Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-04-26 12:12:59

Na początku było marzenie – otwarcie Krajowego Centrum Serwisowego Jastrzębi

     18 kwietnia br. na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. w Bydgoszczy odbyła się oficjalna uroczystość nadania certyfikatu dla krajowego centrum serwisowego wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-16C/D Jastrząb. Uroczystość uświetnił m.in. wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, a poza tym była to okazja dla promocji gospodarzy, czyli bydgoskich zakładów remontowych.

   O polskim centrum serwisowym mówiło się od samego początku rozstrzygnięcia przetargu na zakup 48 wielozadaniowych samolotów bojowych dla Sił Powietrznych – co ciekawe, podpisanie umowy offsetowej z koncernem Lockheed Martin miało miejsce dokładnie dziesięć lat wcześniej, 18 kwietnia 2003 roku. Od tego czasu, większość specjalistów, upatrywała lokalizacji tego typu przedsięwzięcia właśnie w Bydgoszczy, WZL-2 jako jedyne w kraju dysponują doświadczeniem w serwisowaniu oraz obsłudze technicznej odrzutowych samolotów bojowych. Ostatecznie, po latach negocjacji, udało się doprowadzić tą sprawę do szczęśliwego finału – sukces ten ma wielu ojców, lecz zabezpiecza na lata eksploatację Jastrzębi oraz pracę dla WZL-2. Centrum, które powstało w wyniku programu offsetowego, to ogólnie pięć różnych projektów scalających całość. Fundusze na jego powstanie nie pochodziły jedynie z środków koncernu Lockheed Martin, a także funduszy unijnych (które wykorzystano do generalnego remontu pasa startowego, znajdującego się z zarządzie Portu Lotniczego im. Jana Paderewskiego w Bydgoszczy).

Po raz pierwszy od 1996 roku na lotnisku w Bydgoszczy wylądował samolot F-16, tym razem pochodził już z zasobów Polskich Sił Powietrznych. Z prawej zdjęcie jednego z przekazanych do celów szkoleniowych, nielotnych samolotów F-16.

   Wszystko to spowodowało, że w czasie kwietniowej uroczystości można było obejrzeć nie dwa F-16, lecz trzy maszyny tej rodziny. Poza parą, dostarczonych w lecie ubiegłego roku, nielotnych Fighting Falcon (wykorzystywanych do szkolenia personelu technicznego zakładów), można było zobaczyć jeden z polskich Jastrzębi – specjalnie na uroczystość z Poznania przyleciał egzemplarz nr 4050. Był to pierwszy (lotny) F-16 Fighting Falcon, który zagościł na bydgoskim lotnisku od 1996 roku (wówczas odbyły się międzynarodowe pokazy lotnicze). Innym ciekawym eksponatem kwietniowej uroczystości był pierwszy zmodernizowany MiG-29 – zewnętrzne różnice w stosunku do maszyny standardowej zamykają się w zestawie anten w nosowej części kadłuba.

   Od 18 kwietnia br. można mówić wprost, że w Europie powstało szóste centrum serwisowe wielozadaniowych samolotów bojowych rodziny F-16 Fighting Falcon. Jednocześnie zakłady w Bydgoszczy są jedynymi tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej, jednak biorąc pod uwagę rozmowy w sprawie sprzedaży do Rumunii dwunastu portugalskich maszyn tego typu, można liczyć na rozszerzenie współpracy z partnerami zagranicznymi. Co równie ważne i godne podkreślenia, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. w Bydgoszczy stają się przykładem zmian zachodzących w przemyśle obronnym naszego kraju – do niedawna kojarzone wyłącznie z obsługą sprzętu pochodzącego zza wschodniej granicy, obecnie coraz szerzej uczestniczą w pracach serwisowych przy nowych nabytkach sprzętu latającego. Poza F-16 Jastrząb uczestniczą w serwisowaniu lekkich samolotów transportowych M-28 Bryza oraz średnich Lockheed Martin C-130E Hercules. Najprawdopodobniej także w WZL-2 „wyląduje” serwis planowanych do zakupu odrzutowych samolotów szkolenia zaawansowanego AJT.

Pierwszy zmodernizowany w WZL-2 samolot myśliwski MiG-29. Na zdjęciu z prawej strony jedyny widoczny z zewnątrz wyróżnik prac - antena systemu IFF.

   Co zmieniło się w WZL-2 w ramach przygotowań do serwisu Jastrzębi? Odpowiedź brzmi – sporo. Po pierwsze w licznych pomieszczeniach zainstalowano sprzęt dostarczony przez koncern Lockheed Martin – można tu wymienić uniwersalne stanowiska testowo-diagnostyczne pozwalające na prace przy komponentach elektrycznych, hydraulicznych oraz niektórych częściach awioniki pokładowej. Dodatkowo powstał nowy obiekt – hangar do zdejmowania starej powłoki lakierniczej metodą PMB. Jego rozmiary pozwalają na wykorzystanie go do usuwania i przygotowywania statków powietrznych do malowania, które dysponują wymiarami zbliżonymi do lekkich samolotów transportowych CASA C-295M – z całą pewnością nie będzie więc wykorzystywany jedynie do serwisowania Jastrzębi, lecz także innych typów samolotów i śmigłowców należących do Wojska Polskiego. Dotychczas instalację wykorzystano przynajmniej raz, szkoleniowo przy jednym z nielotnych egzemplarzy F-16A Block 15, który po pomalowaniu trafi do placówki muzealnej bądź jednostki wojskowej.

   Ukoronowaniem prac jest także pierwszy kontrakt zawarty pomiędzy Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 2 S.A. w Bydgoszczy oraz Siłami Powietrznymi. Na mocy wieloletniej umowy, w 2013 oraz 2014 roku Centrum Serwisowe zainkasuje 16,2 mln PLN na prace związane z utrzymaniem floty polskich Jastrzębi. W ramach tego maszyny będą mogły przechodzić wymianę powierzchni lakierniczych, a także prace przy agregatach pokładowych, których obsługa będzie możliwa w Bydgoszczy. Nie da się ukryć, przy zakładanej długości eksploatacji samolotów omawianego typu w Polsce, że jest to dopiero wstęp do długoletniej współpracy przemysłu z wojskiem na rzecz bezpiecznego i bezproblemowego wykorzystania Jastrzębi na polskim niebie.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Pacholski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Europejskie pociski manewrujące cz. I: APACHE, SCALP, Storm Shadow, MdCN

Europejskie pociski manewrujące cz. I: APACHE, SCALP, Storm Shadow, MdCN

Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku w kilku państwach NATO rozpoczęto poszukiwanie nowego rodzaju systemów uzbrojenia lo...

więcej polecanych artykułów