Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2011-12-25 07:25:33

Dziś i jutro polskich wojsk specjalnych

     O ile w czasach Ludowego Wojska Polskiego, działania specjalne kojarzono publicznie głównie z „desantem”, czyli 6. Brygadą Desantowo-Szturmową (wcześniej dywizją), to od początku III Rzeczypospolitej coraz częściej i jawniej mówiono o elicie czerwonych beretów. Początkowo był to 1. batalion szturmowy i okręgowe kompanie specjalne (56. i 62.) a potem powstała w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Grupa Reagowania Operacyjno-Manewrowego (inna spotykana nazwa Grupa Realizacyjna Operacja Most), czyli GROM. Pamiętam kontyngent kierowany na misję w Haiti (1994 rok). Sami żołnierze zawodowi i jeszcze te przyciemniane okulary, gdy GROM-owcy prezentowali się podczas pożegnania na płycie lotniska. Wtedy już było wiadomo, że Polska dysponowała jednostką specjalną z prawdziwego zdarzenia.

    GROM przeszedł do Ministerstwa Obrony Narodowej (od 1999 roku) a batalion z Lublińca rozwinięto w 1. pułk specjalny komandosów (od 1993 roku). Szczególnie o GROM-ie było co jakiś czas głośno w mediach. Rozgłos potęgował twórca jednostki, generał Sławomir Petelicki, a to oskarżając Sztab Generalny WP o próbę likwidacji "specjalsów", innym razem odpierając zarzuty ministra-koordynatora służb specjalnych Pałubickiego (słynny minister „w swetrze”) dotyczące „bagna” w JW 2305. W dużym stopniu można się zgodzić z zarzutami wobec wojskowych, nie doceniających zmian w działaniach armii z masowych uderzeń związków ogólnowojskowych na rzecz również masowego użycia, ale sił specjalnych. Działania pododdziałów elitarnych przestawały być uzupełnieniem dla wojsk pancerno-zmechanizowanych a stały się pełnoprawnym narzędziem do prowadzenia operacji, także o znaczeniu strategicznym.

    Pod koniec lat 90-tych dysponowaliśmy trzema podstawowymi jednostkami specjalnymi: centralną JW GROM, armijnym 1. pułkiem i Grupami Specjalnymi Płetwonurków (tzw. "Formoza") z Marynarki Wojennej. Każda z nich podlegała innemu dowództwu, każda była zależna od innych ludzi. W najlepszej sytuacji był GROM, mocno doinwestowany przez Amerykanów i z dużą samodzielnością logistyczną. W tym czasie w szeroko pojętym świecie oddziały specjalne grupowano pod jednym dowództwem, co przekładało się na synergię możliwości, szkolenia, wyposażenia i tym samym możliwości, także do realizacji samodzielnych operacji.

   Tak jak wejście do Unii Europejskiej wymusiło pewien rozruch w wielu gałęziach państwowych, tak dla Wojska Polskiego motorem zmian były zobowiązania wobec Paktu Północnoatlantyckiego oraz nowe powiązania polityczne. Potem doszły jeszcze operacje stabilizacyjne, Irak i Afganistan. Coś musiało się zmienić.

   W 2002 roku, na szczycie NATO w czeskiej Pradze, Polska zadeklarowała, że działania specjalne staną się naszą specjalnością w sojuszu. Dalej jednak w hierarchii dowodzenia jednostki specjalne były rozrzucone. W Sztabie Generalnym sprawami specjalsów zajmowało się Szefostwo Działań Specjalnych.

Operator z 1. psk w lekkim umundurowaniu (zdjęcie z sierpnia 2011 roku), aktualnie oddział otrzymał nazwę: Jednostka Wojskowa Komandosów.

    Dużym echem publicznym odbił się udział zgrupowania GROM (dowódca pułkownik Roman Polko) podczas operacji irackiej w 2003 roku. Nasi operatorzy działali w swoim środowisku, jako element dużego zgrupowania koalicyjnych sił specjalnych (Task Force 20). GROM opanował terminal przeładunkowy ropy KAAOT (słynne działania w rejonie Umm Qasr), wykonał desant na tamę i elektrownię Mukarain, a później wyłapywał poszukiwanych Irakijczyków z tzw. talii kart. Gorzej było gdy GROM-owcy wpadali w sidła krajowych przełożonych. Często wykorzystywano ich do zadań, w których marnowano ich potencjał. A to pilnowali polskiego obozu, czy saperów w Bagram, a to osłaniali ambasadę w Bagdadzie a w końcu weszli w skład Samodzielnej Grupy Powietrzno-Szturmowej w PKW Irak. Zamiast przeprowadzać chirurgiczne uderzenia zajmowali się typową "żołnierką". Co ciekawe, doświadczenia polskich żołnierzy wojsk specjalnych, wskazują również na błędne łączenie w jeden pododdział operatorów z dwóch oddziałów (np. 1. pułk z GROM), pojawiała się całkiem niezdrowa rywalizacja – kto jest "większym" komandosem. 

    W 2006 roku, na kolejnym szczycie w Rydze padły inicjatywy co do transformacji sił specjalnych. W tym czasie w naszym kraju trwały już prace nad prawdziwą rewolucją w postrzeganiu i umiejscowieniu działań specjalnych w strukturze, 1 stycznia 2007 roku powołano do życia Dowództwo Wojsk Specjalnych (pierwszym szefem był gen. Edward Gruszka, zastąpiony już w sierpniu 2007 roku przez gen. dyw. Włodzimierza Potasińskiego) z siedzibą w Bydgoszczy, a ostatecznie w Krakowie.

Na pierwszym planie karabin wyborowy KAC (Knight's Armament Co.) SR-25 kalibru 7,62 mm.

     Dużym wyróżnieniem, choć na ten fakt trzeba raczej patrzeć od strony zasług strony polskiej, było podpisanie w 2009 roku porozumienia o współpracy amerykańskiego dowództwa operacji specjalnych - US Special Operations Command - z naszym DWS. Rok wcześniej, nasz kraj kontynuując zobowiązania dotyczące specjalizacji w działaniach komandosów zobowiązał się do uzyskania uprawnień i zdolności do kierowania międzynarodowymi (sojuszniczymi) operacjami specjalnymi. 

Dziś

     Wojska Specjalne są jednym z czterech rodzajów sił zbrojnych występujących w naszym kraju, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej. Dowództwo Wojsk Specjalnych podlega Szefowi Sztabu Generalnego WP. Integruje, szkoli, utrzymuje gotowość (niekiedy gotowość w czasie mniejszym od 24 godzin) i  prognozuje przyszłość (Force Provider) oddziałów specjalnych. Obok Dowództwa Operacyjnego WP odpowiada za ich wykorzystanie i dowodzenie w operacjach specjalnych na lądzie, wodzie i w powietrzu (ang. Force User). Podległe mu siły przeprowadzają operacje specjalne na terenie kraju jak i poza jego granicami, w okresie pokoju, kryzysu czy wojny. Przede wszystkim Wojska Specjalne przygotowują się do operacji obronnej w kraju w ramach zintegrowanych Sił Zbrojnych (operacje połączone z innymi RSZ i samodzielne), wesprą struktury państwowe i społeczeństwo w sytuacji kryzysowej oraz wypełniają zadania w ramach operacji międzynarodowych – najczęściej stabilizacyjnych poprzez Zadaniowe Zespoły Bojowe.

    Od początku funkcjonowania stawia się przede wszystkim na potencjał ludzki i jakość pododdziałów kierując się zasadą, że wojska specjalne to nie jest armia masowa. Przy realizowanej aktualnie rozbudowie podległych oddziałów stanowi to poważny problem – jak zapewnić większą liczbę operatorów przy nie obniżonych kryteriach doboru. Sprzęt da się kupić. 

Płetwonurek z JW Formoza, używa aparat tlenowy OXY-NG (zamknięty obieg z wymuszonym dawkowaniem tlenu). fot. Łukasz Pacholski.

    Dowództwo Wojsk Specjalnych od 2009 roku posiada zdolności do dowodzenia narodowymi siłami specjalnymi, od 1 stycznia 2014 roku powinno mieć takie uprawnienia w kierowaniu operacjami międzynarodowymi. Wojska Specjalne w Polsce to około 3% liczebności Sił Zbrojnych, czyli oscyluje wokół 3 tysięcy żołnierzy. Odpowiednio do swojego potencjału ludzkiego, pobiera z budżetu na obronę narodową 2,75% całości. W 2011 roku oddziały podległe DWS otrzymały nowe oficjalne nazwy (np. 1 psk w JW Komandosów). Taki krok tłumaczy się bardziej elastycznym doborem struktury niż jest to dla przykładu w związkach typu pułk. Osobiście mam inne zdanie, nic nie stoi na przeszkodzie by można było tworzyć w ramach pułku struktury jakie ma obecnie JW Komandosów. To my wypełniamy etaty a nie terminolodzy. Przynajmniej pozostała by tradycyjna  w Wojsku Polskim nazwa oddziału.


Struktura organizacyjna Wojsk Specjalnych w Polsce w 2012 roku.

     Aktualnie Dowództwu Wojsk Specjalnych podlegają: Jednostka Wojskowa GROM, Jednostka Wojskowa Komandosów, Jednostka Wojskowa Formoza, Jednostka Wojskowa Nil i Jednostka Wojskowa Agat.

Jednostka Wojskowa GROM (JW 2305)

    Najbardziej elitarna w zasobie DWS. Zdolna do prowadzenia najbardziej skomplikowanych operacji o dużym stopniu ryzyka czy celach strategicznych. Podstawowa struktura organizacyjna to trzy zespoły bojowe:

  • Zespół Bojowy A,
  • Zespół Bojowy B (morski),
  • Zespół Bojowy C.

    Zespoły Bojowe posiadają w sumie w swojej strukturze 5 lądowych grup specjalnych i 3 morskie grupy specjalne. Liczbę operatorów w sekcjach bojowych szacuję na 150-190.

     GROM posiada bardzo bogate uzbrojenie, wielokrotnie posiadane tylko w celach zapoznawczych czy testowych. Podstawowym karabinkiem są 5,56-mm kbk HK416 (D10RS i D145RS) także z granatnikami GLM oraz 5,56-mm kbk M4A1 (kanadyjskie KAC i amerykańskie Buchmaster). Broń wsparcia to FN Minimi Para kalibru 5,56 mm i granatniki automatyczne HK GMG 40 mm. Jednostka otrzymała kilka-kilkanaście sztuk pistoletów maszynowych FN P90 TR kalibru 5,7 mm i karabinki FN F2000 Tactical kalibru 5,7 mm. Strzelcy wyborowi i snajperzy używają samopowtarzalnego 7,62-mm KAC SR-25, 8,6-mm AWM-F firmy Accuracy International i wielkokalibrowe Barrett M107 kalibru 12,7 mm. W ostatnim czasie dla GROM zakupiono czeskie granatniki RPG-75TB i lekkie moździerze 60-mm Antos. Z pewnością używają przynajmniej kilku modeli pistoletów, na pewno będą wśród nich niemieckie USP, Sig-Sauer P226 czy amerykańskie Mk 23 SOCOM, swego czasu pisano izraelskich Desert Eagle. Prawdopodobnie to dalej w tej jednostce są wykorzystywane BSL Orbiter, które ostatecznie ma dostać JW Nil.

Jednostka Wojskowa Komandosów (JW 4101)

     Dawny 1. pułk specjalny komandosów. Stacjonuje w Lublińcu. Realizuje zadania z zakresu rozpoznania i szturmowe. Cele mogą być o znaczeniu strategicznym ale również i operacyjnym. Podstawowa struktura organizacyjna JWK to trzy zespoły bojowe:

  • Zespół Bojowy A,
  • Zespół Bojowy B,
  • Zespół Bojowy C.

    Zespoły Bojowe posiadają w sumie w swojej strukturze 9 lądowych grup specjalnych i 3 grupy wsparcia (saperzy, strzelcy wyborowi, naprowadzający). W ramach grup specjalnych występują jeszcze trzy specjalizacje: skoków HALO-HAHO, miasto i góry. Liczbę operatorów w sekcjach bojowych szacuje się na 220-270.

     Podstawowe uzbrojenie żołnierzy z linii stanowią karabinki HK416D145RS i HK416D165RS kalibru 5,56 mm (część z granatnikami AG kalibru 40 mm). Broń wsparcia to ukm PKM/PKMN kalibru 7,62 mm, wkm Browning M2-HB kalibru 12,7 mm, granatniki automatyczne GMG, granatniki bezodrzutowe Carl Gustaf. Wykorzystuje się pistolety HK USP SD kalibru 9 mm. Snajperzy używają standardowych w WP karabinów SAKO TRG-21/-22 oraz AWM-F i Barrett M107. Pomocniczą rolę pełnią pistolety maszynowe MP5SD i wersje Uzi.

Jednostka Wojskowa Formoza

    Oddział stricte morski. Na akwenach morskich oraz w strefie przybrzeżnej realizuje zadania z zakresu rozpoznania i szturmowe. Cele mogą być o znaczeniu strategicznym i operacyjnym. Podstawowa struktura organizacyjna to jeden Zespół Bojowy (A). Zespół Bojowy posiada w swojej strukturze 3 morskie grupy specjalne. Liczbę operatorów w sekcjach bojowych szacuje się na 50-70.

Operator Formozy przygotowany do działań na lądzie. Formoza jako jedyna jednostka WS używa niemieckich kbk G36. fot. Łukasz Pacholski.

    Podstawowe uzbrojenie operatorów stanowią niemieckie karabinki 5,56 mm Heckler&Koch G36KV3 (część z granatnikami AG36 kalibru 40mm). Broń wsparcia to głównie kbkm FN Minimi Para 5,56 mm. Pistolety SIG-Sauer P226 kalibru 9 mm. Snajperzy wykorzystują karabiny Accuracy International. Jako broń pomocnicza stosowane są niezastąpione u specjalsów niemieckie pm MP5 (A3 i N). Prawdopodobnie Formoza dysponuje uzbrojeniem do strzelań podwodnych w postaci rosyjskich karabinków APS. Jako ciekawostkę można podać, że jeszcze niedawno jednostka szukała firmy na remont 10 karabinów M14 kalibru 7,62 mm (z zasobów fregat typu Perry).

Jednostka Wojskowa Nil

   Stacjonuje w Krakowie przy DWS. Odpowiada za typowe zadania logistyczne oraz (co jest jedną z większych bolączek naszych Wojsk Specjalnych) zbieranie informacji. Posiada w swoim składzie Grupę Wsparcia Informacyjnego (szerokie spektrum działań: od rozpoznania agenturalnego po zwiad wsparty techniką), Grupę Łączności i Grupę Zabezpieczenia Logistycznego. Nil jest w trakcie rozwijania, pełnię swoich możliwości powinien uzyskać przed 2017 rokiem.

Jednostka Wojskowa Agat

    Najmłodsza jednostka, powstaje z przeformowywanego Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej z Gliwic. DWS posiada rozwinięte, wysoce specjalistyczne oddziały uderzeniowe, jdnak brakowało oddziału wspierającego. Agat będzie wspierał sekcje specjalne oraz prowadził operacje antypartyzanckie czy antydywersyjne. Podstawowa struktura organizacyjna to trzy Zespoły Szturmowe:

  • 1. Zespół Szturmowy,
  • 2. Zespół Szturmowy,
  • 3. Zespół Szturmowy.

     Zespoły Szturmowe posiadają w sumie w swojej strukturze 9 grup szturmowych. Jednostka jest dopiero w pełni rozwijana. Jako jedyna przyjmuje w swoje szeregi chętnych także spośród cywili. Jest traktowana jako baza pod przyszły narybek do bardziej specjalistyczne Zespoły Bojowe. Szczegółów co do uzbrojenia na razie brak, ale można zakładać, że jeszcze nie w pełni pozbyła się swojego etatowego uzbrojenia po ŻW (subkarabinki wz. 96 Beryl kalibru 5,56 mm, pistolety Glock 17 kalibru 9 mm).

Operacje

     Główną misją bojową realizowaną przez żołnierzy podległych DWS są działania w ramach kontyngentu w Afganistanie. Jednorazowo przebywa tam około 200 żołnierzy z tej formacji (8% kontyngentu). Pod kątem podległości operacyjnej wykonują zadania na rzecz ISAF SOF (ISAF Special Operation Force). Tworzą dwa Zadaniowe Zespoły Bojowe:

  • Task Force 49 – siłami JW GROM,
  • Task Force 50 - siłami JW Komandosów.

    Poprzez Zespół Koordynacyjny wspierają Polskie Siły Zadaniowe (zasadnicze polskie zgrupowanie w Ghazni) oraz siły regionalne (dwóch łączników przy Dowództwie Regionalnym Wschód). Na przykład TF-50 prócz Kabulu stacjonuje (dotyczy X. Zmiany) w bazach Ghazni i Warrior.

    Prócz likwidacji sił rebelianckich poszukują ściganych, odbijają zakładników (tylko TF-49), szkolą miejscowe struktury rządowe (policja, armia). Odkąd pozwolono specjalsom działać zgodnie z ich potencjałem, znacząco wzrosła ich efektywność (np. z 12 zatrzymanych na V Zmianie do 120 na VII). Wartość ZZB poznamy, gdy porównamy ich efektywność w stosunku do całych Polskich Sił Zadaniowych (dwie batalionowe Grupy Bojowe): operacje o szczególnym znaczeniu (66% przez ZZB), zatrzymani bojownicy (36%), zatrzymani poszukiwani (100%), wykryte magazyny z uzbrojeniem (34%). To wszystko, przypomnę przy około 200 ludziach.

 Toyota Hilux D-4D początkowo zakupiona w ilości około 20 sztuk dla GROM, aktualnie część przekazana do komandosów z Lublińca.

     Generalnie Irak i Afganistan mocno podbudował potencjał polskich Wojsk Specjalnych. Według dostępnych danych w misjach uczestniczyło około 1770 żołnierzy tej formacji (60% stanu i 85% stanu operatorów). W działaniach zginęło dwóch żołnierzy (z 1. psk podczas misji w Macedonii w 2003 roku: Paweł Legencki oraz Piotr Mikułowski – wybuch miny pod pojazdem), a 89 zostało rannych lub odniosło kontuzje (dotyczy operacji, a nie szkolenia).

Jutro

    Dowództwo Wojsk Specjalnych zdaje sobie sprawę ze słabości i niedociągnięć własnej formacji. Jako priorytetowy i najmniej liczny rodzaj sił zbrojnych jest w stanie w stosunkowo krótkim czasie całkowicie przebudować swój potencjał zgodnie z zasadą: szykuj się na przyszłe zagrożenia, a nie obecne.

    Przy współudziale Stanów Zjednoczonych tworzymy własne zdolności do dowodzenia operacjami międzynarodowymi specjalsów. Jako jedyny kraj z kręgu nowych członków NATO pracujemy ku temu celowi. Jest to o tyle łatwiejsze ekonomicznie, ponieważ wspierane finansowo przez USA i Pakt Północnoatlantycki. Jest to dla naszego wojska bardzo korzystne, budując potencjał do działań międzynarodowych, jest to realizowane poprzez potencjał krajowy. Zdolność do dowodzenia oznacza również, że musimy wydzielić do zadania własną, narodową Grupę Uderzeniową, utworzyć kolejną wespół z Czechami oraz (kolejne dwie grupy to amerykańsko-litewska chorwacko-węgierska) i co chyba najtrudniejsze, zapewnić wsparcie logistyczne, transportowe, informacyjne. Planujemy, że w 2017 roku nasz zespół sojuszniczy wejdzie w skład Zestawu Sił Odpowiedzi NATO (NRF2017PL). Odpowiednie porozumienia z krajami uczestniczącymi podpisaliśmy (Stany Zjednoczone, Chorwacja) lub podpiszemy w 2012 roku (Litwa, Węgry, Chorwacja). Warto podkreślić, że w 2011 roku, żołnierze z GROM i JW Komandosów weszli w skład tureckiego komponentu sił specjalnych NATO (generalnie wchodzimy w skład co 2 lata, w 2015 będziemy działać z Niemcami). W 2017 rok powinien się zakonczyć proces formowania Wojsk Specjalnych.

Struktura polskich wojsk specjalnych po przeprowadzeniu oczekiwanych zmian (około 2017 roku).

   Prócz zdobycia międzynarodowych certyfikacji DWS będzie w najbliższej przyszłości dążyło do racjonalizacji struktur (poprawa zdolności szkoleniowych i operacyjnych), zwiększenie liczby Zespołów Bojowych, poprawy zdolności do kinetycznego wsparcia operacji specjalnych, budowy zdolności transportowych, budowy systemu wsparcia logistycznego i informacyjnego operacji specjalnych. Będzie to realizowane poprzez:

  • wzmocnienie Zespołu Bojowego C w JW GROM (do końca 2012 roku),
  • utworzenie Zespołu Bojowego D w JW Komandosów (do końca 2016 roku),
  • utworzenie Zespołu Bojowego B w JW Formoza (do końca 2016 roku),
  • gotowość bojowa JW Agat (do końca 2016 roku),
  • utworzenie lotniczej eskadry działań specjalnych (do końca 2018 roku),
  • kompleksowe zabezpieczenie działań przez JW Nil (do końca 2014 roku)

    Ciekawym elementem, w sumie najbardziej widocznym będzie 7. eskadra działań specjalnych w Powidzu. Wyposażona zostanie w śmigłowce Mi-17 i Mi-24W. Pod DWS podlegać będzie tylko w sprawach operacyjnych, generalnie będzie to jednostka Sił Powietrznych. Szkolenie lotników z żołnierzami Wojsk Specjalnych ma być realizowane od wiosny 2012 roku.

Wielkokalibrowy (12,7 mm) M2 na używany w GROM i Lublińcu. Grafiki i zdjęcia: jeżeli nie zaznaczono inaczej, Autor.

    Ten przegląd aktualnej oraz najbliższej w czasie sytuacji w polskich jednostkach specjalnych napawa optymizmem. Oczywiście są zagrożenia, głównie z potencjałem ludzkim. Mamy mały, ale najbardziej dynamiczny Rodzaj Sił Zbrojnych - Wojska Specjalne SZ RP.

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Pocisk przeciwokrętowy Exocet

Pocisk przeciwokrętowy Exocet

Francuski pocisk Exocet był jedną z pierwszych konstrukcji tego rodzaju skonstruowanych i wprowadzonych do produkcji na Zachodzie, choć palma pierw...

więcej polecanych artykułów