego ostatniego. Podane w artykule dane nie stawiają integralności osłony pancernej Obiektu 184 w dobrym świetle.

Obszary osłabione Obiektu 184 (T-72B) przedstawione w rosyjskim Biuletynie Wojsk Pancernych.

  Zaznaczone na czerwono obszary stanowią słabe miejsca penetrowane przez pocisk podkalibrowy APFSDS typu 3BM26, który wszedł do służby w 1984 roku i posiadał zdolność przebijania około  380-410 mm RHA na dystansie 2000 m dla płyty ustawionej pionowo. Zaznaczone rejony były penetrowane przez ów pocisk z odległości:

  • rejon stanowiska kierowcy – 1700 m,
  • wypukły strop wieży – 3700 m,
  • kopuła dowódcy – 3900 m,
  • maska działa, rejon mocowania armaty, sprzężony z armatą karabin maszynowy – 1650 m.

  We wzmiankowanym artykule pada stwierdzenie, że dla dystansu 1000-2000 m prawdopodobieństwo perforacji przodu T-72B poprzez trafienie w słabą strefę wynosi ponad 45% już dla APFSDS-T o penetracji około 250 mm przy kącie trafienia 60 stopni (lub nieco ponad 500 mm dla 90 stopni) wystrzelonego z armaty L-44 czołgu Leopard 2. Podana wartość pasuje dla pocisku DM-33A1 trafiającego cel na dystansie około 800-1000 m zatem uznanym za typowy dla przewidywanych walk pierwszorzutowych jednostek sowieckich z czołgami NATO. Rzecz jasna, w sytuacji bojowej, pojazd bardzo rzadko porusza się idealnie na wprost toru lotu czynnika rażącego. Dlatego, choćby minimalny obrót wieży lub ustawienie pod kątem kadłuba powodują zasłonięcie opisanych w artykule słabych stref. Niemniej, przykład z biuletynu wojsk pancernych dobrze pokazuje, że same szacunkowe milimetry RHA mało mówią o realnej odporności wozu, a nawet starsza amunicja może być groźna.

  Samo obłożenie czołgów sowieckich pancerzem reaktywnym Konatkt-5 również nie eliminowało występowania osłabionych obszarów pancerza, zaś dodatkowo (poza modelami T-80U i T-80UD) pokrycie frontu wozu przez „ciężkie” ERA miało wiele luk. Kontakt-5 pokrywał zaledwie około 45-55% powierzchni czołowej pojazdu dla kątów -/+35 stopni od osi podłużnej czołgu.

Czołg T-72B3. Zielony – obszar chroniony przez pancerz reaktywny Kontakt-5 na czołgu T-72B3, czerwony – obszar osłabiony według Biuletynu Wojsk Pancernych z 1991 roku. Jak można zauważyć – poza niewielką częścią stropu oba obszary praktycznie nie pokrywają się. fot. Vitalij Kuzmin.

  W związku z powyższymi problemami osłony pojazdów z ZSRR nie można pisać o supremacji pancerza nad pociskiem, choć niewątpliwie teoretyczna skuteczność zarówno pocisków podkalibrowych jak i ppk oraz ręcznej broni przeciwpancernej piechoty była bardzo niska wobec najnowszych konstrukcji pancernych wdrożonych do produkcji w ZSRR po 1987 roku.

Pociski podkalibrowe APFSDS-T a pancerze ERA

  Środki zaradcze przeciw pancerzom reaktywnym wdrożono masowo dopiero we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. W przypadku pocisków podkalibrowych neutralizacja ciężkich pancerzy reaktywnych jest możliwa na co najmniej trzy sposoby. Pierwszym jest zastosowanie w penetratorze specjalnej konstrukcji przodu rdzenia ukrytego pod czepcem balistycznym.

 Eksperymentalny, zmodyfikowany pocisk podkalibrowy 3BM22 Szpilka zdolny do pokonywania pancerza Kontakt-5 bez jego inicjacji, oraz szkic projektu docelowego rozwiązania.

  Ma on np. postać walca o długości około 50 mm i przekroju czołowym równym 13,8 mm. Mechanizm działania wykorzystuje w tym przypadku nieaktywność ERA na uderzenia pocisków małokalibrowych kalibrów 20-30 mm nawet po perforacji kasety. Zadaniem opisanego „szpikulca” umieszczonego z przodu rdzenia jest udawanie pocisku małokalibrowego i stopniowe poszerzanie kanału penetracji, ale bez inicjowania elementów wybuchowych wewnątrz kasety. Powyższe rozwiązanie zostało opracowane w ZSRR i przetestowane w zmodernizowanym pocisku 3BM22, który pokonywał Kontakt-5 bez jego wzbudzania. W wersji seryjnej zmodyfikowane rozwiązanie miało polegać albo na ukryciu „szpikulca” pod lekkim czepcem balistycznym albo takim uformowaniu czepca balistycznego aby ten stawał się „szpikulcem” podczas pokonywania kasety ERA. Obecnie tego typu rozwiązanie można zaobserwować prawdopodobnie w brytyjskiej amunicji CHARM-3 kalibru 120 mm oraz w 120-mm pocisku podkalibrowym KE-W A3 firmy ATK. Bardzo podobne rozwiązanie widnieje też na niemieckich patentach z 1992 roku, opisujących nowego typu pocisk zdolny do pokonywania ERA oraz pancerzy wielowarstwowych. Prawdopodobnie opisana metoda może nie być skuteczna przeciw pancerzom reaktywnym wyposażonym w płytę stalową pośrodku kasety – takim jak 4S23 Relikt.

  Drugim sposobem jest stosowanie „penetratorów koszulkowych”, czyli rdzeni wykonanych z zubożonego uranu lub spieków wolframowych w osnowie innych metali – stali lub stopów wolframowych o innych właściwościach mechanicznych. Rdzenie takie mimo udaru bocznego oraz wygięcia przez wyrzuconą siłą eksplozji metalową płytkę ERA cechują się niskim prawdopodobieństwem pęknięcia. Oczywiście wygięty i przekoszony rdzeń będzie miał co najmniej o kilkanaście procent mniejsze możliwości penetracyjne, niemniej nadal jest to sytuacja dużo lepsza niż złamanie penetratora. Prawdopodobnie jest to obecnie najpowszechniej wykorzystywany środek zaradczy przeciw pancerzom reaktywnym. Z drugiej strony, owa metoda ma swoje ograniczenia zaś jej skuteczność wobec nowoczesnych ERA o podwójnym działaniu, takich jak Relikt, może być  niewystarczająca wobec występowania minimum dwóch nieliniowo poruszających się  po eksplozji metalowych płytek.

Porównanie uszkodzeń modeli penetratorów monoblokowych oraz koszulkowych po przejściu przez proste pancerze nienergetyczne (NERA) w układzie 3 mm stali + 3 mm gumy + 3 mm stali. 

  Trzecią metodą pokonywania pancerzy reaktywnych jest segmentowa budowa rdzenia pocisku podkalibrowego. W momencie uderzenia w ERA pierwszy segment „łamie się” i jeszcze przed zainicjowaniem wybuchu kasety przekoszony wybija w poszczególnych elementach kasety otwór równy swojej długości. Rozmiar owego otworu jest na tyle duży, że penetrator ma wystarczająco wiele czasu aby przejść przez elementy ERA, mimo ich ruchu spowodowanego wybuchem elementów „napędowych” pancerza reaktywnego.

  Tego typu metoda pokonywania ERA została opisana w amerykańskim patencie US nr 6,662,726 B1 z 16 grudnia 2003 roku, dodatkowo znany jest patent EP 2 597 416 A2 pokazujący koncepcję penetratora, wymiarami bardzo zbliżonego do amerykańskiego M829A3, wyposażonego w „ciężki” czepiec balistyczny mogący spełniać rolę segmentu pokonującego ERA opisanego w pierwszym patencie. Użycie tego typu rozwiązania ma jedną poważną wadę – segment nie bierze udziału w pokonywaniu pancerza zasadniczego, tym samym zdolności pokonywania pancerza są tym mniejsze im ów segment jest dłuższy. Z drugiej strony, utrata około 15-20% długości rdzenia na rzecz pokonywania ERA i tak może być sumarycznie opłacalną stratą wobec stopnia możliwej redukcji zdolności pokonywania pancerza przez działający pancerz reaktywny.

Przedstawiona w patencie US nr 6,662,726 B metoda pokonywania ERA.

  Prawdopodobnie w nowoczesnych penetratorach podkalibrowych wykorzystuje się więcej niż jedną metodę pokonywania ERA. Dla przykładu wspomniany już niemiecki rysunek patentowy DE 43 23 482 A1 pocisku APFSDS z 1992 roku, pokazuje nie tylko specjalnej budowy czepiec balistyczny, zdolny do pokonywania ERA bez jego wzbudzania, ale też kilkusegmentową budowę rdzenia. 

Głowice kumulacyjne a ERA

  W przypadku głowic kumulacyjnych, wykorzystywanych przede wszystkim w przeciwpancernych pociskach kierowanych oraz ręcznych granatnikach przeciwpancernych, podstawową metodą zwalczania ERA są prekursory. Dzieli się je na inicjujące i nieinicjujące. Te pierwsze mają spowodować eksplozję elementów pancerza reaktywnego i wyrzucenie jego elementów ciężkich, zanim strumień kumulacyjny z głowicy zasadniczej uderzy pancerz. Jest to najbardziej prymitywna, i najmniej skuteczna próba pokonywania ERA. Jej zasadniczą wadą jest konieczność utworzenia sporego odstępu czasowego między inicjacją prekursora a głównego ładunku. Spowodowane jest to koniecznością „pozwolenia” elementom pancerza reaktywnego na „rozlecenie się” po zainicjowaniu przez ładunek prekursora. Praktycznie większość obecnie stosowanych ERA takich jak Relikt, ERAWA-2, BLAZER, ARAT ma kilka warstw elementów reaktywnych przedzielonych płytkami stalowymi, zaś czas eksplozji poszczególnych warstw może być do pewnego stopnia opóźniany. W efekcie tego typu prekursory są obecnie mało skuteczne.

  Dużo skuteczniejsze są tzw „prekursory nieinicjujące” stosowane na przykład w granatnikach niemieckich PzF-3IT600, rosyjskich granatnikach RPG-29 i RPG-28 oraz pociskach przeciwpancernych Kornet. Ich zadaniem jest „wybicie” w kolejnych warstwach ERA otworu przez który „przechodzi” strumień kumulacyjny, bez inicjowania elementów pancerza reaktywnego. W publikacjach prezentowano wyniki badań przedstawiające zdolność do pokonywania dwóch warstw ERA ekranowanych przez 14 mm płytę pancerną bez ich inicjacji. Tego typu prekursor umożliwia  praktycznie natychmiastową inicjację ładunku głównego, zaś stosowanie różnego rodzaju międzywarstw oraz opóźnień w ruchu ciężkich elementów pancerza może być mało skuteczne.

Przykład pokonywania ERA przez strumień kumulacyjny o niskiej gęstości. Powoduje on wybicie dużej średnicy otworu w elementach pancerza reaktywnego a jednocześnie nie inicjuje elementów wybuchowych.  

  Kolejną metodą pokonywania ERA jest optymalizacja ładunków kumulacyjnych oraz dalszy wzrost ich parametrów. Typowe ładunki kumulacyjne z końca lat osiemdziesiątych przebijały pancerz równy około 6,5-7 swoich średnic, wytwarzając strumień kumulacyjny o prędkości wierzchołka strumienia 6500 do 8000 m/s. Nowoczesne optymalizowane ładunki, wykorzystujące wkładki molibdenowe lub/oraz nowe ładunki wybuchowe typu PBXW-11 lub LX-14 pozwalają na wytworzenie prędkości wierzchołka strumienia kumulacyjnego od 10500 do 12000 m/s, zaś zdolności przebicia pancerza osiąga ponad 10,5 średnic wkładki. Dodatkowo gros możliwości penetracyjnych strumienia przypada na pierwsze 30% jego długości (licząc od wierzchołka). Powoduje to, że ERA z początku lat dziewięćdziesiątych mają „za wolne” przesunięcie w czasie elementów metalowych podczas swojej pracy – nie są one w stanie „złapać” i przerwać ciągłości tak szybkiego strumienia kumulacyjnego. Dodatkowo wzrost przebijalności głowic kumulacyjnych o prawie 30% od 1990 roku powoduje dalszy spadek skuteczności pancerzy reaktywnych. Oczywiście tak zaawansowane ładunki kumulacyjne są stosowane tylko w najnowszych  rodzajach broni przeciwpancernej i dopiero wchodzą do użycia. Odpowiedzią na nie są nowe rodzaje pancerzy reaktywnych.

Różnica szybkości wierzchołka strumienia kumulacyjnego kiedyś i obecnie, a zdolność do pokonywania klasycznego ERA. 

  Opisane powyżej rozwiązania spowodowały, że pancerz reaktywny Kontakt-5 musi być obecnie oceniony jako mało skuteczny wobec broni przeciwpancernej kumulacyjnej oraz kinetycznej wprowadzonej od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych. Ponadto Kontakt-5 nie jest skuteczny wobec głowic wyposażonych w prekursor. Przykładowo producent granatników PzF-3IT600 deklaruje w swoich materiałach reklamowych zdolność pokonywania pancerza czołowego kadłuba T-80U obłożonego pancerzem Kontakt-5. Co ciekawe ilustracją tego są przekroje pancerza (obłożonego Kontaktem-5) które odpowiadają nie T-80U (Obiekt 219) a znacznie nowszemu i silniej opancerzonemu T-80UD (Obiekt 478B). Odporność kadłuba obu wyżej wymienionych czołgów (szacowana na podstawie przekrojów fabrycznych pancerza) przeciw ładunkom kumulacyjnym  wynosi odpowiednio 620 mm RHA oraz  około 730 mm RHA. Są to wartości poniżej możliwości głowicy kumulacyjnej PzF-3IT600 kalibru 110 mm, która – w ocenie producenta – pokonuje ponad 900 mm RHA. Wydaje się, że twierdzenia firmy Dynamit Nobel są prawdziwe i w przypadku dezaktywacji za pomocą prekursora nieinicjującego kasety ERA dojdzie do perforacji pancerza.

  Z drugiej strony wzmiankowany Panzerfaust-3IT600 okazał się być niewystarczający wobec polskiego pancerza reaktywnego ERAWA-2 i mimo zaawansowanego prekursora stracił przeszło połowę swoich możliwości penetracyjnych po przejściu przez kasetę ERAWY. Dużo młodsze niż Kontakt-5 rosyjskie ERA Relikt również były opracowywane z myślą o głowicach kumulacyjnych wyposażonych w prekursory, dlatego nie można zakładać „bezradności” pancerza reaktywnego wobec głowic tandemowych. Nawet najbardziej „nieprzychylne” szacunki ukraińskie podają 50% skuteczność Relikta wobec tego typu zagrożenia, a mając na uwadze nie najwyższą skuteczność PzF-3IT600 podczas testów na ERAWA-2 mogą okazać się prawdziwe. Dodatkowo należy pamiętać, że pancerz reaktywny działa systemowo z  pancerzem zasadniczym – dlatego redukcja o 40-50% może być wystarczająca do zatrzymania strumienia kumulacyjnego przez osłonę pojazdu.

Panzerfaust-3IT600 oraz modele pancerza – odpowiadające wieży i kadłubowi T-80UD, które pokonuje. Rys. materiały producenta Dynamit Nobel.

  Wzmiankowane powyżej pancerze reaktywne Kontakt-5 oraz Relikt stanowią jedną z bardzo wielu odnóg rozwoju osłony pojazdów pancernych nad którymi pracę zaczęto jeszcze w czasach ZSRR. Prowadzono wówczas  badania nad co najmniej dwoma zasadniczymi rodzajami ERA -„klasycznymi” (w obecnym rozumieniu tego terminu) ERA z elementami wykonawczymi w postaci poruszających się na skutek eksplozji ciężkich metalowych ścianek kasety lub też wewnętrznie umieszczonych płytek oraz pancerzami wykorzystującymi szereg linearnie ułożonych ładunków kumulacyjnych, gdzie formowane linearnie strumienie kumulacyjne miały spełniać tą samą role co ciężka obudowa kasety (lub metalowe płytki) w „klasycznych” pancerzach reaktywnych.

  Właśnie w obszarze owej drugiej grupy należy doszukiwać się początków Noża, który zostanie omówiony w kolejnej części artykułu.  

Jarosław Wolski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec szturmowy Bell AH-1 Cobra jest z pewnością jedną z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszą, prowizorek w historii lotnictwa wojskoweg...

więcej polecanych artykułów