Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-08-27 03:11:00

Europejskie pociski manewrujące cz. I: APACHE, SCALP, Storm Shadow, MdCN

     Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku w kilku państwach NATO rozpoczęto poszukiwanie nowego rodzaju systemów uzbrojenia lotniczego przeznaczonych do ataków (głównie) na lotniska przeciwnika spoza oddziaływania środków przeciwlotniczych obiektu. Zarówno dostępne systemy uzbrojenia, jak i te znajdujące się w fazie opracowywania i przewidziane do wprowadzenia do służby w ciągu kilku lat, wciąż wymagały przelotu nosiciela bezpośrednio nad atakowanym celem. Zrodziło to potrzebę opracowania nowej broni, pozwalającej na atak z pewnej odległości i tym samym ograniczenie ryzyka kontaktu z nieprzyjacielską obroną przeciwlotniczą.

  Ze względu na konieczność przelotu nad pasem, w przypadku wykorzystania bomb Durandal, BAP100 lub też zasobników JP233 czy też MW-1, ryzyko dla załóg samolotów było dość znaczne - dekadę później doświadczono tego w realnych warunkach, w trakcie nalotów na irackie lotniska w czasie operacji Pustynna Burza, choć w trakcie misji z wykorzystaniem JP233 utracono tylko jedną maszynę. Z tego też powodu (choć bezpośrednią przyczyną było jednak zablokowanie funduszy przez Kongres) z programu JP233 wycofać miały się wcześniej USA. W międzyczasie USAF zakupiły bomby Durandal, jednak zakup ten potraktowano jako rozwiązanie przejściowe.

Narodziny APACHE

   Co prawda, przykładowo w RFN program zmierzający do opracowania pocisków stand-off rozpoczęto już w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych XX wieku, jednak zakończył się on niepowodzeniem. Pocisk Jumbo nie wyszedł poza stadium makiety, a program anulowano w 1976 roku. Powody ku temu były dwojakie. Z jednej strony oceniono, że niezbędne nakłady na prace B+R przekraczają możliwości jednego państwa, zaś próby znalezienia partnera zagranicznego zakończyły się niepowodzeniem. Drugim powodem były natomiast sprawy techniczne. Głównym problemem utrudniającym pracę nad podobnymi systemami do mniej więcej połowy lat osiemdziesiątych był przede wszystkim brak stosunkowo tanich systemów naprowadzania. Te musiały gwarantować, przy dużym zasięgu broni, odpowiednią precyzję trafienia w cel, pozwalającą na zastosowanie klasycznych głowic bojowych. Potrzeba stworzenia pocisku stand-off była jednak zbyt wyraźna. Nie mogła więc zostać definitywnie zignorowana, tak przez producentów, jak i przedstawicieli sił powietrznych. Szereg firm rozpoczęło więc prace nad podobnymi systemami uzbrojenia. Niedługo później również dowództwo NATO, miało zainicjować prace zmierzające do opracowania analogicznych systemów. W tym celu miały zostać powołane dwa międzynarodowe konsorcja przemysłowe.

Niemiecki Tornado podczas ataku z użyciem podpocisków zasobnika MW-1. Tego typu uzbrojenie wymagało od samolotu zbliżenia się w rejon celu co niosło za sobą duże zagrożenie dla nosiciela, rozwiązaniem miało być uzbrojenie klasy stand-off, w tym i pociski manewrujące.

   Jeszcze nim do tego na dobre doszło, pojawiły się jednak pierwsze rezultaty prac prowadzonych samodzielnie przez producentów. W 1979 roku prace nad bronią klasy stand-off rozpoczęła francuska firma Matra. Prowadzony przez nią program badawczo rozwojowy miał doprowadzić do powstania broni, która mogłaby zastąpić bomby Durandal oraz bomby kasetowe Belouga. Rozwijany przez Matrę skrzydlaty zasobnik APACHE (Arme Propulsée a Charge Ejectable) miał powstać w trzech wariantach różniących się zasięgiem (od 15 do 50 km), przy czym zasobniki mogły przenosić 12 bomb Samanta do niszczenia pasów startowych lub 18 bomb Mimosa. Masa zasobnika miała wynosić około 1000 kg.

   Jeszcze w 1980 roku niemiecka firma MBB, na salonie lotniczym Farnborough, zaprezentowała wizję skrzydlatego zasobnika przeznaczonego m.in. do ataków na lotniska. Pojawienie się koncepcji MBB było zresztą sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że studia nad nowymi rodzajami uzbrojenia lotniczego przeznaczonymi do atakowania lotnisk dopiero rozpoczęto również w USA i Wielkiej Brytanii. Zaskoczenia mieli nie kryć także przedstawiciele firm British Aerospace i McDonnell Douglas biorący udział w wypracowaniu koncepcji nowej broni. Stało się to także przed połączeniem programów prowadzonych przez MBB i francuską Matrę, o czym w dalszej części tekstu. Prezentacja koncepcji MBB nie była jednak niczym zaskakującym, biorąc pod uwagę, że firma przez kilka lat prowadziła wspomniany już program pocisku Jumbo. Ten ostatni program rozpoczęto zresztą pod wpływem izraelskich doświadczeń z wojny Yom Kippur i strat poniesionych w pierwszej fazie walk przez izraelskie lotnictwo od egipskiej i syryjskiej obrony przeciwlotniczej. Opracowywany z inicjatywy MBB zasobnik, bazujący na konstrukcji MW-1 otrzymał oznaczenie CWS (Container Weapon System). Według przewidywań miał być on zdolny do przenoszenia kilku rodzajów podpocisków różnego zastosowania, przy czym przewidywano opracowanie wariantu szybującego, jak i dysponującego własnym napędem rakietowym, pozwalającym zwiększyć zasięg.

   Na początku lat osiemdziesiątych we Francji i RFN przygotowano kolejne wymagania dla broni tej klasy. Wymagania taktyczno-techniczne niemieckiej Luftwaffe zostały ogłoszone w 1983 roku i zakładały opracowanie pocisku średniego zasięgu, tj. zdolnego do ataków na cele odległe o 40 do 120 km. Zasięg nowej broni ograniczono świadomie. Było to podyktowane dostępnością odpowiednich układów naprowadzania, z drugiej zaś dostępnymi systemami rozpoznania celów i możliwością oparcia konstrukcji nowego pocisku na rozwiązaniach pocisków przeciwokrętowych Kormoran i Exocet. Ponadto nową broń zamierzano zintegrować z wykorzystywanymi do zadań bliskiego wsparcia samolotami Alpha Jet A. Przy zachowaniu masy pocisku na poziomie 454-681 kg maszyny te mogłyby przenosić po dwa pociski tego rodzaju. Sprawę komplikował jednak fakt, że w 1985 roku RFN pod wpływem politycznych decyzji zgodziły się przystąpić do NATO-wskiego programu pocisku manewrującego dalekiego zasięgu (około 600 km), choć jako poddostawca. Do prac przy tym programie przystąpiły firmy Dornier i MBB (w dwóch oddzielnych konsorcjach). Rok później NATO zainicjowało ten właśnie program modułowego pocisku manewrującego MSOW (Modular Stand-Off Weapon), który miał zastąpić wszystkie aktualnie prowadzone projekty tego rodzaju.

  Jak wspomniano, nad podobnymi systemami pracowano również we Francji. Na ich bazie przygotowano kilka projektów nowych systemów uzbrojenia. Były to właśnie Matra APACHE oraz Thomson-Brandt Pegase. Tożsame wymagania taktyczno techniczne wypracowane we Francji i RFN doprowadziły do połączenia sił i stworzenia zespołów Matra/MBB i Aerospatiale/Dornier/Thomson-Brandt. Ten ostatni zespół przygotował projekt pocisku Mobidic bazujący na Pegase. Ostatecznie jednak w 1984 roku za bardziej obiecującą uznano ofertę Matra/MBB.

  Tymczasem rok wcześniej, francuska Matra oraz niemiecki MBB zawarły porozumienie w sprawie współpracy. W ten sposób obie firmy miały połączyć wcześniej rozpoczęte programy i wspólnie opracować nowy system uzbrojenia, który w ciągu pięciu lat powinien osiągnąć gotowość bojową. Powstały w ten sposób APACHE miał być rozwijany w kilku wariantach. Początkowo przewidywano stworzenie:

  • wersji uproszczonej, pozbawionej skrzydeł i napędu, spełniającej rolę prostego zasobnika dla subamunicji przenoszonego przez nosiciel i odrzucanego już po odpaleniu podpocisków, analogicznie jak w przypadku zasobników MW1 czy JP-233;

  • wariantu podstawowego o zasięgu od 7 do 15 km, wyposażonego w autopilota, jednak pozbawionego skrzydeł;

  • zasobnika szybującego, wyposażonego w dodatkowe składane skrzydła, pozwalające na wydłużenie zasięgu do 25 km;

  • zasobnika średniego zasięgu, wyposażonego w składane skrzydła oraz dodatkowy napęd (silnik rakietowy na paliwo stałe), osiągającego 50 km.

   Sam zasobnik miał być konstrukcją modułową. Miało to umożliwić zastosowanie nie tylko głowic przeciwbetonowych i burzących oraz przeznaczonych do zwalczania celów umocnionych, ale także subamunicji przeciwpancernej, czy min. Nieco później założenia taktyczno-techniczne zostały zweryfikowane, co zaowocowało dopuszczeniem możliwości zastosowania alternatywnego napędu w postaci silnika odrzutowego oraz do wydłużenia spodziewanego zasięgu, do 80-150 km. W przypadku wariantów szybujących pocisk musiał być odpalony z większej wysokości (np. po wykonaniu „górki”), podczas gdy warianty wyposażone w silnik pozwalały na atak z niższej wysokości.

Testowy zrzut zasobnika APACHE z pokładu Mirage 2000. fot. Matra Defense.

   Podstawowy wariant APACHE miał wykorzystywać do naprowadzania systemy nawigacji inercyjnej, jednak w przypadku wersji o wydłużonym zasięgu zakładano możliwość sięgnięcia po inne systemy naprowadzania, które miały być wykorzystywane w terminalnej fazie lotu. Jednym z nich miał być np. radar milimetrowy Prométhée, który znalazł zresztą zastosowanie w ostatecznej wersji pocisku. Radar miał być wykorzystywany do okresowej korekty trasy pocisku poprzez porównanie obrazu powierzchni ziemi tworzonego za jego pomocą z tym zapisanym w pamięci komputerów systemu kierowania. Ze względu na przewidywaną efektywność obrony przeciwlotniczej potencjalnego przeciwnika zdecydowano się ostatecznie na rozwój jedynie wariantów dysponujących własnym napędem.

   Pierwsze próbne odpalenie APACHE przeprowadzono w połowie 1987 roku, o czym Matra poinformowała w czasie trwania salonu lotniczego Le Bourget. Testowy pocisk odpalony został z pokładu Mirage’a F1 i z powodzeniem zaatakował wybrany cel. W tym samym roku MBB, z inicjatywy niemieckiej parlamentarnej Komisji Obrony, wbrew sprzeciwom Luftwaffe, zakończyło jednak swój udział wprogramie APACHE. Firma miała skoncentrować się na wspomnianym NATO-wskim MSOW. W ramach programu miały powstać trzy warianty pocisku manewrującego: MSOW-A – krótkiego zasięgu do zwalczania celów stałych, MSOW-B - dalekiego zasięgu do zwalczania celów stałych oraz MSOW-C – krótkiego zasięgu do zwalczania celów ruchomych. Propozycje pocisków manewrujących miały przygotować dwa konkurencyjne, wielonarodowe konsorcja skupione wokół firm General Dynamics oraz Rockwell International. Zapytania ofertowe opublikowano w 1987 roku. Według założeń, rok później, miało dojść do przyznania kontraktów na opracowanie demonstratorów. Ta faza miała zakończyć się w 1991 roku, a wybór zwycięskiej propozycji oraz przyznanie kontraktu przewidziano na 1992 rok. Program ostatecznie upadł w 1989 roku po wycofaniu się zeń USA i Wielkiej Brytanii w 1988 roku. Za główną przyczynę niepowodzenia uznano brak zgody co do szczegółowych wymagań taktyczno-technicznych. Wcześniej, bo jeszcze w 1987 roku, z MSOW wycofała się Kanada i Francja. Wycofanie się Francji z programu MSOW podyktowane było stosunkowo niskim udziałem francuskich producentów w produkcji pocisków. Co prawda strona francuska miała 16% udziałów w konsorcjum odpowiedzialnym za projekt, jednak w związku z tym, że udział w produkcji uzależniony miał być od liczby zakupionych MSOW, to udział francuskich producentów miał być już mniejszy i sięgał w najlepszym wypadku 7%.

   Po wycofaniu się MBB z prac nad APACHE strona francuska zdecydowała się jednak na dalsze finansowanie prac nad wariantem pocisku, wyposażonym w silnik turboodrzutowy i dysponującym zasięgiem około 150 km. Równocześnie w projekcie wprowadzono pewne modyfikacje implementując rozwiązania obniżające skuteczną powierzchnię odbicia radarowego. Kwota przyznana we wrześniu 1988 roku przez francuski rząd na dopracowanie ostatecznej postaci APACHE miała sięgnąć 2 mld Franków (350 mln USD według ówczesnych kursów). Przez pewien czas próbowano zachęcić do udziału w projekcie pozostałych członków programu MSOW, jednak starania te nie powiodły się. Co prawda, jeszcze w 1992 roku, po podjęciu przez RFN decyzji o wyposażeniu Tornad IDS Luftwaffe w pociski APACHE-MAW (Modulare Abstands Waffe), których zamierzano zamówić ponad 500 egzemplarzy, spodziewano się ponownego włączenia niemieckich firm do programu, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Pomimo rozpoczęcia procesu integracji APACHE z niemieckimi Tornadami IDS, niemiecki rząd kilka lat później anulował plan zakupu pocisków. Nie bez wpływu był tu fakt prowadzenia przez firmy niemieckie i szwedzkie programu rozwojowego pocisku manewrującego KEPD 150/350 Taurus (ostatecznie Luftwaffe otrzymała 600 pocisków Taurus KEPD 350, zakupionych za równowartość 570 mln EUR).

Warianty rozwojowe APACHE

Na początku lat dziewięćdziesiątych rozważano stworzenie następujących wariantów APACHE:

  • APACHE AP – przeznaczony do niszczenia pasów startowych, przenoszący 10 podpocisków KRISS (Kill Runway Improved SubSystem) opracowanych przez GIE VELIFER (Matra BAe Dynamics/TDA);

  • APACHE-MAW – odpowiadający wymaganiom niemieckiej Luftwaffe, przenoszący miny (przeciwpancerne MIFF, ogólnego przeznaczenia MUSA lub miny MUSPA);

  • APACHE C - którego idea pojawiła się w 1991 roku, mający dysponować zasięgiem wydłużonym do 600 km.

   Do przenoszenia APACHE AP przystosowane miały zostać Mirage 2000D oraz Rafale należące do Armée de l'Air. Przewidywano jednak możliwość integracji pocisku również z innymi samolotami, np. Mirage 2000-5, Mirage 2000-9, Tornado GR Mk.4, Harrier GR.7, F-16C Fighting Falcon, F/A-18 Hornet, etc. Jeszcze w 1994 roku przeprowadzono pierwsze próbne odpalenie APACHE AP mające zweryfikować jego maksymalny zasięg określony na 140-150 km. Test odbył się nad Atlantykiem, a pocisk odpalono z pokładu samolotu Mirage 2000. W tym samym roku pocisk został kolejny raz zmodyfikowany pod kątem redukcji skutecznej radarowej powierzchni odbicia a zmiany objęły zmianę kształtu wlotu powietrza do silnika. Kolejny test, tym razem mający potwierdzić możliwości pocisku nad lądem, odbył się nad szwedzkim poligonem Vidsel w 1996 roku. W trakcie tej próby pocisk musiał pokonać dystans 120 km.

   W 1997 roku, po przeprowadzeniu w sumie 14 próbnych odpaleń od 1989 roku francuskie siły powietrzne ostatecznie zdecydowały się złożyć zamówienie na 100 pocisków przeznaczonych dla Mirage 2000-5, Mirage 2000D i Rafale. W 1999 roku wprowadzono do produkcji wariant APACHE AI, przeznaczony do zwalczania umocnień i budynków. Dostawy seryjnych APACHE rozpoczęły się w 2001 roku.

SCALP EG i Storm Shadow

   O ile APACHE-MAW ostatecznie nie został wdrożony do służby, to koncepcja APACHE C miała następnie ewoluować, dając ostatecznie początek nowemu pociskowi manewrującemu SCALP (Systéme Croisiére Autonone á Longue Portée – Autonomiczny System Manewrujący Dalekiego Zasięgu, w międzyczasie program znany był także jako Armement de Precision Tire á Grande Distance - APTGD). Ten ostatni miał zostać wyposażony w odbiornik systemu nawigacji satelitarnej GPS oraz pracującą w podczerwieni głowicę naprowadzającą, uaktywniającą się w ostatniej fazie lotu pocisku. W przeciwieństwie do APACHE, SCALP miał zostać wyposażony w unwersalną głowicę burzącą, co spowodowało, że oznaczenie zmieniono na SCALP EG (Emploi Général - Ogólnego Przeznaczenia). Prace koncepcyjne prowadzono już od 1991 roku, a projekt został zatwierdzony w 1994 roku, kiedy to Matra Defense otrzymała oficjalnie kontrakt na jego opracowanie. W tym samym roku zatwierdzono także opracowanie wariantu dostosowanego do stawiania min, prace rozwojowe zmierzające do opracowania tego wariantu pocisku zostały jednak ostatecznie anulowane w 1998 roku. Jeszcze w 1992 roku Matra nawiązała współpracę z brytyjską firmą BAe Dynamics. W następstwie wzajemnych uzgodnień zdecydowano się zmodyfikować projekt pocisku, zwiększając rozpiętość składanych skrzydeł oraz podjęto decyzję o wyposażeniu go w tandemową głowicę bojową BROACH.

   W 1997 roku, zawarto kontrakt na opracowanie i dostawy 500 seryjnych pocisków SCALP EG dla francuskich Armée de l'Air. 100 z nich zostało specjalnie przystosowanych do niszczenia pasów startowych. Seryjna produkcja SCALP EG rozpocząć miała się na przełomie 2002 i 2003 roku. Do pierwszego w pełni kierowanego odpalenia pocisku doszło jednak jeszcze w 2000 roku, kiedy to SCALP EG został odpalony z pokładu Mirage’a 2000N (z Centrum Prób w Locie z Cazaux) nad poligonem CEL Bisarosse. Pocisk po pokonaniu 250 km z powodzeniem trafił w wyznaczony cel. Program prób w locie zakończono w 2002 roku.

   Wariant pocisku SCALP EG oznaczony jako Storm Shadow został również zaoferowany przez BAe Dynamics i Matra Defense (następnie, po fuzji obu firm Matra BAe Dynamics, a w końcu, po kolejnej fuzji, MBDA) brytyjskiemu RAF. Sam pocisk jest zasadniczo identyczny jak francuski SCALP EG, jednak wyposażono go w odmienne interfejsy. Propozycja francusko-brytyjska została przedstawiona RAF w 1995 roku jako odpowiedź na zapytania ofertowe związane z wymaganiami SR(A)-1236. Dotyczyły one konwencjonalnego pocisku manewrującego dalekiego zasięgu klasy stand-off. Już od 1991 roku brytyjskie MoD prowadziło prace nad nowymi wymaganiami dla broni CASOW (Conventionally Armed Stand-Off Weapon). CASOW w pierwszej kolejności przeznaczony miał być do niszczenia celów takich jak umocnione stanowiska dowodzenia, bunkry czy mosty. W 1991 r. sformułowano zapytania ofertowe i wśród pierwotnie rozważnych opcji znalazły się m.in. AGM-84E SLAM, a także warianty AGM-130 czy AGM-142 Have Nap. W późniejszym okresie do rywalizacji dołączyli kolejni producenci, oferując m.in. pociski Taurus KEPD 350, Joint Stand-Off Weapon. Brytyjskie zapytania ofertowe były wynikiem pozimnowojennych studiów zmierzających do dostosowania sił zbrojnych do nowych warunków na polu walki, a duży wpływ miały w tym przypadku doświadczenia wyniesione z działań w rejonie Zatoki Perskiej. Brytyjskie poszukiwania były również efektem fiaska wcześniejszych programów LRSOM oraz MSOW. W 1996 r. wybrano propozycję Matra BAe Dynamics (od 2001 roku - po fuzji Matra BAe Dynamics i rakietowej części Alenia Marconi Systems - MBDA), zaś sam kontrakt, wart 981 mln GPB podpisano rok później. Obejmował on opracowanie docelowej wersji pocisku, przeprowadzenie prób w locie i programu testów oraz przygotowanie produkcji seryjnej, a w końcu dostawy pocisków. RAF miał zamówić 900 egzemplarzy broni nazwanej Storm Shadow. Możliwość ich przenoszenia uzyskały brytyjskie Tornada GR.4/4A. W późniejszym okresie mają przenosić je także brytyjskie i saudyjskie Typhoony, natomiast pierwotne plany uzbrojenia w pociski manewrujące samolotów Harrier GR.7/GR.9 ostatecznie anulowano. Integracja pocisków Storm Shadow z Typhoonami ma zostać przeprowadzona w ramach Phase 2 Enhancement (P2E). Rozpoczęcie próbnych lotów z pociskami Storm Shadow zaplanowano na koniec 2013 roku, a poprzedzone zostały one serią prób w tunelu aerodynamicznym. Aktualnie przewiduje się, że oprogramowanie pozwalające na użycie pocisków Storm Shadow ma być gotowe do implementacji na liniowych Typhoonach przed koncem 2015 roku (poprawka P2EA przygotowywana jako pierwsza faza P2E). Prace nad integracją pocisków z Typhoonami prowadzone są przez włoską firmę Alenia Aeronautica oraz brytyjski koncern BAE Systems. Jako pierwsza testy rozpocząć ma Alenia, w 2014 roku rozpocznie się zaś faza prób w locie nadzorowana przez BAE Systems. Ta ostatnia firma ma odpowiadać za przygotowanie modyfikacji awioniki. Końcowe testy prawdopodobnie zostaną przeprowadzone nad poligonem w rejonie Hebrydów Zewnętrznych.

Na zewnętrznych zamkach podskrzydłowych samolotu Dassault Rafale widoczne dwa pociski SCALP EG. fot. MBDA/Alexandre Paringaux

   Co ciekawe, w czasie trwania brytyjskiego konkursu francuski rząd miał dawać do zrozumienia, że nie zaakceptuje planowanej od dłuższego czasu fuzji British Aerospace Defence Dynamics oraz Matra Defense, jeśli nie zostanie wybrana propozycja obu firm w postaci pocisku Storm Shadow. Francuski rząd miał również wpływ na szanse innych producentów, bowiem np. oferowany przez GEC Marconi/Kentron Pegasus wykorzystywał szereg elementów pochodzących od francuskich poddostawców. Na ich dostawy niezbędne było zaś wydanie zezwoleń eksportowych (Microturbo - silnik, SNPE – głowica bojowa, Sagem – systemy nawigacyjne). Co interesujące, oferta Storm Shadow została uatrakcyjniona także propozycją dostarczenie zdjęć satelitarnych ewentualnych celów.

   Do pierwszego lotu pocisku Storm Shadow odpalonego z Tornada GR.4 doszło 25 maja 2001 roku. Samo wprowadzenie do służby pocisków Storm Shadow zostało jednak opóźnione z powodu poślizgu w programie modernizacji samolotów Tornado. Mimo to, do pierwszego bojowego użycia pocisku Storm Shadow doszło dość szybko, bo 21 marca 2003 roku. Odpalenia dokonały Tornada GR.4 z 617 Sqn biorące udział w lotniczej fazie działań w Iraku. Pocisków użyto następnie w trakcie NATO-wskiej interwencji w Libii. W tym przypadku pociski Storm Shadow przenoszone były przez brytyjskie i włoskie Tornada. W trakcie tej samej interwencji francuskie Rafale użyły bojowo SCALP EG. Pociski zostały wykorzystane przeciwko celom wojskowym kontrolowanym przez siły Mu’ammara al-Kaddafiego.

   Kolejny wariant SCALP EG został opracowany na zamówienie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pocisk otrzymał nazwę Black Shaheen. W następstwie zawartego w 1998 roku kontraktu producent podjął się opracowania wariantu niepodlegającego wymogom MTCR (Missile Technology Control Regime). Tym samym zasięg pocisku ograniczony został do mniej niż 300 km. Pociski zostały zakupione z przeznaczeniem dla należących do ZEA Mirage’y 2000-9. Samoloty mogą przenosić maksimum dwa pocisku tego typu, na węzłach podskrzydłowych, jednak standardowa konfiguracja obejmuje jeden pocisk podwieszany na centralnym węźle podwieszeń oraz dodatkowe zbiorniki paliwa na węzłach podskrzydłowych. Dostawy pocisków przeznaczonych dla ZEA realizowane były na podstawie umowy międzyrządowej, a dokładniejsze szczegóły techniczne nie zostały ujawnione. Dostawy pierwszych pocisków Black Shaheen rozpocząć miały się w 2004 roku, zaś osiągnięcie gotowości operacyjnej wyznaczono na 2007 rok.

Brytyjski samolot Tornado, ale na pierwszym planie pocisk Storm Shadow. RAF użył swoich pocisków manewrujących przynajmniej w dwóch operacjach militarnych - w Iraku w 2003 roku oraz w Libii w 2011 roku. fot. MO Wielkiej Brytanii

   W 1999 roku plan zakupu 200 pocisków Storm Shadow ogłosiły również Włochy, zakupiono je z zamiarem wyposażenia w nie samolotów Tornado oraz Typhoon. Umowa realizowana była za pośrednictwem brytyjskiego MoD. Rok później dostawę pocisków Storm Shadow zakontraktowała również Grecja (padają tu różne liczby – od 34 do 90 egzemplarzy), która zamówiła je z przeznaczeniem dla eksploatowanych Mirage’y 2000-5. Kolejnym odbiorcą pocisków Storm Shadow stała się Arabia Saudyjska, która zakupiła pociski tego typu w 2010 roku, w ramach programu modernizacji samolotów Tornado (program integracji Storm Shadow z saudyjskimi Tornadami rozpoczęto jednak kilka lat wcześniej). Aktualnie mowa jest o tym, że Francja planuje zakup kolejnych 250 pocisków SCALP EG.

Charakterystyka konstrukcji

   Storm Shadow/SCALP EG są pociskami manewrującymi o zasięgu ponad 250 km, naprowadzanymi na cel autonomicznie dzięki kombinowanemu układowi naprowadzania łączącemu porównywanie profilu powierzchni ziemi TERPROM, system nawigacji satelitarnej GPS, oraz kamerę termowizyjną.

   SCALP EG/Storm Shadow zbudowano na bazie wspólnego kadłuba z zasobnikiem APACHE AP. W środkowej części ma on przekrój prostokątny. Dziobowa opływowa sekcja kadłuba mieści natomiast systemy naprowadzania na cel, komputery pokładowe oraz radiowysokościomierz. Na górnej powierzchni kadłuba, w jego środkowej części, montowane są składane wzdłuż kadłuba skrzydła. Również w środkowej części kadłuba rozmieszczono punkty mocowania do węzłów podwieszeń nosiciela.


Przekrój pocisku. rys. MBDA.  

  Wnętrze środkowej części kadłuba pocisku mieści przedział bojowy z dwustopniową głowicą bojową BROACH (Bomb Royal Ordnance Augmented Charge) opracowaną zostały przez firmy British Aerospace Royal Ordnance (następnie BAE Systems Global Combat Systems Munitions), Defence Evaluation and Research Agency - DEARA (następnie QinetiQ) oraz Thales Missile Electronics. W przypadku ataku na cele umocnione prekursor głowicy BROACH ma za zadanie wypalenia dziury w celu, przez którą następnie wnika zasadniczy ładunek bojowy. W zależności od prędkości, która może wynosić od 100 do 300 m/s oraz kąta uderzenia pocisku w cel (maksymalnie do +70 stopni) głowice BROACH mogą penetrować betonowe ściany o grubości od 2 do 4 m. W przypadku ataków na cele „miękkie”, dzięki zastosowaniu odmiennych zapalników, głowica jest detonowana w taki sposób, aby razić cele podmuchem. Te same głowice bojowe zastosowano w bombach szybujących AGM-154 JSOW-C.

   W przypadku poprzednika SCALP EG/Storm Shadow, czyli pocisku APACHE AP przedział bojowy mieści 10 podpocisków KRISS. Każdy z nich ma formę tępo zakończonego walca o masie 52 kg i składa się z części bojowej z ładunkiem wybuchowym, silnika rakietowego na paliwo stałe oraz spadochronu hamującego. Pomimo zdecydowanie niższej masy KRISS ma charakteryzować się efektywnością porównywalną do 185-kilogramowej bomby Durandal. Dzięki pracującemu 0,25 s silnikowi rakietowemu podpociski KRISS rozpędzane są do 400 m/s co pozwala na zagłębienie się ich w beton przed inicjacją ładunku wybuchowego. Zapalniki podpocisków mogą być programowane na różne opóźnienia, co pozwala na wykorzystanie KRISS jako min, dodatkowo utrudniających usuwanie uszkodzeń porażonych pasów startowych.

   Tylna sekcja kadłuba APACHE AP, jak i SCALP EG/Storm Shadow mieści silnik turboodrzutowy Microturbo TRI 60-30. Dysponuje on ciągiem 550 daN i pracuje na paliwie JP-5 (planowano zastosowanie bardziej energetycznego paliwa JP-10). Pocisk opuszcza linię produkcyjną zatankowany. Trapezowy stały wlot powietrza do silnika umieszono pod środkową dolną częścią kadłuba. Standardowo jest on osłonięty specjalną pokrywą odrzucaną przed startem. Do tylnej części kadłuba montowane jest sześć powierzchni aerodynamicznych. Są one mocowane parami, do górnej, dolnej i bocznych powierzchni kadłuba. Zwiększenie zasięgu pocisków SCALP EG/Storm Shadow, w stosunku do APACHE, było możliwe między innymi dzięki zwiększeniu zapasu paliwa. To zaś było pochodną większej ilości miejsca wygospodarowanej w kadłubie pocisku po przystosowaniu go do przenoszenia nowej głowicy burzącej, która zastąpiła podpociski KRISS.

W tylnej sekcji pocisków umieszczono silnik turboodrzutowy TRI 60-30. fot. Microturbo.

   SCALP/Storm Shadow od APACHE odróżniają się także zwiększoną rozpiętością skrzydeł oraz zmienionymi systemami naprowadzania. O ile naprowadzanie na cel APACHE AP odbywa się dzięki systemom nawigacji inercyjnej INS oraz radarowi milimetrowemu, to SCALP EG/Storm Shadow oprócz INS wykorzystują także systemy nawigacji satelitarnej z GPS, TERPROM oraz chłodzoną głowicę termowizyjną Ibis (opracowana przez Marconi Electronic Systems oraz Thomson Missile Electronics - aktualnie odpowiednio – część MBDA oraz Thalesa). Ta ostatnia wykorzystywana jest w finalnej fazie ataku do identyfikacji celu. Z systemem TERPROM współpracuje radiowysokościomierz firmy Thomson-CNI (aktualnie Thales). Zarówno w przypadku APACHE jak i SCALP EG/Storm Shadow dolot do celu odbywa się na wysokości 150 m, przy czym bezpośrednio przed atakiem APACHE obniża lot do około 50 m.

 

 

APACHE

SCALP EG/Storm Shadow

MdCN

Długość [m]

5,1

5,1

6,5

Szerokość kadłuba [mm]

630

630

500

Wysokość [mm]

480

480

500

Rozpiętość [m]

2,84

3

2,85

Masa startowa [kg]

1230

1300

1400

Rodzaj głowicy bojowej/masa [kg]

10xKRISS (10x52 kg)

 BROACH (ok. 450)

                          ?

Zapalnik

     uderzeniowy  

(ze zwłoką)

         uderzeniowy

                          ?

Naprowadzanie

INS+GPS+Radar

INS+TERPROM+GPS + IR w terminalnej fazie ataku

INS+TERPROM+GPS + IR w terminalnej fazie ataku

Prędkość przelotowa [Ma]

                 0,82

                       0,8

                       0,8

Zasięg [km]

140

>250

>1000


   Przed startem pocisku SCALP EG/Storm Shadow programowana jest jego trasa do celu oraz wysokość lotu. Są one ustalane w taki sposób aby zminimalizować ryzyko zestrzelenia pocisku. Po odpaleniu następuje rozłożenie powierzchni nośnych i sterowych, a następnie pocisk podąża do celu zgodnie z zaprogramowaną trasą lotu. W rejonie celu pocisk wykonuje górkę, uaktywnia się głowica termowizyjna wysokiej rozdzielczości pozwalająca na przechwycenie, śledzenie i weryfikację celu. W przypadku negatywnej weryfikacji celu, lub zagrożenia porażeniem celów cywilnych, dochodzi do przerwania misji, a pocisk powinien oddalić się w rejon wytypowany do dokonania samozniszczenia. W przypadku pozytywnej weryfikacji celu dochodzi do wybrania punku ataku i porażenia celu. Głowica IR SCALP EG/Storm Shadow identyfikuje natomiast cel po porównaniu jego obrazu z zapisanym w bibliotece celów. Prowadzone obecnie modernizacje SCALP EG/Storm Shadow mają doprowadzić w pierwszej kolejności do wprowadzenia możliwości przekazywania danych z pocisku do nosiciela, a następnie wprowadzenie dwukierunkowego łącza wymiany danych pozwalającego na zmianę celu już po odpaleniu.

Narodziny MdCN

   W 1995 roku zaanonsowano plan opracowania kolejnych wariantów APACHE. Pierwszy z nich miał zostać dostosowany do odpalania z pokładów okrętów nawodnych, drugi natomiast zamierzano opracować z myślą o odpalaniu z zanurzonych okrętów podwodnych. Wśród rozważanych opcji znalazła się także ostatecznie niezrealizowana propozycja opracowania wariantu pocisku dostosowanego do odpalania z wyrzutni naziemnych. Prace nad morskimi wariantami pocisku zaowocowały rozpoczęciem programu MdCN (Missile de Croisière Naval – Morski Pocisk Manewrujący). Finansowanie morskiego wariantu SCALP/Storm Shadow rozpoczęto w 1999 roku, kiedy to francuski rząd przyznał pierwszą transzę środków na rozwój nowego systemu uzbrojenia.

   Formalnie kontrakt między MBDA i francuską agencją DGA na opracowanie docelowego wariantu pocisku oraz rozpoczęcie produkcji seryjnej MdCN zawarto w 2006 roku. W 2008 roku dokonano przeglądu programu i ustalono docelowy kształt pocisku. W celu przystosowania do startu z pionowych wyrzutni kadłubowych jednostek nawodnych oraz wyrzutni torpedowych okrętów podwodnych konieczne było drastyczne przeprojektowanie kształtu kadłuba. Ponieważ pocisk musiał zostać dostosowany do odpalania z wyrzutni pionowego startu systemu Sylver A70 oraz wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm, konieczne było zaprojektowanie nowego dłuższego kadłuba o średnicy 500 mm i przekroju kolistym. Zwiększeniu uległa także długość pocisku - do 6,5 m. Dalsze zmiany wiązały się z koniecznością dodania dodatkowego silnika startowego na paliwo stałe oraz opracowaniem kontenera startowego dla wariantu MdCN przystosowanego do odpalania z okrętu podwodnego. Zmieniono także rozmieszczenie powierzchni aerodynamicznych. MdCN otrzymał również nowy silnik turboodrzutowy Microturbo TR50 o ciągu 350 daN. Ten ostatni dysponuje wypuszczanym wlotem powietrza pod kadłubem pocisku. Zachowano natomiast podobny, kombinowany system naprowadzania z systemem nawigacji inercyjnej, odbiornikiem systemu nawigacji satelitarnej GPS oraz systemem TERPROM (BAE Systems) i głowicą termowizyjną wykorzystywaną w finalnej fazie ataku. Za dostawy platformy nawigacji inercyjnej odpowiada firma Thales Avionics, natomiast głowica termowizyjna została opracowana przez SELEX Galileo. MdCN ma dysponować głowicą bojową o masie niższej niż ma to miejsce w przypadku lotniczych wariantów SCALP EG/Storm Shadow. W zamian za to pocisk dysponuje zdecydowanie większym zasięgiem, przekraczającym 1000 km.

Grafika przedstawiająca najnowszy wariant pocisku SCALP przeznaczony do użycia z pokładu okrętów nawodnych (fregaty typu FREMM) i podwodnych (np. Barracuda i Scorpene). fot. MBDA.

   Jak dotąd z przeznaczeniem dla francuskiej Marine Nationale zamówiono 50 pocisków dla op typu Barracuda (począwszy od 2017 roku) oraz 150 dla fregat Aquitaine (FREMM), począwszy od 2014 roku. Do pierwszego próbnego odpalenia MdCN z wyrzutni pionowej umieszczonej na specjalnej platformie doszło 28 maja 2010 roku, natomiast wariant dostosowany do odpalania z wyrzutni torpedowych zanurzonych okrętów podwodnych po raz pierwszy przetestowano nieco ponad rok później, 8 czerwca 2011 roku. W lipcu 2012 roku MdCN po raz pierwszy odpalono z pokładu okrętu. Testy MdCN są aktualnie kontynuowane, stąd też niedawne doniesienia o rozpoczęciu prób kwalifikacyjnych wariantu pionowego startu prowadzonych na poligonie w Biscarrosse.

Michał Gajzler




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Fregaty rakietowe typu Sachsen (typ 124)

Fregaty rakietowe typu Sachsen (typ 124)

Zakres zadań i znaczenie niemieckiej marynarki wojennej w odniesieniu do całych sił zbrojnych tego państwa w ostatnim czasie uległy znacznemu zwięk...

więcej polecanych artykułów