Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-12-17 18:45:03

„Cudze chwalicie swego nie znacie”, czyli polskie pancerze reaktywne ERAWA

     Powstanie pancerza reaktywnego ERAWA jest nierozerwalnie związane z osobą profesora Adama Wiśniewskiego z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia (WITU). Nazwa polskich pancerzy reaktywnych jest akronimem od Explosive Reactive Armor Wiśniewski Adam.

 Początki polskiego ERA

  Początków ERAWy należy szukać w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy to w WITU oraz innych rodzimych instytutach badawczych rozpoczęto prace nad pancerzami, które miały zostać wykorzystane zarówno podczas głębokiej modernizacji używanych i produkowanych w Polsce czołgów T-72, jak i możliwe dalece posuniętej polonizacji sowieckiej wersji eksportowej T-72S z pancerzem reaktywnym Kontakt-1, której produkcję planowano rozpocząć na podstawie licencji w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. Całość prac badawczo-rozwojowych obejmowała osłony zarówno pasywne, jak i reaktywne, zaś ich efektem było powstanie pancerzy CAWA oraz ERAWA, które mogły być używane odpowiednio jako pancerze zasadnicze oraz dodatkowe. Nowy pancerz reaktywny zostało zamontowany po raz pierwszy na prototypach czołgu PT-91 Twardy w 1991 roku.

ERAWA-1 - budowa i efektywność

 Wymiary pojedynczej kasety ERAWA-1 to 150x150x26 mm, natomiast masa to 2,9 kg. ERAWA pierwszej generacji składa się z metalowej obudowy wypełnionej ładunkiem wybuchowym – trotylem lub mieszanką trotylu i heksogenu, kaseta od góry zamknięta jest stalową płytą bardzo wysokiej twardości (prawdopodobnie ponad 500HB) o grubości około 6 mm. Kaseta jest montowana śrubami do metalowych dystansów montażowych, które są mocowane bezpośrednio do pancerza. Mimo, zdawałoby się prymitywnej budowy, dzięki dużej ilości silnego materiału wybuchowego oraz relatywnie grubej i bardzo wysokiej jakość płytce stalowej ERAWA-1 osiąga więcej niż zadowalające parametry ochronne.

 Wygląd oraz budowa kasety ERAWA-1. Po lewej widoczny jest zewnętrzny wygląd kasety, składowe opisu patentowego przekroju ERA: 1 - kaseta, 2 - materiał wybuchowy (trotyl lub mieszanka trotylu z heksogenem), 3 – zewnętrzna płyta stalowa o dużej twardości i grubości około 6mm, 5 i 6 – śruby, 7 – montaże utrzymujące kasetę ERAWA-1 w odległości między 30 a 50 mm od pancerza zasadniczego. Wiśniewski A. „Protection of Light Armors Against Shaped Charge Projectiles” oraz  Opis patentowy Nr 156463 „Segmentowy pancerz aktywny”, WUP 03/92.

  W przeciwieństwie do marketingowych materiałów ukraińskich oraz rosyjskich dotyczących pancerzy ERA oraz ich skuteczności, prof. Wiśniewski w swojej pracy „Pancerze, budowa, projektowanie i badanie” z 2001 roku, podaje zarówno metodologię liczenia zdolności ochronnych kaset ERAWA oraz przybliżone wyniki tych badań.

  Według podanej metodologii zdolność ochronna Capability of the protection (CP) jest obliczana według wzoru: CP = (H-Hw)/H, gdzie H jest to gwarantowana przebijlaność pancerza o grubości H, zaś Hw, jest to głębokość penetracji tzw. płyty świadka, czyli płyty RHA ustawionej za kasetą ERAWA.

  Zgodnie z powyższym sposobem liczenia zdolności ochronnej (CP) skuteczność pancerza ERAWA-1 przeciwko ręcznej broni przeciwpancernej takiej jak głowica pocisku granatnika RPG-76 Komar albo granatów kumulacyjnych PG-7 oraz PG-9 (o zdolności penetracji około 300-330 mm RHA) wynosi 92%, przeciwko głowicy kumulacyjnej ppk 9M113 o penetracji około 460 mm RHA wynosi 83%, przeciwko armatniemu pociskowi kumulacyjnemu BK-14M kalibru 125 mm o penetracji około 450 mm RHA wynosi 94%. Dodatkowo kasety są niewrażliwe na upadek z wysokości 10 m, trafienia amunicją małokalibrową, odłamkami eksplodujących w pobliżu pocisków oraz nie eksplodują nawet pokryte palącą się benzyną, napalmem oraz termitem. 

 Testy bezpieczeństwa kaset ERAWA-1 na porażenie różnego rodzaju czynnikami – od amunicji małokalibrowej poprzez bliskie eksplozje po środki zapalające. Jak widać w żadnym przypadku nie doszło do eksplozji kasety. Wiśniewski A. „Computer analysis of explosive sensitivity to projectile impact”.

ERAWA-2 - budowa i efektywność

  ERAWA drugiej generacji została stworzona jako odpowiedź na nowe zagrożenia które pojawiły się w latach dziewięćdziesiątych – ręczną broń przeciwpancerną wykorzystującą głowice kumulacyjne z prekursorami, formowane wybuchowo penetratory (EFP) z wkładek kalibru ponad 100 mm oraz częściowo penetratory pocisków podkalibrowych. Dodatkowo, w systemie ERAWA-2 uwzględniono częściowo wymóg redukcji skutecznej powierzchni odbicia (SPO) czołgu wykrywanego np. przez radary pola walki. Kasety ERAWA-1 oraz ERAWA-2 mogą być stosowane wymiennie. 

  Wymiary kasety ERAWA-2 to 150 x 150 x 46 mm, zaś jej masa wynosi 4,7 kg (60% więcej niż poprzedniczki). Budowa wewnętrzna polskiego ERA drugiej generacji jest bardziej wyrafinowana niż ERAWA-1, chociaż wymiary kaset (poza grubością) są podobne. Metalowa kaseta jest instalowana za pomocą dystansów oraz śrub i nakrętek do pancerza w odległości do 50 mm. Tym co czyni ERAWA-2 wyjątkowym jest jej budowa wewnętrzna. Po pierwsze, podczas gdy producenci ERA zwykle materiały wybuchowe umieszczają w osobnych pakietach w kasecie, panel ERAWA-2 jest praktycznie cały wypełniona materiałem wybuchowym, ale z międzywarstwą w postaci cienkiej płytki stalowej o prawdopodobnie wysokiej twardości (ponad 500HB). Możliwym jest również, że obie warstwy materiału wybuchowego mają nieco inny skład, a tym samym czas reakcji. Po drugie, ERAWA-2 ma oryginalną budowę zewnętrznych warstw kasety. O ile w przypadku sowieckiego pancerza Kontakt-5 jest to pojedyncza warstwa 16-25 mm stali, zaś starszy Kontakt-1 ma cienką stalową obudowę, o tyle ERAWA-2 cechuje się wielowarstwową budową tego elementu. Składa się on z cienkiej pokrywy ochronnej, pod którą znajduje się warstwa ceramiki grubości prawdopodobnie około 5 mm i dopiero pod nią cienka - około 3-4 mm – płytka stalowa bardzo wysokiej twardości. W efekcie, unikalny w świetle obecnie znanych układów ERA przekrój ERAWA-2 wygląda następująco: cienka pokrywa ochronna – warstwa ceramiki – cienka płytka stalowa – pierwsza warstwa materiału wybuchowego – druga cienka stalowa płytka – druga warstwa materiału wybuchowego – obudowa kasety.

  Mimo stosunkowo małych wymiarów kasety ERAWA-2, jej budowa zaowocowała dobrymi właściwościami ochronnymi. Przeciwko pojedynczym głowicom kumulacyjnym, takimi jak w rakietach kierowanych 9M113 Konkurs, 9M111M Fagot lub w pociskach BK-15M zdolność ochronna wynosi 95%. Poza tym, novum jest zdolność ERAWA-2 do osłony przed penetratorami formowanymi wybuchowo. Przeciwko EFP formowanym z wykładki o średnicy 100 mm i penetrującymi około 85 mm RHA  zdolność ochrona wynosi 94%. Dodatkowo zaś projektanci ERAWA-2 podają, że testy potwierdziły możliwość ochrony czołgu PT-91 przed atakującym strop pociskami EFP kalibru 50-155 mm oraz możliwość osłony burt kadłuba przeciw EFP formowanym z wkładek średnicy do 200 mm. Zdolność do zwalczania ładunków formowanych wybuchowo jest bardzo rzadką możliwością zaimplementowaną w ERA i pod tym względem polski pancerz pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji.

Wygląd oraz budowa kasety ERAWA-2. Po lewej widoczny jest zewnętrzny wygląd kasety, składowe opisu patentowego przekroju ERAWA-2 to: 1 - kaseta, 2 - podwójna warstwa materiału wybuchowego (trotylu albo mieszanki trotylu i heksogenu), 3 – cienka płytka stalowa wysokiej twardości oddzielająca obie warstwy materiału wybuchowego, 4 - cienka metalowa pokrywa ochronna  kasety, 5 - warstwa ceramiki, 6 - cienka płytka stalowa wysokiej twardości, 7 - śruby i nakrętki skręcające kasetę, 8 – wsporniki pozwalające zachować odległość 30-50 mm od pancerza,  9, 10 – śruby i nakrętki mocujące kasetę do wsporników. Wiśniewski A. „Protection of Light Armors Against Shaped Charge Projectiles” oraz  Opis patentowy Nr 174119 „Segmentowy pancerz reatywny”, WUP 06/98.

  Nie do końca wyjaśniona jest sprawa skuteczności polskiego ERA drugiej generacji wobec penetratorów pocisków podkalibrowych. Dane z ujawnionych testów przeprowadzonych przy użyciu rosyjskich pocisków 3BM15 pokazują redukcję o 57%. Jednak wydaje się, że testy na przestarzałym pocisku o budowie wieloczęściowej z małym i krótkim penetratorem wolframowym nie są miarodajne, ponieważ zarówno modele 3BM12, 3BM22 jak i 3BM26 są wyjątkowo podatne na udar boczny i rozpadanie się konstrukcji po przejściu przez osłony dynamiczne NERA (Non-Energetic Reactive Armor) oraz ERA. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku penetratorów monoblokowych o sporym wydłużeniu, takich jak niemiecki DM-33A1, amerykańskie M829, M829A1, czy prototypowy rosyjski 3BM46 Świniec. Ochrona za pomocą ERA przed takim zagrożeniem jest zdecydowanie trudniejsza i wymaga technik opisanych w I części artykułu o pancerzu Nóż.

  W przypadku rosyjskich pancerzy Kontakt-5 i Relikt za uszkodzenie penetratora odpowiadają stosunkowo duże i grube (25 i 16 mm) płytki stalowe o dużej masie wyrzucane siła eksplozji elementów wybuchowych. Wymiary elementów metalowych kasety ERAWA-2 są około sześciokrotnie mniejsze, zaś ich grubość jest co najmniej czterokrotnie mniejsza. Tym samym masa tych elementów jest o kilka rzędów wielkości mniejsza. Teoretycznie, powinno to skutkować nieporównywalnie mniejszymi udarami bocznymi wpływającymi na pokonujący ERAWĘ-2 penetrator. Ów fakt stoi za twierdzeniem Ukraińców, jak i Rosjan o nieskuteczności polskiego ERA przeciw wydłużonym penetratorom pocisków podkalibrowych. Czy aby na pewno?

  Z jednej strony nie można odmówić logiki takiej argumentacji, z drugiej strony – we wschodnich ERA oprócz poruszających się metalowych elementów rażących (gruba obudowa kasety i ewentualnie wewnętrzna płytka) czynnikiem rażącym jest też podmuch eksplozji. Potrafi on wytrącić w toru lotu penetrator i powodować powstanie nieliniowego kanału penetracji od „wygiętego” przez eksplozje penetratora. Sensownym zatem może być stwierdzenie, że o ile ERAWA-2 nie będzie mieć aż takiego wpływy na penetratory podkalibrowe jak Kontakt-5 oraz Relikt (brak tak grubych i ciężkich elementów metalowych), o tyle jednak określony poziom zdolności ochronnej będzie występować. Mimo małych rozmiarów i masy wewnętrzne elementy rażące kasety ERAWA w pewnym stopniu będą oddziaływać na penetrator, zaś siła eksplozji dodatkowo spotęguje owe oddziaływanie. Oszacowanie tego wpływu na podstawie jawnych informacji jest niemożliwe, jednak o ile skuteczność Konatkt-5, w materiałach źródłowych przedstawiana jako możliwość redukcji penetracji APFSDS o około 20%, zatem z uwagi na swoją budowę, ERAWA-2 będzie mieć o ileś procent mniejszą skuteczność – kwestią dyskusyjną jest jaka to wartość. Należy pamiętać, że kaseta ERAWA-2 o grubości 46 mm ustawiona pod kątem 68 stopni na kadłubie czołgu PT-91 daje przeszkodę o sumarycznej grubości 122 mm, zaś suma jej elementów metalowych może dochodzić do połowy owej wartości. Dodatkowo samo przesunięcie  penetratora z toru lotu, oraz jego stępienie i być może  lekkie wygięcie możne skutkować spadkiem zdolności penetracyjnych o około 7-10%.

   Ponadto ERAWA umieszczona na stropie wieży i jej burtach oraz burtach kadłuba i do pewnego stopnia jego przodzie może sprzyjać powstawaniu rykoszetów. Świadczą o tym badania przeprowadzone na modelu kadłuba PT-91 obłożonego kasetami ERAWA-2. Ostrzelany za pomocą pocisków DM-33A1 (o penetracji 470mm RHA z 2000 m) model nie został spenetrowany.

 Model pancerza kadłuba PT-91. Na rysunku zaznaczono grubości warstw prostopadle do powierzchni pancerza. Dla kąta 68 stopni wartości wynosiłyby: 122 mm kasety ERAWA-2, 133 mm dysyans pomiędzy ERAWA a pancerzem zasadniczym, 42 mm płyty wysokiej twardości HHS, 160 mm płyty RHA, 280 mm szkłotekstolitu oraz 146 mm płyty RHA. Uwzględniają efektywność grubości tekstolitu szklanego (około 0.4 przeciwko APFSDS i około 0.77 przeciwko HEAT) przedstawiony model, bez ERAWY-2, dawałby sumaryczną odporność równą około 460 mm RHA przeciw pociskom podkalibrowym oraz około 550 mm RHA przeciw głowicom kumulacyjnym. Rys. - Autor.

  Penetrator DM-33A1 spowodował eksplozje kasety ERA, po czym po penetracji przedniej płyty o wysokiej twardości oraz płyty przedniej pancerza czołgu rykoszetował od warstw tekstolitu szklanego. Brak perforacji głębszych warstw pancerza nie oznacza w tym przypadku teoretycznego CP=42% a raczej wywołanie rykoszetu i tym samym „fartowne” niedopuszczenie do perforacji głębszych warstw pancerza.

  Niezależne od powyższego, faktem jest skuteczność ERAWY-2 na poziomie ponad 40% przeciw przestarzałym penetratorom podkalibrowym typu 3BM15, 3BM22, 3BM26. Skuteczność przeciw nowoczesnym penetratorom monoblokowym o dużym wydłużeniu będzie zdecydowanie niższa. Z racji ilości elementów metalowych w kasecie ERAWA-2, jej sumarycznej grubości oraz wypływowi eksplozji należy zasugerować wartość około 7-10% jako makismum zdolności ochronnych.  Powyższa wartość pochodzi z szacunków na podstawie badań wpływu różnych czynników na zmniejszanie penetracji penetratorów monoblokowych o sporym wydłużeniu i może być błędna.

  Jeszcze inną kwestią jest wpływ pancerza ERAWA-2 na pociski podkalibrowe 3BM42 Mango (penetracja między 410 a 440 mm RHA dla płyty ustawionej pod kątem 90 stopni na dystansie 2000 m) oraz 3BM32 Want (penetracja między 430 a 460 mm RHA/90 stopni na dystansie 2000 m), które są najpopularniejszą amunicją na Wschodzie – wpływ ERAWY-2 na ich specyficznej budowy penetratory może być nieco większy niż na wydłużone rdzenie monoblokowe.

  Natomiast w przypadku pocisków APFSDS wyposażonych w rozwiązania pozwalające pokonywać ERA, polski pancerz reaktywny drugiej generacji prawdopodobnie w ogóle nie będzie skuteczny w stopniu większym niż suma grubości jego pasywnych elementów.

  Na tle pancerzy reaktywnych opracowanych w latach dziewięćdziesiątych ERAWA-2 posiada wyjątkowe zdolności ochrony przed głowicami kumulacyjnymi wyposażonymi w prekursor. Zasady działania prekursorów w tym prekursorów nieinicjujących zostały opisane w części I artykułu o ERA Nóż, warto jednakże nadmienić, że tego typu prekursory czynią bezradnymi „klasyczne” ERA takie jak Kontakt-1, Kontakt-5, BLAZER, BRENUS, Nóż, ARAT-1 i inne. Dopiero nowe rozwiązania, takie jak Duplet, Relikt, ARAT-2, RASS oraz pancerze firmy IBD pozwalają na osłonę przed tego typu zagrożeniem. Większość z wymienionych systemów wprowadzono jednak po 2005 roku.

  ERAWA-2 była testowana przeciwko kilku rodzajom głowic kumulacyjnych wyposażonych w prekursory, jednakże najbardziej wymagające testy miały miejsce z wykorzystaniem niemieckiego granatnika Panzerfaust-3T oraz Panzerfaust-3IT600. Według producenta głowica PzF-3IT600 kalibru 110 mm przebija ponad 900 mm stali. Wraz z zaawansowanym prekursorem nieinicjujacym jest to wartość wystarczająca do pokonywania pancerza frontalnego wieży i kadłuba T-80U (Obiekt 219) oraz T-80UD (Obiekt 478B) – szacowanych podług modeli pancerza na odpowiednio 620 i 730 mm RHA przeciw głowicom kumulacyjnym.

Szkic kasety ERAWA-2 oraz granatu PzF-3IT600. Rys. - Opis patentowy Nr 174119 „Segmentowy pancerz reatywny”, WUP 06/98 oraz Dynamit Noble Defense.

  Z tak wymagającym zagrożeniem ERAWA-2 została skonfrontowana w maju 2000 roku. Przeprowadzono wtedy próby zarówno statyczne, jak i dynamiczne pod kątem 15 i 30 stopni od powierzchni kaset (albo inaczej podając 75 i 60 stopni od pionu). Wyniki testów były z jednej strony patem, ale z drugiej okazały się być dużym sukcesem polskiego rozwiązania. Głowica PzF-3T/IT600 wytwarzająca szybki strumień kumulacyjny oraz poprzedzona prekursorem wytwarzającym strumień kumulacyjny o niskiej gęstości za każdym razem skutecznie perforowała kasetę ERAWA, jednakże kaseta ERAWA-2 zapewniała zdolność ochronną rzędu około 50% Inaczej rzecz ujmując – głowice PzG-3T i Pz-G3IT600 ustawione pod kątem 30 stopni były w stanie pokonać nie 900, a zaledwie 400-500 mm pancerza po przejściu przez polski ERA. Na tle dostępnych seryjnie na przełomie wieków pancerzy reaktywnych podobne właściwości zapewniał tylko Relikt. Prawdopodobnie warstwa ceramiki oraz zdublowane zarówno płytki stalowe, jak i ładunek wybuchowy skutkowały nieefektywnością prekursora Panzerfausta, zaś nawet szybki strumień kumulacyjny (ponad 8000 m/s) nie był wystarczający wobec działania ERAWY-2.

   Z racji nowoczesności oraz zdolności do pokonywania pancerza PzF-3T/IT600 można ostrożnie ekstrapolować wyniki testów również na inne granatniki z prekursorami tego typu – w tym rosyjskie RPG-29 oraz RPG-7 z nowszym granatem PG-7WR. Podobna redukcja przebijalności (CP=50%) oznaczałaby teoretyczną odporność frontu wieży i kadłuba PT-91 Twardy na powyższe zagrożenie. Prawdopodobnie mniej korzystne byłyby wyniki testów ERAWA-2 przeciw nowoczesnym przeciwpancernym pociskom kierowanym wyposażonymi w optymalizowane głowice kumulacyjne dużego kalibru oraz prekursory.

  Dodatkową cechą pancerza ERAWA-2 jest możliwość pokrycia go 4 mm grubości absorberem 1K2KS oraz 1KF2KS o masie 6 kg/m kw. i zdolności redukcji wykrycia przez radary pracujące w paśmie X oraz Ku (8-16 GHz). Na czołgu PT-91M absorber pokrywa 20 m kw. i zapewnia redukcję zasięgu wykrycia przez radary o ponad 50-60% w stosunku do wozów bez tego typu pokryć.

ERAWA na czołgach PT-91 oraz PT-91M

  Można wyróżnić trzy generacje montażu ERAWA na czołgu PT-91. Pierwsza generację stanowi ERAWA-1 pokrywająca najstarsze Twarde - mocowana była ona za pomocą indywidualnych metalowych elementów. Pokrycie czołgu składało się z 394 kaset ERAWA-1. Na froncie kadłuba umieszczono 118 kaset, na wieży 108, zaś na każdej z burt po 84. Łączna masa wynosiła 1144 kg.

  Druga generacja pokryć ERA dla PT-91 zawierała 204 kasety ERAWA-1 oraz 92 kasety ERAWA-2, które są mocowane do specjalnych stelaży przytwierdzonych do pancerza. W ten sposób możliwa jest prostsza naprawa oraz montaż ERA na czołgu. Łączna masa opancerzenia wynosiła 2014 kg.

Kasety pancerza reaktywnego ERAWA na czołgach T-72U (u góry) i PT-91 (na dole) - na dolnym zdjęciu widać różnice w grubości kostek ERAWA-1 nad układem jezdnym Twardego i ERAWA-2 na wieży. fot. Tomasz Kwasek/Dziennik Zbrojny.

  Trzecia generacja ERAWY pokrywa wozy eksportowe PT-91M Pendekar, oraz stanowiące ich rozwinięcie wersje PT-91Ex z systemem kierowania ogniem Savan-15 i PT-91P z SKO Drawa T2. Pokrycie składa się z 259 kaset – 164 ERAWA-1 oraz 92 ERAWA-2. Na kadłubie umieszczono 79 kaset ERA, na wieży 90, zaś na każdej z burt kadłuba po 45 kaset. Łączna masa wynosi 1907 kg. Cechą charakterystyczną jest stosowanie „modułów” grupujących kasety w celu szybszej wymiany. Skutkuje to nieco gorszym pokryciem ERA powierzchni czołgu, ale względy eksploatacyjne w wozie eksportowym okazały się ważniejsze.

Czołg Leopard 2 a polski pancerz reaktywny ERAWA

  Wbrew uporczywie pojawiającym się pomysłom, ERAWA prawdopodobnie nie trafi na Leopardy-2A4PL. Powody są prozaiczne – masa osłony oraz kwestie eksploatacyjne. Pokrycie stropu wymagałoby 104 kaset ERAWA, zaś boków wieży po 87 kaset każdej – o łącznej masie 1300 kg. Sama osłona bart kadłuba wymagałaby dalszych 2 x 125 kaset o masie 1175 kg. Uwzględniając masę klinów dodatkowego pancerza pasywnego z przodu wieży zmodernizowanych pojazdów Leopard-2A5 (1000 kg), które zapewne zostaną zamontowane w odmianie 2A4PL, wieża unowocześnionego Leoparda utyłaby o 2300 kg – nie licząc cięższych wkładów pancerza zasadniczego oraz wzrostu masy po wyniesieniu bloku optycznego celownika EMES-15 ponad strop wieży. Poza tym na taki ruch zgodę musiałoby wyrazić koncern KMW, zaś modyfikacja z pominięciem dokumentacji technologicznej oraz norm producenta może przynieść opłakane rezultaty – historia czeskiej modyfikacji T-72M4Cz powinna być wystarczającym ostrzeżeniem. Zmiana rozkładu mas wieży i kadłuba może przynieść nieoczekiwane problemy z eksploatacją wozu oraz zużywaniem się jego podzespołów, poza tym wymusza zmianę procedur oraz sposobu szkolenia, np. obłożenie wieży Leoparda-2A4 ERA wymusiłoby przekonstruowanie laserowego symulatora AGDUS. Z tego powodu nie można „tak po prostu” dołożyć  pancerza reaktywnego.

 ERAWA-1 oraz ERAWA-2 nie mogą być także używane na lekkich pojazdach takich jak Rosomak lub BWP-1 – siła eksplozji oraz jej wpływ na pancerz pojazdu wymagają jako „bazy” solidnych płyt stalowych o sporej grubości – inaczej efektem użycia ERA mogą być pęknięcia płyt kadłuba i wieży. Tego typu problemy odnotowali Rosjanie testujący Kontakt-1 i Kontakt-5 na lżejszych niż czołgi pojazdach. 

 Cechy ERAWA-2 i porównanie z innymi ERA

  Polski ERA wyróżnia kilka cech szczególnych na tle konkurencji. Po pierwsze wymiary kaset są niewielkie – 150 x 150 mm – ułatwia to ich umieszczenie na pancerzu, po drugie pokrycie modułami ERAWA jest szczelne – płaskie powierzchnie są pokryte w 95%, zaś odstępy między kasetami są rzędu 5 mm. Dla porównania odstęp pomiędzy kasetami Kontakt-1 wynosi od 30 do 50 mm, zaś Kontakt-5 wymaga albo zespolonych kieszeni w panelu kadłubowym albo pojedynczych dużych kaset na wieży. Skutkuje to ochroną w zaledwie 45-55% dla przodu pojazdu. PT-91 jest pokryty ERAWĄ w stopniu nieosiągalnym dla innych wozów rodziny T-72 z pancerzami ERA.

Szkic pokrycia frontu wozów rodziny T-72 przez ERA. Kolorem zielonym zaznaczono obszary pokryte pancerzem reaktywnym, zaś czerwonym niechronione przezeń. Od lewej: Obiekt 188 (T-90 z wieżą odlewaną) z osłoną Kontakt-5, pośrodku PT-91M w wersji malezyjskiej pokryty ERAWA-1 i 2, po prawej Obiekt 184 (T-72B) z osłoną Kontakt-1. Warto zwrócić uwagę na duże obszary między kasetami ERA ostatniego z wozów. Rys. - Autor.

  Kolejną cechą szczególną ERAWA-2 jest jej skuteczność nawet w przypadku mało korzystnego kąta trafienia głowicy kumulacyjnej. W przypadku praktycznie wszystkich pancerzy reaktywnych największa zdolność ochronna jest osiągana dla kątów pochylenia powyżej 60 stopni (licząc od pionu). W ten sposób rzeczywista grubość warstw pancerza jest podwojona, dłuższa jest też ekspozycja penetratora lub strumienia kumulacyjnego na ruch metalowych elementów ERA. W przypadku ERAWA-2 zdolność ochronna wynosi 95% dla kasety pod kątem 60 stopni od pionu, jednakże nawet dla kątów rzędu 70-90 stopni ERAWA-2 jest skuteczna w zakresie między 67 a 80%. Dla prostopadłego kata uderzenia większość innych kaset ERA po zawodzi, zaś dla kątów 70 stopni od pionu ich zdolność ochronna jest minimalna. Opisana cecha pancerza ERAWA-2 jest rzadko wzmiankowana w literaturze, podczas gdy osiągnięcie zdolności redukcji ładunków kumulacyjnych o 67% dla prostopadłego kata trafienia jest bardzo dużym osiągnięciem – zwłaszcza wobec niewielkiej grubości kaset ERAWY.

  Trzecim wyróżnikiem polskiej ERAWY-2 jest jej skuteczność wobec granatników przeciwpancernych wyposażonych w prekursory. Została ona potwierdzona podczas testów przeciw nowoczesnemu Panzerfaustowi-3IT600. Zdolność redukcji przebijalności o ponad połowę przy kacie trafienia 60 stopni należy określić jako wyjątkowo dobrą wobec niewielkich wymiarów kasety ERAWA-2. Jest to wartość będąca na poziomie nowszego rosyjskiego pancerza Relikt i deklasująca starsze ERA, takie jak Kontakt-5, Kontakt-1, BRENUS, BLAZER oraz pojedynczy Noż. Dopiero nowsze rozwiązania dostępne od połowy minionej dekady, takie jak ARAT-2, Duplet, Relikt, CLARA, pancerze IBD oraz Rafaela zapewniają podobny lub wyższy poziom ochrony. Ma to jednak miejsce kosztem dużo większej masy oraz grubości kaset. Z drugiej strony – prawdopodobnie ERAWA-2 jest niezbyt skuteczna wobec nowoczesnych tandemowych głowic ppk ostatniej generacji.

Wykres przedstawiający skuteczność ERAWA-1 i ERAWA-2 przy różnych pochyleniach kaset ERA. Wiśniewski A. „Protection of Light Armors Against Shaped Charge Projectiles”.

  Kolejną cechą ERAWA-2 jest zdolność do znaczącej redukcji przebijlaności ładunków EFP oraz pokrycie jej absorberem zmniejszającym SPO czołgu. Nie należy zapominać o bardzo wysokiej odporności polskiego ERA na czynniki zapalające takie jak benzyna, napalm, termit oraz niewrażliwości na ostrzał amunicją małokalibrową, upadek z wysokości 10 m oraz reakcję łańcuchową po wybuchu ERA. Dodatkowo zakres temperatur roboczych od -50 do +80 stopni i ponad 20-letnia żywotność powodują dobrą ocenę pancerza ERAWA.

   Piętnaście lat po wprowadzeniu do uzbrojenia ERAWA-2 zestarzała się. Dostępne są obecnie lepsze rozwiązania. Jednakże oceniając ERAWĘ z perspektywy lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych oraz modernizacji czołgu T-72 do standardu PT-91 należy zdjąć czapki z głów przed konstruktorami polskiego ERA. Kosztem minimalnych zdolności do przeciwstawienia się nowoczesnym pociskom podkalibrowym opracowano ERA o małych wymiarach, łatwy do zamontowania na czołgu, bardzo skuteczny przeciw głowicom kumulacyjnym oraz innym zagrożeniom np. EFP, które mogły wystąpić znacznie częściej niż czołgi przeciwnika strzelające pociskami podkalibrowymi APFSDS.

   Dodatkowa osłona zapewniana przez ERAWĘ czołgom PT-91 każe nieco inaczej spojrzeć na realną odporność tych wozów w czasie ich wejścia do służby – zwłaszcza przeciw granatnikom ppanc i ppk z lat osiemdziesiątych z pojedynczymi głowicami. Ponadto skuteczność kaset ERAWA-2 wobec granatników z głowicami wyposażonymi w prekursor również stawia osłonę PT-91 w korzystnym – świetle. Wiele wskazuje zatem na to, że nazwa Twardy nie została nadana polskim czołgom bezpodstawnie. 

Jarosław Wolski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Nad Wisłą bezpieczniej?

Nad Wisłą bezpieczniej?

W dniu 28 marca br. w warszawskiej siedzibie PIT-RADWAR S.A. minister ON Mariusz Błaszczak podpisał umowę ramową o łącznej szacunkowej wartości 4,7...

więcej polecanych artykułów