Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-03-19 20:23:12

Prezydent u specjalsów

     Z początkiem roku koszary Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu odwiedził Prezydent RP Bronisław Komorowski. Gospodarzem spotkania z 20 stycznia było Dowództwo Wojsk Specjalnych wraz z podległymi jej oddziałami. W polskim systemie dowodzenia, Prezydent to Zwierzchnik Sił Zbrojnych, nie była to więc tylko wizyta kurtuazyjna, a okazja do zaznajomienia głowy państwa z problemami, sukcesami i planami dotyczącymi polskich Wojsk Specjalnych. Nie mogło obejść się również bez pokazu statycznego i dynamicznego operatorów. Z okazji podpatrzenia wyszkolenia żołnierzy, ich wyposażenia i uzbrojenia, skorzystał również Dziennik Zbrojny.

   Jak zaznaczono, wizyta Prezydenta była najważniejszym tego typu wydarzeniem w Wojskach Specjalnych od blisko roku. Zawierała elementy niejawne (konferencja Prezydenta z wojskowymi) oraz wspomniane już pokazy. Te ostatnie możemy podzielić na dwa rodzaje: statyczne i dynamiczne.

   W trakcie prezentacji statycznej pokazano elementy charakterystyczne dla każdego z oddziałów podległych DWS (JW Grom, JW Komandosów, JW Formoza, JW Agat, JW Nil). O ile dąży się do pewnej unifikacji, przynajmniej w zakresie podstawowego uzbrojenia strzeleckiego (karabinki HK416D10RS i D145RS oraz pistolety USP), to jednak każdy z nich ma szereg elementów wyróżniających.

   W Lublińcu GROM, jednostkę najbardziej wszechstronną, zaprezentowano w lekkim, ciemnym umundurowaniu do tak zwanej czarnej taktyki (np. działania w terenie zurbanizowanym, środkach transportu publicznego). GROM posiada bogate uzbrojenie strzeleckie często przeznaczone do celów choćby zapoznawczych (pistolety maszynowe FN P90TR, karabinki FN F2000 Tactical). W ostatnim czasie dla GROM zakupiono czeskie granatniki RPG-75TB i lekkie moździerze 60-mm Antos oraz bułgarskie granaty termobaryczne. Elementem wyróżniającym parę snajperską z tej jednostki są samopowtarzalne karabiny wyborowe KAC SR-25 kalibru 7,62 mm. Podstawowym środkiem transportu sekcji specjalnych pozostają różne wersje Toyoty Hillux, która jest na wyposażeniu także innych oddziałów WS.

Żołnierze JW Agat, czyli nasz odpowiednik amerykańskich rangerów.

   Żołnierze z JW Komandosów pokazali się w umundurowaniu kamuflującym do działań w warunkach zimowych. Miało to być niejako przedstawieniem możliwości oddziału zimą panującą aktualnie na teatrze działań w Afganistanie. Pod kątem wyposażenia i uzbrojenia dawny 1. Pułk Specjalny Komandosów chyba najbardziej skorzystał z przejścia pod skrzydła Dowództwa Wojsk Specjalnych. Jeszcze kilka lat temu w oddziale dominowały karabinki Beryl oraz typowe wyposażenie wojsk lądowych. Od kilku lat pod względem wizualnym trudno jest odróżnić operatora GROM i JWK, szczególnie jeśli mowa o tzw. zielonej taktyce (działania w terenie). Zauważalnym minusem w wyposażeniu operatorów z Lublińca są środki transportu. Jako jednostka przeznaczona do zadań terenowych w dalszym ciągu opiera się o opancerzone wersje Honkera (Skorpion-3) oraz Toyoty Hillux, te ostatnie przejęte z GROM-u.

   Na pokazie statycznym wyróżniała się sekcja z JW Formoza. Z racji środowiska działania operatorów występowali oni w umundurowaniu do operacji z morza. Elementem charakterystycznym były aparaty tlenowe OXY-NG z zamkniętym (pływanie do głębokości 6 metrów) i półzamkniętym obiegiem pracy. Choć z uzbrojenia strzeleckiego Formozy najczęściej wymienia się karabinki 5,56 mm Heckler&Koch G36KV3 (część z granatnikami AG36 kalibru 40 mm) to w Lublińcu pokazali się z pistoletami maszynowymi MP5A3 i pistoletami SIG-Sauer P226 kalibru 9 mm. Operatorzy z Gdyni na Śląsk przywieźli ze sobą również dwa amerykańskie podwodne pojazdy elektryczne. Aktualnie pion bojowy jednostki tworzy jeden zespół bojowy, wkrótce ma powstać drugi. Być może słuszna wydaje się podnoszona przez niektórych konieczność reorganizacji potencjału morskiego WS, w Gdańsku przecież stacjonuje morski oddział (Zespół Bojowy B) z JW GROM.

   Najmłodszym organizacyjnym nabytkiem Dowództwa Wojsk Specjalnych są eks-żandarmi z gliwickiego Oddziału Specjalnego od lipca ubiegłego roku stanowiący Jednostkę Wojskową Agat. Żołnierze z Gliwic pokazali swoje nowe wyposażenie. Karabinki Mini-Beryl zastąpiono HK416 (co ciekawe gros w wersji z granatnikami) a przynajmniej część personelu z zespołów szturmowych odbyła już z nich pierwsze strzelania. Również pistolety Glock-17 zastąpiono etatowymi w WS, niemieckimi HK USP. Ciekawym może być dla niektórych przejęcie przez Agat samochodów terenowych HMMWV M1151A1 w/B1 z zasobów ŻW. Jak przystało na oddział wsparcia sekcji specjalnych zespoły szturmowe jednostki posiadają również granatniki automatyczne HK GMG kalibru 40 mm.

Sekcja JW Komandosów po pokazie dynamicznym. Oddział ma deficyt pojazdów terenowych. Zdjęcia Mariusz Cielma.

   Ostatni, często niedoceniany w szerokim publicznym przekazie prezentowany w Lublińcu oddział to jednostka Nil. Niedoceniana ponieważ nie posiada w swoim składzie sekcji specjalnych, jednak zapewnia całym Wojskom Specjalnym niezbędne zabezpieczenie logistyczne a co najważniejsze z punktu widzenia samodzielności i skuteczności tego rodzaju wojsk - zadbać ma o dostarczenie własnych informacji dla oddziałów bojowych. Informacji pochodzących z rozpoznania osobowego, z bezzałogowców (FlyEye, Scan Eagle) czy od innych służb. Nowością w jednostce są zakupione niedawno motocykle Yamaha XT 660.

   Pokaz dynamiczny miał w równym stopniu upewnić co do wyszkolenia, ale również zwrócić uwagę na bazę szkoleniową JW Komandosów. W Lublińcu powstała trzypiętrowa szkieletowa konstrukcja z imitacją kondygnacji budynku. Mogą się szkolić na niej jednocześnie 2-3 sekcje specjalne. Prócz typowych wewnętrznych schodów, balkonów posiada również ścianę wspinaczkową i dwa stanowiska do szybkiego zjazdu na linie. Prócz prezentacji szkolenia na podpunktach (wspinaczka i zjazd) zaprezentowano szturm na obiekt z użyciem trzech sekcji z JWK. Jedna imitowała desant ze śmigłowca (pogoda nie pozwoliła na użycie śmigłowca) na dach budynku a potem zjazd na linie na najwyższe piętro, dwie naziemne sekcje szturmowały parter i górne piętra z użyciem drabin taktycznych. Jak przystało na działania operatorów Wojsk Specjalnych, tak jak szybko pokaz się zaczął, kilkadziesiąt sekund później zakończył. Można było przyjąć meldunek o wykonaniu zadania.

Galeria z pokazu Dowództwa Wojsk Specjalnych dla Prezydenta RP

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Bojowy wóz rozpoznawczy Svatawa (BWR-1S/BPzV/BPsV)

Gdy w armiach potencjalnego przeciwnika - NATO, w latach 80-tych XX wieku rozpoznanie ogólnowojskowe realizowano poprzez kołowe czy to gąsienicowe ...

więcej polecanych artykułów