2012-12-21 16:12:40
Wojsko szykuje się na zagrożenia niemilitarne
Podczas spotkania świątecznego w 2. pułku saperów w Kazuniu, premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie Wojskowych Jednostek Odbudowy opartych organizacyjne o funkcjonujące dziś oddziały inżynieryjno-saperskie. Powstanie 10 tego typu pododdziałów (5 w Inspektoracie Wsparcia i 5 w Wojskach Lądowych). Głównym ich zadaniem będzie wsparcie organów administracji państwowej podczas katastrof naturalnych czy technicznych. Stworzenie WJO zaakceptował 5 listopada 2012 roku minister obrony Tomasz Siemoniak, a dziś upubliczniono również informację o doposażeniu jednostek w sprzęt o wartości 166 mln PLN. Środki pochodzić będą z Planu Modernizacji Technicznej na lata 2013-2022.

Wśród wymienianego wyposażenia są: mosty składane, łodzie hybrydowe z napędem strumieniowym, pompy dużej wydajności, poduszkowce, elektrownie siłowe, podnośniki hydrauliczne, samochody specjalne, cysterny, żurawie, uniwersalne maszyny inżynieryjne, rozpieraki hydrauliczne oraz kontenerowe zestawy socjalno-bytowe. Trochę dziwne ale nie pomyślano o amfibiach, następcach leciwych PTS-M.
Wojskowe Jednostki Odbudowy zostaną sformowane:
-
Inspektorat Wsparcia: 2 x Inowrocław, Głogów, Dęblin, Nisko;
-
Wojska Lądowe: 2 x Kazuń, 2 x Brzeg, Szczecin.
WJO z Inspektoratu Wsparcia gotowość osiągną do października 2013 roku, te z Wojsk Lądowy do grudnia 2014 roku.
Inicjatywa godna zauważenia oraz przypomnienia, że podobna sytuacja była 15 lat temu podczas „powodzi stulecia”. Wówczas w strukturach wojska utworzono 6 batalionów ratownictwa inżynieryjnego, które z kolejnymi latami znikały powoli z wojskowej mapy Polski. Tak naprawdę to powinien być początek innego spojrzenia na bezpieczeństwo Polski – prócz układu typowo militarnego powinniśmy przygotowywać część potencjału sił zbrojnych na wsparcie wewnętrzne w przypadku szeroko pojętego zagrożenia asymetrycznego.
(MC)
Grafika: MON.