Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2018-03-17 08:47:34

Wspólna wizja. Doroczna odprawa MON z Prezydentem RP

     Była pierwsza z udziałem szefa MON Mariusza Błaszczaka, ale i na swój sposób pierwsza, biorąc pod uwagę nową odsłonę w relacjach „duży pałac – mały pałac”, Zwierzchnika Sił Zbrojnych Prezydenta RP Andrzeja Dudy. W warszawskim Centrum Konferencyjnym MON odbyła się Odprawa Rozliczeniowo-Koordynacyjna Kierowniczej Kadry Resortu Obrony Narodowej. Zwierzchnicy w garniturach wskazali kierunki rozwoju militarnego segmentu państwa polskiego, wojskowi zagwarantowali realizację celów i dotrzymanie harmonogramu.

 Odprawie dużo jest symboliki, ale dotyczy to przede wszystkim części jawnej. Dla grupy ponad dwustu kluczowych dla systemu obronnego wojskowych oraz cywilów zasadnicza pozostaje część niejawna. Na tyle zastrzeżona, że nawet najważniejsi generałowie w kraju proszeni są o pozostawienie telefonów komórkowych w depozycie poza salą konferencyjną. W części tej swoje plany i oczekiwania przedstawia Prezydent oraz bezpośrednio zarządzający armią w jego imieniu w czasie pokoju szef resortu obrony. Pewien zasób upublicznionych informacji podawany jest także w trakcie dwóch wystąpień obu decydentów, zarówno przed gremium zgromadzonym nad Odprawie, jak i na briefingu skierowanym do mediów odbywającym się bezpośrednio po niej. Briefing to nie konferencja prasowa umożliwiająca zadawanie pytań, ale i tak padło tam kilka istotnych deklaracji, określanych mianem – cele.

 Tegoroczna odprawa niosła ze sobą dwa wyjątkowe aspekty. Pierwszy jest symboliczny i dotyczy obchodzonej w bieżącym roku rocznicy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, do czego nawiązywał zarówno Prezydent, jak i szef resortu obrony. Trudno wyobrazić sobie 1918 i kolejne lata bez siły zbrojnej, podobnie trudno obecnie podkreślać tę rocznicę bez udziału współczesnych Sił Zbrojnych RP. MON uruchomiło nawet promocyjną akcję „Służymy Niepodległej”, bezpośrednio nawiązującą do symboliki tego roku. Drugi jest już bardziej praktyczny i nie ma nic wspólnego z odległą historią. Przez wiele miesięcy system obronny RP trawił konflikt na linii Prezydent RP Andrzej Duda i Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. Podanie nazwisk wydaje się zasadne, był to bowiem przede wszystkim konflikt personalny, nie systemowy, skutkujący jednak w otoczeniu licznymi negatywnymi zdarzeniami (brak nominacji generalskich, tzw. sprawa generała Kraszewskiego, konflikt o nowy system kierowania i dowodzenia czy kierunek rozwoju zdolności obronnych RP). Najbardziej pokrzywdzona w tych relacjach nie była powaga Zwierzchnika, czy ambicje ministra, ale przede wszystkim armia. Z ulgą zatem „odwilż” przyjęto w wojsku, szczególnie tym na poziomie instytucji i dowództw centralnych. Nie musi być lepiej, satysfakcjonuje sytuacja, że dziś jest już normalnie.

 W swoim wystąpieniu Prezydent RP Andrzej Duda nawiązywał do 1918 roku, proponował refleksję i postawienie pytania: co w sprawach bezpieczeństwa jeszcze powinniśmy zrobić, aby zabezpieczyć obecne i przyszłe pokolenia obywateli? Zachęcał przy tym do otwartej i merytorycznej dyskusji nad stanem polskich sił zbrojnych oraz zadaniami dla obronności państwa. „Chciałbym, abyśmy mówili nie tylko o sukcesach, ale i wyzwaniach, także o problemach” – powiedział Prezydent. Odprawa z udziałem Prezydenta i Ministra trwała może zbyt krótko, by zbudować wiarygodny obraz sytuacji w systemie obronnym Polski, ale z pewnością symptomatyczne były kolejne słowa Andrzeja Dudy – „Cieszę się z bardzo dobrej współpracy z Panem Ministrem Mariuszem Błaszczakiem. Dziękuję Panu Ministrowi i jego współpracownikom za nadanie tej współpracy zupełnie nowej jakości”. Wyrazem zmian ma być niedawne powołanie wspólnego zespołu resortu obrony i Biura Bezpieczeństwa Narodowego do prac nad reformą systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Potwierdzenie tych słów można było znaleźć i w samym centrum konferencyjnym MON, to tam odbywają się spotkania robocze specjalnie powołanego zespołu. „Dziś mogę otwarcie mówić o wspólnej wizji ośrodka prezydenckiego i resortu obrony narodowej, jeśli chodzi o kształt przyszłego systemu. Zmiany chcemy wprowadzać stopniowo, tak, aby nie zakłócać zdolności Sił Zbrojnych do reagowania” – mówił Prezydent, w praktyce potwierdzając, że reforma będzie, ale przyjmie raczej wymiar ewolucji, a nie rewolucji. Złośliwi zapewne mogliby powiedzieć, że kolejnej instytucje centralne MON, pod względem kadrowym, mogłyby już nie przetrwać. Dominuje zatem pogląd, przynajmniej w krótkiej perspektywie, do maksymalnego zachowania posiadanego potencjału, kadrowego i organizacyjnego.

O nowej jakości współpracy pomiędzy Prezydentem oraz resortem obrony mówią najważniejsi zainteresowani, ale i ciszej sami wojskowi. Pierwszym testem relacji są prace nad SKiD, ewolucyjne, a nie rewolucyjne. Jeszcze w tym roku generał Leszek Surawski, Szef Sztabu Generalnego WP, powinien być formalnym "pierwszym żołnierzem Rzeczypospolitej". 

 Zgodnie ze słowami już samego Prezydenta, współpraca pozwoli na wspólne stawanie przed wyzwaniami, przede wszystkim nieprzewidywalną polityką Federacji Rosyjskiej, gdzie Moskwa chętnie sięga się do siły militarnej i świadomie łamie prawo międzynarodowe. Niebezpieczne dla Polski i wszystkich sąsiadów Rosji zachowania miały miejsce w ostatnich miesiącach. „Rosja, co pokazały ostatnie ćwiczenia Zapad-17, ćwiczy pełnoskalowy konflikt z NATO, którego areną miałaby być między innymi Polska i także państwa bałtyckie” – przypomniał Andrzej Duda. Jesteśmy zobowiązani do określonego działania z naszej strony. Prezydent zlecił zatem szefowi BBN przygotowanie rekomendacji do nowej strategii bezpieczeństwa narodowego, te zostaną następnie przekazane MON. Prezydent ma nadzieję, że na ich podstawie MON przygotuje projekt strategii, którą następnie będzie mógł swoim podpisem zatwierdzić.

 Prezydent podsumował także ostatni rok, który minął od czasu Odprawy z kwietnia 2017 roku. W tym czasie przyjęto ustawę zwiększającą nakłady na obronność do docelowych 2,5% PKB, jako sukces określił wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie i potwierdzenie zobowiązań sojuszniczych wobec Europy ze strony USA, zwrócił uwagę na zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych w Polsce. W zakresie kluczowych kierunków, Andrzej Duda powiedział, że „priorytetem naszej polityki bezpieczeństwa pozostanie rozwijanie zdolności do odstraszania i obrony NATO na wschodniej flance, a także wzmacnianie strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi”. Co ciekawe, Prezydent nie odcina się w pełni od poprzednika w MON, do sukcesów ostatniego roku zaliczył tworzenie nowego rodzaju Sił Zbrojnych, którym są Wojska Obrony Terytorialnej. Z kolei do wyzwań stojących przed Siłami Zbrojnymi, obok reformy SKiD, Prezydent zaliczył: dostosowanie polityki kadrowej do obecnie stawianych zadań, działania wzmacniające bezpieczeństwo samych żołnierzy, zarówno podczas misji zagranicznych, jak i ćwiczeń w kraju. W centrum uwagi pozostać mają również kwestie modernizacji technicznej armii i zakupów do niej skierowanych. Swoje szczegółowe oczekiwania i propozycje w tych obszarach Prezydent Duda przedstawił na części niejawnej odprawy, mówiąc o tym pokazał jednak, że zamierza mieć wpływ na wiele kwestii dotyczących zarządzania armią. Prezydent zaapelował również o konsensus w sprawie obronności, gdzie zgodnie z naszymi tradycjami, wojsko ma łączyć, ale nie dzielić w myśleniu o Polsce.

 Już podczas prasowego briefingu Prezydent Duda wypowiedział ważne słowa o modernizacji technicznej: „przede wszystkim chcemy, żeby postępował proces modernizacji armii, chcemy zrealizować założone podstawowe zakupy. Chcemy nadrobić, w miarę możliwości, zaległości, które powstały w poprzednich latach w stosunku do planów, jakie były w latach 2013-2017”. Prezydent i zapewne MON, planuje realizację wcześniej przewidzianych zakupów, mając przy tym nadzieję na dodatkowe, niestety w treści oświadczenia nie sprecyzowane, źródła finansowania dla sił zbrojnych i przemysłu. Andrzej Duda skierował także słowa uznania dla MON za wyjście z inicjatywą powołania Agencji Uzbrojenia, mającej ujednolicić procesy pozyskiwania UiSW, dziś oparte o wielość podmiotów, i świadomość, także Zwierzchnika SZ, że z powodu braku koordynacji, bardzo wiele przetargów nie powiodło się, w innych występują natomiast opóźnienia. Utworzenie Agencji Uzbrojenia to według Prezydenta, prócz zdynamizowania procesu zakupów, także możliwe do uzyskania korzystniejsze rozwiązania cenowe i przede wszystkim terminowe. Prezydent Duda określił siebie jako zwolennika unijnego porozumienia PESCO, zaznaczył jednak, że strona polska oczekuje sprawiedliwego podziału środków, aby skorzystały na tym także przemysły z naszej części Europy. Oczekuje się także innych aktywności Sił Zbrojnych, „uważam, że musimy wrócić w szerszym zakresie do misji pokojowych w ramach ONZ”. Prezydent ma mieć w tym zakresie konkretne propozycje.

Bez współpracy wszystkich ośrodków władzy, nie ma mowy o skutecznym rozwoju polskiego systemu militarnego. Wydaje się, że ostatnie dwa lata dobitnie pokazały potrzebę kontaktów konsyliacyjnych ponad polityczno-osobistą agresję. Wojsko, mniej obłożone partyjnymi plakietkami, z pewnością docenia normalność. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny

 Minister ON Mariusz Błaszczak przedstawił główne cele z punktu widzenia własnego resortu. W związku z trudną sytuację bezpieczeństwa w bezpośrednim otoczeniu geostrategicznym Polski, państwo konsekwentnie buduje nowoczesne Wojsko Polskie, zdolne bronić kraju, uczestniczyć w działaniach sojuszniczych, i gotowe do niesienia pomocy społeczeństwu w sytuacjach kryzysowych. Zgodnie ze słowami Ministra, wojsko ma być liczniejsze i nowocześniej wyposażone, obecne 2% PKB zapewnić powinno jego rozwój. Jest świadomość w MON, jak powiedział Mariusz Błaszczak, że zaszłości w zakresie modernizacji są olbrzymie, a wyzwania mają bardzo poważny charakter. „Już niedługo, w końcu kwartału tego roku, podpisana zostanie umowa na zakup systemu przeciwlotniczego w ramach programu Wisła” – powiedział również Minister. To najważniejsza deklaracja MON dotycząca konkretnego zakupu modernizacyjnego, w tym wypadku systemu Patriot, którą zapowiedziano w trakcie jawnej części Odprawy. Szef MON taki termin podaje od stosunkowo dłuższego czasu, jego podtrzymanie i sygnały, że faktycznie I etap Wisły zostanie sfinalizowany, dobrze świadczy o resorcie. W końcu jest szansa, że deklarowane terminy mają przełożenie na fakty, których dotyczą. Minister zapowiada, że będzie to największy kontrakt w historii polskiej obronności i słusznie podkreśla, że dzięki wielomiliardowej inwestycji będzie to skok w inną epokę, jeśli chodzi o polską obronę powietrzną. Inna ciekawa wypowiedź Ministra dotycząca modernizacji, to „zakupy muszą być skoordynowane z potencjałem obronnym, który związany jest z możliwościami produkcji sprzętu w Polsce”. Mowa oczywiście o Polskiej Grupie Zbrojeniowej, przechodzącej kolejną reorganizację strukturalno-kadrową, w założeniu Mariusza Błaszczaka, po konsolidacji, mamy skupić się na rozwijaniu kompetencji w dziedzinach, w których już dziś mamy znaczny potencjał. „PGZ ma być wizytówką Polski także na arenie międzynarodowej” – powiedział minister.

 Mariusz Błaszczak również zwrócił uwagę na rok ubiegły, przełomowy ze względu na stacjonowanie wojsk NATO w naszym kraju. „Zabiegamy o liczniejszą obecność wojsk sojuszniczych w Polsce” – powiedział szef MON.

 Realizowana jest współpraca regionalna, w ramach zainicjowanego przez Polskę i Rumunię formatu B9. W ostatnich dniach w Bukareszcie odbyło się spotkanie ministrów obrony dziewięciu państw NATO, „podczas spotkania usłyszałem deklaracje wsparcia dla kolejnego dowództwa NATO w Polsce, po reformie systemu dowodzenia Paktu Północnoatlantyckiego”. Te słowa oznaczają, że strona polska w dalszym ciągu nie rezygnuje z ulokowania w naszym kraju dowództwa NATO zadaniowanego na skuteczny transport wojsk w strefie odpowiedzialności Sojuszu, z czym jak powszechnie wiadomo, im bardziej na zachód jest gorzej. Mamy ku temu pewne argumenty. Mariusz Błaszczak powiedział, że nie jesteśmy tylko biorcą bezpieczeństwa, ale pomagamy także sojusznikom, wskazując na nasze kontyngenty w misjach na Łotwie, Rumunii, Afganistanie czy Kuwejcie.

 „Po objęciu urzędu zapowiadałem powołanie agencji, która całościowo zajmie się zakupami dla wojska sprzętu gwarantującego bezpieczeństwo” – to kolejna z zapowiedzi ministra Błaszczaka, która ma być realizowana. Agencja Uzbrojenia, której jednak powołanie nie jest sprawą prostą i nie może być wiązane jedynie z problemami organizacyjnymi, zapewne zostanie utworzona. Minister poinformował, że w środę powołał pełnomocnika ds. utworzenia Agencji Uzbrojenia. Obecnie wiadomo, że chodzi o Pawła Olejnika, członka zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, niedawno współpracownika z MSWiA. Jako ogólne zadania dla resortu jego szef nakreślił priorytet związany z nowym SKiD, ale także, co warto podkreślić bo padło również z ust Zwierzchnika SZ, „prowadzenia przejrzystej, opartej o kryteria profesjonalizmu, polityki kadrowej”.

 Zmieni się także dyslokacja wojsk. Podtrzymany jest program, jak się podkreśla kluczowy dla bezpieczeństwa militarnego Polski, a dotyczący wzmocnienia ściany wschodniej. „Planujemy dyslokację części sił zbrojnych z zachodu na wschód. Moim celem jest utworzenie na wschodzie Polski nowej dywizji zawodowego wojska” – powiedział Minister. Obecnie wiadomo jedynie, że czwarta dywizja komponentu lądowego powstanie na wschód od Wisły, brak informacji, czy będzie to związek taktyczny utworzony z nowych brygad, czy w ramach szukania realizmu w programach i możliwościach finansowych, wykorzystane zostaną jednostki przeniesione z zachodu, istniejące na wschodzie i nowo utworzone. Koszt powołania nowej dywizji typu ciężkiego, w jednej z wcześniejszych symulacji MON, może wynieść nawet 70 mld PLN.

 Dopiero w kolejnych punktach swojego wystąpienia Minister Mariusz Błaszczak wspomniał o tworzonych WOT. Zaznaczył, że to wartościowy potencjał, który należy wykorzystać. W ciągu kilku dni MON powołać ma także zespół, którego zadaniem będzie wypracowanie koncepcji konsolidacji infrastruktury telekomunikacyjnej i cyberbezpieczeństwa.

 Na koniec warto odnotować, że w Odprawie, prócz kierownictwa MON, kilkudziesięciu generałów i większej grupy innych oficerów WP, uczestniczył również Marszałek Senatu Stanisław Karczewski oraz wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński.

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
„Wiatrówka” dla Merkawy Mk 4, czyli izraelski Aktywny System Ochrony  ASPRO-A Trophy

„Wiatrówka” dla Merkawy Mk 4, czyli izraelski Aktywny System Ochrony ASPRO-A Trophy

Mimo, że izraelski Aktywny System Ochrony (ASO) Trophy nie jest ani pierwszym seryjnie wprowadzonym do uzbrojenia tego typu systemem, ani też nie w...

więcej polecanych artykułów