2013-12-10 10:16:37
Białorusini zmodernizują T-72 w odpowiedzi na polskie zbrojenia
Jeszcze w lutym bieżącego roku białoruski minister obrony Jurij Żadobin informował, że modernizacja czołgów i wozów pancernych, chociaż zapisana w planach na lata 2011-2015 nie jest priorytetem dla wojskowych.

Polski program modernizacyjny oceniany przez wojskowych na 130 mld PLN rykoszetem odbija się na Białorusinach. Są wyzwaniem dla ich armii, a przede wszystkim publicznych finansów, czemu Białoruś nie ma możliwości samodzielnie sprostać.
Spotkało się to z różnorakim odbiorem specjalistów, jedni chwalili odejście od ciężkich wojsk pancernych (padały sugestie dotyczące kołowych wozów wsparcia), inne głosy mówiły o pogłębiającej się przepaści technologicznej pomiędzy białoruskimi siłami pancernymi (dziś jest to około 1500 czołgów głównie w wersji T-72B, większość zmagazynowana) a sąsiadami. Naturalnym sąsiadem do którego porównują się Białorusini jest Polska.
18 listopada prezydent Aleksandr Łukaszenko przebywał w 61. Bazie Lotnictwa Myśliwskiego. Wówczas padło kilka zdań o użytkowanych czołgach T-72. Prezydent określił je jako dobre maszyny i odpowiednie do modernizacji, tym bardziej, że Białoruś dysponuje istotnymi zakładami produkującymi osprzęt optoelektroniczny dla wozów pancernych (zakłady Peleng). Wóz miał być modernizowany. Taki plan białoruska armia zawarła w programie na lata 2011-2015, jednak z przyczyn ekonomicznych nie został on podjęty.
Wypowiedź prezydenta Łukaszenko zdaje się stwarzać podstawy do rozpoczęcia modernizacji białoruskich T-72. Komentatorzy z białoruskich mediów (m.in. z naviny.by) zwracają uwagę, że jest to odpowiedź na polskie wzmocnienie wojsk ciężkich. Mowa o posiadanych czołgach Leopard 2A4, zakupionych Leopard 2A5 i planowanej modernizacji do standardu PL. Obawiają się jednak, czy państwo białoruskie podoła takiemu wysiłkowi. Osiągnięcie wartości odpowiadającej Leopardowi 2A5 to modernizacja T-72 przynajmniej do poziomu T-90M, a to już koszt jednostkowy na poziomie 3,5 mln USD za pojazd.
Podczas wizyty w Baranowiczach prezydent Łukaszenko zasugerował, że chociaż Su-27 został wycofany z użytku operacyjnego, to maszyna może być pozostawiona w arsenale sił powietrznych jako rezerwa na czas zagrożenia. Nie zmienia to faktu, że Białorusini pozostaną z samolotem MiG-29 jako podstawową maszyną bojową (są opinie, że Su-27 jest za duży także z punktu widzenia terytorium Białorusi). Prawdopodobnie do standardu MiG-29BM zmodernizowanych zostanie kolejnych 10 samolotów tego typu (szacunkowa jednostkowa wartość prac to 5 mln USD) oraz 12 Jak-130 jako szturmowce w miejsce Su-25 stacjonujących w bazie Lida (Białoruś zamówiła na chwilę obecną 4 samoloty tego typu z terminem dostawy w 2015 roku).
(MC)