Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-01-30 21:56:43

Ukraiński pancerz reaktywny Nóż. Część III – Opłot-M, BM Bułat, T-64B1M i ich użycie w wojnie na Ukrainie

     Ukraiński pancerz reaktywny Nóż stosowany seryjnie jest w dwóch rodzinach czołgów. Pierwszą są nowe wozy T-84 Oplot-M (Obiekt 478DU10) produkowane dla Tajlandii oraz występujące w śladowej ilości w siłach zbrojnych Ukrainy – według oficjalnych danych 4 egzemplarze. Drugą rodziną są zmodernizowane wozy wywodzące się z późnych T-64BW (Obiekt 447AB), a zatem występujące seryjnie w armii ukraińskiej T-64BM Bułat (Obiekt 477AM-1) oraz wozy pierwotnie opracowane jako eksportowe – zubożone T-64BM1 i T-64BM2 – a pospiesznie wcielone do służby po wybuchu konfliktu z Rosją w lutym 2014 roku. Dodatkowo pancerz reaktywny Nóż może być stosowany zamiennie z rosyjskimi kasetami 4S22 Kontakt-5 w modułach ERA wozów T-64B1M dla Kongo.

  W modułach ERA Nóż wykorzystywane są następujące rodzaje kaset-wkładek zawierających linearne ładunki kumulacyjne: ChSCzKW-34, ChSCzKW-34A, ChSCzKW-34N, ChSCzKW-19, ChSCzKW-19A, ChSCzKW-19N. Różnią się one zarówno ilością ładunków i ich średnicą oraz materiałem, z którego są wykonane ładunki. Skutkuje to bardzo różnymi charakterystykami kaset.

Rysunek fabryczny czołgu Opłot-M. Rys. Biuro im Morozowa via Aleksander Chlopotow.

Nóż i Duplet na czołgu Opłot-M  

  Pojazdem najdoskonalej chronionym przez ukraiński ERA jest Opłot-M – najnowszy czołg opracowany seryjnie w charkowskim biurze im. Morozowa, a przy tym będący pewnym „ukoronowaniem” ewolucji wozów rodziny T-80UD. Osłona Opłota-M składa się z dwóch zasadniczych składowych – pancerza zasadniczego oraz modułów (kadłubowego, wieżowego, burtowych) zawierających ERA Nóż.

  Pancerz zasadniczy wieży ma grubość fizyczną, liczoną dla kąta 0 stopni od osi armaty, od 600 mm w rejonie sąsiadującym z maską armaty, do 800-870 mm dla pozostałej części frontu wieży. Pod kątem 30 stopni od osi armaty grubość osłony jest mniejsza i wynosi około 620 mm. Pancerz zasadniczy ma postać komory spawanej z płyt pancernych wysokiej twardości, którą zakończona jest stalową płytą tylną o grubości około 130 mm. Do produkcji pancerza Opłota-M wykorzystuje się stal przetapianą elektrożużlowo ESR o odporności przeszło 15% większej niż poprzedniej generacji stal wysokiej twardości BTK-1. Wewnętrzny „pancerz specjalny” ma postać wkładu który jest umieszczany wewnątrz komory, i może być łatwo wymieniany podczas modernizacji pojazdu lub w warsztatach remontowych. Sama kompozycja pancerza oraz odporność są tajne, niemniej eksportowy Obiekt 478B, czyli T-80UD z 1991 roku miał dla grubości sprowadzonej wieży około 700 mm (dla kąta 0 stopni) odporność szacunkową nieco ponad 600 mm RHA przeciw amunicji podkalibrowej i około 700 mm RHA przeciw amunicji kumulacyjnej – nie wliczając osłony ERA. Trudno zatem nie oczekiwać aby młodszy o ponad dekadę Opłot-M z pancerzem grubszym o około 10-20% nie miał owych wartości jeszcze lepszych.

Zdjęcie przedstawiające czołg Opłot-M podczas prac doposażających, na powiększonych fragmentach zaznaczono luki dwóch warstw kadłubowego modułu Dupleta oraz montaże dla dwóch warstw burtowych ERA. fot. Biuro im. Morozowa.

  Pancerz zasadniczy kadłuba również ma konstrukcję podobną do pancerza wieży, niemniej nie występuje w nim możliwość szybkiej wymiany uszkodzonych wewnętrznych warstw pancerza, zaś rejon peryskopów kierowcy tworzy pewien, typowy dla rodzin T-80, T-84, T-64 i T-72, obszar osłabiony. Analogicznie jak w przypadku wieży, struktura i realna odporność kadłuba są utajnione, niemniej wspomniany już T-80UD z 1991 roku miał szacunkowo, według fabrycznych przekrojów pancerza, odporność kadłuba równą około 630 mm RHA przeciw amunicji podkalibrowej oraz ponad 700 mm RHA przeciw kumulacyjnej. Również w tym przypadku młodszy i nowocześniejszy Opłot-M pownien mieć owe wartości wyższe.

  Moduł kadłubowy ERA zainstalowany na Obiekcie 478DU10 posiada dwie warstwy komór zawierających wkłady. Prawdopodobnie Duplet zawiera dwa różne rodzaje kaset ChSCzKW, co wraz z ogólnym układem dwóch warstw pozwala na skutecznie zwalczanie tandemowych głowic przeciwpancernych pocisków kierowanych oraz nowoczesnych pocisków podkalibrowych. Osłona frontu pojazdu jest niezwykle szczelna zaś odstępy między poszczególnymi komórkami modułu są dużo mniejsze niż analogiczne rozwiązania dla kadłubowych paneli rosyjskich pancerzy Kontakt-5 i Relikt. Przy dolnej i górnej krawędzi modułu znajduje się szereg zamykanych śrubami luków umożliwiających montaż i wymianę wkładek.

  Burty Opłota-M także chronione są kasetami ERA mających postać dużych prostokątnych sześcianów. Zbudowane są one z relatywnie cienkiej blachy, ale wewnątrz mieszczą dwie warstwy wkładek „Dupleta” - również tutaj występują wkładki o różnej konstrukcji. Za burtowymi kasetami ukraińskiego ERA znajdują się gąsienice i układ bieżny lub też w – górnej części – nadgąsienicowe zbiorniki paliwa. Wraz z pancerzem bocznym kadłuba grubości około 80 mm RHA, taki układ zapewnia wystarczającą osłonę przed zagrożeniami asymetrycznego pola walki. Wieża Opłota od góry pokryta jest 16 modułami ERA zawierającymi pojedynczą wkładkę. Głównym celem jest w tym przypadku osłona przed subamunicją artyleryjską i lotniczą.

  Geometria wieży T-84 jest pochodną zastosowanej po raz pierwszy w 1984 roku eksperymentalnej konstrukcji, która po kilku latach zmaterializowała się w postaci wieży prototypowego Obiektu 187 oraz - jako jej rozwinięcie - trafiła finalnie zarówno na rosyjski czołg T-90A, jak i ukraiński Opłot-M. W zasadzie nie występują w niej burty tworzące niszę wieży, dlatego osłona boków sprowadza się do dwóch modułów po trzy warstwy wkładek ERA każdy.

Moduł wieżowy czołgu Opłot-M (Ob. 478 DU10) – widać cztery warstwy wkładek kumulacyjnych rozdzielonych lekkim wypełniaczem. fot. Biuro im. Morozowa. rys. Autor.

  Przód wieży zawiera dwa moduły o znacznych rozmiarach, każdy złożony z czterech warstw wkładek rozdzielonych lekkim wypełniaczem. Luki do umieszczania wkładek znajdują się z przodu modułu, za metalową maskownicą, zaś dla najniższej warstwy - od spodu modułu. Wartość grubości sprowadzonej tej osłony praktycznie dubluje pancerz zasadniczy wieży, zaś całość pokrycia jest niezwykle szczelna – w zasadzie dokładność pokrycia ERA nie znajduje odpowiednika w żadnej innej istniejącej seryjnie konstrukcji. Negatywnym ubocznym efektem jest wyjątkowo trudne zajmowanie i opuszczanie swojego stanowiska przez kierowcę. W celu ułatwienia tego zadania moduł nad włazem kierowcy ma uproszczoną budowę i jest szybkodemontowalny.

  Ceną za wyjątkowo szczelną i grubą osłonę, jaką zapewnia Duplet, jest bardzo duża masa całego rozwiązania. Szacować ją można na około 5 ton, niemniej wzmocniony silnik 6TD-2 o mocy 881 kW (1200 KM) oraz utrzymanie masy pojazdu na poziomie 51,5 tony niwelują w pewnym stopniu tę niedogodność.

  Sumaryczna ocena osłony Opłota-M jaką zapewnia wersja rozwojowa Noża (Duplet) powinna być pozytywna. Warstwy ERA zostały tak zaprojektowane i rozmieszczone, aby dla każdego z możliwych kątów uderzenia środków przeciwpancernych w zakresie przednich 70 stopni pojazdu występowały co najmniej dwie oddzielne warstwy wkładek. Ich zdublowanie wraz z zastosowaniem różnych rodzajów linearnych ładunków kumulacyjnych o rożnej średnicy, prędkości strumienia kumulacyjnego oraz ilości wytwarzanych elementów rażących z obudowy kasety skutkuje wysoką efektywnością. Prawdopodobnie podawana przez Ukraińców 90% skuteczność odpowiada stanowi faktycznemu dla Dupleta zamontowanego na czołgu Opłot-M. Zapewnia to skuteczność działania modułów ERA zarówno przeciwko nowoczesnym ppk z prekursorami, jak i pociskom APFSDS – w tym najnowszym o bardzo dużej przebijalności i wyposażonych w rozwiązania służące pokonywaniu pancerzy reaktywnych. Integralność osłony jest rekordowo dobra i wyznacza nowy wzorzec. Powyższe w połączeniu z grubym i zaawansowanym technologicznie pancerzem zasadniczy skłania ku tezie, że sumaryczna odporność Opłota-M może być nawet wyższa niż najnowszych wersji M1A2 czy też Leoparda-2A6. Nazwa „Forteca” (tudzież „Bastion”) nadana nowemu ukraińskiemu czołgowi wydaje się być ze wszech zatem zgodna z rzeczywistością.

T-64BM Bułat  

  Czołg BM Bułat (Obiekt 477AM-1) jest ukraińską głęboką modernizacją czołgów T-64BW (Obiekt 447AB) ostatnich serii produkcyjnych. Konstrukcja osłony tego pojazdu była najbardziej zapóźniona w stosunku do innych sowieckich konstrukcji produkowanych w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i wymagała poważnego wzmocnienia podczas modernizacji.

Pancerz zasadniczy czołgu T-64B na planach fabrycznych. Rysunek górny – kadłub, kolorem niebieskim zaznaczono warstwy stali, pomarańczowym tekstolit szklany, ciemnoniebieskim stal wysokiej twardości, białym lukę powietrza. Rysunek dolny – reprodukcja planu części wieży, kolorem niebieskim zaznaczono odlew stalowy, jasnoniebieskim wypełniacz z lekkich stopów, zaś pomarańczym kule korundowe.

  Bazowa osłona T-64BW jest dobrze znana i opisana. Pancerz zasadniczy wieży ma grubość między 465 mm a 635 mm dla kąta 0 stopni od osi armaty i składa się z odlewnej skorupy wieży z komorą, w której znajduje się struktura siatki przestrzennej mającej na łączeniach drutów mocowane kule korundowe. Komora oraz kule korundowe zalane są stopem aluminium. Dla kąta 30 stopni od osi armaty grubość sprowadzona pancerza wieży wynosi około 460-470 mm. Podawana w źródłach ukraińskich (m.in. A. Tarasenko), odporność frontu wieży przeciw pociskom podkalibrowym wynosi 420-450mm RHA, zaś wobec pocisków kumulacyjnych 550 mm RHA.

  Pancerz frontu kadłuba ma grubość sprowadzoną około 580 mm i dla kąta 0 stopni w elewacji składa się z następujących sześciu warstw: 133 mm stali – 106 mm tekstolitu szklanego – 80 mm stali wysokiej twardości – 26 mm luki powietrznej – 106 mm tekstolitu szklanego - 133 mm stali. Sumaryczna odporność powyższego układu wynosi około 430-440 mm RHA przeciw amunicji podkalibrowej, oraz około 510mm przeciw amunicji kumulacyjnej.

  Modernizacja osłony frontu kadłuba polegała na dołożeniu dodatkowej 30 mm płyty stalowej wysokiej twardości, która tworzy grubą na 80 mm warstwę oraz zamocowaniu modułu ERA Nóż zawierającego warstwę pojedynczych wkładek. Stanowi to jedyną różnicę w ogólnej budowie tego elementu w porównaniu z czołgiem Opłot-M. Wymiary komórek na wkłady Noża są identyczne, grubość ścianek oraz płyty przedniej modułu również. Sama ilość biernych elementów powyższego układu – nie wliczając działania wkładek Noża – teoretycznie podnosi odporność frontu kadłuba do około 520-540 mm RHA przeciw amunicji podkalibrowej oraz nieco ponad 600 mm RHA wobec amunicji kumulacyjnej. Oczywiście uwzględniając działanie Noża poziom odporności jest zdecydowanie wyższy.

 Fabryczny rysunek przedstawiający kadłubowy moduł ERA Nóż. Rys. Microtech.

  Burty kadłuba otrzymały „ciężkie” fartuchy balistyczne wzorowane na tych z T-80U oraz T-80UD, w których pojedynczą warstwę elementów Kontakt-5 zastąpiono wkładkami ERA Nóż. Podczas gdy modernizacja osłony frontu kadłuba zapewnia integralną i relatywnie dobrą osłonę, niestety nie da się tego samego napisać o wieży BM Bułat. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że otrzymała ona szczelne pokrycie ERA. Okazuje się jednak, że pokrycie wkładkami Noża jest tak samo pełne luk, jak pokrycie Kontaktem-5 w pojazdach rodziny T-72B wzór 1989 oraz T-72B3. Większość powierzchni rzekomo ekranowanej przez kasety Noża to po prostu eleganckie maskownice, zaś realna powierzchnia zabezpieczona przez wkładki ERA równa jest zaledwie 70% szerokości każdej z kaset frontu wieży. Tworzy to szereg luk w osłonie pojazdu. Dodatkowo również i w tym miejscu zastosowano pojedynczą warstwę (ustawionych w klin) kaset ERA, a co gorsza niczym nie ekranowany jest fragment wieży (około 15% jej wysokości) pomiędzy górną powierzchnia kadłuba a dolnym rzędem kaset Noża. W celu ułatwienia zajmowania i opuszczania swojego stanowiska przez kierowcę moduł ERA bezpośrednio nad włazem jest ruchomy oraz posiada uproszczoną, tj. lżejszą, budowę. Osłona stropu wieży jest dobra a tworzy ją około 27 kaset szczelnie pokrywających zarówno wypukły fragment stropu, jak i wolne od oprzyrządowania obszary. Prawdopodobnie na skutek ogólnej słabości pancerza zasadniczego frontu wieży, jak i pewnych wątpliwości dotyczących działania pojedynczych warstw Noża ukraińscy inżynierowie zadecydowali o umieszczeniu bezpośrednio za modułami ERA frontu wieży przeszło 80 mm warstwy stali wysokiej twardości. Pokrywa ona zaledwie 1/3 wysokości frontu wieży (liczonego od jej łożyska aż do podstawy wieżyczki dowódcy) ale za to podnosi w owym obszarze bierną odporność pojazdu do około 520 mm RHA przeciw pociskom podkalibrowym oraz około 630 mm RHA przeciw pociskom kumulacyjnym. Ceną za tak radykalną próbę poprawy odporności pojazdu okazał się być niemożliwy do skompensowania wzrost masy pojazdu. Sama masa dodatkowych osłon wynosi nieco ponad 3,5 tony, co jest wartością nieproporcjonalnie wysoką. Poskutkowało to drastycznym spadkiem mobilności modernizowanych Bułatów.

Zgodnie z opisem zawartym w poprzedniej części artykułu, realna skuteczność pojedynczego ERA Nóż zależy od miejsca trafienia. Na podstawie opisu zasady działania oraz analizy ERA Nóż należałoby tą wartość ująć w zakres od 30 do 80% dla penetratorów APFSDS. W przypadku głowic kumulacyjnych również byłby to zbliżony zakres, ale dolna jego wartość przy obecnym stanie wiedzy o Nożu stanowi niewiadomą. Niewielka (około 20%) skuteczność przeciw głowicom z prekursorem wydaje się być zawyżona i prawdziwa tylko dla bardzo długich modułów kadłubowych. W przypadku wieży oraz burt kadłuba należy oceniać wartość na poniżej 10%, właściwie odpowiadającą sumie biernych elementów modułów. Powyższe, wraz z nie najlepszym pancerzem zasadniczym, oraz szeregiem luk w osłonie frontu wieży powoduje, że nie można uznać odporności czołgu BM Bułat za odpowiadającej obecnym modernizacjom wozów III generacji zachodniej.

 Fabryczny rysunek przedstawiający rozmieszczenie wieżowych modułów ERA Nóż. Rys. Microtech.

  Pancerz zasadniczy frontu wieży i kadłuba, dodatkowo wzmocniony płytami wysokiej twardości, teoretycznie powinien zapewniać ochronę wobec pocisków podkalibrowych pochodzących z lat osiemdziesiątych, takich jak 3BM32, 3BM42, DM33A1 oraz wobec pojedynczych głowic kumulacyjnych o przebijalności do około 600 mm stali. W przypadku szacowania realnej odporności czołgu BM Bułat z uwzględnieniem ukraińskiego ERA, problemem jest zmienna efektywność osłony zależna od miejsca trafienia efektora w kasetę. W przypadku uderzenia w dolną jej część, a tym samym uzyskania efektywności około 20-30%, nowoczesne pociski podkalibrowe o dużej penetracji mogą pokonać osłonę pancerza zasadniczego, o ile zostaną wystrzelone z odległości od około 1000 km. Teoretycznie, w przypadku trafienia w górną cześć kasety Noża, co może spowodować uzyskanie efektywności ERA Noż szacowanej na ponad 50%, teoretycznie nie istnieje obecnie seryjnie stosowany pocisk APFSDS zdolny pokonać pancerz zasadniczy BM Bułat – po stracie przez niego ponad połowy możliwości penetracyjnych. Niemniej należy też pamiętać, że z przyczyn konstrukcyjnych skuteczność pojedynczych wkładek Noża wobec nowoczesnych APFSDS, wyposażonych w rozwiązania służące pokonywaniu ERA (specjalne czepce balistyczne, segmenty etc), takich jak DM63, M829A3, KEW-A3, M338, Świniec-1 i Świniec-2, może być niewielka, a zatem realna odporność osłony pojazdu wobec najnowszych pocisków podkalibrowych niewystarczająca – nawet dla frontu osłony czołgu BM Bułat. W przypadku nowoczesnych ppk z prekursorami lub też głowicami tandemowymi można z całą pewnością napisać, że osłona T-64BM jest niewystarczająca. Żadna z seryjnie stosowanych lub projektowanych rakiet przeciwczołgowych, takich jak Hellfire II, Brimstone, JAGM, Spike NLOS, MMP, Kornet, czy 9M123 systemu Chryzantema, nie powinna mieć problemów z pokonaniem zarówno ERA Nóż jak i pancerza zasadniczego. Nawet lżejsze ppk (Javelin, Metis-M, Spike) lub też nowe ręczne granatniki przeciwpancerne (NLAW, RPG-32, Pzf-3IT300) powinny być zdolne pokonać czołową osłonę Bułata.

  W efekcie sumaryczna ocena ochrony pojazdu nie jest pozytywna – osłona wieży posada luki w swej integralności, zaś pojedyncza warstwa ERA Nóż zapewnia wystarczająco obronę tylko wobec nietandemowych głowic kumulacyjnych oraz pocisków podkalibrowych przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nowe konstrukcje penetratorów APFSDS-T wprowadzone na początku XXI wielu prawdopodobnie są w stanie efektywnie pokonać Nóż, zaś ppk wyposażone w nowoczesne prekursory z całą pewnością pokonują ukraińskie ERA.

Realna wielkość obszaru chronionego wkładką Noża. Warto zwrócić uwagą na płytę stali umieszczoną za modułem ERA.

 Bułaty na froncie

  Czołgi BM Bułat były wdrażane do linii od 2005 roku i trafiały do 1. samodzielnej brygady pancernej oraz jednostek szkolnych. Liczbę dostarczonych przed wybuchem konfliktu egzemplarzy T-64BM można szacować na od 85 do 96 sztuk – w zależności od źródeł. Niestety analiza przebiegu walk ukraińsko-rosyjskich z 2014 roku nie daje miarodajnychdanych na temat skuteczności pancerza Nóż oraz odporności czołgu BM Bułat z kilku zasadniczych powodów. Po pierwsze siły zbrojne Ukrainy od 1993 roku poddawane były systematycznemu rozkładowi potencjału. Wyszkolenie załóg czołgów było słabe i nie odpowiadające standardom zachodnim, zaś dobór kadry dowódczej średniego i wyższego szczebla uzależniony od tzw. czynników pozamerytorycznych. Po drugie, armia była zupełnie nieprzygotowana do działań w marcu 2014 roku, zaś sytuacja parlamentarnego zamachu stanu doprowadziła do czasowej bezwładności w strukturach dowodzenia sił zbrojnych, oraz do wzrostu znaczenia jednostek ochotniczych oraz MSW. W trakcie walk skutkowało to rozproszeniem sił i brakiem jednolitego dowodzenia. Do problemów na poziomie państwowym i generalnie operacyjnym, dołączyły nie mniej poważne błędy o charakterze taktycznym. Można wręcz napisać, że czołgów używano w sposób w większości sprzeczny z ogólnie przyjętymi zasadami ich użycia. Przede wszystkim pojazdy działały bez widocznego i skutecznego wsparcia piechoty, co gorsza z reguły siłami plutonów, a nie kompani lub też zgrupowań batalionowych. Bezsensowne rozproszenie wozów i przyporządkowywanie ich do aktualnie teoretycznie zdolnych do walki pododdziałów armii, MSW oraz batalionów ochotniczych neutralizowało przewagę czołgów w postaci zmasowania siły ognia oraz wzajemnej osłony nie tylko pojazdów w ramach plutonu, ale przede wszystkim skuteczności działania w formie manewrów siłami całego pododdziału (osłona skrzydeł, punktów oporu, ogień flankujący). Rozpoznanie oraz ubezpieczenie maszyn podczas marszu było bardzo słabe i na tyle nieskuteczne, że umożliwiało organizowanie zasadzek na poruszające się w kolumnach czołgi. Brakowało również wsparcia lotnictwa – śmigłowce zostały szybko zneutralizowane poprzez masowe użyciem dostarczonych z Rosji systemów klasy MANPADS (przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Igła), zaś lotnictwo odrzutowe – użyciem działających w pasie nadgranicznym systemów 9K37 Buk-M1, a przede wszystkim 96K6 Pancyr-S1. Co gorsza, pojazdy używano nieraz jako stałe punkty ogniowe, co wystawiało je na ryzyko skutecznych ataków artylerii. Dodatkowym problemem był (i jest) zupełny brak kamer termowizyjnych na wozach ukraińskich. W przypadku BM Bułat stosuje się wyłącznie wzmacniacze światła szczątkowego/noktowizory o zasięgu maksymalnym odpowiednio w przypadku celownika działonowego 1400 m a w przypadku celownika dowódcy 800 m. Jeszcze gorzej przedstawiała się kwestia przyrządów obserwacji nocnej niezmodernizowanych T-64BW. W zasadzie wozy Ukraińskie są „ślepe” na dystansie ponad 1500 m, zaś generalna szybkość wykrywania i identyfikacji celów nie odpowiada współczesnym standardom. Bierność oraz wspomniane dzielenie pododdziałów i związków taktycznych na plutony dodatkowo uwypuklało wady systemów obseracyjno-celowniczych, ponieważ uniemożliwiało podział dozorów obserwacji na niewielkie sektory i przyporządkowanie ich poszczególnym wozom plutonów działających w ramach kompani. Dodatkowo słabe wyszkolenie załóg oraz problemy z wsparciem technicznym potęgowały problemy użycia czołgów w Donbasie.

Zniszczony ukraiński czołg BM Bułat. Warto zwrócić uwagę na realną wielkość otworów na wkładki ERA Nóż oraz grubość dodatkowej płyty osłaniającej wieżę za modułem ERA. fot. lostarmour.

  W świetle powyższych faktów absolutnie nie dziwi hekatomba armii ukraińskiej w 2014 roku. Liczba zniszczonych ukraińskich czołgów, potwierdzonych materiałem fotograficznym, wynosi około 102 sztuki, co stanowi około 15% liczby wszystkich czołgów Wojsk Lądowych Ukrainy wykazywanych w 2013 roku do CFE (686 maszyn). Uwzględniając realną szczupłość sił ukraińskich biorących udział w operacji antyterrorystycznej oraz relatywnie niewielki obszar działań daje nam to obraz zupełnie niewspółmiernych, wręcz niewiarygodnych, strat broni pancernej, w konflikcie o charakterze lokalnym, a nie pełnoskalowym.

  Od powyższej smutnej statystki nie wiele odbiegają najnowocześniejsze pojazdy SZ Ukrainy – T-64BM Bułat – używane w ramach, teoretycznie elitarnej, 1. Samodzielnej Brygady Pancernej. W materiale fotograficznym znajduje potwierdzenie utrata piętnastu maszyn, co stanowi od 15 do 18% strat – w zależności od przyjętej wyjściowej liczby pojazdów na stanie – tej brygady. Cztery BM Bułat zostały porzucone na polu walki i zdobyte przez separatystów (26%), dwa pojazdy mają ślady trafienia artyleryjską amunicja precyzyjnego rażenia w strop wieży lub kadłuba (13%), jeden pojazd został stracony na minie lub fugasie (6%), jeden posiada ślady trafienia pociskiem podkalibrowym w górną-boczną powierzchnię wieży (6%), przynajmniej dwa kolejne pojazdy zostały zniszczone ogniem ppk w boczne powierzchnie kadłuba (13%), w przypadku pozostałych pięciu (33%) zniszczonych maszyn ustalenie czynnika rażącego na podstawie materiału fotograficznego jest niemożliwe. Co symptomatyczne, praktycznie brak śladów porażenia frontu wieży i kadłuba „Bułatów”. Praktycznie wszystkie porażenia grupują się w obszarze boków burt kadłuba oraz wieży, ale w rejonach nie ekranowanych ERA Nóż. Dowodzi to po pierwsze znajomości rzemiosła i dobrego wyszkolenia operatorów rosyjskich środków przeciwpancernych, a po drugie braku świadomości sytuacyjnej załóg ukraińskich i braku skutecznego wsparcia własnej piechoty. Dodatkowo możliwe, że z jedenastu zniszczonych pojazdów ponad jedną trzecią zapisała na swoje konto artyleria – ponieważ tyle maszyn posiada ślady porażenia w górne powierzchnie wieży i kadłuba – przy czym w dwóch przypadkach była to amunicja precyzyjna. Z drugiej strony ilość porzuconych i zdobytych przez separatystów czołgów – jedna czwarta z ogólnej liczby 15 sztuk – stawia Armię Ukraińską bliżej irackiej, syryjskiej lub też gruzińskiej aniżeli sił zbrojnych państw NATO, czy Rosji oraz ukazuje w bardzo złym świetle procedury i morale pancerniaków 1. samodzielnej brygady pancernej.

  Oprócz BM Bułat na front trafiły wozy uproszczonych wersji T-64BM1 i T-64BM2 oraz pojazdy z anulowanego kontraktu dla Kongo, czyli T-64B1M. Pozwoliło to na uzupełnienie strat 1 brygady, oraz sformowanie kilku mniejszych związków taktycznych podległych Gwardii Narodowej. Pojazdy te nie brały jeszcze udziału w walkach.

T-64B1M od frontu. Zwraca uwagę zmieniona architektura modułów ERA frontu wieży,oraz brak dodatkowych płyt pancernych kadłuba. Fot. Biuro im. Morozowa.

 „Afrykańskie” T-64B1M 

  Wozy pierwotnie przeznaczone dla Konga, tj. T-64B1M są przykładem zarówno dalszej ewolucji osłony, jak i dostosowywania pojazdu pod wymagania oraz budżet zamawiającego. Po pierwsze nie są to wozy nowe, a przebudowywane z pojazdów magazynowanych, po drugie mają zmiany w zakresie systemu kierowania ogniem, wyposażenia wieży oraz napędu są minimalne. W kwestii osłony pancernej nastąpiła racjonalizacja koncepcji i zmniejszenie jej masy. Przede wszystkim uznano za nieracjonalne, w warunkach środkowoafrykańskich, wzmacnianie biernej osłony pojazdu - T-64B1M nie mają dodatkowych płyt pancernych kadłuba oraz wieży umieszczonych za modułami Noża. Same moduły ERA również zostały odchudzone, oraz jeszcze szczelniej (w przypadku wieży) rozmieszczone. Co ciekawe pierwotne wymagania Kongo zakładały używanie w nich elementów ukraińskiej wersji Kontakt-5 (tak jak w pierwszych prototypach Bułata i T-84), ale moduły są fabrycznie przystosowane do wykorzystywania wkładek ChSCzKW-34. Podczas gdy moduł przodu kadłuba, oraz osłona stropu wieży nie różnią się od tych z BM Bułat to już osłona burt oraz frontu wieży została udoskonalona. Burty są chronione zdecydowanie szczelniejszym pokryciem ERA, zaś frot wieży otrzymał nowej konstrukcji kasety. Każda z nich mieści pod dwie wkładki Noża, zaś moduł na lewo od armaty (oraz jego ruchomy odpowiednik na prawo od niej) po trzy. W efekcie znacznie zmniejszono, w porównaniu do Bułata, różnicę między wymiarem modułu ERA a powierzchnią chronioną wkładką Noża. Sumarycznie osłona pojazdu ma masę około 2,5 tony co wydaje się wartością akceptowalną dla układu jezdnego i napędowego wozu.

Szkic fabryczny firmy Microtech pokazujacy możliwość umieszczenia oraz układ wkładek ChSCzKW-34 w modułach wieżowych ERA czołgu T-64B1M. Rys. Microtech.

Podsumowanie

  Ukraiński pancerz reaktywny Nóż, jest kolejnym przykładem konstrukcji będącej de facto spuścizną po awangardowych projektach z ostatniej dekady istnienia Związku Radzieckiego. Podobnie jak w przypadku czołgu T-84, systemu osłony aktywnej Zasłon, czy też nowych ukraińskich ppk, ERA Nóż jest ukraińskim dopracowaniem koncepcji która istniała jako jeden z kilku równoległych programów badawczych jeszcze w czasach ZSRR. Podczas gdy w Rosji zarzucono rozwój ERA opartych o linearne ładunki kumulacyjne na Ukrainie dokończono prace i wdrożono nowy rodzaj osłony reaktywnej. Za decyzją Rosjan stały zapewne wady tego typu rozwiązań takie jak duża zależność efektywności od miejsca trafienia, brak skuteczności przeciw nowoczesnym tandemowym głowicom kumulacyjnym, zły stosunek masy do realnego stopnia ochrony oraz własne zaawansowane prace na ERA podwójnego działania. W przypadku Ukraińców decyzja o dopracowaniu Noża i stworzeniu jego ewolucyjnego rozwinięcia, Duplet, przyniosła dwa, zupełnie różne efekty.

  W przypadku pojedynczej warstwy ERA Nóż, poprzez taką a nie inną koncepcje osłony pojazdu, osiągnięto bardzo wysoki stopień odporności przeciw zdecydowanej większości pocisków podkalibrowych oraz absolutnie niewystarczającą osłonę wobec nowoczesnych ppk oraz granatników ppanc. Przy czym ceną za powyższy „sukces” stał się nieakceptowalny wzrost masy pojazdu i bardzo poważny spadek mobilności.

  Rozwiązanie zaimplementowane na T-64BM miałoby dużo większy sens i globalną efektywność w połączeniu z aktywnym systemem Zasłon, ponieważ zarówno Nóż, jak i Zasłon znakomicie uzupełniałyby się tworząc jeden system. Za brakiem takiego, zdawałoby się naturalnego, rozwiązania kryją się nie tylko problemy finansowe armii Ukrainy ale też ciągły brak wdrożenia do produkcji seryjnej Zasłona.

  W przypadku Dupleta oraz czołgu Opłot-M sumaryczna ocena osłony jest natomiast pozytywna. Zdublowane warstwy różnych wkładek zapewniają bardzo dobrą ochronę zarówno przeciw pociskom podkalibrowym, jak i nowoczesnym głowicom kumulacyjnym z prekursorami, zaś integralność osłony mogłaby być uznana za wzorcową. Nawet, zdawałoby się absurdalna, masa zastosowanego rozwiązania – przeszło pięć ton – nie stanowi dużego obciążenia dla mobilności pojazdu. Dodatkowo potężny pancerz zasadniczy powoduje, że czołg Opłot-M broniony modułami Dupleta cechuje się poziomem osłony co najmniej dorównującym, a być może nawet przewyższającym, obecnie „topowe” konstrukcje zachodnie, takie jak M1A2 Abrams lub też Leopard-2A6.

Jarosław Wolski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Pocisk przeciwokrętowy Exocet

Pocisk przeciwokrętowy Exocet

Francuski pocisk Exocet był jedną z pierwszych konstrukcji tego rodzaju skonstruowanych i wprowadzonych do produkcji na Zachodzie, choć palma pierw...

więcej polecanych artykułów