2012-11-14 14:44:26
Czekają na sygnał do interwencji w Mali
Regionalna organizacja polityczna z zachodniej Afryki (Economic Community Of West African States) zgodziła się skierować 3300 żołnierzy, by pomóc w odzyskaniu kontroli nad północnym Mali, opanowanym aktualnie przez islamskich radykałów. Siły pochodzić będą głównie z Nigerii, Nigru, Burkina Faso i prawdopodobnie „2-3 państw spoza Afryki”. Wszyscy czekają teraz na zatwierdzenie operacji przez Organizację Narodów Zjednoczonych której plan powstał w zeszłym tygodniu przy udziale ekspertów także z Europy.
Operacja ma trwać 6 miesięcy, działania bojowe na północy, mają być poprzedzone fazą przygotowawczą, szkoleniową i zgrywającą siły interwencyjne na południu Mali. Oficjalnie mówi się jeszcze o rozmowach pokojowych, ale to raczej poprawność polityczna i do samej operacji zbrojnej prawie na pewno dojdzie. Naciska na to sama Francja (prawie pewny europejski uczestnik w działaniach), której wielu obywateli przetrzymywanych jest na północy Mali.
(Krzysztof Kozłowski)