2012-07-23 18:00:22
Kania jak EC-120
Straż Graniczna wydała w ostatnich dwóch latach 4,2 mln PLN na szkolenie swojego personelu lotniczego (5 pilotów) na śmigłowcu Eurocopter EC-120. Sęk w tym, że takiego śmigłowca nasza SG nie posiada i nic nie wiadomo by miało się to zmienić. Funkcjonariusze sytuację tłumaczą, brakiem w cywilnych ośrodkach maszyn jakimi oni na co dzień latają. Są to głównie Kanie (5 sztuk, modyfikacja PZL Mi-2), W-3 Sokół (1 sztuka) oraz W-3AM Anakonda (1 sztuka). A Eurocopter wygrał bo zaproponował najniższą cenę i dysponował śmigłowcami wielosilnikowymi (wymóg). Cały program dla pilotów zrealizowano w dwóch etapach, szkolenie podstawowe a potem bardziej zaawansowane. Co ciekawe, przedstawiciele SG sami zaznaczają, że skoro przeprowadzili I etap na EC-120 to kolejnego nie mogli na innym modelu. Według nas, naturalnym teraz ciągiem przyczynowo-skutkowym byłoby zakupić dla SG również EC-120, przecież piloci tylko na nim się szkolili.
Warto byłoby również zapytać personel z lotnictwa Wojsk Lądowych czy Marynarki Wojennej, czy oni by wykonać swoje zadania szkoleniowe potrzebują prócz Puszczyka czegoś więcej niż Mi-2 i różne wersje Sokoła. A może też od roku latają już Eurocopterami albo Black Hawkiem?
(MC) za PulsBiznesu