Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2016-09-30 07:49:17

ManPack w Zmechu

     Podczas kieleckiego MSPO można było zobaczyć zwiastun raczkującej w wojsku rewolucji. Chodzi o pokazany, na stoisku Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki, z dala od najważniejszych ścieżek salonu, zakupiony niewiele wcześniej system symulacji strzelań Saab rodziny GAMER.

  Wrocławska uczelnia, z racji ogólnowojskowej specjalizacji zwana także kuźnią generałów, już wkrótce do taktycznego szkolenia podchorążych wykorzysta zaawansowany laserowy symulator strzelań.Elementy systemu ManPack 120 prezentowane w Kielcach na stoisku WSOWLnie pochodziły jeszczez docelowych dostaw, zostały wypożyczone przez producenta, pozwalają jednak zapoznać się z tym, co już wkrótce spotkać będzie można na poligonie szkoleniowym uczelni, a dzięki właściwościom systemu, także w innych miejscach.

  ManPack 120 to reprezentant rodziny GAMER, taktycznego systemu symulacji. W konfiguracji wymaganej przez WSOWL pozwala na szkolenie pododdziałów o potencjale szkieletowej kompanii, może zarządzać danymi od blisko 100 odbiorców. Niewątpliwą zaletą takich zestawów mobilnych są niższe koszty nabycia, swoboda konfiguracji i miejsca wykorzystania. Umożliwia przykładowo na symulację działań, ustawionych przeciwko sobie, dwóch plutonów piechoty. Przenoszony przez kierownika ćwiczenia ekwipunek zarządzający, sprowadzający się w praktyce do komputera (laptop) oraz zespołu antenowego tworzącego sieć radiową, pozwala na aktywne działania w promieniu 1-2 kilometrów dla żołnierzy i 3 dla pojazdów zgodnie z wymaganiami WSOWL. To swobodnie wystarcza dla norm terenowych dla szczebla plutonu piechoty. Całość zasadniczego ekwipunku integrującego system waży około 6 kilogramów. Uruchomienie systemu zajmuje około 15 minut, zapas energii pozwala na działania trwające do 12 godzin (na jednej baterii). System nie tylko zbiera informacje o ćwiczących żołnierzach, skutkach symulowanej interakcji pomiędzy nimi, ale może również na wskazanym obszarze wprowadzać efekty wykorzystania innych systemów uzbrojenia (ostrzał artyleryjski, pola minowe, użycie broni masowego rażenia).

Podchorąży z WSOWL z założoną indywidualną kamizelką PDD. Widoczne na kamizelce i hełmie czujniki pokrywające 360 stopni w zakresie przechwytywania sygnałów laserowych.

  Każdy z żołnierzy otrzymuje indywidualną kamizelkę o masie 1,5 – 2,5 kilograma (wersja od podstawowej do zaawansowanej w konfiguracji WSOWL) określaną jako Personnel Detection Device (PDD). To zamontowane na niej detektory, pracujące w zakresie 360 stopni, oceniają efekty trafienia, status medyczny ćwiczącego, skutki sytuacji taktycznej (np. oszołomienie ostrzałem artyleryjskim, wybuchem granatu hukowego, czyli okresowe wyłączenie z akcji, konsekwencje reakcji na zagrożenie bronią masowego rażenia). To zamontowane na nadgarstku i współpracujące z PDD urządzenie EFD (Engagement Feedback Device) sygnalizuje poprzez wibracje oraz dźwięk odniesioną ranę, śmierć i status uczestnika. W przypadku neutralizacji, użytkownik nie ma możliwości uczestniczenia w dalszej części ćwiczeń, przestaje działać jego bezprzewodowe połączenie z przenoszoną bronią. Każdy ruch żołnierza, dzięki systemowi nawigacji satelitarnej GPS oraz radiostacji, odnotowywany jest indywidualnie w komputerze zarządzania szkoleniem. Żołnierz za pomocą bezprzewodowej sieci współpracuje z przenoszoną bronią (instalowany na niej ważący 320 gram nadajnik laserowy BT47 strzelający bezpieczną dla zdrowia wiązką laserową spełniającą klasę 1 opartą o NATO-wski standard OSAG 2.0) reagując na pracę zespołu mechanicznego broni. Żołnierz ma także możliwość zmiany wykorzystywanego uzbrojenia na przejęty karabinek kolegi, karabin maszynowy czy granatnik – wszystko to synchronizuje się w ramach systemu w ciągu pojedynczych sekund. Przed szkoleniem lub w jego trakcie, gdy nadajnik BT47 zostanie poruszony, w krótkim czasie, podczas ćwiczenia, dzięki prostemu urządzeniu następuje ponowne zgranie broni i laserowego urządzenia. BT47 można montować na systemach broni strzeleckiej o kalibrze do 12,7 mm, a samo strzelanie prowadzi się za pomocą klasycznej amunicji ślepej. Saab mając w swojej ofercie granatniki Carl Gustaf oraz AT4, które są w uzbrojeniu Wojsk Specjalnych RP, opracował także specjalnie dedykowane dla ich użytkowników symulacyjne repliki uzbrojenia, które w oparciu o technologię BT46 zapewnia odwzorowanie balistyki pocisków. Dla pełniejszego oddania wyposażenia osobistego żołnierzy powstały również symulatory wielokrotnego użytku obejmujące granaty ręczne. Kluczową dla samych uczestników zajęć oraz instruktorów jest możliwość analizy prowadzonych działań, skuteczności podjętych decyzji, a nawet wykorzystania broni strzeleckiej, już do poziomu pojedynczego żołnierza.

Całość podsystemu zarządzającego to wojskowy laptop z odpowiednim oprogramowaniem oraz zespół antenowy. Na stoisku pokazano także nadajnik laserowy do testowania wyposażenia.

  Decyzja o pozyskaniu systemu symulacji w oparciu o kod laserowy OSAG 2.0 otwiera WSOWL drzwi do ćwiczeń międzynarodowych w oparciu o interoperacyjność symulatorów. Kod OSAG 2.0 od dawna stanowi preferowany rodzaj kodowania w NATO. Wieloletnie prace nad wdrożeniem go jako podstawowego rozwiązania zaowocowały w maju 2016 r. ustanowieniem standardu SISO-STD-016-00-2016. Dzisiaj kod OSAG 2.0 jest stosowany przez wojska USA w Europie, Wielką Brytanię, Niemcy, Holandię i całą Skandynawię. Symulatory Saab i kod OSAG 2.0 były stosowane m.in. w czasie inicjującego ćwiczenia tzw. Szpicę NATO – Noble Ledger 2014 w Norwegii – oraz ćwiczenia amerykańsko-fińskiego Arrow 16 w Finlandii. Dlatego WSOWL niewątpliwie może skorzystać na wspólnych ćwiczeniach z wojskami NATO w Polsce, które będą realizowane w 2017 r.

  Wojsko Polskie bardzo późno staje się użytkownikiem nowoczesnych, taktycznych systemów symulacji. Te szeroko stosowane są już u naszych sojuszników czy sąsiadów. Dzięki rozwojowi technologii informatycznych, umożliwiają skokowe wprowadzenie realizmu do przygotowania pododdziałów wykonujących zadania w środowisku zintegrowanego pola walki. W ten sposób unika się powszechnej ciągle na poligonach Sił Zbrojnych RP umowności. Dotychczas w SZRP użytkowano ograniczone ilości amerykańskiego systemu MILES, mającego istotne ograniczenia użytkowe oraz związane z zachowaniem realizmu (np. balistyka amunicji oraz jej indywidualna charakterystyka w oddziaływaniu na obiekty). Takich ułomności nie posiadają systemy OSAG 2.0, jak choćby Saab GAMER. Mobilność zestawu Manpack 120 wyklucza rutynę u szkolonych żołnierzy. Zajęcia nie muszą odbywać się ciągle na tych samych pasach taktycznych ośrodków szkolenia poligonowego. Epizody szkolenia żołnierzy Wojska Polskiego w terenie zurbanizowanym są coraz liczniej wpisywane w scenariusze zajęć, takie odbywały się choćby podczas tegorocznych ćwiczeń Anakonda. Jakże inaczej wyglądałoby zajmowanie mostu w Toruniu przez polskich spadochroniarzy, w sytuacji zapewnienia im (oraz „czerwonym”) urządzeń klasy taktyczny symulator strzelań. Takie możliwości otrzymają wkrótce podchorążowie z Wrocławia, będący awangardą nowych rozwiązań wykorzystywanych w procesie przygotowania żołnierzy. Wprowadzenie ManPack 120 należy traktować jako proces inicjacyjny, to tutaj powstaną pierwsze praktyczne dokumenty związane z wykorzystaniem zaawansowanych TES (Tactical Engagement Simulation) w Siłach Zbrojnych RP.

Zbliżenie na nadajnik laserowy zamontowany na kbk Beryl kal. 5,56 mm. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny

 Postępowanie na laserowe symulatory strzelań WSOWL prowadziła od lutego 2016 roku. Z racji ograniczeń budżetowych, nie zostało zrealizowane za pierwszym razem. Ostatecznie jako dostawcę wskazano szwedzki Saab. Kwota, jak na możliwości budżetu modernizacyjnego i uzyskane możliwości, nie jest wcale wygórowana (3,197 mln PLN brutto). Samo zamówienie zostanie zrealizowane w latach 2016-2017. W tym czasie, zgodnie z zapisami pochodzącymi jeszcze z dokumentacji przetargowej, przewiduje się zakup 60 indywidualnych kompletów dla żołnierzy, 44 nadajniki laserowe dla karabinka 5,56 mm Beryl, 6 nadajników laserowych dla karabinów maszynowych 7,62 mm PK/UKM, 3 dla granatników RPG-7, 2 zestawy czujników na pojazdy, 12 symulatorów granatów ręcznych, moduł zarządzający EXCON, zestaw instrumentacji pomieszczeń, dwa przyrządy kontrolne dla instruktorów.

  Wrocławska uczelnia zadbała o jakość przygotowania swoich podchorążych. Podobnie zapewne postąpią Wojska Obrony Terytorialnej. W przypadku żołnierzy-ochotników, szkolonych w deficycie czasu z jednoczesnym oczekiwaniem skuteczności, mało jest miejsca na umowność. Jeżeli oczywiście nie chcemy się zgodzić, że cały WOT jest umowny. Ulokowanie taktycznych symulatorów strzelań choćby w brygadowych ośrodkach przygotowania rozwinie jakość, ale i atrakcyjność dla ochotników, o czym organizatorzy nowego rodzaju sił zbrojnych nie powinni także zapominać.

Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Pokonać pancerz! Część II - „A ile to przebija?”, czyli o szacunkach i metodologii słów kilka

Pokonać pancerz! Część II - „A ile to przebija?”, czyli o szacunkach i metodologii słów kilka

Wielokrotnie można spotkać się z różnymi wartościami podawanym dla środków przeciwpancernych. Czytelnicy interesujący się pojazdami pancernymi są w...

więcej polecanych artykułów