Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2011-08-24 19:48:09

Krążowniki typu Veinticinco de Mayo

     W 1926 roku władze Argentyny ogłosiły dziesięcioletni plan rozbudowy floty. Miał on pozwolić na utrzymanie jej potencjału w stosunku do dwóch lokalnych rywali – Brazylii i Chile. Jego elementem była budowa trzech krążowników, które miały zapewnić temu państwu przewagę nad rywalami.

 

 

  Z uwagi na traktat waszyngtoński oraz brak możliwości budowy jednostek we własnych stoczniach, władze w Buenos Aires zdecydowały się na ogłoszenie międzynarodowego konkursu. Jego zwycięzcą został włoski koncern Odero Terni Orlando (OTO), który zaproponował jednostkę bazującą koncepcyjnie na zamówionym przez własną flotę typie Trento. Wymagania zamawiającego doprowadziły do zmian (m.in. zmniejszenie wymiarów, a także wyporności, inne uzbrojenie i rozplanowanie maszynowni). Pomimo tego projekt zachował typowe dla włoskich konstrukcji rozwiązania – szybkość, dysponujący niewielkim opancerzeniem okręt o pięknej (dla oka) sylwetce.

 Ze względów budżetowych Argentyna zamówiła jedynie dwa spośród planowanych trzech okrętów tego typu. Ostatecznie zakup kolejnego krążownika udało się zrealizować w latach 30. XX wieku, jednak został on zbudowany w stoczni brytyjskiej.

Opis konstrukcji

  Krążowniki typu Veinticino de Mayo, ze względu na włoski rodowód, charakteryzowały się przyjemną dla oka sylwetką. Posiadały kadłub o wymiarach 170,8 x 17,8 x 4,66 metrów i wypierały 6908 ton. W ich konstrukcji zastosowano rozwiązania okrętów włoskich – nitowanie kadłuba, trójnożny maszt dziobowy, katapulta na dziobie. Wymagania zamawiającego spowodowały wykorzystanie artylerii niecodziennego kalibru, a także rozbudowę pomieszczeń mieszkalno-socjalnych. Z tego też względu projektanci musieli zrezygnować z części elementów bojowych (m.in. rozbudowanego opancerzenia). Z drugiej strony 780 osobowa załoga mogła pochwalić się wysokim morale w czasie długich rejsów.

  Urządzenia maszynowni zlokalizowano w trzech przedziałach wodoszczelnych. Składały się na nie dwa przedziały z kotłami wodnorurkowymi typu Yarrow (po trzy w każdej kotłowni) oraz pojedynczego przedziału z dwoma zestawami turbin Parsons. Łączna moc układu wynosiła 85 000 KM i pozwalała na osiągnięcie prędkości maksymalnej 32 węzłów. Zapas paliwa, wynoszący 2300 ton, pozwalał na przepłynięcie 8030 mil morskich z prędkością ekonomiczną 14 węzłów. Wzorem innych jednostek tej klasy, istniała możliwość uzupełnienia paliwa na morzu dzięki czemu zasięg się zwiększał.

Almirante Brown podczas prób morskich.

  Uzbrojenie artyleryjskie składało się z trzech systemów. Głównym orężem było sześć armat kalibru 190 mm, rozmieszczonych w trzech dwulufowych wieżach – dwie na dziobie (wieża B w superpozycji) oraz pojedyncza na rufie. Na każdą z luf przypadało 150 pocisków, które charakteryzowały się zasięgiem do 27300 metrów. Broń ta pochodziła z Wielkiej Brytanii i była pokłosiem budowy krążowników typu Hawkins. Ich uzupełnieniem były armaty uniwersalne kalibru 102 mm, łącznie dwanaście na sześciu dwulufowych stanowiskach, rozmieszczonych po trzy wzdłuż burt. Na każdą z luf przypadało 250 pocisków, dzięki kątowi podniesienia sięgającemu 80 stopni, istniała możliwość efektywnego zwalczania celów powietrznych z wykorzystaniem amunicji z zapalnikami czasowymi. Uzupełnieniem, a także bronią ostatniej szansy, było sześć armat automatycznych kalibru 40 mm – pojedyncze stanowiska umieszczono na rufowej nadbudówce za wieżą artylerii głównej. Uzbrojenie torpedowe składało się z sześciu wyrzutni torped kalibru 533 mm, były one zabudowane na stałe wewnątrz kadłuba po trzy na każdą z burt. Łącznie każdy z krążowników mógł zabrać dwanaście podwodnych pocisków.

  Wyposażenie lotnicze było zbliżone do typowych rozwiązań włoskich tego okresu – katapulta i hangar został zainstalowany w dziobowej części kadłuba. Początkowo zakładano, że będą to włoskie wodnosamoloty, jednak Argentyńczycy zdecydowali się na maszyny amerykańskie (Vought O2U oraz Grumman G5). W późniejszym okresie służby stosowano dwie konstrukcje – Supermarine Walrus oraz Grumman J2F Duck.

Veinticinco de Mayo.

  Opancerzenie jednostek było stosunkowo słabe i składało się z cytadeli pancernej, zabezpieczającej żywotne części przed odłamkami i ogniem broni średniego kalibru. Pokład pancerny posiadał 25 mm stali pancernej, która zabezpieczała jedynie maszynownię oraz magazyny amunicji, burtowy pas pancerny charakteryzował się grubością 65 mm. Stanowisko dowodzenia, umieszczone w nadbudówce dziobowej, otrzymało ochronę w postaci 58-mm pancerza, a wieże artylerii głównej osłony przeciwodłamkowe o grubości 50 mm.

Modyfikacje

  Krótko po wejściu do służby doszło do zmian długości masztów, rufowy został skrócony, a dziobowy podwyższony. W latach 1937-39 dokonano przebudowy wyposażenia lotniczego – dziobową katapultę z hangarem usunięto (miejsce zagospodarowano w charakterze nowych pomieszczeń mieszkalnych), a nową katapultę (wraz z dźwigiem) umieszczono na śródokręciu za kominem. W 1946 roku zainstalowano radar brytyjskiego Typu 268. W czerwcu 1950 roku wymieniono armaty kalibru 40 mm na nowsze (firmy Vickers). W 1956 roku zdemontowano armaty kalibru 102 mm, a w ich miejsce pojawiło się sześć, podwójnych, stanowisk strzeleckich kalibru 40 mm.

Służba

  Okres międzywojenny obu krążowników został spożytkowany na rejsach na wodach lokalnych oraz wizytach kurtuazyjnych w państwach Ameryki Południowej. Venticino de Mayo, w okresie 22 sierpnia – 14 grudnia 1936 roku operował na wodach Hiszpanii, gdzie ewakuował obywateli Argentyny z objętego konfliktem państwa. Ze względu na zachowanie neutralności w czasie II wojny światowej, krążowniki pływały po wodach lokalnych. Najważniejszym wydarzeniem z tego okresu była kolizja Almirante Brown 3 października 1941 roku – w czasie ćwiczeń floty staranował (i zatopił) niszczyciel Corrientes, dodatkowo sam stał się ofiarą kolizji z pancernikiem Rivadavia. Remont w Puerto Belgrano trwał trzy miesiące. Po zakończeniu wojny oba okręty, w latach 1947-48, wspierały działania badawcze w Antarktyce. Poza tym wróciły do rejsów kurtuazyjnych. 20 kwietnia 1950 roku, Almirante Brown stał się pierwszym argentyńskim okrętem wojennym na którym wylądował śmigłowiec. Oba krążowniki wycofano z linii w 1959 roku i poszukiwano kupca – brak sukcesu spowodował, że w 1961 roku sprzedano je na złom.

Dane taktyczno-techniczne:

Wyporność standardowa [t] 6908
Wyporność maksymalna [t] 9144
Długość [m] 170,8
Szerokość [m] 17,8
Zanurzenie kadłuba [m] 4,66
Maszynownia 6 kotłów Yarrow oraz 2 zestawy turbin Parsons
Moc maszyn [KM] 85000
Prędkość maksymalna [w] 32
Zasięg przy 14 węzłach [Mm] 8030
Uzbrojenie 6 armat kalibru 190 mm (3xII)12 armat kalibru 102 mm (6xII)6 armat kalibru 40 mm (6xI)6 wyrzutni torped kalibru 533 mm (2xIII)
Opancerzenie Pokład – 25,4 mmPas pancerny – 65 mmStanowisko dowodzenia – 58 mmWieże artylerii głównej – 50 mm
Wyposażenie lotnicze 2 wodnosamoloty + katapulta
Załoga 780 osób


Nazwa Stocznia Położenie stępki Wodowanie W służbie
Almirante Brown OTO La Foce 12.10.1927 28.09.1929 18.07.1931
Veinticinco de Mayo OTO Livorino 29.11.1927 11.08.1929 11.07.1931

Łukasz Pacholski

 

 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

W 1986 roku w USA zainicjowano program Tri-Service Standoff Attack Missile (TSSAM), który miał doprowadzić do opracowania rodziny modułowych pocisk...

więcej polecanych artykułów