Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-06-30 13:07:02

L'Adroit - pierwszy Gowind

     W połowie ubiegłego dziesięciolecia francuski koncern stoczniowy DCNS, finalizujący prace nad sztandarowym wówczas przedsięwzięciem, czyli budową dwóch dużych fregat przeciwlotniczych typu Horizon dla floty francuskiej, gwałtownie poszukiwał nowych zamówień w segmencie okrętów nawodnych średniej wielkości. Wbrew nadziejom stoczniowców seria Horyzontów ograniczyła się do dwóch jednostek (Forbin i Chevalier Paul, obie powstały w stoczni w Lorient). Ograniczenie tego programu (początkowo planowano cztery jednostki) było spowodowane przede wszystkim jego wysokimi kosztami, co przy tak dużych, skomplikowanych i silnie uzbrojonych okrętach było do przewidzenia. Ponadto cieniem na budowę tych nowoczesnych jednostek kładły się również zmiany w zadaniach francuskich sił zbrojnych, w tym marynarki wojennej, które nastąpiły po 11 września 2001 roku. Francuska flota nie potrzebowała już bowiem więcej jednostek predysponowanych do obrony przeciwlotniczych zespołów floty, poszukiwała natomiast słabiej uzbrojonych okrętów, które można by w o wiele ekonomiczniejszy sposób wykorzystywać podczas misji o charakterze ekspedycyjnym i stabilizacyjnym. Warto dodać że takie przewartościowanie dotyczyło również innych flot.

Typoszereg Gowind to jednostki długości 85-105 metrów przeznaczone do różnych zadań, od ofensywnych po asekuracyjne.

   Odpowiedzią specjalistów z DCNS na zmieniające się potrzeby marynarek wojennych świata było opracowanie całego typoszeregu jednostek, oferowanych przede wszystkim na eksport. Założono przy tym, że w przyszłości, na ich bazie, opracowane zostaną również okręty dla Marine Nationale. Gowind, bo tak się nazywał ten typoszereg miał swoją premierę podczas odbywających się w Paryżu największych targów wojenno-morskich na świecie – Euronaval 2006 – w 2006 roku. Na wystawie DCNS zaprezentował całą rodzinę silnie uzbrojonych korwet o wyporności od 1200 do 2500 ton. Mimo dużego zainteresowania tymi projektami, nie przełożyło się to na konkretne zamówienia. Najbliżej finalizacji był kontrakt z Bułgarią, jednak ze względu na problemy z jego finansowaniem, nie doszedł ostatecznie do skutku. Wobec takiego stanu rzeczy Francuzi postanowili zmodyfikować swoja ofertę i podczas Euronaval 2008 zaprezentowali nowe projekty jednostek tego typoszeregu o długości od 85 do 105 m, z których modeleCombat i Action są silnie uzbrojonymi korwetami predysponowanymi do działań ekspedycyjnych, zaś Control i Presence są słabiej uzbrojonymi patrolowcami odpowiadającymi koncepcji OPV (Offshore Patrol Vessels), przeznaczonymi do akcji bojowych o niskiej intensywności, misji stabilizacyjnych, zwalczania piractwa czy dozoru stref zainteresowania państwa.

Budowa okrętu

   L’Adroit (pol. zręczny) wywodzi się właśnie z tego ostatniego i jednocześnie najmniejszego modelu – Presence, co po polsku znaczy „obecność” i w dużej mierze oddaje koncepcję jednostki. Zbudowany okręt nieco różni się uzbrojeniem od pierwotnego projektu, zostało ono wybrane po uzgodnieniu z przyszłym użytkownikiem, czyli francuską flotą, zaś konstrukcyjnie jednostka posiada rozbudowane skrzydła mostka również w kierunku dziobu. Spowodowało to, że mostek jest otoczony ze wszystkich stron przez otwarty „taras”, który pozwala na jeszcze lepszą obserwację wzrokową otoczenia przez obsadę wachtową.

   Do prac konstrukcyjnych nad patrolowcem przystąpiono 7 maja 2010 roku, kiedy rozpoczęto cięcie pierwszych blach. Założono przy tym, że czas jego budowy nie będzie dłuższy niż 20 miesięcy od tej chwili. Nie byłoby w tym wydarzeniu nic szczególnego gdyby nie fakt, że jednostka ta nie powstała na zamówienie Marine Nationale, ani za pieniądze francuskich podatników. Jej budowę sfinansowała z własnych środków grupa przedsiębiorstw pod przewodnictwem koncernu DCNS, który pokryje ponad 70% kosztów.

Kadłub okrętu w hali stoczniowej we francuskim Lorient. fot. Andrzej Nitka.

   Kadłub okrętu został zbudowany metodą modułową w zakrytej hali produkcyjnej. Prace przygotowawcze w tej hali rozpoczęły się 16 czerwca 2010 roku (położenie linii kilbloków podtrzymujących stępkę), natomiast prace przy formowaniu kadłuba postępowały bardzo szybko, zarówno dzięki zastosowaniu metody modułowej w DCNS, jak i z uwagi na współpracę z innymi francuskimi stoczniami (STX France i Piriou), w których prefabrykowane były niektóre moduły. Było to konieczne dla szybkiego ukończenia patrolowca, jako że stocznia DCNS w Lorient jest mocno obciążona budową fregat typu FREMM. Z tego samego powodu budowa kadłuba L’Adroita nie mogła odbywać się w krytym doku, który zajęty był przez budowaną dla floty Maroka fregatę Mohammed VI. Pierwsze elementy wyposażenia tj. agregaty chłodnicze trafiły na pokład patrolowca 8 września 2010 roku.

   Jednocześnie z pracami konstrukcyjnymi DCNS prowadził rozmowy z francuskim ministerstwem obrony na temat wypożyczenia okrętu francuskiej marynarce. Rozmowy te zakończyły się sukcesem i podczas kolejnej edycji targów Euronaval w dniu 26 października 2010 roku została podpisana umowa o wydzierżawieniu go Marine Nationale na okres 3 lat.

   Korzyści z takiej umowy są obopólne. Francuska flota zyska za stosunkowo niewielkie pieniądze, przynajmniej na trzy lata (nie można wykluczyć przedłużenia dzierżawy lub nawet jego zakupu) nowoczesny patrolowiec. Umożliwi to wszechstronne przetestowanie jednostki zbudowanej zgodnie z najnowszymi trendami w budownictwie tego typu okrętów. Jest to o tyle ważne, że zbliża się nieubłaganie czas, w którym konieczna będzie wymiana obecnie znajdujących się w służbie jednostek patrolowych Marine Nationale, których możliwości w większości nie przystają do współczesnych wymogów. Zapewne na podstawie wyników testów i efektów służby L’Adroita pod trójkolorową banderą będą opracowane wymagania taktyczno-techniczne dla przyszłego pokolenia francuskich patrolowców, których zamówienia można się spodziewać nie wcześniej niż po roku 2015.

Widok od strony rufy i charakterystyczne doki dla łodzi. fot. Andrzej Nitka.

   Jeszcze większe korzyści z budowy okrętu, oczywiście okupione wydatkowaniem środków finansowych na jego budowę, zyska koncern DCNS. Przede wszystkim chodzi tu o efekt marketingowy, zwiększający wiarygodność francuskiej oferty stoczniowej. W ostatnich latach, w związku ze zmniejszeniem się ryzyka działań o dużej intensywności, zwiększyło się zapotrzebowanie właśnie na jednostki patrolowe przeznaczone do misji stabilizacyjnych charakteryzujących się małą intensywnością walk, czy też do działań quasi policyjnych. Nie dziwi więc fakt, że ten segment rynku stał się obiektem zainteresowania francuskiego giganta, który w ostatnim czasie podjął szereg przedsięwzięć mających na celu dywersyfikację produkcji nie tylko w sektorze wojskowym, ale również poprzez wejście na rynek cywilny. Francuzi przekonali się, że posiadanie w swej ofercie projektów nowoczesnych okrętów, nie daje gwarancji na sukces, o czym dobitnie świadczy brak sukcesów pierwszego pokolenia typoszeregu Gowind. O wiele większe szanse ma się, gdy taka oferta jest poparta zbudowaną już jednostką, najlepiej użytkowaną przez flotę kraju oferenta. Najlepiej o tym świadczy przykład fregat typu La Fayette, które po wejściu do służby w Marine Nationale stały się przebojem eksportowym. Na to też na pewno DCNS liczy. Zwłaszcza, że opłaty za wydzierżawienie okrętu nie pokryją kosztów budowy (około 30 mln USD), co prawda mniejszych niż można się było spodziewać, bo część producentów wyposażenia zgodziła się dostarczyć go na własny koszt (zrobiło tak 11 z ogólnej liczby 50 dostawców). Istnieje za to możliwość, że w przyszłości L’Adroit zostanie zakupiony, jeżeli nie przez własną flotę, to przez jakiegoś zagranicznego kontrahenta. Ważne jest również wzmocnienie pozycji koncernu w przypadku rozpisania przetargu na patrolowce dla francuskiej floty, w którym zapewne będzie musiał on konkurować z innymi producentami. Jest to doskonały przykład godnej naśladowania współpracy przemysłu ze strukturami państwowymi, z której obie strony czerpią wymierne korzyści.

Niecodzienne przygotowania do wodowania.

   Zakończenie formowania kadłuba miało miejsce 15 marca 2011 roku. Kolejną niedogodnością, związaną z zajęciem jedynego krytego doku stoczni w Lorient, była konieczność wodowania jednostki w nietypowy jak na ten zakład sposób. Hala, w której budowany był patrolowiec położona jest równolegle do rzeki Le Scorff. Aby zwodować kadłub ważący 1100 ton musiał on zostać w pierwszej kolejności wytoczony z hali na odległość 50 m przy pomocy 12 transporterów wielokołowych holenderskiej firmy Mammoet, co miało miejsce 14 maja 2011 roku. Dwa dni później, 16 maja, przy pomocy tych samych transporterów został przetransportowany na pokład specjalnej barki tej samej firmy. Wraz z nią został przeholowany do suchego doku (nr 3) stoczni, gdzie po zatopieniu barki został zwodowany 18 maja. Nie było to tak spektakularne, jak wodowanie boczne stosowane na przykład w gdańskiej Stoczni Północnej, ale na pewno bezpieczniejsze dla samej jednostki, jak i tańsze, bo nie trzeba było przygotowywać odpowiedniej infrastruktury, której po prostu w Lorient nie ma. 17 czerwca 2011 roku miała miejsce uroczystość chrztu patrolowca, matką chrzestną została pani Christie Lagarde, francuska minister finansów. W pierwsze próby morskie okręt wyszedł 27 lipca 2011 roku, zaś przekazanie L’Adroita flocie miało miejsce 21 października 2011 roku w Lorient. Dowódcą pierwszej załogi został kmdr por. Loïc Guyot. Okrętbędzie miał też drugą załogę, zmienianą co 4 miesiące, tak by umożliwić eksploatowanie patrolowca przez 220 dni w roku. Portem macierzystymL’Adroita(P 725), jest Tulon, gdzie jednostka dotarła 25 listopada 2011 roku, tam też 19 marca 2012 roku oficjalnie wszedł do służby w Marine Nationale.

Opis okrętu

   L’Adroit jest nowoczesnym patrolowcem lub jak kto woli jednostką dozoru strefy wyłączności gospodarczej OPV (Offshore Patrol Vessels), przy projektowaniu którego dużą wagę przykładano (zgodnie z aktualnymi trendami) do zmniejszenia wykrywalności okrętu. Temu celowi służy zarówno zastosowanie jednobryłowej nadbudówki, odpowiednie nachylenie burt i nadbudówki czy zastosowanie pełnego masztu, w którym zamontowano większość sensorów. Co zrozumiałe, zadbano również o zmniejszenie sygnatury termicznej i akustycznej okrętu poprzez dobór odpowiednich urządzeń napędowych oraz mechanizmów pomocniczych, jak też przez zastosowanie rozwiązań tłumiących hałas oraz minimalizujących ślad termiczny jednostki.

Wizja artystyczna L'Adroit a jednocześnie koncepcja jego wykorzystania jako jednostki patrolowo-inspekcyjnej.

   Kadłub patrolowca zbudowany jest w całości ze stali, jedynie maszt w dolnej części ze względu na zainstalowanie w tej jego części radarów wykonany jest z materiałów kompozytowych. Jednostka posiada niezbyt dużą nadbudówkę położoną na śródokręciu, której wyróżnikiem jest zlokalizowany na jej szczycie mostek z panoramicznym oszkleniem oraz biegnącym wokół niego „tarasem”, który zapewnia doskonałą obserwację we wszystkich kierunkach – również w bezpośrednim pobliżu okrętu (co wbrew pozorom nie jest częstym rozwiązaniem). Nad mostkiem znalazło się miejsce instalacji anten środków łączności oraz obserwacji technicznej, z których najważniejsze znajdują się w maszcie, a także wylotów spalin z silników napędowych.

   Na dziobie znajduje się pokład roboczy z urządzeniami cumowniczymi i kotwicznymi, a także główne uzbrojenie artyleryjskie oraz wyrzutnie celów pozornych. Pokład dziobowy chroniony jest przed nadburcie, które spełnia podwójna rolę – przede wszystkim chroni przed wysokimi falami, po drugie pomaga w zmniejszeniu sygnatury radiolokacyjnej zasłaniając zainstalowane tam urządzenia. Największą cześć pokładu rufowego zajmuje z kolei lądowisko dla śmigłowca o masie do 10 ton, lub dla bezzałogowych wiropłatów. Na samej rufie zlokalizowany jest podwójny dok służący do wodowania dwóch dużych łodzi hybrydowych dla grup specjalnych lub kontrolno-abordażowych. Dok pozwala na szybki załadunek ludzi na pokład łodzi w czasie ruchu jednostki i bezpieczne ich wodowanie dzięki hydraulicznie zamykanym wrotom w pawęży.

Gowind już na wodzie.

   Siłownia składa się z dwóch silników wysokoprężnych belgijskiej firmy Anglo Belgian Corporation typu 12 VDZC-1000-166 o mocy 2652 kW (3606 KM) każdy przy 1000 obr./min. Są to 12-cylindrowe jednostki napędowe w układzie V, przekazujące moc na dwie linie wałów zakończonych czteroskrzydłowymi śrubami nastawnymi norweskiej firmy Finnøy, pozwalającymi na osiągnięcie prędkości maksymalnej 21 w. Elektrownia okrętowa składa się z dwóch generatorów wysokoprężnych Volvo Penta 16L o mocy 470 kW każdy oraz jednego generatora zapasowego Volvo Penta 7L o mocy 140 kW. Jednostka została wyposażona w parę stępek antyprzechyłowych oraz dwa stery zlokalizowane w strumieniach zaśrubowych. Za kontrolę i sterowanie pracą siłowni i innych urządzeń pomocniczych odpowiada zintegrowany system sterowania platformą (okrętem) - IPMS (Integrated Platform Management System) francuskiej firmy Barillec. Właśnie dzięki zastosowaniu tego typu rozwiązań załoga patrolowca to tylko 30 ludzi, dodatkowo można zaokrętować 29 ludzi (na przykład członków grup specjalnych, dla których przygotowano osobne kajuty i miejsca do przygotowania misji lub inspektorów rybołówstwa, jak również więźniów, dla których przewidziano specjalnie zabezpieczone pomieszczenia). Za zaopatrzenie jednostki w wodę pitną odpowiada urządzenie do destylacji metodą odwróconej osmozy typu SD-11-403 francuskiej firmy SLCE o wydajności 12 ton na dobę. Dostawcą urządzeń przeciwpożarowych dla patrolowca jest koncern Tyco International, zaś drzwi okrętowych polska firma MEBLOMOR S.A.

   Uzbrojenie L’Adroit składać będzie się z dziobowej, ręcznie kierowanej armaty GIAT/Nexter kalibru 20 mm, pochodzącej z zapasów Marine Nationale (DCNS proponował 30-mm armatę OTO Melara) oraz dwóch, również ręcznie naprowadzanych, karabinów maszynowych kalibtu 12,7 mm, umieszczonych na skrzydłach mostka. Ich uzupełnieniem ma być broń niezabijająca w postaci dwóch zdalnie sterowanych z mostka armatek wodnych oraz dwóch generatorów dźwięku dalekiego zasięgu LRAD (Long Range Acoustic Device). Jak wspomniano okręt posiada lądowisko, na którym mogą lądować śmigłowce załogowe o masie 10 ton oraz hangar zlokalizowany w osi symetrii jednostki, stanowiący integralną cześć nadbudówki, który może pomieścić maszyny o masie pięciu ton. Patrolowiec przystosowany został do bazowania bezzałogowego śmigłowca Camcopter S-100 austriackiej firmy Schiebel, który może startować i lądować w pełni automatycznie dzięki opracowanemu przez DCNS systemowi SADA (Systeme d’Appontage et de Decollage Automatique). Dla zaopatrzenia wiropłatów w paliwo na patrolowcu zabudowano zbiornik o pojemności 30 m³. Lądowanie śmigłowców w nocy możliwe będzie dzięki systemowi HVLAS(Helicopter Visual Landing Aid Systems) niemieckiej firmy LINKSrechts. Camcopter S-100 nie będzie jedynym pojazdem bezzałogowym, jaki będzie operować z pokładuL’Adroit. Bliźniacze rufowe doki pozwalają na bazowanie zarówno dziewięciometrowych sztywnoburtowych łodzi, służących grupom specjalnym lub inspekcyjnych, jak i bezzałogowego pojazdu nawodnego Rodeur firmy Sirehna, wchodzącej w skład koncernu DCNS. Ten pierwszy francuski USV (Unmanned Surface Vehicles) powstał również w oparciu o dziewięciometrową łódź hybrydową, tak więc bez problemu mieści w jednym z doków.

Na grafice widoczny sposób operowania łodzi z rufowych grodzi oraz wspierający je rozpoznawczy pionowzlot.

   Podstawowym źródłem informacji na temat sytuacji nawodnej i powietrznej dla nowego patrolowca będzie radar Scanter 4100 duńskiej firmy Terma. Stacja zoptymalizowana jest przede wszystkim do śledzenia celów nawodnych, w tym również celów małych i szybko poruszających się, także tych znajdujących się na wodach przybrzeżnych. Poza tym może on służyć do obserwacji sytuacji powietrznej, jak i naprowadzania własnych śmigłowców. Zamontowano go w kompozytowej kopule stanowiącej podstawę masztu. Do prowadzenia nawigacji służyć będą dwa radary RADARPILOT 1100 niemieckiej firmy SAM Electronics. Jeden z nich zamontowany jest na maszcie, a drugi na dachu mostka w przedniej jego części. Urządzenia radiolokacyjne uzupełnione zostały przez optoelektroniczny system obserwacyjny EOMS NG francuskiej firmy Sagem zamontowany na dachu mostka przed masztem oraz głowicę obserwacyjną Talon amerykańskiej spółki FLIR. Na okręcie zainstalowane zostanie również urządzenie ostrzegające przed opromieniowaniem przez radar (ESM) Thales Vigile LW, którego czujniki znajdą się w górnej części masztu oraz dwie wyrzutnie celów pozornych firmy Lacroix Defence & Security typu SYLENA LW, które ulokowane zostaną na pokładzie dziobowym przed nadbudówką po obu burtach. Każda z tych wyrzutni posiada osiem luf kalibru 62 mm dla antyradarowych celów pozornych SEALEM 8-01 oraz dwie lufy kalibru 80 mm, z których wystrzeliwane są termiczne cele pozorne SEALIR 8-01. Oba te systemy zaprojektowane zostały z myślą o małych jednostkach nawodnych.

L'Adroit w widoku od dziobu. Zdjęcia, jeżeli nie zaznaczono inaczej, DCNS.

   Wszystkie urządzenia nawigacyjne okrętu zostały scalone w jeden system, którego kontrola i sterowanie realizowane jest przez obsadę wachtową znajdującą się na mostku zgodnie z koncepcja „mostka zintegrowanego”. System ten nosi nazwę NACOS (Navigation Automation Control System) i jest również dziełem firmy SAM Electronics. W jego skład wchodzi między innymi urządzenie nawigacji inercyjnej Sagem Sigma 40D, odbiorniki Światowego Morskiego Systemu Łączności Alarmowej i Bezpieczeństwa GMDSS (Global Maritime Distress and Safety System), czy wojskowa wersja systemu identyfikacji jednostek pływających W-AIS (Warship-AIS). Urządzenia łączności, wykorzystujące zarówno łącza radiowe, jak i satelitarne w tym również wojskowy system przesyłu danych Link 11 dostarczył koncern Thales, który odpowiadał również za ich integrację w jeden wspólnie działający system. Wszystkie informacje zebrane z sensorów, jak i dostarczane z zewnątrz za pomocą urządzeń łączności są zbierane i analizowane przez bojowy system dowodzenia DCNS Polaris, którego trzy konsole zostały zainstalowane na mostku patrolowca. System Polaris bazuje na rozwiązaniach systemów z rodziny SETIS, zainstalowanych na pokładach wielu okrętów Marine Nationale. Jest on przeznaczony dla jednostek służących do ochrony żeglugi, dozoru stref wyłączności gospodarczej czy działań bojowych w strefie przybrzeżnej.

Przyszłość

   Można powiedzieć, że L’Adroit jest okrętem promocyjnym, zarówno dla DCNS, jak i przedsiębiorstw, które dostarczyły dla niego często nieodpłatnie nowoopracowane elementy wyposażenia. Dzięki jego służbie w Marine Nationale zyskują one silny argument w dalszych działaniach marketingowych. Patrolowiec, nawet jeżeli nie jest „skazany na sukces”, to ma na niego duże szanse. Francuski koncern widzi je przede wszystkim w eksporcie. W pierwszej kolejności chodzi o Brazylię, gdzie Francuzi liczą na powtórkę sukcesu dotyczącego budowy okrętów podwodnych dla Marinha do Brasil. Brazylia chce w ramach programu PROSUPER (Programa de Obtenção de Meios de Superfície) pozyskać po pięć fregat i patrolowców oceanicznych (OPV) oraz zaopatrzeniowiec floty. DCNS przedstawi tu zapewne kompleksową ofertę, na którą składać będą się fregaty typu FREMM, patrolowce z rodziny Gowind oraz nowo opracowany zaopatrzeniowiec BRAVE. Być możne taką jednostką zainteresuje się również tradycyjny odbiorca francuskich okrętów, czyli flota Maroka.

   Pierwszy kontrakt eksportowy na jednostki z typoszeregu Gowind nadszedł jednak z Azji. 17 grudnia 2011 roku ministerstwo obrony Malezji podpisało ze stocznią Boustead Naval Shipyard z Lumut, lokalnym partnerem DCNS, kontrakt o wartości około 2,8 mld USD na budowę 6 korwet.Oferta francuska pokonała propozycje niemieckiego koncernu ThyssenKrupp Marine Systems oraz holenderskiego Damen. Okręty dla Malezji będą większe i znacznie silniej uzbrojone niż L’Adroit, mają mięć 107 m długości i wyporność 2730 ton oraz posiadać hangar dla śmigłowca pokładowego. Uzbrojenie składać ma się z pionowych wyrzutni rakiet plot. MBDA VL-Mica, ośmiu pocisków przeciwokrętowych MM40 Exocet Block 3, armaty Bofors Mk4 kalibru 57 mm oraz dwóch armat kalibru 30 mm OTO Melara. Nie musi to być jednak ostateczna konfiguracja, jako że przedstawiciele stoczni Boustead poinformowali, że negocjacje w sprawie szczegółów technicznych jeszcze się nie zakończyły. Dostawa prototypu jest przewidziana w 2017 roku zaś kolejne mają być dostarczone w 6-miesięcznych odstępach.

Model patrolowego Gowinda prezentowany na targach Balt Military Expo. fot. Mariusz Cielma.

   Można zadać sobie pytanie, czy na takim patrolowcu mogłaby być podniesiona polska bandera. Doskonale nadawałby się on jako następca „Kaprów” Morskiego Oddziału Straży Granicznej. O zastąpieniu tych ostatnich nowymi pełnomorskimi jednostkami mówi się od kilku lat, jednak ze względu na brak funduszy jak dotąd skończyło się tylko na planach. Gdyby jednak znalazły się jednak na to środki można by było pokusić się nawet o zbudowanie go w kraju – w najgorszym wypadku w polskiej stoczni mógłby powstać jego kadłub. Należy przypomnieć tu osiągnięcia gdańskich przedsiębiorstw stoczniowych - Stoczni Północnej, czyli budowę patrolowca Hirta dla Scottish Fisheries Protection Agency czy spółki Stal-Rem, która zbudowała kadłuby duńskich patrolowców arktycznych typu Knud Rasmussen.

Dane taktyczno – techniczne patrolowca L’Adroit:

Wyporność standardowa [t]

1000

Wyporność pełna [t]

1400

Długość [m]

87

Szerokość [m]

13

Zanurzenie [m]

3,3

Napęd

2 silniki wysokoprężne Anglo Belgian Corporation typu 12 VDZC-1000-166 o mocy 2652 kW (3606 KM) każdy, 2 czteroskrzydłowe śruby nastawne Finnøy

Elektrownia okrętowa

2 generatory wysokoprężne Volvo Penta 16L o mocy 470 kW każdy, 1 generator wysokoprężny Volvo Penta 7L o mocy 140 kW

Prędkość [w]

21

Zasięg [Mm/w]

8000 Mm/12

Autonomiczność [dni]

14

Załoga [ludzi]

30 + 29

Uzbrojenie

1 armata GIAT/Nexter kal. 20 mm, 2 wkm kal. 12,7 mm, 1 śmigłowiec bezzałogowy Schiebel Camcopter S-100, 1 bezzałogowy pojazd nawodny Rodeur Sirehna

Środki obezwładniające

2 armatki wodne, 2 generatory dźwięku dalekiego zasięgu LRAD

Wyposażenie przeciwdziałania

Urządzenia informujące o opromieniowaniu przez radar Vigile LW, 2 wyrzutnie celów pozornych SYLENA LW

Wyposażenie obserwacyjne

1 radar dozoru ogólnego Terma Scanter 4100, 2 radary nawigacyjne RADARPILOT 1100, 1 optoelektroniczny system obserwacyjny EOMS NG, 1 głowica obserwacyjna Talon

System dowodzenia

DCNS Polaris

Andrzej Nitka




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Fregaty rakietowe typu Sachsen (typ 124)

Fregaty rakietowe typu Sachsen (typ 124)

Zakres zadań i znaczenie niemieckiej marynarki wojennej w odniesieniu do całych sił zbrojnych tego państwa w ostatnim czasie uległy znacznemu zwięk...

więcej polecanych artykułów