Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-04-16 09:31:14

Bez pośredników – rozmowa z generałem Waldemarem Skrzypczakiem o polskim systemie militarnym, przygotowaniu rezerw i rosyjskiej armii

     Rozmawialiśmy z generałem broni Waldemarem Skrzypczakiem, byłym wiceministrem obrony narodowej oraz dowódcą Wojsk Lądowych. Zapytaliśmy o polski system militarny, jego przygotowanie, także pod kątem rezerw osobowych. Nie mogło zabraknąć również pytania dotyczącego niedawnych wydarzeń, głównie oceny dzisiejszej armii rosyjskiej.


  Mariusz Cielma: Panie Generale co moglibyśmy zrobić, aby szybko poprawić przygotowanie naszych Sił Zbrojnych, ich efektywność oraz skuteczność?

  Generał Waldemar Skrzypczak: Nie ma takiego programu, który moglibyśmy szybko wdrożyć. Systemy uzbrojenia jakie posiadamy wymagają gruntownej wymiany. W zasadzie modernizacja starych wzorów uzbrojenia nie wchodzi w rachubę. Trzeba sięgnąć po nowe, a to jest proces, który wymaga decyzji już dziś. Pierwsze ich efekty będą widoczne i tak dopiero za 3-4 lata. Nie widzę takiej możliwości, aby cokolwiek w tej chwili można było przyśpieszyć.

  Czy możemy coś zrobić w zakresie organizacji Sił Zbrojnych, aby poprawić ich gotowość i zdolność bojową? Stać nas na utrzymywanie trzynastu brygad w Wojskach Lądowych w sytuacji, gdy do działania potrzebują tysięcy rezerwistów przygotowywanych przez kolejne miesiące?

  To racja, że należy budować system rezerw osobowych i ich gromadzenia. U nas to zupełnie leży, tego się nie gromadzi. Trzeba zbudować system rezerw, który w pierwszej kolejności pozwoliłby na kompletowanie rezerwistów przygotowanych dla oddziałów, które mają być pierwszymi planowanymi do użycia. Powinny być także brygady, które w następnej kolejności byłyby rozwijane i przygotowywane do realizacji zadań. Należy skupić się na budowaniu zdolności na poziomie batalionu lub równorzędnym. Moim zdaniem o pomniejszeniu liczby brygad mowy być nie może. Można natomiast stworzyć warunki do tego, aby brygady miały większy potencjał bojowy niż dziś posiadany. Doprowadzić do tego można poprzez nowe systemy uzbrojenia, przykładowo program Wilk.

  Rosomak z armatą? Widzi Pan sens Wilka, jakoś to się nie przebiło w naszych programach modernizacyjnych?

   Może to być Rosomak, ale ta armata może być także na innym pojeździe. Sens widzę, bo brakuje nam zdolności przeciwpancernych. Główną siłą uderzeniową naszego potencjalnego przeciwnika są czołgi. Dlatego należy stworzyć zdolności większe niż którymi w tej chwili dysponujemy, między innymi poprzez wdrożenie programów takich jak Wilk.

  Wrócę jeszcze do tej organizacji. Uogólniam, ale nie ma Pan wrażenia, że z naszym systemem jesteśmy podobni do Ukraińców. Na papierze mają 130 tysięcy żołnierzy, a faktycznie, jak powiedział ukraiński minister obrony, szybko są w stanie skierować do działań raptem kilka tysięcy? Sytuacja na Krymie pokazała, że konflikt powstaje i narasta z tygodnia na tydzień, a nie miesiącami. Czy tak samo nie jest u nas?

   System gotowości bojowej jaki posiadają nasze wojska przyjęto bezkrytycznie z NATO. Taki jak mają Francuzi czy Hiszpanie, znajdujący się w głębi Europy. System taki dla „państwa frontowego” powinien być zupełnie inny, o wyższym stopniu gotowości bojowej.

  Jak widziałby Pan budowę tych rezerw osobowych. Oprzeć się tylko o „klasy mundurowe”? Powrotu do poboru przecież nie będzie.

   Tu nie chodzi o pobór. Pobór będzie wtedy jak będzie wojna lub realne nią zagrożenie. Natomiast stworzyć należy warunki, żeby ludzie chcący służyć w wojsku, mogli to robić. Należy stworzyć ochotniczą zasadniczą służbę wojskową i między innymi poprzez ten system gromadzić rezerwistów. By odbudować rezerwy potrzebujemy wielu lat, a ostatnie 8-10 lat to zmarnowanie tego co posiadaliśmy. Po uruchomienie nowego procesu da nam on efekty dopiero za 4-5 lat.

  Nie uważa Pan, że zmiany proponowane w Narodowych Siłach Rezerwowych, czyli tworzenie z nich jednolitych pododdziałów, to trochę cofnięcie się w osiąganiu gotowości bojowej? Przecież ten NSR wzmacniał osobowo nasze brygady, przygotowywał je do wchłonięcia kolejnych rezerwistów już z mobilizacji.

   Problem jeżeli chodzi o NSR czy ogólnie w rezerwach polega na czym innym. W NSR nie szkoli się specjalistów w pełnym tego słowa znaczeniu. Zwarte pododdziały NSR nigdy specjalistycznie się nie wyszkolą. Wie Pan, ile czasu przygotowuje się operatora zestawu przeciwlotniczego OSA-AK aby skutecznie wykorzystał sprzęt w działaniach bojowych? 6-8 lat. NSR to nie jest żadne wsparcie w ramach brygad, co najwyżej piechota – „z karabinkiem i łopatką”. Brakuje nam żołnierzy specjalistów. Ja wiem, co to jest wyszkolić działonowego czołgu. Czołg to dziś elektronika, na to potrzeba 2-3 lata. A praktycznie w każdej brygadzie WL stoją w garażach i pod plandekami duże liczby czołgów, bojowych wozów piechoty, haubic itp. czekające na obsadzenie na wypadek wojny przez wyszkolonych, podkreślam wyszkolonych i zgranych w ramach pododdziałów, rezerwistów.

  Zapewne wie Pan, że w Polsce żołnierze NSR przewidziani są na załogi czołgów?

   Jeżeli ktoś decyduje o takim szkoleniu, to mamy potem takie efekty – niby czołgistę. Na papierze w WKU się zgadza, w boju to pierwsze straty bezpowrotne. To zbrodnia.

  Program modernizacji technicznej jaki realizujemy do 2022 roku to jest dobry kierunek rozwoju naszych Sił Zbrojnych? Obraliśmy odpowiednie priorytety?

   Program z założenia jest bardzo dobry. Obraliśmy dobre priorytety. Obrona powietrzna jest kluczowa. Poczekajmy jednak co będzie się działo w najbliższym czasie. Brak decyzji spowoduje, że straci on sens i legnie w gruzach. Zakupy z półki z zagranicy pogrzebią polska zbrojeniówkę.

  Ostatnie pytanie o armię rosyjską.To co widzieliśmy na Krymie to nowa „jakość”?

   Tam nie było nowej jakości. Żołnierze, przecież z oddziałów doborowych, posługiwali się zmodernizowanym Kałasznikowem czy wyborowym SWD – bronią z lat 60-tych. Oczywiście są na wysokim poziomie uzawodowienia oraz idącym za tym wyszkolenia. Ale oprócz pojazdów opancerzonych Tigr, nie było tam niczego co mogło zachwycić. W przekazach telewizyjnych widoczne były głównie transportery BTR-80, czy nawet i holowana artyleria. Armia rosyjska od kilku lat jest obiektem dużych inwestycji, w Rosji na obronność wydaje się dziś blisko 4% PKB. Jednak żeby zmienić taką armię masową jaką jest rosyjska, potrzeba około 10 lat, czyli pozostało im jeszcze 4-5. Mają dziś kilka dywizji czy brygad, głównie powietrznodesantowych, przygotowanych do reagowania w sąsiedztwie Rosji, ale nie globalnie.

Dziękuję za rozmowę.




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec Bell AH-1 Cobra

Śmigłowiec szturmowy Bell AH-1 Cobra jest z pewnością jedną z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszą, prowizorek w historii lotnictwa wojskoweg...

więcej polecanych artykułów