Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2016-11-19 12:37:29

Odbudowa Marynarki Wojennej RP, czy ratowanie państwowych stoczni?

     W dniu 15 listopada br. odbyło się połączone posiedzenie sejmowych komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Obrony Narodowej na temat polityki realizacji potrzeb remontowych oraz modernizacji technicznej Marynarki Wojennej RP przez polskie stocznie. Z przedstawionych informacji wynika, że kondycja państwowych stoczni jest trudna, znacząca część okrętów MW zbliża się do końca przewidzianego okresu eksploatacji lub jest całkowicie wyeksploatowana, a perspektywy modernizacji polskiej floty są odległe.

  Podczas spotkania poruszono tematy związane z: kondycją i możliwościami polskich stoczni, strukturą wiekową i potrzebami remontowymi jednostek pływających MW oraz Planem Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2022 (PMT) w zakresie programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”.

  Spotkanie rozpoczął Sekretarz Stanu w MON Bartosz Kownacki, który stwierdził m.in. że modernizacja techniczna Marynarki Wojennej RP została uznana przez szefa MON za jeden z pięciu obszarów priorytetowych oraz że resort obrony „ma nadzieję”, że programy modernizacyjne staną się „taką szansą, swoistym kołem zamachowym dla polskich stoczni”.

SYTUACJA STOCZNI

  Jako drugi głos zabrał zastępca szefa oddziału nadzoru nad przemysłem i przygotowania obronnego w Departamencie Polityki Zbrojeniowej MON płk Wojciech Kaźmierczak, którego poproszony o przedstawienie kondycji finansowej stoczni oraz zadań obronnych nakładanych na nie przez Ministra ON. Wskazał on na wstępie, że do stoczniowych przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym (w rozumieniu ustawy „o organizowaniu zadań na rzecz obronności państwa realizowanych przez przedsiębiorców”) zaliczane są cztery stocznie: Stocznia Remontowa Shipbuilding (RSB), Stocznia Marynarki Wojennej w upadłości likwidacyjnej S.A. (SMW), Stocznia Remontowa Nauta (SR Nauta) i Morska Stocznia Remontowa Gryfia (MSR Gryfia). Wobec tych czterech podmiotów „Minister ON posiada właściwość w zakresie nakładania zadań na rzecz obronności państwa” w zakresie ww. ustawy – w tym w zakresie „mobilizacji gospodarki, militaryzacji, planowania operacyjnego i szkolenia obronnego”. Do listopada 2015 roku do tej grupy zaliczana była tylko SMW. Obecnie tylko stocznia RSB nie ma nałożonego zadania mobilizacyjnego, ponieważ została wpisana na listę przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym jako ostatnia - dopiero w styczniu tego roku. W związku z tym RSB nie może jeszcze brać udziału w realizowaniu zadań remontowo-produkcyjnych ujętych w programie mobilizacji gospodarki.

  Pułkownik Kaźmierczak powiedział także, że „wszystkie te cztery stocznie podlegają procesowi militaryzacji, posiadają albo będą posiadać konkretne struktury czasu „W”, z tym że SMW […] ma już nadany etat czasu „W”, a więc aktywnie może prowadzić działania związane z nadaniem przydziałów organizacyjno–mobilizacyjnych, żeby zabezpieczyć swoje funkcjonowanie w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa państwa i w czasie wojny”.

  Podczas spotkania przedstawiono także głównych udziałowców omawianych spółek stoczniowych. I tak właścicielem SR Nauta (w 98%) i MSR Gryfia (w 75%) jest Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych MARS zarządzany przez MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A., które należy natomiast do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. W przypadku SMW właścicielem 99,4% udziałów jest Agencja Rozwoju Przemysłu S.A., a w 0,62% Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra ON, mimo to faktyczną, bieżącą kontrolę nad stocznią sprawują: Sędzia Komisarz, Syndyk i Rada Wierzycieli. Ostatnia ze stoczni, RSB jest w pełni podmiotem prywatnym należącym do spółek Remontowa Holding S.A. (ponad 76% udziałów) i Gdańska Stocznia Remontowa im. J. Piłsudskiego S.A.

  Zgodnie z przedstawionymi informacjami, sytuacja finansowo-ekonomiczna SR Nauta jest stabilna, stocznia uzyskała w 2015 roku zysk o 5% wyższy niż rok wcześniej. Jej bieżąca płynność jest jednak uzależniona od portfela zamówień jakie uda się pozyskać na dany rok. W SR Nauta zatrudnionych jest 450 osób, w tym 150 pracowników związanych z produkcją, a połowa zatrudnionych to tzw. pracownicy „pośrednioprodukcyjni”.

  W przypadku MSR Gryfia kondycja finansowa jest gorsza. Lata 2014-2015 stocznia zakończyła stratą. Pocieszający ma być fakt, że obecnie notowana jest poprawa sytuacji, choć nie ma pewności, że będzie ona długookresowa. Gryfia zatrudnia 500 osób, w tym 300 bezpośrednio w produkcji.

  Pomimo, że SMW znajduje się w upadłości likwidacyjnej, od 2012 roku systematycznie z każdym rokiem kończyła swoją działalność gospodarczą z zyskiem, a jej oszacowany majątek przekracza wierzytelności. Stocznia zatrudnia 700 osób, w tym 10-12% to administracja, a ponad 400 osób to pracownicy bezpośrednio produkcyjni. Ze względu na obecny stan prawny stocznia ma utrudniony dostęp do kredytów, a w rezultacie także problemy z pozyskiwaniem nowych zamówień.

  W stabilnej sytuacji finansowej znajduje się stocznia RSB. Od 2010 roku systematycznie odnotowuje zysk. Stocznia zatrudnia ok. 800 osób, w tym 300 nieprodukcyjnych. Opisując stocznię płk Kaźmierczak stwierdził m.in., że „pod względem finansowym spośród tych czterech stoczni [RSB - red.] jest w najlepszej sytuacji […] tutaj widzimy najmniejsze zagrożenie jeżeli chodzi o utrzymanie tej pozytywnej sytuacji ekonomicznej”.

ORP Czajka (624) Fot. TD

Stocznia Marynarki Wojennej S.A. w upadłości likwidacyjnej poza budową okrętu patrolowego Ślązak realizuje także remonty okrętów Marynarki Wojennej RP. Na zdjęciu ORP Czajka (624). Fot. Tomasz Dmitruk/Dziennik Zbrojny

POTRZEBY REMONTOWE

  Kolejnym referującym był Szef Szefostwa Techniki Morskiej Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych kmdr Grzegorz Kultys, który przedstawił analizę struktury wiekowej jednostek pływających polskiej Marynarki Wojennej, plany remontowe na najbliższe lata oraz wnioski z przeprowadzonej analizy dotyczącej realizacji remontów okrętów MW.

  Okazuje się, że na łącznie 81 jednostek pływających różnego typu będących na stanie polskiej floty, aż 66 jednostek (82%) wypracowało swoją normę eksploatacji na poziomie powyżej 75%, w tym 21 z nich (26%) przekroczyło normę docelowej eksploatacji. Choć podczas komisji tego nie powiedziano, w praktyce oznacza to, że są one wyeksploatowane i tak naprawdę powinny trafić na złom.

  W rezultacie tej sytuacji „czas trwania remontów jednostek pływających powoduje znaczący wzrost kosztów realizowanych napraw oraz wpływa na brak możliwości pełnego i efektownego wykorzystania środków finansowych zaplanowanych na dany rok budżetowy”.

  Na polecenie Dowódcy Generalnego RSZ w pierwszym półroczu br. przeprowadzono analizę dotyczącą sposobów prowadzenia remontów. Jednym z jej wniosków było wyłączenie remontów m.in. trałowców bazowych i okrętów transportowo-minowych spod stosowania Prawa zamówień publicznych i uwzględnienia w ich przypadku procedur przeznaczonych dla zadań w których występuje Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa (PIBP).

  W PMT na lata 2017-2019 na potrzeby remontowe okrętów zapisano łącznie kwotę ok. 470 mln PLN, w tym: 130 mln PLN w 2017 roku, 190 mln PLN w 2018 roku i 150 mln PLN w 2019 roku.

  W ramach tych środków planuje się rozpocząć naprawy 11 okrętów, zakończyć naprawy 9 okrętów (w tym 9 okrętów których remonty rozpoczną się w przyszłym roku i 4 okrętów których naprawy rozpoczną się w 2016 roku). Ponadto planuje się kontynuować  naprawy 4 okrętów w ramach umów wieloletnich oraz określono 3 zadania rezerwowe, które zostaną uruchomione w przypadku pojawienia się dodatkowych środków finansowych. W 2018 roku planowane jest rozpoczęcie napraw kolejnych 6 okrętów i zakończenie napraw 11 okrętów w ramach prowadzonych umów wieloletnich.

  Na zakończenie swojego wystąpienia kmdr Kultys przedstawił pozostałe rezultaty wspomnianej już analizy zleconej przez DGRSZ, wskazując na następujące wnioski:

  • „Wojskowy potencjał obsługowo-naprawczy dedykowany dla zabezpieczenia technicznego sprzętu wojskowego techniki morskiej nie jest w stanie zabezpieczyć realizacji kompleksowych napraw jednostek pływających.
  • Wszystkie naprawy planowe jednostek pływających realizowane są w oparciu o polski przemysł stoczniowy.
  • Ochrona podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa wymaga, aby Polska dysponowała potencjałem własnej gospodarki narodowej w zakresie realizacji zadań obsługowo-remontowych na poziomie dla niego przewidzianym i wykraczającym ponad kompetencje lub możliwości wykonawcze ogniw obsługowo-naprawczych Sił Zbrojnych.
  • Uwzględniając powyższe zamówienia powinny być kierowane do przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym, które posiadają stosowne zdolności technologiczne i możliwości produkcyjne, niezbędną wiedzę i doświadczenie do wykonywania przedmiotu zamówienia.
  • Zadania związane z naprawami jednostek pływających powinny być lokowane w przedsiębiorstwach gdzie są ulokowane zadania związane z planem modernizacji gospodarki, a wynika to z konieczności podtrzymania w okresie pokoju procesów technologiczno-produkcyjnych oraz umiejętności wykwalifikowanej kadry.
  • Bazując na obecnej sytuacji militarno-politycznej oraz uwzględniając różne zagrożenia zewnętrzne, zasadnym w opinii Inspektoratu Wsparcia jest utrzymanie oraz wzmocnienie potencjału naprawczego usytuowanego na zachodniej granicy naszego kraju”.

PLANY MODERNIZACJI TECHNICZNEJ

  Część prezentacyjną posiedzenia zakończył I zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Piotr Imański, który przedstawił w bardzo skróconej formie aktualny zakres i stan realizacji programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”. W jego skład wchodzi aż 21 projektów związanych z modernizacją techniczną MW RP.

  Jako pierwszy omówiony został program budowy okrętów obrony wybrzeża kr. Miecznik. Planuje się pozyskanie trzech tego typu jednostek, z dostawą po jednej w latach 2022-2024. Obecnie trwa redefinicja PIBP, a zadanie to w opinii płk Imańskiego powinno zostać skierowane do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. W podobnej sytuacji znajduje się program związany z pozyskaniem trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min kr. Czapla, dla którego także trwa redefinicja PIBP. Do ww. programów odniósł się w późniejszej wypowiedzi także wiceminister Kownacki który zadeklarował, że MON chciałoby rozpocząć postępowanie na oba typy okrętów w 2017 roku i jak najszybciej podpisać umowę, jednak warunkiem jest zaangażowanie w ich realizację polskich stoczni. W tym miejscu należy przypomnieć, że postępowanie dla Miecznika i Czapli było już prowadzone od czerwca 2015 roku do września 2016 roku, kiedy zostało unieważnione przez obecne kierownictwo MON. Do tego było prowadzone w trybie przewidzianym dla zadań dla których występuje PIBP, a zaproszenie do negocjacji było skierowane do PGZ S.A. Trudno więc zrozumieć jakie analizy związane z występowanie PIBP prowadzi dziś MON i dlaczego zwleka z rozpoczęciem tych zadań. Do tego jeszcze kilka tygodni temu IU deklarował, że dostawy okrętów Miecznik/Czapla rozpoczną się w 2021 roku i potrwają do 2026 roku. Teraz mówi się o rozpoczęciu dostaw od 2022 roku, co może wskazywać na kolejny rok opóźnienia.

  Kolejny program dotyczy ukończenia opóźnionej budowy okrętu patrolowego Ślązak. Zakończenie prac przewiduje się obecnie w terminie do 2018 roku. Okręt budowany jest przez SMW z udziałem firm Thales i Enamor.

  W przypadku najdroższego, szacowanego nawet na ok. 10 mld PLN programu budowy trzech nowych okrętów podwodnych kr. Orka obecnie trwa „uzupełnienie fazy analityczno-koncepcyjnej”, co planuje się zakończyć w lutym 2017 roku. W tym przypadku nadal rozpatrywana jest możliwość współpracy z Norwegią, która wskazuje na potrzebę pozyskania 4 nowych okrętów podwodnych. Resort obrony ma nadzieję, że budowa wspólnie z Norwegami może doprowadzić do uzyskania niższej ceny zakupu. Zdając sobie sprawę z odległych planowanych terminów wejścia do służby nowych jednostek (IU niedawno mówił o latach 2024-2026), analizuje się wprowadzenie rozwiązania pomostowego, czyli tymczasowego pozyskania 1-2 używanych okrętów do czasu wybudowania nowych. Oceniając stan realizacji tego programu wydaje się, że w ciągu ostatniego roku nic istotnego niestety w nim się nie wydarzyło.

  Kolejny program to zakup drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego wyposażonego w pociski rakietowe NSM. W tym przypadku trwa realizacji umowy podpisanej 19 grudnia 2014 roku, której głównym wykonawcą jest norweska firma Kongsberg.

  W programie związanym z pozyskaniem 6 holowników (kr. Holownik), w dniu 16 listopada br. Inspektorat Uzbrojenia w ramach prowadzonego zgodnie z Pzp postępowania dokonał wyboru najkorzystniejszej oferty, którą złożyła stocznia RSB. W postępowaniu uczestniczyło również konsorcjum SR Nauta i MSR Gryfia oraz konsorcjum SMW z firmą Damen. O ile nie będzie odwołań, dla tego zadania wkrótce powinno dojść do zawarcia umowy.

  Następny program dotyczący budowy trzech niszczycieli min kr. Kormoran II jest w trakcie realizacji pracy rozwojowej. Stocznia RSB wybudowała prototypową jednostkę, która obecnie przechodzi próby morskie. Zakończenie pracy rozwojowej powinno nastąpić w terminie do końca marca 2017 roku.

  Program „Zwalczania zagrożeń na morzu” przewiduje także budowę dwóch okrętów rozpoznawczych kr. Delfin. Obecnie trwa faza analityczno-koncepcyjna tego zadania, której zakończenie planuje się w terminie do dnia 30 czerwca 2017 roku.

  Jeszcze mniej zaawansowane są prace dotyczące pozyskanie dwóch okrętów hydrograficznych kr. Hydrograf. Jak dotąd nie uruchomiono bowiem jeszcze fazy analityczno-koncepcyjnej, która planowana jest dopiero na lata 2018-2019.

  W przypadku okrętowego systemu optoelektronicznego kr. Bielik przewiduje się „ciągły proces pozyskiwania. Potencjalnymi wykonawcami jest konsorcjum SR Nauta i  Ośrodek Badawczo-Rozwojowego CTM S.A. oraz konsorcjum Gdańska Stocznia Remontowa i firmy KenBIT”. „W tym wypadku pozyskiwanie jest zawsze uzależnione od tego kto będzie głównym wykonawcą umowy na dany okręt”.

  Dla programu pozyskania mobilnego systemu radionawigacyjnego średniego zasięgu SRN (systemu pozycjonowania okrętów przy braku pozycji z systemu satelitarnego) aktualnie kończy się faza analityczno-koncepcyjna. Wniosek o pozyskanie systemu został już  wysłany do Ministra ON.

  W przyszłości największą jednostką polskiej floty powinien zostać okręt wsparcia działań połączonych kr. Marlin. Jego pozyskanie planowane jest jednak dopiero w terminie do 2026 roku i do dzisiaj nie uruchomiono fazy analityczno-koncepcyjnej tego zadania.

  W programie budowy okrętu wsparcia logistycznego kr. Bałtyk obecnie trwa ocena występowania PIBP. Przewiduje się, że budowa tej jednostki zostanie skierowana do podmiotów polskiego przemysłu obronnego.

  Następny program o kryptonimie Magneto, przewiduje budowę dwóch pływających stacji demagnetyzacyjnych. Rozpoczęta faza analityczno-koncepcyjna została jednak wstrzymana do czasu zapewnienia niezbędnych środków finansowych.

  Niepokojąca sytuacja związana jest z planowaną budową dwóch zbiornikowców paliwowych kr. Supplay. W dniu 5 kwietnia br. rozpoczęto postępowanie związane z ich pozyskaniem, natomiast podczas posiedzenia połączonych komisji płk Imański poinformował, że dla tego zadania obecnie (ponowie?) prowadzona jest ocena występowania PIBP (co normalnie czyni się przed uruchomieniem postępowania). Może to doprowadzić do unieważnienia tego przetargu.  

  Ostatnie z omawianych zadań dotyczyło budowy dwóch okrętów ratowniczych kr. Ratownik. Obecnie trwa faza analityczno-koncepcyjna tego programu która powinna zakończyć się w terminie do końca lutego 2017 roku.

  Z 21 programów wchodzących w skład programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu” podczas posiedzenia komisji nie wspomniano nic o programach: zdolność do zapewnienia ochrony siłom morskim w portach, na redach i kotwicowiskach - system kr. Ostryga, system wymiany informacji w zakresie hydrografii, kartografii i oceanografii – MIG, transport zaopatrzenia oraz wykonywanie prac holowniczych na redach i w portach kr. Transhol, jednostka do tankowania okrętów podwodnych oraz oczyszczanie wód kr. Ekotank, bezzałogowy system zwalczania min kr. Kijanka (obecnie trwa faza analityczno-koncepcyjna tego zadania), ustawianie przeciwdesantowych zapór minowych kr. Plaża. Biorąc pod uwagę, że przed redefinicją PMT omawiany program operacyjny liczył 22 zadania, a obecnie jest ich 21, z jednego z ww. zadań musiano zrezygnować.

  Pułkownik Imański przypomniał także, że Inspektorat Uzbrojenia realizuje zadania związane z remontami okrętów. Do końca tego roku ma potrwać faza analityczno-koncepcyjna związana z rozpoczęciem modernizacji okrętów typu 151 (czyli małych okrętów rakietowych projektu 660 Orkan). Prowadzone są także postępowania dotyczące naprawy średniej i dokowej okrętu rozpoznania radioelektronicznego ORP Nawigator (262) oraz naprawy głównej i dokowej okrętu ratowniczego ORP Piast (281).

Miecznik_OOW_proj-6XZ-BTT Systems

Budowa nowych okrętów ma w zamierzeniach rządu poprawić sytuację polskich (głównie państwowych) stoczni. Powstaje jednak pytanie, czy kiedy zostaną one już zbudowane będzie jeszcze możliwe skompletowanie dla nich doświadczonych załóg? Grafika BTT Systems.

PODSUMOWANIE

  Informacje przedstawione podczas połączonych sejmowych komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Obrony Narodowej nie napawają optymizmem. Po pierwsze, jednostki pływające Marynarki Wojennej RP to w większości okręty leciwe, których normatywny okres eksploatacji dobiega końca lub nawet już dobiegł końca, ale z powodu braków następców, są one nadal utrzymywane na stanie. Obecnie budowane są tylko dwa nowe okręty, niszczyciel min Kormoran (który w przyszłym roku powinien trafić do służby) oraz okręt patrolowy Ślązak, dla którego trudno dziś przewidzieć termin ukończenia prac z powodu problemów wykonawcy - SMW.

  Z prowadzonych już trzech postępowań na pozyskanie: trzech okrętów obrony wybrzeża kr. Miecznik i trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min kr. Czapla, sześciu holowników oraz dwóch zbiornikowców paliwowych kr. Supplay, pierwsze zostało unieważnione i nie wiadomo z jakich powodów wstrzymuje się jego ponowne ogłoszenie, w jednym rozpoczęto ponowną analizę występowania PIBP, co może doprowadzić do jego anulowania, a tylko w przypadku holowników przetarg przebiega jak dotąd zgodnie z procedurą.

  Pozostałe programy są na różnym etapie prac koncepcyjnych, nie widać jednak szybkiej perspektywy ich zakończenia i rozpoczęcia postępowań.

  Programy kluczowe dla utrzymania potencjału Marynarki Wojennej RP w obszarze rażenia, tj. Miecznik, Czapla i Orka nie są obecnie nawet na etapie procedury pozyskania, a do tego resort obrony wymaga ich budowy z wykorzystaniem potencjału polskich stoczni które znajdują się w trudnej sytuacji prawnej (SMW) lub finansowej (MSR Gryfia). Obecnemu kierownictwu MON bardziej zależy na tym, aby te najważniejsze dla przyszłości MW programy zapewniły korzyści borykającym się z problemami państwowym stoczniom, niż aby priorytetem była jak najszybsza budowa nowych okrętów. Świadczą o tym choćby słowa wiceministra Kownackiego który stwierdził, że „my dzisiaj moglibyśmy, podejrzewam, Orkę w przeciągu dwóch miesięcy zamknąć, podpisać umowę i zlecić to takiej, czy innej stoczni Europy zachodniej. Tylko jaka byłaby korzyść dla naszych przedsiębiorstw?”. Jednocześnie unieważnia się już prowadzony przetarg na okręty Miecznik i Czapla, który był skierowany do PGZ S.A. i SWM, tłumacząc to trudną sytuacją stoczni. Z jednej strony mówi się więc, że budowę okrętów powinny realizować polskie stocznie, a z drugie strony opóźnia się podpisanie umów ze względu na zbyt trudną sytuację tych stoczni.

  W efekcie, stocznie mają coraz większe problemy, a plany pozyskania nowych okrętów oddalają się w czasie. O ile w 2013 roku zakładano, że pierwszy okręt obrony wybrzeża kr. Miecznik trafi do służby w 2017 roku, to dziś mówi się już o 2022 roku.  Mamy więc już 5 lat opóźnienia, a jeszcze nie rozpoczęto budowy! Podobnie jest z nowymi okrętami podwodnymi kr. Orka. Na początku PMT umowę planowano podpisać w 2013 roku, a obecnie, u progu 2017 roku, nie rozpoczęto jeszcze nawet procedury pozyskania. W koncepcji rozwoju Marynarki Wojennej z marca 2012 roku jasno wskazano, że wszystkie cztery okręty podwodne typu Kobben powinny zostać wycofane ze służby do końca 2016 roku, a ostatni okręt podwodny ORP Orzeł projektu 877E do końca 2022 roku. Obecnie planuje się, że pierwszy nowy okręt podwodny trafi do służby w 2024 roku, jasno więc widać, że sytuacja w przypadku floty podwodnej jest dramatyczna. Nie lepiej jest w przypadku komponentu nawodnego. Wspomniana koncepcja z 2012 roku przewidywała wycofanie obu fregat typu OHP do końca (sic!) 2015 roku, korwety ZOP ORP Kaszub w 2017 roku, a trzech małych okrętów rakietowych projektu 660 Orkan do końca 2022 roku. Dalsze opóźnienia w budowie okrętów typu Miecznik i Czapla mogą doprowadzić więc do sytuacji, że już za kilka lat sytuacja w przypadku okrętów nawodnych będzie podobnie dramatyczna, jak dziś floty podwodnej.

  Na postawione tytułowe pytanie "odbudowa Marynarki Wojenną RP, czy ratowanie państwowych stoczni" można dziś odpowiedzieć, że priorytetem dla obecnego rządu jest to drugie. Pozostaje mieć nadzieję, że realizując ten cel MON nie zapomni dla kogo buduje okręty i że tych obecnie eksploatowanych nie można wiecznie remontować, nie wspominając już o ich ograniczonym obecnym potencjale bojowym.   

  Zamiast puenty przypomnijmy słowa z koncepcji rozwoju Marynarki Wojennej zaprezentowanej w 2012 roku. "Potencjał Bojowy Marynarki Wojennej bez wprowadzania nowych jednostek będzie stopniowo spadał, pogarszając się gwałtownie w latach 2016-2022 z powodu utraty praktycznie wszystkich okrętów uderzeniowych. Bez wprowadzania nowego sprzętu i uzbrojenia wartość bojowa Marynarki Wojennej ulegnie praktycznie degradacji po 2030 roku".

Tomasz Dmitruk




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

Amerykańskie pociski manewrujące - AGM-158A JASSM, AGM-158B JASSM-ER, LRASM

W 1986 roku w USA zainicjowano program Tri-Service Standoff Attack Missile (TSSAM), który miał doprowadzić do opracowania rodziny modułowych pocisk...

więcej polecanych artykułów