Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2011-10-07 11:02:34

MSPO - lotnictwo i obrona powietrzna

     Choć kielecki Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego kojarzy się przede wszystkim z uzbrojeniem i wyposażeniem wojsk lądowych, to zwykle nie brakuje w jego trakcie akcentów lotniczych, a tym bardziej związanych z obroną przeciwlotniczą. Podobnie miało być i w trakcie tegorocznej edycji targów.

      Tak jak rok temu miano "największego" eksponatu lotniczego targów przypadło śmigłowcowi S-70i Black Hawk International. Jego obecność, o tyle zrozumiała, że póki co będący głównie ofertą eksportową (pierwsze egzemplarze trafiły już do odbiorcy w Arabii Saudyjskiej, a już po zakończeniu targów do Meksyku), pozostaje jednym z poważniejszych kandydatów do zastąpienia wykorzystywanych w Polsce śmigłowców rodziny Mi-8/Mi-17. Producent jak widać pozostaje niezrażony ciągłym odwlekaniem zapowiadanego od kilku lat konkursu i zaznacza swą obecność na wszystkich ważniejszych imprezach militarnych w kraju. Trudno się temu zresztą dziwić, biorąc pod uwagę posiadanie lokalnej konkurencji w postaci innego śmigłowcowego potentata, firmy AgustaWestland. Ta ostatnia, w trakcie tegorocznej edycji MSPO zaprezentowała się jednak wyraźnie skromniej, niż miało to miejsce choćby w przypadku sierpniowych pokazów w Radomiu, poprzestając na prezentacji modeli swych produktów. Tak czy inaczej, ekspozycje obu śmigłowcowych potentatów trudno było uznać za zaskoczenie. Na więcej pozostaje nam chyba czekać do czasu rozpoczęcia procedury zakupu nowych śmigłowców, do czego, jak mamy nadzieję, w nieodległej przyszłości jednak dojdzie. Doraźne „łatanie” floty śmigłowcowej interwencyjnymi zakupami śmigłowców używanych, bądź nowymi, kupowanymi jednak w niewielkiej liczbie, głównie z myślą o misjach ekspedycyjnych problemów na dłuższą metę bowiem nie rozwiąże.

      Pozostałe ekspozycje firm z sektora lotniczego ograniczyły się zasadniczo do prezentacji modeli lub makiet. Tak było np. w przypadku uczestników opóźnionego przetargu na zakup samolotów szkolenia zaawansowanego i konwersji, koreańskiej firmy KAI oraz włoskiej Alenia Aermacchi. Ta ostatnia występowała zresztą pod flagą właściciela, czyli koncernu Finmeccanica. Swoją obecność w Kielcach zaznaczyło również konsorcjum Eurofighter, promujące tak Typhoona jak i radiolokator Captor-E. Ten ostatni, opracowany przez Euroradar, wyposażony został w aktywną antenę ze skanowaniem elektronicznym i jest propozycją dalszego zwiększenia możliwości bojowych Typhoona. Wizji polskich Typhoonów, prezentowanych w Kielcach, nie należy jednak traktować zbyt poważnie… Akcenty lotnicze w postaci modeli śmigłowca Druhv oraz samolotu szkolnego HJT-36 Sitara pojawiły się również na narodowym stoisku indyjskim.

E310 to noa propozycja mieleckiego Eurotechu. fot. Mariusz Cielma.

     Pewną niespodzianką, okazała się być za to ograniczona do uproszczonej makiety prezentacja kierunków modernizacji uzbrojenia śmigłowców W-3 Sokół (a właściwie W-3PL). O ile już dużo wcześniej prezentowano stanowiska LZS-127 z 12,7-mm WKM-Bz, czy 15-lufowe wyrzutnie WW-15 pocisków rakietowych kalibru 70 mm, (z których miałyby być odpalane NLPR-70), to tym razem towarzyszyły im również wyrzutnie ppk Spike-ER. Ta propozycja, skierowana do polskiego MON, w przypadku realizacji umożliwiłaby wprowadzenie do linii (w końcu) nowoczesnych śmigłowcowych ppk, które produkować mogłoby wcielone do dywizji Bumar Amunicja MESKO. Rozpoczęcie ich dostaw wg Bumaru byłoby możliwe począwszy od 2013 roku. Trudno w tym miejscu jednak nie pokusić się o refleksję, że bardziej właściwą platformą dla tego typu uzbrojenia wydaje się jednak pełnokrwisty śmigłowiec szturmowy. W przypadku realizacji, byłby to także de facto powrót do zarzuconej koncepcji Huzara. Po 14 latach… To doskonale pokazuje meandry podejmowania decyzji w polskiej armii i Ministerstwie Obrony Narodowej.

      W Kielcach zawarto również porozumienie między EADS PZL Warszawa-Okęcie a Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych dotyczące współpracy w opracowaniu demonstratora nowego wariantu samolotu szkolnego PZL-130 Orlik. Demonstrator ma zostać zbudowany na bazie samolotu przekazanego przez Siły Powietrzne. Orlik TC-II GC otrzymać ma nową awionikę glass cockpit, której integratorem będzie właśnie ITWL, bazujący przy realizacji tego projektu na doświadczeniach wyniesionych z programu W-3PL Głuszec. Według ujawnionych informacji Orlik TC-IIGC oblatany ma zostać w pierwszym kwartale 2013 roku.

     Tradycyjnie już, od kilku edycji, MSPO jest miejscem prezentacji różnego rodzaju bezpilotowców. Tym razem, obok doskonale już znanego Hermesa 450 (w wariancie z systemem ELINT - AES-210/V, głowicą elektrooptyczną CoMPASS oraz systemem COMINT SkyFix), zaprezentowanego w formie makiety w polskich barwach (co swoją droga pokazuje, że producent nie zrezygnował z polskiego rynku – jest to zresztą zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę problemy związane z wprowadzeniem do służby bsl Aerostar) zaprezentowano kilka koncepcji zrodzonych w polskich przedsiębiorstwach. Wśród nich znalazły się m.in. znany już dość dobrze MJ-7 Szogun z mieleckiego Eurotechu, laureat nagrody Defendera z 2009 roku, wykorzystywany, jako samolotowy imitator środka napadu powietrznego (wchodzący w skład systemu Vermin). O ile jednak Szogun/Vermin wykonujący już zadania na rzecz polskich przeciwlotników nie był niespodzianką, to do miana takiej kandydować mogła inna propozycja Eurotechu, przedstawiony w formie makiety, znacznie większy o roboczym kryptonimie E310. Opracowany we współpracy z WITU z Zielonki bezpilotowiec został zaprojektowany w formie górnopłata z usterzeniem motylkowym oraz pojedynczym silnikiem ze śmigłem pchającym. E310 charakteryzuje się rozpiętością skrzydeł równą 4 m i długością 3 m, masą startową około 80 kg i udźwigiem 25 kg. E310 jest więc aparatem nieco mniejszym od BSL Elbit Systems Hermes 90 czy IAI Scout a zbliżonym rozmiarami do RQ-7 Shadow, dysponującym jednak wyraźnie mniejszym udźwigiem od tego ostatniego. Do jego napędu posłużyć ma silnik spalinowy napędzający trzyłopatowe śmigło. Do budowy płatowca wykorzystane mają zostać głównie kompozyty zbrojone włóknem szklanym i węglowym. Jako systemy rozpoznania zastosowanie znaleźć mają zaś przede wszystkim głowice elektrooptyczne, ale także lekkie radary z syntetyczną aperturą. W tym przypadku pytanie o możliwość ich zastosowania budzi jednak stosunkowo niski udźwig bezpilotowca. Oblot wspomnianej maszyny przewidywany jest jeszcze na koniec tego lub wiosnę przyszłego roku, a potencjalnego odbiorcy systemu producent upatruje w WP. Partnerem Eurotechu i WITU prawdopodobnie miałaby się stać Bumar Elektronika.

      Kolejną z przedstawionych ofert polskich instytutów badawczych i przemysłu stał się, poddawany od pewnego czasu próbom, demonstrator BSL PW-141-3 Samonit, w wariancie ze śmigłami pchającymi, zaprojektowany przez współpracujących konstruktorów z Politechniki Warszawskiej i ITWL. Napędzany dwoma silnikami Komatsu Zenoah G800BPU bezpilotowiec miałby teoretycznie dysponować długotrwałością lotu na poziomie 24 godzin i przy rozpiętości skrzydeł 4,5 m charakteryzować się masą startową około 90 kg. W końcu, obok prezentowanych przez ITWL bezpilotowców Koliber i Nietoperz, swą propozycję przedstawiło także WB Electronics. Ta ostatnia firma prezentowała opracowany w należącej do niej spółce FlyTronics, wprowadzony już do służby w WP mini-BSL Fly Eye, zeszłoroczny laureat wyróżnienia ministra MSWiA, a zarazem tegoroczny nagrody Defendera. Zabrakło co prawda informacji o dalszych pracach nad nowym BSL prowadzonych przez grupę WB Electronics, jednak można się spodziewać, że niedługo ponownie usłyszymy o nowościach tej firmy. Jeśli nie z zakresu bezzałogowych środków rozpoznania, to na pewno systemów dowodzenia i kierowania walką. Niedługo po zakończeniu MSPO, w trakcie londyńskich targów DSEi przedstawiciele WB Electronics zawarli bowiem porozumienie z duńskim producentem oprogramowania i systemów dowodzenia Systematic A/S. Zaowocować ma ono uzupełnieniu oferty obu firm i połączeniem systemu ZZKO Topaz z duńskimi rozwiązaniami (integracja Topaza i systemu SitaWare Frontline oraz oferta SitaWare Headquarters dla dowództw wyższego szczebla) co doprowadzić ma do zaoferowania kompletnego systemu dowodzenia od poziomu drużyny do brygady/dywizji/korpusu. Z punktu widzenia prac nad BSL może to być o tyle istotne, że powinno poprawić ogólną świadomość sytuacyjną na wszystkich szczeblach dowodzenia i zapewnić lepszy dostęp do uzyskanych informacji. Wśród ponownie prezentowanych w Kielcach systemów znalazł się również promowany przez szwedzką firmę SAAB, lekki bezzałogowy śmigłowiec Skeldar. W końcu, efekty swoich prac nad konstrukcjami bezzałogowymi, w postaci lekkiego śmigłowca AM-32-UAV, przedstawiła spółka UAVS Poland Sp. z o.o. zajmująca się zasadniczo komercjalizacją technologii opracowanej w AGH w Krakowie. Inspektorat Wsparcia SZRP zaprezentował także stanowisko remontowo-diagnostycznego dla mini-BSL Orbiter.

     Kolejne warte odnotowania prezentacje związane z lotnictwem dotyczyły już głównie szeroko rozumianej obrony przeciwlotniczej. Łagodnie mówiąc niezbyt dobry stan polskiej obrony powietrznej oraz dość wyraźnie artykułowana konieczność zakupu szerokiego spektrum systemów tego typu (szkoda, że za deklaracjami wciąż nie idą jednak czyny) spowodowała sporą aktywność producentów. W Kielcach zaprezentowano więc wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu MICA-VL oraz średniego zasięgu Aster-30 wchodzących w skład oferty narodowego systemu obrony przeciwlotniczej Tarczy Polski oferowanej przez firmy wchodzące w skład Bumaru przy współpracy MBDA. Pierwsza z wyrzutni współpracować miałaby z radarem N22-N(3D) i systemem dowodzenia Przelot-SAMOC. Wspomniana prezentacja była możliwa dzięki pomocy MBDA oraz Ministerstwa Obrony Francji.

W targi kieleckiej mocno zaangażował się koncern MBDA, przyjechały wyrzutnie MICA (zdjęcie) i Aster. fot. Mariusz Cielma.

     Po raz kolejny zaprezentowano także oferowany przez norweskiego Kongsberga i amerykańską firmę Raytheon system NASAMS. Wizję dalszej modernizacji zestawów typu 2K12 KUB przedstawił również WZU proponujący, przy współpracy z Raytheonem wymianę standardowo wykorzystywanych przez system pocisków 3M9 na rakiety ESSM. Zabieg taki z jednej strony umożliwiłby skokowy wzrost skuteczności systemu, z drugiej zapewniłby możliwość odbudowy zapasu środków rażenia. Prezentowany w Kielcach demonstrator wyrzutni 2P25M wyposażonej w pociski ESSM (RIM-162) jest kolejnym stadium ewolucji wspomnianej koncepcji, a już wcześniej obie firmy proponowały i eksponowały propozycję przezbrojenia zestawów w starsze pociski RIM-7 Sea Sparrow. Mniej spektakularny charakter miały prezentacje izraelskie (pociski Python-5, Derby, Stunner, Iron Dome etc.). Interesującą nowość stanowił natomiast zapowiadany już od dłuższego czasu demonstrator zestawu przeciwlotniczego ZSSP-35 SAN powstały na bazie armaty plot. 35 mm KDA. Ten ostatni system pod warunkiem zastosowania programowalnej amunicji będzie bardzo interesującą alternatywą, bądź uzupełnieniem, dla wciąż szeroko stosowanych ZU-23-2/ZUR-23-2 różnych wersji, tak w aplikacjach lądowych (zarówno holowanych jak i na podwoziach samochodowych) jak i planowanych morskich. Szczególnie w tym ostatnim przypadku działający automatycznie system dawałby wyraźnie większe szanse obrony przed uzbrojeniem precyzyjnym. Póki co San mógłby jednak np. wzbogacić osłonę baz lotniczych pozwalając na zwalczenia amunicji precyzyjnej czy nisko latających bezpilotowców i śmigłowców.

Zestaw artyleryjski San, wypatrywany następca armat ZU. Wkrótce ma przejść próby ogniowe. fot. Mariusz Cielma.

      Kolejną z przeciwlotniczych premier stała się Kusza, czyli zabudowana na podwoziu lekkiego pojazdu terenowego Polaris Ranger (w układzie 6x6) podwójna wyrzutnia pocisków Grom (lub Piorun).

      Wspomnieć należy także o ofercie wyposażenia dla lotnictwa wystawionego tak przez producentów jak i dystrybutorów. Zapoznać można się więc było z zasobnikami systemów obrony i ochrony własnej MASE duńskiej Termy, zakupionymi dla Mi-24W i Mi-17-1V biorących udział w misji w Afganistanie oraz zasobnikami walki radioelektronicznej EL/L-8222 izraelskiej Elty. W tym pierwszym przypadku należy zauważyć, że testy systemu na polskich śmigłowcach rozpoczęły się dopiero latem tego roku.

     Na zakończenie wspomnieć można jeszcze o wyrażonym w trakcie MSPO zainteresowania Tarczą Polski ze strony zagranicznej. Zaowocowało to deklaracją współpracy i podpisaniem porozumienia z rumuńską firmą UTI Defense & Security Engineering SA. Dotyczy ono współpracy w zakresie rozwoju systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, opracowania wspólnego projektu systemu tego typu, bazującego na koncepcji Tarczy Polski, a także kooperacji przy tworzeniu systemów ochrony elementów infrastruktury o dużym znaczeniu (np. porty, linie kolejowe etc.). Porozumienie zostało zawarte za zgodą resortów obrony i spraw zagranicznych obu państw.

Zapraszmy do galerii: MSPO - lotnictwo i obrona powietrzna

Opracował: Michał Gajzler.




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Zgrupowanie rosyjskich wojsk w Naddniestrzu

Zgrupowanie rosyjskich wojsk w Naddniestrzu

Grupa Operacyjna Wojsk Rosyjskich w Nadniestrzańskim Regionie Republiki Mołdawii (Оперативная группа российских войск в Приднестровском регионе Рес...

więcej polecanych artykułów