Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-02-16 12:02:44

Pocisk przeciwokrętowy Exocet

     Francuski pocisk Exocet był jedną z pierwszych konstrukcji tego rodzaju skonstruowanych i wprowadzonych do produkcji na Zachodzie, choć palma pierwszeństwa przypadła w tym przypadku konstruktorom szwedzkim, którzy prace nad tego rodzaju bronią zapoczątkowali jeszcze pod koniec lat czterdziestych ub. wieku. Za opracowanie rakiety odpowiedzialna była francuska firma Aérospatiale oraz jej poprzedniczka, Nord Aviation, która podjęła się tego zadania pod koniec lat sześćdziesiątych. W początkowej fazie prac projektowych francuscy inżynierowie sięgnęli po doświadczenia wyniesione z opracowywania pocisku powietrze-ziemia AS30. Już w 1963 roku, firma Nord Aviation oferowała francuskiej flocie przygotowanie przeciwokrętowego wariantu rakiety AS30. Propozycja ta nie spotkała się jednak wtedy ze zbytnim zainteresowaniem - pamiętajmy, że był to okres przed zatopieniem Eilata. Mimo to, producent postanowił prowadzić prace rozwojowe na własny rachunek. W 1965 rozpoczęto definiowanie założeń projektu, a następnie kontynuowano prace nad nową bronią.

   Wydarzenia, jakie miały miejsce w 1967 roku, tj. wojna izraelsko-arabska i zatopienie izraelskiego niszczyciela Eilat, zwiększyły zainteresowanie pociskami przeciwokrętowymi tak ze strony Marynarki Wojennej Francji, jak i flot innych państw. Przypomnijmy, że okręt izraelski (ex-Zealous), jednostka oddana do służby w Royal Navy w 1944 roku, należąca do typu Z (lub inaczej W/Z), sprzedana w 1955 roku Izraelowi. została zatopiona 21 października 1967 roku na wysokości Port Saidu przez cztery pociski rakietowe P-15 odpalone z pokładów dwóch egipskich kutrów rakietowych projektu 183R. To wydarzenie stało się istotnym stymulatorem przyśpieszenia prac badawczo-rozwojowych dla tego rodzaju uzbrojenia również nad Sekwaną. Przed końcem 1968 roku zawarto z francuskim resortem obrony umowę dotyczącą rozwoju rakiety oraz wdrożenia jej do produkcji seryjnej. Jeszcze w tym samym roku marynarki wojenne Francji oraz Grecji zadecydowały o wyposażeniu swoich okrętów w nowoopracowaną broń. Pocisk otrzymał już wtedy oficjalną nazwę Exocet (latająca ryba). Flota Grecji miała stać się pierwszym zagranicznym użytkownikiem pocisków, zamówiła 200 rakiet. Wkrótce dołączyło do niej pięć kolejnych państw.

Zatopienie izraelskiego klasycznego (artyleryjskiego) niszczyciela INS Eilat zapisało się w annałach działań wojennych na morzu. 1967 rok to symboliczny początek nowej ery uzbrojenia - pocisków przeciwokrętowych. fot. IDF

   Wiosną 1971 roku poinformowano o zakończeniu prób pocisku z napędem, ale pozbawionego jeszcze układu naprowadzania. W ich trakcie badano m.in. zachowanie się rakiety oraz nosiciela po odpaleniu przy wzburzonym morzu. Pierwsze próby kompletnego pocisku odbyły się w czerwcu 1971 roku z pokładu patrolowców La Combattante i lle d'Oleron. Rok później oficjalnie zakończono prace projektowe i rozpoczęto program prób operacyjnych, który potrwał do 1974 roku. Towarzyszył temu pośpiech związany z rozbudową morskich lekkich sił uderzeniowych państw Układu Warszawskiego. Marynarki bloku socjalistycznego otrzymywały wówczas już drugą serię popularnych kutrów rakietowych projektu 205, udanych jednostek ofensywnych, uzbrojonych w cztery pociski rodziny P-15/P-21/P-22. Oceniano, że trafienie dwóch rakiet tego typu w okręt klasy niszczyciela wyeliminuje jednostkę z walki.

Wielki sukces eksportowy

   Wkrótce po wdrożeniu Exoceta do produkcji, co nastąpiło w 1975 roku, kontenery z rakietami zaczęły trafiać również na okręty innych odbiorców, w tym, przede wszystkim brytyjskiej Royal Navy, która została jednym z najważniejszych odbiorców pierwszej generacji Exoceta. Choć królewska flota zidentyfikowała potrzebę wprowadzenia do służby broni podobnej klasy dość wcześnie, bo w 1966 roku, to nie wykorzystano okazji do stworzenia analogicznego systemu uzbrojenia we własnym zakresie. Zapotrzebowanie na pocisk przeciwokrętowy dla Royal Navy ogłoszono formalnie dopiero w 1970 roku. Wtedy to, nadrabiając stracony czas, podjęto negocjacje ze stroną francuską. Ich przedmiotem było ustanowienie wspólnego programu, który pozwoliłby na zakup partii MM38 oraz udział w produkcji Exocetów firmom brytyjskim. Kontrakt został ostatecznie zawarty 5 czerwca 1971 roku w trakcie trwania salonu lotniczego Le Bourget. Umowa dotyczyła dostaw około 300 pocisków a jej wartość oszacowano na 70 mln GBP. W realizacji brytyjskiego zamówienia wzięły udział m.in. firmy Morfax Ltd., Royal Ordnance Factory, Hawker Siddeley Dynamics, BAC Guided Weapons Division, Newton Derby, Smiths Industres oraz Plessey. Wedle zapisów kontraktu brytyjscy producenci mieli wytwarzać do 17% komponentów pocisków Exocet i systemów towarzyszących, licząc w ujęciu wartościowym. Przy czym chodziło tu nie tylko o produkcję na rzecz Royal Navy, ale realizację wszystkich zamówień. Pierwszym brytyjskim okrętem uzbrojonym w kierowane pociski rakietowe (kpr) Exocet stał się niszczyciel rakietowy HMS Norfolk należący do typu County. Okręt otrzymał cztery pojedyncze wyrzutnie kontenerowe MM38, które zamontowano na dziobie, przed mostkiem, na pozycji B, w miejscu jednej z wież armat kalibru 114,3 mm. Jednostka ponownie weszła do służby, po zakończeniu modernizacji, w lipcu 1974 roku. W czasie pierwszych prób pocisków przeprowadzonych z pokładu HMS Norfolk osiągnięto 100% skuteczność - na 5 odpalonych Exocetów wszystkie trafiły w cel. Pod koniec 1974 roku przeprowadzono kolejne testy Exocetów odpalonych z pokładu HMS Norfolk. Co ciekawe, tym razem celem była wycofana z eksploatacji fregata Undaunted, a więc jednostka typu 15, powstała w wyniku przebudowy niszczyciela wojennego typu U. Po zakończeniu testów wrak okrętu został przeholowany do Gibraltaru, gdzie dokonano oceny uszkodzeń zadanych przez głowicę bojową Exoceta.

Fregata HMS Norfolk dokonuje odpalenia pocisku Exocet z jednej ze swoich dziobowych wyrzutni. fot. Royal Navy

   W przypadku MW Francji pierwszym nowym okrętem wyposażonym w Exocety stała się fregata, klasyfikowana też jako niszczyciel, Tourville. Okręt ten wyposażono w sześć kontenerowych wyrzutni MM38 zamontowanych na śródokręciu przed masztem głównym. Jednostka weszła do służby w 1974 roku, zaś same Exocety formalnie przyjęto do uzbrojenia Marine Nationale rok później.

   Niedługo później do grona użytkowników Exocetów dołączyły kolejne kraje. Do eksportowych sukcesów Exoceta niewątpliwie przyczyniło się również to, że między 1971 a 1973 rokiem doszło kilkukrotnie, w warunkach bojowych, do prezentacji spektakularnych przykładów skuteczności pocisków woda-woda. Mowa tu m.in. o przeprowadzonej przez siły morskie Indii, a wymierzonej w pakistańską flotę Operacji Trident. Działania te zakończyły się zatopieniem, przez odpalone z pokładów indyjskich kutrów projektu 205 pociski P-15, niszczyciela Khaibar, trałowca Muhafiz oraz poważnym uszkodzeniem niszczyciela Shah Jahan. Do innych podobnych przykładów można zaliczyć bitwę pod Latakią, stoczoną przez jednostki izraelskie i syryjskie, zakończoną zagładą syryjskiego zespołu oraz bitwę pod Baltim, w czasie której starły się jednostki izraelskie i egipskie - ponownie zwycięską stroną byli marynarze izraelscy. W przypadku jednostek izraelskich wykorzystywano pociski woda-woda Gabriel.

  Wkrótce zatem wśród nowych użytkowników MM38 znalazły się m.in. Belgia, Portugalia, Grecja, Maroko, Nigeria, Oman, Kuwejt, Tajlandia, Brunei, Indonezja, Korea Południowa, Malezja, czy kilka państw Ameryki Południowej, takich jak Brazylia, Chile czy Argentyna, która zamówiła pociski około 1974 roku.

  Co ciekawe, jeszcze wiosną 1971 roku, Aérospatiale zawarło porozumienie z amerykańską firmą Boeing. Na mocy umowy amerykański producent miał otrzymać prawa do produkcji i promowania pocisku na rynku amerykańskim. Niedługo później, w lipcu tego samego roku, inny z amerykańskich producentów, McDonnell Douglas (nota bene wchłonięty trzy dekady później przez Boeinga) otrzymał jednak rządowy kontrakt na rozwój pocisku AGM/UGM/RGM-84 Harpoon, który ostatecznie został wybrany na podstawowy pocisk przeciwokrętowy US Navy. Amerykańska kariera Exoceta miała się więc zakończyć zanim się zaczęła.

MM38 – pierwsza generacja – opis konstrukcji

   W chwili rozpoczęcia prac nad MM38 zakładano, że pocisk będzie charakteryzował się zasięgiem 38 km, dwukrotnie większym niż typowej artylerii okrętowej. Stąd zresztą wzięła się nazwa pocisku, bowiem MM oznaczało pocisk woda-woda (me-mer), zaś 38 to przewidywany zasięg mierzony w kilometrach.

   Kadłub pocisku, wykonano w większości ze stopów aluminium i nadano mu kształt cylindryczny z ostrołukowo zakończoną częścią dziobową. Mniej więcej w połowie długości rakiety rozmieszczono cztery wydłużone, trapezowe powierzchnie aerodynamiczne. W tylnej części pocisku umieszczono natomiast cztery niewielkie powierzchnie sterowe, których wychylenie realizowane jest dzięki serwomechanizmom elektrycznym znajdującym się wewnątrz kadłuba rakiety.

Kontenery MM38 Exocet na jednym z kutrów rakietowych typu Gepard. fot. Łukasz Pacholski

   Napęd pocisku MM38 stanowi dwustopniowy silnik rakietowy na paliwo stałe, produkowane przez firmę SNPE (Société nationale des poudres et des explosifs). Silnik ma dwie dysze i jego pierwszy stopień stanowi silnik startowy Epervier. Drugi, marszowy stopień stanowi natomiast silnik Eole V, którego dysza przechodzi przez środek silnika startowego. Silnik startowy pracuje przez nieco ponad 2 sekundy, natomiast silnik marszowy charakteryzuje się czasem pracy wynoszącym 93 sekundy. Jego zadaniem jest rozpędzenie rakiety do prędkości około 0,93 Ma. Minimalny zasięg strzelania określono na 4-5 km. Pomimo tego, że zasięg pocisku producent pierwotnie określił na 38 km, to realnie wynosił on 42-45 km. Było to związane z tym, że silnik rakietowy kończył pracę po około 30 km lotu i zgodnie z przewidywaniami pocisk miał być zdolny do wykonywania manewrów dopóki jego prędkość nie spadnie poniżej 0,7 Ma, jednak wbrew przewidywaniom rakieta miała niższy spadek prędkości na torze lotu i okazała się być zdolna do manewrowania kilkanaście sekund dłużej.

   W skład systemów naprowadzania pocisku w wariancie MM38 weszły: platforma bezwładnościowa oparta na żyroskopach i miernikach przyśpieszeń, radiowysokościomierz AHV 7 (zdolny do pomiaru wysokości na wysokości 1-3 m nad powierzchnią wody), monoimpulsowa stacja radiolokacyjna ADAC, umieszczona w dziobie rakiety, pracująca w paśmie X (8-12 GHz) i opracowana przez firmę Electronique Marcel Dassault. Głowica ADAC (Auto Directeur AntiClutter) charakteryzuje się maksymalnym zasięgiem wykrycia wynoszącym 24 km dla celu rozmiarowego klasy kuter rakietowy, przy czym miała uaktywniać się w przybliżonej odległości 18 km od celu. W latach osiemdziesiątych XX wieku rozpoczęto modernizacje już dostarczonych pocisków poprzez instalację zmodyfikowanych głowic naprowadzających Super ADAC. Dysponowały one poprawionymi parametrami, szczególnie jeśli chodzi o odporność na zakłócenia. Jako pierwsze modernizacji poddane zostały pociski floty francuskiej.

Grecki MM38 odpalony z naziemnej wyrzutni umieszczonej na samochodzie Renault. fot. MW Grecji

   MM38 razi cel za pomocą 165-kilogramowej głowicy bojowej Luchaire GP1A wypełnionej heksolitem (w ilości 60 kg). Inicjację ładunku głowicy zapewniają dwa zapalniki, uderzeniowy ze zwłoką oraz zbliżeniowy. Ten drugi wykorzystywany jest jako rodzaj zabezpieczenia w przypadku rozminięcia się pocisku z celem. Atakowany okręt rażony jest wówczas odłamkami głowicy bojowej, której wybuch inicjuje zapalnik zbliżeniowy. Głowica została zaprojektowana w taki sposób, aby spenetrować kadłub celu przed eksplozją. Ocenia się, że jeden pocisk powinien wystarczyć do zatopienia lub uszkodzenia, zmuszającego do wycofania z walki, 3000-tonowego okrętu.

  Pociski MM38 przenoszone są standardowo w charakterystycznych prostopadłościennych metalowych kontenerach. Kontenery te posiadają zewnętrzne użebrowanie wzmacniające. Rakiety mogą być w nich przechowywane przez okres około 10 lat w sposób bezobsługowy, choć w początkowym okresie służby podawano, że pociski powinny być zdejmowane z pokładu i oddawane do przeglądu w odstępach rocznych.

To co na pierwszy rzut oka odróżnia MM38 od MM40 to inny kształt powierzchni aerodynamicznych umieszczonych w środkowej części kadłuba. Na zdjęciu MM40 Block II. fot. Aerospatiale

  Procedura przygotowania do startu oraz sam atak wyglądały następująco. Przed startem do pamięci pocisku wprowadza się dane dotyczące położenia celu (odległość, azymut) uzyskane z systemów obserwacyjnych okrętu. Po odpaleniu pocisk podąża samodzielnie do celu, kierując się wskazaniami żyroskopów platformy bezwładnościowej - początkowo, bezpośrednio po starcie, na wysokości 10-15 m (początkowo podawano 60 m), później zaś obniżając lot do poziomu 2-3 metrów, co ma zmniejszać szanse na wykrycie rakiety przez przeciwnika. Głowica poszukuje celu w sektorze azymutu około 30 stopni. Uderzenie w okręt powinno nastąpić w pobliżu linii wodnej, oceniano, że rakieta powinna uderzać w śródokręcie (maszynownia, systemy zasilania jednostki).

AM38, SM39 i AM39

   Jeszcze w trakcie prac nad MM38 pojawiła się – z inicjatywy producenta – propozycja stworzenia wariantów przystosowanych do odpalania z powietrza oraz spod powierzchni wody, oznaczonych odpowiednio AM38 i SM38. Na materializacje pierwszego z nich nie trzeba było długo czekać. Prace rozwojowe rozpoczęto już w 1972 roku, a pierwsze próbne odpalenia lotniczego wariantu Exoceta, nastąpiło w czerwcu 1973 roku z pokładu śmigłowca Aérospatiale SA.321 Super Frelon, w Centre d'Essais de la Mediterranee (według niektórych informacji doszło jedynie do zrzutów pocisku pozbawionego napędu).

  W celu przystosowania śmigłowca Super Frelon do przenoszenia Exocetów wyposażono go w pracujący w paśmie X radar poszukiwawczo-śledzący Omera ORB-31D, radiowysokościomierz EMD Alto-2 i nowy komputer pokładowy Crouzet type 70. W końcu zmodyfikowano także wyposażenie kabiny załogi oraz dodano dwa pylony do podwieszania pocisków AM38. Niedługo później rozpoczęto prace nad lżejszą wersją pocisku, oznaczoną AM39, która miała być przenoszona przez samoloty Super Etendard oraz Breguet Br.1150 Atlantic. MW Francji przeprowadziła w tym zakresie przetarg - w tym przypadku Exocet rywalizował z włosko-francuskim pociskiem Otomat, a jako zwycięzca rywalizacji został wskazany wiosną 1974 roku.

Lotniczy AM39 został zintegrowany z wieloma nośnikami - śmigłowcami (na zdjęciu SA321G Super Frelon podczas testów z Exocet), samolotami patrolowymi (na zdjęciu Atlantic 2) czy oczywiście bojowymi. fot. ECPA i Marine Nationale

  Ostatecznie wersja samolotowa miała stać się podstawowym wariantem powietrze-woda Exoceta, a program AM38 przerwano po kilku próbnych odpaleniach, koncentrując się właśnie na lżejszym (o około 83 kg) wariancie pocisku. Niewątpliwie AM39 miał większe szanse komercyjne ze względu na możliwość dostosowania większej ilości platform do przenoszenia lżejszej rakiety. Poza tym pocisk miał również zostać dostosowany do odpalania z dużej wysokości, tj. do 10000 m oraz przy dużych prędkościach nosiciela.

   Pocisk AM39 wyposażono w nowego autopilota, zwiększono także czas pracy silnika rakietowego ze 110 do 130-150 sekund, co pozwoliło na osiągnięcie zasięgu na poziomie 55-60 km. W związku ze zwiększeniem zasięgu, a co za tym idzie czasu lotu do celu, konieczne było także zwiększenie zakresów kątów przeszukiwanego sektora przez głowicę naprowadzającą (założenia mówiły o tym, że cel manewrujący z prędkością 40 węzłów nie może być w stanie uciec z sektora przeszukiwanego przez głowicę naprowadzającą). Wprowadzono również dodatkowe uszczelnienia kadłuba pocisku. Bez zmian pozostawiono natomiast głowicę bojową. Zmniejszeniu uległa grubość ścianek obudowy silnika rakietowego, zmodyfikowano także kształt powierzchni aerodynamicznych dostosowując je do przenoszenia przez nosiciele poruszające się z prędkościami ponaddźwiękowymi. Skrócono również czas pracy pierwszego, startowego stopnia silnika pocisku.

   Według planu do pierwszych odpaleń AM39 miało dojść w 1975 roku. Rok później zamierzano uruchomić seryjną produkcję pocisku, który w następnym roku miał osiągnąć gotowość operacyjną. Co interesujące, pierwsi odbiorcy zamówili nowy wariant Exoceta, kiedy ten znajdował się w stosunkowo wczesnej fazie rozwoju, w 1974 roku. Realizacja programu ostatecznie nieco się opóźniła i do pierwszych zrzutów (beznapędowego pocisku) doszło w lutym 1976 roku. Pierwsze testy przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, nad Równiną Salisbury, wykorzystując do tego celu pakistańskiego Sea Kinga, również dalsze próby prowadzono z wykorzystaniem śmigłowca przeznaczonego dla Pakistanu.

   Cechą charakterystyczną lotniczego AM39, który ostatecznie wszedł do służby latem 1977 roku, są nierozkładane powierzchnie aerodynamiczne. Pozostałe elementy konstrukcji rakiety są podobne jak w przypadku wersji morskich.

   W latach siedemdziesiątych opracowano również, bazujący na AM39, wariant woda-woda MM39. Miał on mieć zmniejszoną o kilkadziesiąt kilogramów, w stosunku do MM38, masę oraz kadłub krótszy o 520 mm. Uwzględniono przy tym również zastrzeżenia co do gabarytów kontenerów startowych, decydując się na zastosowanie nowych, mniejszych i cylindrycznych (średnica 530 mm), pojemników z włókna szklanego. Te wyewoluowały z kapsuł startowych projektowanych pierwotnie dla niezrealizowanego SM38, który został zarzucony ze względu na przewidywany wysoki koszt programu (w 1975 roku oszacowano go na 400 mln franków francuskich, czyli 40 mln GBP). Sam pocisk MM39 wyposażono w składane powierzchnie aerodynamiczne o zmienionym kształcie. Wymieniono również silniki startowy na SNPE Condor (pracujący na paliwie dwuskładnikowym Isoline) i marszowy na charakteryzujący się wydłużonym czasem pracy (do 150 sekund) SNPE Helios (pracujący na paliwie Nitrmite). Wspomniane ingerencje w układ napędowy umożliwiły zwiększenie zasięgu rakiety do 50 km. Głowica bojowa pocisku oraz układy elektroniczne pozostały bez zmian.

   Projekt MM39 realizowany był na własne ryzyko producenta i ostatecznie nie wszedł do produkcji seryjnej. Jednak wkrótce pojawiły się kolejne warianty Exoceta, woda-woda noszący oznaczenie MM40 oraz wariant przeznaczony dla okrętów podwodnych, pod oznaczeniem SM39. Prace nad tym ostatnim rozpoczęto w połowie lat siedemdziesiątych, jednak początkowo miały one dość niski priorytet.

Odpalenie SM39 z wyrzutni podwodnej. Na zdjęciu z lewej wyjście kapsuły VSM ponad powierzchnię wody potem oddzielenie pocisku od kapsuły. fot. MBDA.

   Aby umożliwić odpalenie pocisku Exocet z zanurzonego okrętu podwodnego zdecydowano się na zamknięcie rakiety w wodoszczelnym, ciśnieniowym (w jego wnętrzu utrzymywane jest stałe ciśnienie 300 mbar) kontenerze - kapsule startowej VSM (Vehicule Sous Marin). Ów kontener startowy, o torpedowym kształcie, wyposażono we własny silnik rakietowy na paliwo stałe, umożliwiający wyniesienie pocisku ponad powierzchnię morza. VSM ma długość 5800 mm i masę wraz z pociskiem 1350 kg. W jego konstrukcji wyróżnić można odrzucaną osłonę przednią, środkową część mieszczącą rakietę oraz sekcję tylną mieszczącą silnik rakietowy z układami sterowania wektorem ciągu. VSM wyposażono również w powierzchnie stabilizujące rozmieszczone w tylnej części kadłuba. Kapsuły dostosowano do współpracy z pneumatyczno-mechanicznymi systemami wystrzeliwania torped stosowanymi na francuskich okrętach podwodnych. System ten znany jest pod nazwą Mechanical Ram.

   Sekwencja odpalenia SM39 wygląda następująco:

  • dane na temat położenia celu uzyskane za pośrednictwem systemów obserwacyjnych okrętu wprowadzane są do układów naprowadzania pocisku;

  • VSM opuszcza wyrzutnię torpedową, a następnie powoli opada 10 do 20 metrów (w przypadku odpalenia z większej głębokości kapsuła zaczyna się wznosić po wystrzeleniu), po czym następuje inicjacja silnika rakietowego kapsuły, który wynosi ją ponad powierzchnię morza (silnik rakietowy rozpędza kapsułę do prędkości 10-12 m/s i pracuje przez 10-12 sekund);

  • po przebiciu powierzchni wody (pod kątem około 45 stopni) kapsuła zaczyna wznosić się do wysokości około 20 m;

  • następuje odrzucenie czepca kapsuły, a na zadanej wysokości uruchamiany jest generator gazowy Clavis C wypychający pocisk z kapsuły (wcześniej zwalniane są odpowiednie zabezpieczenia mocujące pocisk), następuje odrzucenie sabotów i rozłożenie powierzchni aerodynamicznych;

  • po około 2 sekundach uaktywnia się silnik rakietowy a pocisk zaczyna się w tym momencie zachowywać podobnie jak MM38 czy MM40.

   Wykorzystanie SM39 możliwe jest do stanu morza 6, a odpalenie jest możliwe z głębokości 100 m lub według niektórych informacji nawet większej.

   Pierwsze próbne odpalenia SM39 miały miejsce w 1982 roku. Pocisk odpalono ze spalinowo-elektrycznego okrętu podwodnego Requin należącego do typu Narval. Prace nad rakietą zakończono ostatecznie we wrześniu 1984 roku, a więc dwa lata po przewidywanym terminie wprowadzenia pocisku do służby. Wiosną 1985 roku pocisk wszedł oficjalnie do uzbrojenia. Pierwszymi okrętami podwodnymi wyposażonymi w SM39 były L’Inflexible (typ Le Redoutable) oraz Saphire (typ Rubis). Początkowo zakładano, że SM39 nie będzie eksportowany, jednak dwie dekady później i on miał znaleźć odbiorców zagranicznych.

Najnowsze wersje „starego” Exoceta

   Obecnie produkowane pociski AM39 i SM39 występują w wariantach Block 2. Odmiana ta charakteryzuje się całkowicie zmienioną architekturą systemów naprowadzania. W Block 2 wprowadzono całkowicie cyfrowe wyposażenie elektroniczne, zainstalowano głowicę radiolokacyjną ADAC Mk 2 z cyfrowymi podzespołami, zwiększono odporność na środki walki radioelektronicznej przeciwnika, zainstalowano unowocześnione systemy nawigacji inercyjnej oparte na żyroskopach laserowych. W takiej postaci pocisk ma m.in. możliwość wykonywania zaprogramowanych manewrów unikowych w ostatniej fazie lotu. Pociski AM39 były lub są przenoszone przez samoloty Mirage F1, Mirage 5, Mirage 2000, AMX, Super Etendard, Jaguar, Atlantic, Atlantique II, a także śmigłowce Sea King, Super Frelon, Super Puma i EC725.

Nowy MM40 Block 1 i 2

   Francuscy konstruktorzy, chcąc zwiększyć atrakcyjność pocisku, jeszcze w 1976 roku rozpoczęli prace nad kolejnym wariantem Exoceta. Był to MM40 bazujący częściowo na rozwiązaniach MM39. Program badawczo-rozwojowy sfinansowano ze środków własnych. W przypadku MM40 kadłub pocisku został wydłużony o 1100 mm, a pocisk otrzymał nowy silnik odznaczający się dłuższym czasem pracy. Zmiany pociągnęły za sobą wzrost masy rakiety o 170 kg jednak równocześnie umożliwiły zwiększenie zasięgu, w zależności od ustalonego profilu lotu pocisku, do 65-75 km.

  Stopień startowy układ napędowego tworzy silnik rakietowy SNPE Gerfault, natomiast silnik marszowy stanowi tym razem jednostka napędowa SNPE Aither (czas pracy 220 sekund). Modyfikacji uległy również systemy naprowadzania i nawigacji rakiety. Wprowadzono nowy radiowysokościomierz Thomson-TRT RAM 01. Zwiększono również odporność pocisku na środki przeciwdziałania elektronicznego przeciwnika, a także, po raz kolejny, zwiększono zakres kątów przeszukiwania głowicy naprowadzającej. Pociski MM40 standardowo umieszczane są w lekkich kontenerach z kompozytów, zblokowanych zwykle po cztery na jednej podstawie. Wariant MM40 Block 1 wszedł do produkcji w 1981 roku. Nie był do jednak koniec drogi rozwojowej Exocetów.

  Wojna falklandzka miała według części źródeł, udowodnić, że głowice bojowe Exocetów w niektórych przypadkach nie eksplodowały, a same pociski, w sprzyjających okolicznościach mogły zostać zmylone przez dipole oraz aktywne stacje zakłócające. W tym ostatnim przypadku producent co prawda dość wyraźnie oponował, nie zgadzając się z obserwacjami Royal Navy, jednak podjął prace nad poprawą odporności głowicy naprowadzającej na zakłócenia.

   Kolejny etap rozwoju rakiety, który doprowadził do opracowania pocisku znanego jako MM40 Block 2, związany był ze zdecydowanym ulepszeniem systemów naprowadzania oraz poprawą, kolejny raz, odporności na środki przeciwdziałania przeciwnika. W tym celu opracowano nową głowicę naprowadzającą, z której wyeliminowano układy analogowe, a także zmodernizowano samą stację radiolokacyjną ADAC do wariantu Mk 2. Ta ostatnia po modernizacji pracuje w wyższym paśmie - 12-18 GHz. Zwiększono również jej kąty obserwacji – ten zabieg umożliwił zwiększenie dopuszczalnych kątów namiaru na cel do 105 stopni (z 90 stopni w przypadku wariantu Block 1 i 30 stopni w przypadku MM38). Modernizacja stacji radiolokacyjnej przełożyła się na zmniejszenie ryzyka wykrycia jej emisji przez systemy rozpoznawcze przeciwnika. Umożliwiono również rozróżnianie typów atakowanych celów i wybór optymalnej trajektorii lotu w końcowej fazie ataku. MM40 Block 2 ustala wysokość lotu w zależności od stanu morza. Rozwój elektroniki umożliwił usprawnienie identyfikacji celów pozornych. Według niektórych źródeł MM40 Block 2 od wcześniejszych wariantów odróżnia się również zastosowaniem nieco lżejszej głowicy bojowej (155 kg), choć producent konsekwentnie podaje wielkość 165 kg.

   W wyniku zmian wprowadzonych do okrętowego systemu kierowania strzelaniem ITL70, możliwe stało się atakowanie celów salwą pocisków (zwykle od 2 do 8 rakiet, ograniczeniem jest ilość jednostki ognia nosiciela). Rakiety z salwy mogą być przeznaczone do niszczenia jednego lub kilku różnych celów. Istnieje również możliwość dokonania ataku salwą na jeden cel z kilku kierunków. Dzięki systemom wymiany informacji możliwe jest również korygowanie lotu pocisku z pokładu innych okrętów lub śmigłowców.

   Rakiety korzystają z tych samych kontenerów, co wersja wcześniejsza (analogiczny jest układ złącz wymiany danych). O ile układ napędowy i masa głowicy bojowej pozostały bez zmian, to w tej ostatniej wymieniono jednak materiał wybuchowy na bardziej energetyczny oznaczony jako PBX. Jako pierwsze nowy wariant Exoceta otrzymały fregaty typu La Fayette w 1996 roku.

   Droga rozwojowa Exoceta nie zakończyła się jednak wraz z wprowadzeniem do służby wariantu Block 2, choć tak początkowo mogło się wydawać. Uwaga konstruktorów skupiła się wkrótce na próbach znacznego zwiększenia zasięgu pocisku. W tym celu postanowiono sięgnąć po sposób sprawdzony w innych pociskach przeciwokrętowych, czyli instalację silnika turboodrzutowego. Dodatkowo, a może przede wszystkim, gdyż miało się to przyczynić do znacznego zwiększenia uniwersalności pocisku, postanowiono umożliwić przeprowadzanie precyzyjnych ataków na cele lądowe. Wszystko to miało nastąpić w połączeniu ze zmniejszeniem wykrywalności rakiety i przy zachowaniu zgodności z istniejącymi systemami okrętowymi i logistycznymi.

MM40 Block 3

   Prace nad MM40 Block 3 rozpoczęły się w 2001 roku. Pierwszej prezentacji nowej wersji dokonano w 2002 roku. Na salonie Euronavale 2002 zainteresowanie nowym wariantem Exoceta oficjalnie wyraziło francuskie ministerstwo obrony. Zainteresowanie następnie przerodziło się w umowę zawartą między Délégation Générale pour l'Armement (DGA) a europejskim konsorcjum MBDA odpowiadającym obecnie za rozwój Exoceta. Umowa ta usankcjonowała prace nad MM40 Block 3, ale także nad kolejną modyfikacją AM39 znaną jako AM39 Block 2 Mod 2.

  MBDA rozpoczęło prace rozwojowe przy wsparciu finansowym francuskiego rządu. W 2003 roku DGA złożyła zamówienie na kilkadziesiąt egzemplarzy MM40 Block 3, które miały jednak powstać w wyniku przebudowy MM40 Block 2. Harmonogram prac przewidywał, że pierwsze próbne strzelania zostaną przeprowadzone pod koniec 2004 roku, zaś pierwsze rakiety mają zostać dostarczone w 2006 roku. Niejako tradycyjnie doszło do pewnych opóźnień, bowiem seryjna produkcja nowych Exocetów została rozpoczęta w 2008 roku.

   Do napędu MM40 Block 3 postanowiono wykorzystać sprawdzony, produkowany od kilkudziesięciu lat, niewielki silnik turboodrzutowy Microturbo TRI-40. Zastąpił on stosowane do tej pory marszowe silniki rakietowe. TRI 40 charakteryzuje się ciągiem 3 kN i jest napędzany podobnie jak znany m.in. z RBS-15 Mk3 silnik TRI-60 paliwem JP-10. Cztery niewielkie wloty powietrza do silnika turboodrzutowego rozmieszczono symetrycznie wokół kadłuba między powierzchniami nośnymi pocisku na wysokości ich krawędzi spływu. MM40 Block 3 w dalszym ciągu posiada startowy silnik rakietowy SNPE Gerfault, jednak zmieniono jego umiejscowienie, przenosząc go na koniec kadłuba pocisku, za usterzenie tylne. Umożliwiono również oddzielenia się przyśpieszacza od kadłuba rakiety po wypaleniu paliwa rakietowego. W stopniu startowym zastosowano sterowane dysze, ich rozwiązanie zaadaptowano z przeciwlotniczej rodziny rakiet Aster, co powinno ułatwić dostosowanie rakiety do odpalania z wyrzutni pionowych (taki zabieg teoretycznie planowano). Ogół modyfikacji wprowadzonych w obrębie zespołu napędowego umożliwił ponad dwukrotne, w stosunku do MM40 Block 2, wydłużenie zasięgu do około 180 km.

Przeniesiony silnik, właściwości stealth, wydajniejsza głowica naprowadzająca. To najwazniejsze charakterystyki najnowszego przedstawiciela rodziny Exocet - pocisku MM40 Block 3. fot. MBDA

  Aby zrealizować inny z celów, które postawiono sobie na początku prac, czyli minimalizację skutecznej powierzchni odbicia, a co za tym idzie minimalizację ryzyka wykrycia pocisku przez radary przeciwnika, w konstrukcji MM40 Block 3 zwiększono ilość elementów kompozytowych, a cały kadłub pocisku pokryto specjalnymi farbami rozpraszającymi energię elektromagnetyczną. Co oczywiste, zmiany objęły również elektronikę pokładową. Przede wszystkim zastosowano głowicę naprowadzającą kolejnej generacji, ADAC Mk 3, z nową stacją radiolokacyjną pracującą w paśmie 10-20 GHz. Dysponuje ona zwiększoną, po raz kolejny, odpornością na środki walki radioelektronicznej. Niemniej jednak, stacja ADAC Mk 3 jest wciąż optymalizowana do wykrywania celów nawodnych. Kolejne zmiany związane są z systemami nawigacyjnymi rakiety - obok precyzyjnej platformy nawigacji inercyjnej opartej na żyroskopach laserowych, pojawił się odbiornik systemu GPS. Dodanie tego ostatniego związane było z umożliwieniem lotów nad lądem i umożliwieniem atakowania celów lądowych. Warto zauważyć, że konfiguracja systemów okrętowych (ITL70 AB3) umożliwia równoczesne stosowanie pocisków w wersji MM40 Block 1, 2 i 3.

   W zamyśle konstruktorów, kolejne etapy rozwoju pocisków mają być związane z dostosowaniem go do odpalania z wyrzutni pionowych Sylver oraz kolejnymi modyfikacjami głowicy naprowadzającej (w tym przypadku chodzi o dodanie systemów działających w podczerwieni). Ponadto jeszcze niedawno mówiło się o opracowaniu głowicy bojowej optymalizowanej do zwalczania celów lądowych, choć ze względu na opracowanie pocisku MdCN trudno uznać to za priorytet, przynajmniej, jeśli chodzi o potrzeby francuskie.

Porównanie podstawowych danych taktyczno – technicznych kolejnych wersji pocisku Exocet:

Wariant

MM38

AM39

SM39

MM40 Block 1

MM40 Block 2

MM40 Block 3

Długość całkowita [mm]

5210

4690

4688

5780

5780

5780

Średnica kadłuba [mm]

348

350

350

350

350

350

Rozpiętość skrzydeł [mm]

1004

1100

1004

1135

1135

1135

Masa całkowita [kg]

735

652

660

825

870

740

Masa głowicy bojowej [kg]

165

165

165

165

155

155

Silnik startowy

Epervier

Condor

Condor

Gerfault

Gerfault

Gerfault

Silnik marszowy

Eole V

Tristan

Narval

Aither

Aither

TRI40

Czas pracy silnika startowego [s]

2

2

2

2

2

2

Czas pracy silnika marszowego [s]

93

130-150

130-150

200-220

200-220

590-650

Prędkość maks. [Ma]

0,93

0,93

0,93

0,93

0,93

0,93

Zasięg maks.[km]

42-45

50-70*

50**

65-75

72

185

* Zasięg przy odpaleniu z dużej wysokości (tj. ok. 10000m).

** Dla SM39 Block 2 zasięg ma wynosić 70 km.

  Nie zrealizowano natomiast planów opracowania następcy Exoceta, ponaddźwiękowego pocisku ANS (Anti-Navire Supersonique), nad którym prace rozpoczęto we wczesnych latach osiemdziesiątych. Nie zrealizowano ostatecznie również późniejszego projektu ANNG. Stąd też kariera Exoceta okazała się być dłuższa niż można było oczekiwać. Choć ostatecznie pocisk może znaleźć następcę, który powinien wyłonić się z projektu Perseus.

Artyleria nadbrzeżna

   Rakiety rodziny Exocet były i wciąż są orężem jednostek artylerii nadbrzeżnej niektórych państw. Jako pierwsza, nie licząc epizodu z improwizowaną wyrzutnią argentyńską, lądowe Exocety wprowadziła do służby Wielka Brytania. Wykorzystujące rakiety MM38 dwie baterie nadbrzeżne Excalibur rozmieszczono w 1985 roku w Gibraltarze (po wycofaniu ze służby zostały sprzedane do Chile). W skład systemu przygotowanego przez Vosper Thornycoft wspomnianych baterii wchodziły:

  • stanowisko dowodzenia z konsolami radarowymi, systemami kierowania oraz środkami łączności;

  • dwa pojazdy wyrzutnie, każdy przewożący dwa podnoszone hydraulicznie na czas startu rakiety kontenery, dodatkowo na wspomnianych pojazdach zamontowano radary podnoszone na składanych hydraulicznie masztach;

  • dwa pojazdy z generatorami elektrycznymi.

   Baterie Excalibur zastąpiły w służbie gibraltarskie stanowiska lufowej artylerii nadbrzeżnej.

  Nowsze warianty baterii artylerii nadbrzeżnej oparte o pociski Exocet wykorzystują pociski w wariancie MM40. Idea stworzenia baterii wykorzystującej MM40 pojawiła się w 1988 roku. Zasadniczą różnicą w stosunku do baterii Excalibur wykorzystującej rakiety MM38 jest zwiększenie do 4 (z 2) liczby pocisków na samochodzie-wyrzutni. Było to możliwe dzięki zmniejszeniu wymiarów kontenerów startowych. Standardowa konfiguracja baterii była następująca:

  • trzy pojazdy - wyrzutnie z czterema zblokowanymi, unoszonymi hydraulicznie, kontenerami rakiet MM40 każdy (prócz wyrzutni każdy pojazd dodatkowo posiada mały kontener dla obsługi trzyosobowej obsługi wyrzutni z systemami łączności i transmisji danych, klimatyzatorami oraz systemami kierowania strzelaniem, jak również holowany w przyczepie za pojazdem generator prądotwórczy);

  • pojazd spełniający rolę punktu dowodzenia i wskazywania celów (ciężarówka z 2 konsolami operatorskimi, radarem obserwacji nawodnej TRS 2105 lub innym wyspecyfikowanym przez klienta zamawiającego zestaw oraz agregatami prądotwórczymi, a także stacją meteorologiczną, systemy klimatyzacji), mogący spełniać takie zadania na rzecz dwóch wyrzutni;

  • pojazd techniczny z 6 zapasowymi rakietami MM40 (dla dwóch baterii dodatkowo kolejny pojazd techniczny);

  • pojazd wsparcia z zapasem części zamiennych.

Wyrzutnie z pociskami Exocet umieszczano także na podwoziach samochodowych, a nwet w sposób improwizowany na przyczepach (np. Argentyna w 1982 roku). Na zdjęciu dwa zdjęcia z sekwencji odpalania MM38 greckiej wyrzutni obrony wybrzeża. fot. MW Grecji

   Podstawowym elementem (mogącym działać w razie potrzeby samodzielnie) baterii jest pojazd - wyrzutnia z 4 pociskami. Poszczególne pojazdy mogą zostać rozmieszczone (dzięki łączom wymiany danych) w odległości do 40 km od siebie. Obsługa baterii składała się z 3 oficerów i 18 podoficerów oraz żołnierzy. Baterie z rakietami MM38/MM40 miały zakupić m.in. Tajlandia, Katar (4 baterie każda z 3 wyrzutniami) oraz Cypr i Grecja.

Zastosowanie bojowe

   Spośród wszystkich wyprodukowanych Exocetów kilkaset rakiet zostało odpalonych w warunkach bojowych osiągając przy tym znaczne sukcesy. Zostały one wielokrotnie opisywane, ograniczymy się jedynie do ich egzemplifikacji. Są to: zatopienie niszczyciela typu 42 HMS Sheffield, kontenerowca Atlantic Conveyor, a także uszkodzenie niszczyciela HMS Glamorgan (typ County) rakietą z improwizowanej wyrzutni lądowej (wszystkie podczas argentyńsko-brytyjskiej wojny o Falklandy w 1982 roku), ciężkie uszkodzenie fregaty USS Stark, czy w końcu spowodowanie utraty znacznej liczby jednostek w trakcie „wojny tankowców. Przytłaczającą większość użytych do tej pory pocisków stanowiły AM39 odpalane licznie przez irackie Super Frelony, Mirage F1 oraz Super Etendardy. Zwraca się jednak uwagę na dyskusyjną skuteczność ataków irackich, co spowodowane było z jednej strony nie dość umiejętnym wykorzystaniem broni przez załogi irackie, z drugiej zaś zastosowaniem różnego rodzaju środków przeciwdziałania oraz organizację systemu konwojów. Zwraca się także uwagę na występowanie niewybuchów. Zaobserwowano również dość wyraźnie, że głowica bojowa Exoceta była zbyt mała do wyeliminowania dużych jednostek handlowych (o ile nie doszło do poważniejszego pożaru).

Użytkownicy

   Jak dotąd wyprodukowano ponad 3400 pocisków Exocet w różnych wariantach. Zostały one dostarczone odbiorcom z 35 różnych krajów, a w 1999 roku, oszacowano, że Exocety stanowiły 20% wszystkich dostarczonych rakiet przeciwokrętowych na świecie. Do popularności Exoceta przyczyniło się kilka czynników, wśród których niewątpliwie jednym z kluczowych była stosunkowo szybka dostępność pocisku, dzięki wcześniejszemu rozpoczęciu prac i prowadzeniu programu na własne ryzyko. Trudno nie docenić także ciągłego doskonalenia pocisku i chęci opracowania wariantów dostosowanych do odpalania z powietrza czy spod wody. Nie należy jednak nie doceniać także szczęśliwych dla Aérospatiale zbiegów okoliczności jak nagłośnienie pierwszych sukcesów odniesionych przez rakiety woda–woda w starciach arabsko–izraelskich czy indyjsko–pakistańskich. Dalszym bodźcem do zwiększenia zamówień eksportowych na Exocety stały się dwa bardzo nagłośnione konflikty zbrojne. Pierwszym z nich stała się wojna o Falklandy, drugim zaś długotrwała, towarzysząca wyniszczającej wojnie iracko–irańskiej, tzw. wojna tankowców. Kilka miesięcy po zakończeniu wojny falklandzkiej Aérospatiale zwiększyło produkcję pocisków z 18 do 25 egzemplarzy miesięcznie, co związane były ze wzrastającym popytem zagranicznym. Trudno nie wiązać tego z wydarzeniami na południowym Atlantyku. Według ówczesnych informacji cena pocisku wzrosła wtedy trzykrotnie. Do reputacji i popularności Exoceta przyczynić miał się również wspomniany konflikt na wodach Zatoki Perskiej. Szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę, że jednym z największych odbiorców Exocetów był Irak. Opinia publiczna dowiedziała się o tym jednak dopiero po pewnym czasie. Po irackim ataku na Kuwejt, w sierpniu 1990 roku Francja przekazała USA informacje na temat uzbrojenia dostarczonego do Iraku. Wśród przekazanych danych znalazły się m.in. te dotyczące ilości sprzedanych pocisków Exocet. Miało być ich aż 848 (w wariancie AM39). Pociski dostarczono w latach 1977-1987. Ponadto do Iraku trafić miała partia rakiet w wersji MM40. Informacje dotyczące pozostałych odbiorców pocisków Exocet zawarto w tabeli.

Użytkownicy pocisków Exocet:

 

MM38

AM39

MM40 Block 1 i 2

MM40 Block 3

SM39

Arabia Saudyjska

 

+

+

 

 

Argentyna

+

+

+

 

 

Bahrajn

 

 

+

 

 

Belgia

+ (wycofane)

 

 

 

 

Brazylia

+

+

+

 

 

Brunei

+

 

+

 

 

Bułgaria***

+

 

 

 

 

Chile****

+

+

+ (wycofane?)

 

+

Cypr

 

 

+

 

 

Egipt

 

+

 

 

 

Ekwador**

+

 

+

 

 

Francja

+

+

+

+

+

Grecja*

+

+

+

+

 

Indie

 

 

 

 

+

Indonezja

+

 

+

 

 

Irak

 

+ (wycofane)

+(wycofane)

 

 

Kamerun

+

 

+

 

 

Katar

 

+

+

+

 

Kolumbia

 

 

+

 

 

Korea Południowa

+

 

 

 

 

Kuwejt

+ (wycofane)

+

+

 

 

Libia

 

+

 

 

 

Malezja

+

 

+

 

+

Maroko

+

 

+

+

 

Niemcy

+

 

 

 

 

Nigeria

+

 

 

 

 

Oman

 

+

+

+

 

Pakistan

 

+

 

 

+

Peru

+

+

 

 

 

RPA

 

 

+

 

 

Singapur

 

+

+

 

 

Tajlandia

+

 

 

 

 

Tunezja

 

 

+

 

 

Turcja

+

 

 

 

 

Urugwaj

+

 

 

 

 

Wenezuela

 

+ (wycofane)

 

 

 

Wielka Brytania

+ (wycofane)

 

 

 

 

ZEA

 

+

+

+

 

 *Kilka sztuk MM38 z drugiej ręki, wraz z pozyskanym z Grecji kutrem typu La Combattante II (Dioskuria) miała również pozyskać Gruzja.

**Niektóre źródła sugerują, że Ekwador otrzymał także partię pocisków AM39 przekazaną przez Wenezuelę wraz z samolotami Mirage 50.

***Bułgaria - pociski z drugiej ręki, przejęte wraz z belgijskimi fregatami typu Wielingen.

****Chile - MM40 prawdopodobnie sprzedane do Ekwadoru wraz z fregatami typu Condell (Leander).

  Na marginesie należy wspomnieć, że zakupem pocisków Exocet zainteresowanych było kilku innych odbiorców, w tym np. Chiny czy Iran. Pierwsze z wymienionych państw miało wyrazić zainteresowanie zakupem Exocetów na początku w 1983 roku. Kilka lat wcześniej, jeszcze przed wybuchem rewolucji islamskiej, z zakupem Exocetów łączono także Iran. W obu przypadkach do transakcji nie doszło, choć do Iranu trafić miały pojedyncze egzemplarze AM39, wraz z samolotami Mirage F1, które uciekły w 1991 roku z Iraku.

Michał Gajzler




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Bezzałogowy General Atomics MQ-1C Gray Eagle

Bezzałogowy General Atomics MQ-1C Gray Eagle

Rok 2002 przyniósł dwa bardzo istotne wydarzenia dla przyszłości floty systemów bezzałogowych US Army. Jednym z nich było rozpoczęcie dostaw, pocho...

więcej polecanych artykułów