Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2017-04-28 11:46:26

Niszczyciele czołgów po 2022 roku

     W styczniu br. Inspektorat Uzbrojenia (IU) rozpoczął fazę analityczno-koncepcyjną w zakresie „osiągnięcia możliwości zwalczania środków pancernych i opancerzonych przez niszczyciele czołgów”. Program otrzymał kryptonim „Barakuda”. Jednym z pierwszych etapów tej fazy jest analiza rynku, której chęć przeprowadzenia ogłoszono w dniu 19 kwietnia tego roku. Jak informuje IU, „planowany do pozyskania sprzęt ma za zadanie zwalczać środki pancerne i opancerzone najnowszej generacji wyposażone w systemy obrony aktywnej, w tym zakłócające i obezwładniające układ naprowadzania atakujących pocisków oraz zwalczające pocisk poprzez wystrzelenie antypocisków”.

KTO Rosomak z Cockerill XC-8 120HP-fot.TD

  „Powyższe wymagania powinny być osiągnięte poprzez zdolność do rażenia ogniem bezpośrednim za pomocą kinetycznych środków ogniowych oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk)”.  Może z tego wynikać, że planowane do pozyskania niszczyciele czołgów mają być uzbrojone zarówno w armatę jak i ppk.

  Podana w ogłoszeniu przez IU informacja jest dość lakoniczna, bowiem jak się dowiedziała redakcja, bardziej szczegółowe wymagania są niejawne. O programie Barakuda mogliśmy jednak usłyszeć już w październiku 2013 roku podczas wizytacji sejmowej Komisji Obrony Narodowej w 14. Suwalskim Dywizjonie Artylerii Przeciwpancernej. Uczestniczący w niej Szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych płk dr Jarosław Kraszewski powiedział wówczas m.in., że „są duże szanse na pozostawienie w Suwałkach garnizonu. Plusów miasto ma bowiem wiele. Nie tylko zaplecze i infrastrukturę, ale również bliskość poligonu w Orzyszu oraz sąsiedztwo z Litwą. To właśnie z sąsiadami ze wschodu miałaby być wprowadzana strategia artyleryjskiego sytemu niszczyciela czołgów o kryptonimie "Barakuda". Garnizon suwalski byłby miejscem docelowym, gdzie pierwszy moduł systemu zostałby wdrożony do prowadzenia badań eksploatacyjno-wojskowych”.

  Inspektorat Uzbrojenia zapytany o to jakie jednostki mają otrzymać niszczyciele czołgów odpowiedział jedynie, że planuje się je pozyskać „na potrzeby pododdziałów artylerii”.  Natomiast na pytanie jakie podwozie otrzymają Barakudy,  IU odpowiedział, że „w zależności od przeznaczenia: na podwoziu gąsienicowym, kołowym”. Zapytaliśmy także, czy program przewiduje wykorzystanie podwozi KTO Rosomak lub projektowanych: UMPG Borsuk, WWB Gepard, lub LOTR Kleszcz. Okazuje się, że „obecnie przewiduje się wykorzystanie podwozi WWB „Gepard” oraz UMPG „Borsuk”. Redakcja dowiedziała się także, że program nowych ppk kryptonim Karabela nie jest powiązany z programem niszczycieli czołgów.

  Jaki jest harmonogram programu Barakuda? Potencjalni wykonawcy zainteresowani udziałem w procedurze badania rynku mogą przesyłać swoje zgłoszenie do IU w terminie do dnia 31 maja tego roku. Fazę analityczno-koncepcyjną IU planuje zakończyć w czerwcu 2018 roku. Ewentualne dostawy niszczycieli czołgów planowane są jednak dopiero po 2022 roku.

  Na jednym z portali zasugerowano, że niszczyciele czołgów mają trafić również na potrzeby tworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej”. Jednak jak poinformowało redakcję Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, „na obecnym etapie prac nie planuje się wyposażenia pododdziałów WOT w ten rodzaj pojazdów”.

(TD)

Fot. Tomasz Dmitruk/Dziennik Zbrojny




powered by Disqus

Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Rozsypane brygady

Rozsypane brygady

Niektóre polskie brygady przynależne do Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych znajdują się od kilku lat w rozsypce, są zdezintegrowane. Wkrótce do gr...

więcej polecanych artykułów