Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-03-21 19:10:22

Pokonać pancerz! Część II - „A ile to przebija?”, czyli o szacunkach i metodologii słów kilka

     Wielokrotnie można spotkać się z różnymi wartościami podawanym dla środków przeciwpancernych. Czytelnicy interesujący się pojazdami pancernymi są wręcz bombardowani danymi podawanymi w periodykach specjalistycznych, folderach i ulotkach producentów oraz na rozmaitych stronach internetowych. Podawane wartości pokonywanych pancerzy dla penetratorów formowanych wybuchowo (EFP), podkalibrowych pocisków przeciwpancernych z odrzucanym sabotem stabilizowanych brzechwowo (APFSDS) oraz ładunków kumulacyjnych (SC lub HEAT) są wielokrotnie zmieniane, zaś różnice między podawanymi wartościami potrafią sięgać aż 25%. Poniższy artykuł jest próbą pokazania pewnych uniwersalnych przeliczników, ale też swoistą przestrogą przed różnicami wynikającymi z wielu metodologii obliczania zdolności pokonywana pancerza. Ostatnia kwestia jest ważna również z tego powodu, że „żonglerka” papierowymi danymi jest częstym zabiegiem marketingowym producentów uzbrojenia.

  W tekście nie zostanie przedstawiona zasada działania wymienionych środków przeciwpancernych oraz historia ich powstania i rozwój. Powyższe kwestie są poruszane w osobnych artykułach tematycznych.

Pociski podkalibrowe APFSDS

  Podawana przebijlaność pocisków podkalibrowych zależna jest w dużej mierze od przyjętej metodologii. Zwykle wartością referencyjną milimetry stali walcowanej tzn. Rolled Homogenous Armor (RHA). Jednakże jest to praktycznie jedyna wspólna podawana w materiałach producentów oraz periodykach specjalistycznych. Różnic które wpływają na osiągi APFSDS jest wiele ale za najbardziej proste do wychwycenia można uznać pięć z nich.

  Pierwszą zmienną jest charakter celu, tj. czy jest to monolityczna płyta stalowa, czy też stos płyt stalowych. W tym drugim przypadku mimo pozornie tej samej grubość sprowadzonej celu odporność stosu płyt stalowych jest wyższa. Dobrym przykładem są tutaj rodzime próby ładunków EFP kalibru 100 mm odpalanych z odległości 33 m do monolitycznej tarczy RHA o grubości 70 mm oraz do układu pięciu warstw płyt RHA o tej samej grubości (70 mm). W przypadku tarczy monolitycznej dochodziło do pełnej perforacji pancerza, zaś w przypadku układu pięciu warstw – nie.

Kanał popenetracyjny wytworzony przez średniokalibrowy pocisk APFSDS. Fot. otvaga2000.ru

  Drugą zmienną jest, potocznie mówiąc, „twardość” i „elastyczność” celu. W pierwszym przypadku chodzi o twardość płyty/płyt stalowych w wartościach Brinnel Hardness Number (BHN). Do testów używa się zwykle płyt o twardościach BHN250, BHN300, BHN350 ale też spotyka się wartość BHN220-230. Jak łatwo zauważyć powoduje to powstanie dość sporej różnicy. Na podstawie prac Williego Odermatta (www.longrods.ch) można przyjąć, iż dla penetratorów pocisków podkalibrowych wykonanych ze zubożonego uranu (Depleted Uranium) o stosunku długości do średnicy 30:1, stałej energii uderzenia 10 MJ i prędkości równej 1600 m/s, różnica między penetracją celu o twardości BHN250, a BHN350 wynosi aż 60 mm stali czyli około 9,2% podawanych wartości. Dodatkowo należy mieć na uwadze, że pancerze czołgów wykonywane są ze stali o twardościach wyższych niż płyty testowe. Dla przykładu, do konstrukcji czołgów M1A2 Abrams wykorzystuje się płyty grubości dwóch cali (50,8 mm) o twardości między 477 a 543 BHN. Jeszcze inną kwestia jest fakt, że pancerze nowoczesnych czołgów mają bardzo mało wspólnego z grubymi monolitycznymi płytami stalowymi lub też stosem płyt stalowych.

  Trzecią zmienną jest podawana wartość nachylenia celu – zwykle jest to 0 stopni NATO (płyta ustawiona prostopadle do efektora) albo 60 stopni, czyli płyta nachylona pod kątem 60 stopni od pionu. Wbrew pozorom powoduje to bardzo poważne różnice w osiąganej przebijlaności dla pocisków podkalibrowych. Osiągi podawane dla ustawionej pod kątem monolitycznej płyty stalowej będą zawsze wyższe. Przyczyną takiego stanu rzeczy są procesy zachodzące w pokonywanym przez penetrator celu. W przypadku jego prostopadłego (0 stopni) ustawienia naprężenia podczas procesu penetracji rozkładają się równomiernie wokół kanału penetracji tworzonego przez zagłębiający się w pancerzu rdzeń. Jeżeli jednak pochylimy płytę pod kątem 60 stopni to podczas jej penetrowania dojdzie do asymetrycznych obciążeń tylnych warstw pancerza w miarę zbliżania się do nich kanału penetracji oraz samego penetratora. W przypadku przekroczenia pewnej granicy plastyczności celu dojdzie do ustąpienia materiału i wybicia korka lub też powstania szczeliny w tylnych warstwach pancerza.

  Oba przypadki ułatwiają perforację monolitycznej płyty stalowej, ponieważ rdzeń tworzący kanał penetracji nie musi pokonać całej płyty, a jedynie dotrzeć do miejsca, gdzie zostanie przekroczona granica plastyczności na skutek asymetrii obciążeń. Efektem jest przestrzelina mająca postać spłaszczonego poziomego symbolu ʃ. W przypadku zastosowania stosu płyt stalowych o różnej twardości i plastyczności owo zjawisko występuje w niewielkim stopniu. Różnice między penetracją monolitycznej płyty stalowej dla kata 0 i 60 stopni są zatem dość znaczne. Obliczeniowo, z arkuszy kalkulacyjnych stworzonych przez Odermatta, osiągi dla tego samego przykładowego penetratora wynoszą dla płyty pod kątem 0 stopni 574 mm, zaś pod kątem 60 stopni – 671 mm. Różnica 97 mm stanowi aż ~17% pierwszej wartości. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że Autor nie dotarł do prac, które opisywałyby, na ile jest to skalowalne zjawisko. Niemniej faktem jest uzyskiwanie znacząco lepszych osiągów na płytach monolitycznych ustawionych pod kątem 60 stopni. Jest to wykorzystywane w materiałach reklamowych producentów, np. przez firmę CMI dla armat i amunicji kalibru 105 mm.


Penetracja nachylonej monolitycznej płyty stalowej przez penetrator pocisku podkalibrowego. Na rysunku zaznaczono tworzone przez rdzeń deformacje i pęknięcia materiału płyty które ułatwiają penetrację pochylonej płyty. Galiński C., ZASADY DZIAŁANIA PODSTAWOWYCH TYPÓW POCISKÓW PRZECIWPANCERNYCH Szybkobieżne Pojazdy Gąsienicowe (15), nr 1, 2002.

  Czwarta zmienna to metodologia podawania pewnej wartości przebijalności dla danego typu czynnika rażącego. W przypadku ZSRR wymagano osiągania 3/4 przebić w badanej grupie pocisków. Normy NATO są tutaj mniej rystrykcyjne i wymagają osiągania 50% przebić + jedno w badanej grupie pocisków. Według autorytetów takich jak Paul Lakowski różnica w podawanych osiągach może sięgać aż 8%.

  Piątą i oczywistą zmienną jest dystans na jakim następuje uderzenie wystrzelonego efektora w cel. Zwykle podaje się wartość 2000 m, choć niekiedy producenci podają wartości dla bardziej „egzotycznych” odległości, takich jak 1300 m lub 1600 m. Nowoczesne penetratory podkalibrowe notują spadek prędkości na torze lotu około 55 m/s na dystansie 1000 m, zaś amunicja sowiecka z lat osiemdziesiątych notowała spadek na poziomie 120-150m/s w tej samej odległości od lufy. W efekcie prędkość uderzenia cel dla dystansu 1 km będzie wyższa niż na 2 km. Przykłada się to też na nieznacznie wyższą penetrację.

 Jak dużą różnicę w podawanych osiągach mogą spowodować powyższe czynniki? Istnieją cztery dobre przykłady pozwalające zobrazować rozstrzał danych zależnie od przyjętej metodologii.

  Pierwszym z przykładów jest pocisk 3BM42 Mango kalibru 125 mm – sowiecki APFSDS wprowadzony do służby w 1986 roku. Oficjalne rosyjskie dane podają jego przebijalność na 230 mm RHA (wartość prostopadła do powierzchni) dla płyty ustawionej pod kątem 60 stopni w odległości 2000 m (zatem sprowadzona circa 460 mm RHA) oraz 440 mm RHA dla płyty pod kątem 0 z tego samego dystansu.

Pociski APFSDS z sabotami prowadzącymi. Fot. Tomasz Kwasek/Dziennik Zbrojny.

  Powyższe dane wynikają z metodologii stosowanej w byłym ZSRR – czyli dla wymaganej wartości 3/4 przebić. Gdyby zastosować metodykę NATO podane wartości wynosiłyby odpowiednio – około 500 i około 475 mm RHA. Dodatkowo, "manewrując" twardością skali HB od 230 do 350BHN celu można powyższe wyniki zmieniać o około 9% - co ponownie stwarza pole do nadużyć i manipulacji w imię marketingu lub zwiększania czy pomniejszania przedstawianego zagrożenia.

  Jednym zdaniem – dla 3BM42M Mango, w zależności od tendencyjności danego autora, za pomocą żonglerki różnymi metodami testów można uzyskać – absolutnie prawdziwy – wynik między 440 mm RHA a około 540 mm RHA (!) Pierwsza wartość dotyczyć będzie celu stalowego znajdującego się pod kątem 0 stopni o twardości ponad 300BHN, liczona z wymogiem 75% przebić w badanej grupie pocisków. Druga wartość dotyczyć będzie celu ustawionego pod kątem 60 stopni o twardości około 230 BHN liczonego z wymogiem 50% + 1 przebicia.

  Analogicznie sprawa wygląda z drugim przykładem – niemieckim pociskiem DM33A1 kalibru 120 mm. Dane podawane przez rodzimy Wojskowy Instytut Techniki Uzbrojenia określają penetrację na 470 mm RHA dla płyty pod kątem 0 stopni. Gdyby zastosować wymóg nie 75%, a 50%+1 przebicia można uzyskać wyniki równy około 510 mm RHA. Pochylenie płyty pod kątem 60 stopni może zwiększyć ową wartość do aż około 550 mm RHA. Oczywiście manewrowanie twardością celu pozostawia dalsze pole do manipulacji wynikiem.

  Warto powyższe przykłady mieć na uwadze podczas lektury artykułów na temat nowoczesnej amunicji kalibru 105 mm proponowanej jako główne uzbrojenie Wozu Wsparcia Ogniowego Wilk na bazie Rosomaka. Podawane przez firmę CMI dane dla naboju przeciwpancernego M1060CV kalibru 105 mm z pociskiem APFSDS wynoszą 560 mm RHA dla płyty ustawionej pod kątem 60 stopni. W przypadku zastosowania metodologii rosyjskiej, tj. nie 50% + 1 przebić w badanej grupie, a 75%, wynik ów spada do maksymalnie 520 mm RHA. Jeżeli dodatkowo sprowadzimy ostrzeliwaną płytę do pionu wynik będzie jeszcze niższy – na poziomie zbliżonym podawanego dla DM-33A1 w materiałach WITU.

Penetracja pochylonej płyty przez penetrator koreańskiego 120-mm APFSDS. Fot. Koreańska Agencja ds. Rozwoju.

  Podobnie kreatywną metodę podawania przebijalności zastosowano kiedyś dla rodzimej amunicji przeciwpancernej kalibru 125 mm – co znalazło swój wyraz w interpelacji poselskiej z dnia 28 kwietnia 2010 roku, w której opisywano „125 mm naboje D-81 z pociskami podkalibrowymi stabilizowanymi brzechwowo z odrzucanym sabotem ze smugaczem – APFSDS-T, wyprodukowane w 2002 r., o deklarowanych osiągach do 630 mm dla pocisku APFSDS-T”. Podana bardzo wysoka wartość oznacza tak naprawdę „Pronita” o penetracji około 520 mm stali dla płyty pod kątem 0 stopni. Poprzez podanie wartości skutecznych perforacji nie dla 75% uderzeń a 50% + 1 można ów wynik podwyższyć aż do około 550-560 mm RHA (co czynią dla swoich „kuzynów” polskiego pocisku Hindusi). Dodatkowo pochylenie płyty testowej pod kątem 60 stopni pozwala osiągnąć wynik równy właśnie około 630 mm RHA na 2000 m.

  Czy powyższe różnice oznaczają iż porównywanie danych podawanych w literaturze jest bezcelowe? Zdecydowanie nie, ale należy mieć świadomość występujących różnic i porównywać dane uzyskiwane według tej samej metodologii. Fakt, że producenci w swych materiałach reklamowych rzadko to robią utrudnia tego typu analizy. Niewątpliwie pomocnym rozwiązaniem jest skalowanie znanych przekrojów/zdjęć amunicji podkalibrowej i za pomocą zebranych danych próbowanie obliczania penetracji z wykorzystaniem arkuszy kalkulacyjnych stworzonych przez Williego Odermatta, a umieszczonych na wspomnianej stronie. Oczywiście niemożliwym jest dokładne obliczenie przebijlaności na podstawie mało precyzyjnych danych niemniej samodzielne wnioskowanie pozwala wychwycić różnicę w pochyleniu płyty lub sposobie szacowania przebijalności. Przydatne są również prace badawcze zamieszczane w artykułach z prac Sympozjum Balistyki.

Głowice kumulacyjne

  W przypadku głowic kumulacyjnych szacowanie przebijalności jest dużo prostsze. Przy założeniu inicjacji głowicy w przewidzianej przez producenta optymalnej odległości od powierzchni pancerza (tzn. ogniskowej ładunku) oraz prawidłowym przebiegu procesu formowania strumienia kumulacyjnego, głównym czynnikiem pozwalającym oszacować przebijlaność jest średnica wkładki kumulacyjnej (cone diameter) mnożona przez pewną, zmienną na przestrzeni lat, wartość. Inaczej rzecz ujmując poziom przebijlaności głowicy kumulacyjnej można oszacować znając średnicę wkładki – zwykle nieco mniejszą od kalibru głowicy i mnożąc ją przez pewną uśrednioną wartość odpowiadającą typowej efektywności ładunków dla danego okresu.


Imponującej długości (ponad 1 m) kanał penetracji wytworzony przez amerykańską głowicę kumulacyjną pocisku Hellfire II. Fot. Advanced Warhead Technologies U.S. Army Research, Development and Engineering Command.

  Dzięki różnym upublicznionym wynikom badań i testów można prześledzić wzrost penetracji ładunków kumulacyjnych na przestrzeni lat za pomocą konkretnych przykładów ujętych w poniższej tabeli.

Rok

Typ ładunku

Średnica

głowicy [mm]

Szacowana

średnica wkładki [mm]

Penetracja [mm RHA]

Iloczyn średnicy wkładki określający przebijalność [CD]

1965

głowica testowa pancerza Burlington

127

~125

584

4,67

1965

głowica testowa pancerza Burlington

152

~150

711

4,74

1963

głowica M47 Dragon

120

~115

450

3,9

1964

głowica BGM-71A TOW

127

~120

450

3,75

1976

głowica 9M114 Szturm

130

124

650

5,24

1980

pocisk armatni DM-12

120

110

600

5,4

1981

głowica BGM-71C TOW

127

~120

650

5,4

1981

głowica BGM-71D TOW2

149

142

870

6

1988

głowica czołgowego ppk 9M119

125

118

700

5,9

1989

granat kumulacyjny PG-29W

105

100

600

6,12

1990

pocisk armatni DM-12

120

110

700

6,36

1992

głowica czołgowego ppk 9M119M

125

118

750

6,35

1993

głowica testowa z badań M. Held

136

130

950

7,3

1994

głowica 9M133 Kornet

152

146

1000

6,84

2000

pocisk armatni M830

120

110

800

7,2

2002

głowica 9M133-1 Kornet

152

146

1200

8,21

2005

głowica PzF-3IT600

110

106

900

8,5

2005

głowica RUAG

152

146

1500

10,2

2011

głowica 9M133M-2 Kornet-M

152

146

1300

8,9

  Jak można zauważyć na przestrzeni czterech dekad nastąpił dwukrotny wzrost przebijlaności ładunków kumulacyjnych ze średnio czterech średnic wkładki w latach sześćdziesiątych aż po 8,5-9 średnic osiąganych w okolicach 2010 roku. Nie jest to koniec możliwości zwiększania pokonywania pancerza, ponieważ dla testowych ładunków elaborowanych silnymi materiałami wybuchowymi (takimi jak PBXW-11 lub LX-14) i wyposażonych w precyzyjnie wykonane wkładki molibdenowe osiągnięto przebijalność ponad 10-11 średnic wkładki. Dodatkowo nowoczesne optymalizowane ładunki wybuchowe, pozwalają na wytworzenie prędkości wierzchołka strumienia kumulacyjnego od 10500 do 12000 m/s.

  Jest to nie tylko droga do zwiększania przebijalności pancerzy pasywnych, ale i do zniwelowania obecności pancerzy typu ERA oraz NxRA. Ponieważ gros możliwości penetracyjnych strumienia przypada na pierwsze 30% jego długości (licząc od wierzchołka), pancerze ERA z początku lat dziewięćdziesiątych mają „za wolne” przesunięcie w czasie elementów metalowych podczas swojej pracy – nie są one w stanie „złapać” i przerwać ciągłości tak szybkiego strumienia kumulacyjnego. Póki co na przeszkodzie w masowym stosowaniu tego typu ładunków stoi ich bardzo wysoka cena, niemniej w niektórych rodzajach broni przeciwpancernej pozbawionych prekursorów (jak NLAW) można spekulować o użyciu tego typu głowic.

  W przypadku szacowania przebijlaności ładunków kumulacyjnych za pomocą średnicy wkładki należy pamiętać o kilku kwestiach. Pierwszą z nich jest fakt, że średnica wkładki zawsze jest nieco mniejsza od średnicy ładunku kumulacyjnego i zdecydowanie mniejsza od średnicy rodzaju broni, w której jest umieszczona. W przypadku głowic testowych kalibru 152 mm wkładka ma kaliber 146 mm, a zatem mniejszy o 6 mm. Innym dobrym przykładem jest pocisk armatni DM-12 kalibru 120 mm, w którym przeszło 10 mm średnicy pocisku jest „zabierane” na jego skorupę. Drugą kwestią jest różnica pomiędzy przebijlanością gwarantowaną a osiągalną. Dobrym przykładem są tutaj głowice pocisków 9M114 Szturm opracowanych w 1976 roku. Penetracja gwarantowana wynosiła 560 mm RHA, zaś osiągalna 650 mm RHA. Podobnie duża różnica występuje w przypadku o dekadę młodszych 9M120 Ataka, gdzie penetracja gwarantowana wynosi 800 mm RHA zaś osiągalna 950 mm RHA. Bardzo rzadko w źródłach można spotkać rozróżnienie między obiema wartościami. Oczywiście wpływ na osiągi testowanych głowic ma charakter celu (płyta monolityczna, stos płyt stalowych, stos płyt z lukami powietrza pomiędzy) oraz twardość zastosowanych płyt. Nie bez przyczyny testom zwykle podawane są płyty ustawione pod kątem 0 stopni, w tym przypadku (odwrotnie niż w przypadku pocisków podkalibrowych) wyniki są nieco lepsze niż dla układu pochylonego pod określonym kątem.

  Warto również wiedzieć, że większość prekursorów nie bierze udziału w penetracji celu i nie pogłębia realnej przebijlaności głowic – zwykle są to tzw. prekursory nieinicjujące wyposażone w np. teflonowe wkładki. Ich zadaniem jest „wybicie” w kolejnych warstwach ERA otworu przez który „przechodzi” strumień kumulacyjny, bez inicjowania elementów pancerza reaktywnego. Osobną kwestią są prekursory oparte o zasadę „slow streching jet”. Istota ich działania polega na tworzeniu z miedzianej wkładki „powoli” rozciągającego się strumienia kumulacyjnego o dużej średnicy, masie i przebijalności. Na skutek opanowania technologii produkcji bardzo czystych materiałowo wkładek miedzianych oraz optymalizacji ich kształtu, opracowano ładunki o wkładce dwukrotnie grubszej niż w standardowych ładunkach kumulacyjnych, za to formujące o wiele szybszy penetrator miedziany będący formą pośrednią między EFP a strumieniem kumulacyjnym. Ma on długość równą 150% średnicy ładunku, przebijlaność większą niż EFP i zachowuje się podobnie, tj. mało wrażliwie, wobec pancerzy reaktywnych. Dobrym przykładem użycia tego typu ładunku jest nowy uniwersalny pocisk Joint-Air-to-Ground Missile (JAGM) wyposażony w prekursor CSSJ działający na zasadzie slow stretching jet. Pozwala on nie tylko na zwalczanie celów osłoniętych pancerzem reaktywnym, ale również (we współpracy z głowicą zasadniczą podwójnego działania) na zwalczanie bunkrów oraz obiektów wewnątrz budynków. Głowica zasadnicza o wybieralnym trybie rażenia może pracować jak zwykła głowica kumulacyjna lub dzięki opancerzonemu przodowi ładunku (z otworem na „wypuszczenie” strumienia kumulacyjnego) jako głowica penetracyjna wnikająca do wnętrza obiektu poprzez otwór wykonany przez CSSJ. Dodatkowo mimo niedużej średnicy – około 100 mm – prekursor udowodnił w czasie testów możliwość pokonywania dwóch typów ERA oraz płyty stalowej odpowiadającej grubości pancerza czołgu T-55, tj. około 210-230 mm stali.

Jedyne znane dobrej jakości zdjęcie prototypowego pocisku rosyjskiego BK-31M.

 Jeszcze inaczej należy podchodzić do możliwości tandemowych pełnokalibrowych głowic kumulacyjnych. Przykładem takiego rozwiązania były eksperymentalne sowieckie pociski kumulacyjne kalibru 152 mm z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych oraz prototypowy pocisk kumulacyjny kalibru 125 mm BK-31M. Wyposażony był on w wystrzeliwany w kierunku celu prekursor (!) oraz dwa pełnokalibrowe ładunki kumulacyjne w układzie tandemowym. Sekwencja ataku polegała na wystrzeleniu w odległości około 10 m od celu prekursora, który neutralizował ERA lub panele NxRA, a następnie, w optymalnej odległości od pancerza, zainicjowania czujnikami ładunku głównego przy czym pierwsza była inicjowana ostatnia głowica a następnie poprzedzający ją ładunek. W ten sposób, do utworzonego z drugiej wkładki strumienia kumulacyjnego, dołączał drugi strumień – utworzony z pierwszej wkładki. Zgodnie z artykułem opublikowanym w Sympozujm Balistyki zysk z takiego układu sięga 10-15%. Prawdopodobnie tak oryginalna koncepcja nie została powtórzona w żadnych innych pociskach ponieważ rozwój prekursorów poszedł w kierunku ich „nieinicjujących” rodzajów, zaś dalsza optymalizacja ładunków i nowe wkładki molibdenowe przyniosły sumarycznie większy zysk przy niższym skomplikowaniu konstrukcji.

Ładunki EFP

Analogicznie jak w przypadku ładunków HEAT penetrację osiąganą przez EFP można oszacować na podstawie średnicy wkładki i pewnej uśrednionej wartości odpowiadającej typowej efektywności ładunków dla danego okresu. Zdolność do pokonywania homogenicznego pancerza stalowego przez penetratory formowane wybuchowo zależy w dużej mierze od metalurgicznego zaawansowania konstrukcji wkładki oraz precyzji wykonania całego ładunku. EFP z lat osiemdziesiątych penetrowały osłonę równą 0,4-0,5 średnicy wykładki, konstrukcje z połowy lat dziewięćdziesiątych już 0,85-1 średnicy zaś tantalowe wkładki w ładunkach z końca ubiegłej dekady osiągnęły przebijalność około 1,2-1,3 średnicy. Warto dodać, że przebijalność prowizorycznej produkcji ładunków zwykle wynosi od 0,3 do 0,4 średnicy wkładki. Najnowsze, prototypowe fabryczne wydłużone „zbitki”, powstałe na bazie wkładek tantalowych z domieszką wolframu, osiągają penetrację równą 1,6 średnicy ładunku.

Jarosław Wolski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Śmigłowiec HAL Dhruv

Śmigłowiec HAL Dhruv

Indyjski przemysł lotniczy rozpoczął swą przygodę ze śmigłowcami pod koniec lat sześćdziesiątych. Wtedy to, zakłady Hindustan Aeronautics Limited (...

więcej polecanych artykułów