Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-05-01 13:07:21

Pancerniki kieszonkowe typu Deutschland

     Zbudowane w okresie międzywojennym niemieckie okręty typu Deutschland z całą pewnością należą do jednych z najciekawszych oraz oryginalnych konstrukcji jednostek pancernych wykorzystanych w czasie II wojny światowej. Na to zainteresowanie zasługują dzięki ich założonemu przeznaczeniu, a także rozwiązaniom konstrukcyjnym i szczegółom technicznym ich budowy.

Geneza

   Po zakończeniu I wojny światowej państwo niemieckie miało prawo do posiadania własnych sił morskich, ale skutecznie okrojonych przez państwa Ententy i nadających się wyłącznie do działań defensywnych. Ich trzonem było osiem pancerników typów Braunschweig oraz Deutschland, które pochodziły z początków XX wieku (Perussen i Lothringen znajdowały się w rezerwie) oraz osiem lekkich krążowników, należących do typów Gazelle i Bremen (pochodziły z przełomów XIX i XX wieku), a także 32 niszczyciele i torpedowce (po 16 sztuk) oraz 36 trałowców. Według zapisów Traktatu Wersalskiego okręty te mogły zostać wymienione na nowe po określonym czasie służby – w przypadku lekkich jednostek 15 lat, a krążowniki i pancerniki po 20 latach. Jednakże ich następcy mieli charakteryzować się dużo słabszymi parametrami taktyczno-technicznymi, w porównaniu do swoich brytyjskich czy francuskich odpowiedników (np. pancerniki wyporność do 10000 ton).

   Pierwsze prace studialno-projektowe związane z budową następców eksploatowanych pancerników rozpoczęły się w 1924 roku, kiedy dowództwo Reichsmarine rozpoczęło dyskusję nad tym zagadnieniem. Głównymi miejscami sporu były dwie kwestie – zadania stojące przed nowymi okrętami oraz układ napędowy. W latach 20. toczyła się w Niemczech ożywiona dyskusja w tej kwestii, według części głosów następcami eksploatowanych pancerników powinny zostać nowoczesne pancerniki obrony wybrzeża – przy zachowaniu narzuconych limitów miały posiadać charakterystyki, dzięki którym zapewniłyby ochronę Niemiec od strony morza (we wsparciu z lekkimi krążownikami oraz niszczycielami), dodatkowo miały stanowić tańszą alternatywę przy odpowiedniej sile ognia (porównywalnej z jednostkami, które miały zastąpić). Druga ze stron sporu uważała, że następcą pancerników typu Braunschweig oraz Deutschland powinny zostać nowoczesne, duże, okręty posiadające możliwość operowania na otwartych wodach oceanu i dysponujące odpowiednim zasięgiem operacyjnym – przy zachowaniu ograniczeń traktatowych miały posiadać nowoczesną artylerię pozwalającą na walkę z krążownikami potencjalnych przeciwników.

   Podobnie, jak w przypadku ogólnej charakterystyki, spór toczył się wokół układu napędowego nowych jednostek – z jednej strony chciano zastosować standardowy, wówczas, układ składający się z kotłów opalanych węglem dostarczających parę do turbin parowych, a z drugiej zastosować silniki wysokoprężne. Obie koncepcje miały swoje plusy oraz minusy: w przypadku kotłów dużym ułatwieniem było posiadanie przez Niemcy własnych złóż węgla oraz doświadczenie w eksploatacji tego typu siłowni, minusem zaś przestarzała koncepcja oraz zajmowanie przez nią dużej ilości miejsca w kadłubie; w przypadku silników wysokoprężnych na plusy z pewnością można było zapisać nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne oraz mniejsze rozmiary i możliwość umieszczenia paliwa choćby w zbiornikach systemu biernej osłony przeciwtorpedowej, wśród minusów na pewno należy wskazać potrzebę importu paliwa, wysoki poziom wibracji, niższa niezawodność techniczna (w porównaniu do turbin) oraz brak doświadczeń w budowie i eksploatacji na tak dużych okrętach.

   Ostatecznie w latach 1924-27 opracowano siedem projektów głównych, każdy z kilkoma odmianami, z których miał zostać wybrany do realizacji. Wśród nich znalazły się zarówno pancerniki obrony wybrzeża (cztery projekty) oraz duże, oceaniczne, okręty stanowiące połączenie pancernika z krążownikiem waszyngtońskim. Zwróćmy na chwilę uwagę na te pierwsze.

Projekty pancerników obrony wybrzeża

   W latach 1924-26 projektanci przygotowali dla dowództwa Reichsmarine cztery projekty następców eksploatowanych okrętów, które w ich wizji zostałyby zastąpione przez pancerniki obrony wybrzeża. Cała czwórka charakteryzowała się długością całkowitą od 124 do 141 metrów oraz prędkością maksymalną od 19 do 24 węzłów. Projektanci zaproponowali oba układy napędowe (kotły z turbinami parowymi oraz silniki wysokoprężne) oraz opancerzenie w granicach 25-30 mm (pokład pancerny) i 180-300 mm (pas burtowy). Uzbrojenie miało składać się z armat kalibru od 305 do 380 mm, które planowano umieścić w wieżach dwu i trójlufowych. Poza głównym orężem, każdy z projektów zakładał zainstalowanie artylerii średniej, w postaci armat kalibru 150 mm, a także ciężkiej artylerii przeciwlotniczej, w postali armat kalibru 88 lub 105 mm. Każdy z projektów zakładał także posiadanie wyrzutni torpedowych, umieszczonych wzorem konstrukcji z początku XX wieku w kadłubie pod linią wodną.

   Wszystkie, wstępne projekty pancerników obrony wybrzeża zakładały „zmieszczenie się” w narzuconym przez państwa alianckie limicie 10000 ton – przy zastosowanym uzbrojeniu mogłyby być groźne dla jednostek potencjalnego nieprzyjaciela operujących w pobliżu wybrzeża. Nie stanowiły jednak dużego zagrożenia dla krążowników waszyngtońskich (ze względu na niższą od nich prędkość maksymalną) oraz pancerników (ze względu na uzbrojenie).

   Ostatecznie, pomimo złożenia takich propozycji, pozycja zastąpienia starych jednostek pancernikami obrony wybrzeża nie posiadała wielu zwolenników (głównym orędownikiem był dowódca Rejonu Bałtyk, wiceadmirał Erich Reader) – większość decydentów w Niemczech uważała, że środki finansowe przeznaczone na okręty tej klasy mogłyby być lepiej spożytkowane na rozbudowę nabrzeżnych instalacji obronnych lub dofinansowanie lekkich sił nawodnych (głównie niszczycieli, torpedowców oraz sił minowych).

Projekty okrętów pełnomorskich

   Jak już wspomniano powyżej, obok projektów pancerników obrony wybrzeża, wśród propozycji nadesłanych do dowództwa Reichsmarine znalazły się także wizje nowych, pełnomorskich, okrętów będących połączeniem wyporności krążowników waszyngtońskich z siłą ognia starych pancerników. Podobnie, jak w przypadku innych koncepcji, takie jednostki zaprojektowano „pod” oba układy napędowe rozważane w dowództwie floty.

   Pierwszy z nich, znany pod oznaczeniem I/10, stanowił rozwinięcie projektu pierwszego dużego okrętu powersalskich Niemiec – lekkiego krążownika Emden. Nowa jednostka otrzymała przedłużony o 21 metrów (z 155 do 176) kadłub, na którym umieszczono osiem armat kalibru 210 mm w czterech, dwulufowych wieżach – po dwie na dziobie i rufie w superpozycji. Jednostka miałaby otrzymał układ napędowy krążownika, jednak rozbudowany dzięki czemu miała zostać osiągnięta maksymalna moc 80000 koni mechanicznych (w stosunku do 46500 koni mechanicznych protoplasty), co miało pozwolić na otrzymanie prędkości maksymalnej 22 węzłów. Poza uzbrojeniem głównym, nowy okręt planowano uzbroić w cztery pojedyncze armaty przeciwlotnicze kalibru 88 mm oraz osiem wyrzutni torpedowych kalibru 500 mm zgrupowanych w czterech dwururowych zestawach umieszczonych parami wzdłuż burt.

   Pozostałe dwa projekty prezentowały oryginalną koncepcję okrętu o napędzie złożonym z silników wysokoprężnych o łącznej mocy 54000 koni mechanicznych i prędkości około 26-28 węzłów. Pierwszy z nich, znanym pod oznaczeniem I/M26, charakteryzował się długością kadłuba 188 metrów z uskokiem przed wieżą rufową (patrząc z kierunku dziobu), uzbrojeniem złożonym z sześciu armat kalibru 283 mm umieszczonych w dwóch wieżach (po jednej na dziobie i rufie) oraz artylerią średnią złożoną z ośmiu armat kalibru 120 mm rozmieszczonych w czterech dwulufowych wieżach w rejonie nadbudówki dziobowej oraz nadbudówki rufowej (na superpozycji za wieżą artylerii głównej). Co ciekawe, projektanci zakładali szerokie wykorzystanie wodnosamolotów rozpoznawczych – przewidziano dla nich dwie katapulty, dźwig oraz hangar na śródokręciu. Rozwinięciem tego projektu był także drugi, oznaczony jako II/M27, w którym wprowadzono następujące zmiany: przesunięto uskok pokładu za wieżę artylerii głównej na rufie (patrząc od strony dziobu), zmianę artylerii średniej na osiem armat kalibru 150 mm umieszczonych na pojedynczych stanowiskach wzdłuż obu burt (po cztery na każdą), usunięciu urządzeń przeznaczonych dla wodnosamolotów oraz dodanie artylerii przeciwlotniczej w postaci armat kalibru 88 i 37 mm oraz wyrzutni torped (dwa zespoły po trzy rury torpedowe), dla których przewidziano miejsce na rufie. Pozostałe zmiany miały znaczenie kosmetyczne i obejmowały zmianę wyglądu nadbudówek oraz dziobu.

Geneza – decyzja i dalsze prace

   Decyzja dotycząca wyboru projektu przyszłego następcy pancernika Preussen, będąceego pierwszym w kolejce do wycofania, zapadła 11 czerwca 1927 roku – poparcie dla wizji II/M27 wyrażali dowódca floty, wiceadmirał Mommsen, dowódca Rejonu Morza Północnego wiceadmirał Bauer, do którym dołączył także dowódca Rejonu Morza Bałtyckiego i szef Reichsmarine, admirał Zenker.

   Wybór projektu przewidzianego do realizacji nie był ostatnim problemem, do wydatków należało jeszcze przekonać niemiecki parlament. Według planów, w ramach budżetu marynarki na rok 1928 roku, wydanych miało zostać 9,3 mln marek – jednak trudna sytuacja gospodarcza kraju spowodowała, że głosowanie w tej sprawie 17 grudnia 1927 roku zakończyło się odrzuceniem wniosku. Kolejne podejście do tego programu zostało rozpoczęte w marcu 1928 roku, kiedy niższa izba parlamentu zaaprobowała fundusze na budowę – w obawie przed ponownym odrzuceniem w wyższej izbie parlamentu, głosowanie nad tym wnioskiem zostało (pozytywnie) rozpatrzone dopiero na jesień 1928 roku, po lobbingu dowództwa marynarki oraz ministra obrony, który uzasadniał budowę okrętu potrzebą ochrony morskich linii komunikacyjnych pomiędzy Niemcami i Prusami Wschodnimi.

 

Wodowanie pancernika Deutschland.

   W trakcie, gdy toczyła się batalia o fundusze na nowy okręt, trwały intensywne prace projektowe nad zwycięskim wariantem bazowym, w którym wprowadzano poprawki. Polegały one głównie na wprowadzeniu zmian w architekturze nadbudówek oraz rozplanowania pomieszczeń wewnątrz kadłuba, uzbrojeniu (m.in. rozmieszczeniu wyrzutni torped, stanowisk ciężkiej artylerii przeciwlotniczej oraz instalacji artylerii małokalibrowej).

   Poza jednostką, która miała zastąpić Preussen, zaplanowano także drugi egzemplarz, a w 1929 roku zaplanowano budowę kolejnych trzech, których budowa miała rozpocząć się w 1928 roku w tempie jeden okręt rocznie. Ze względu na Wielki Kryzys zamówienia na kolejne dwa odłożono na lata 1931-32, a pozostałą parę autoryzowano w 1934 roku, jednak przed rozpoczęciem prac postanowiono o ich anulowaniu i zbudowaniu dwóch pancerników typu Scharnhorst.

Problem klasyfikacji

   Zbudowane przez Niemców okręty stanowiły pewien problem ze względu na przypisanie do jednej z istniejących wówczas klas okrętów. Z jednej strony, po względem wyporności, mieściły się w górnej granicy krążowników waszyngtońskich (później zwanych ciężkimi), jednak przewyższały je kalibrem artylerii, który był narzucony przez zapisy traktatu waszyngtońskiego. Z drugiej strony, właśnie ze względu na kaliber artylerii, mogły mieścić się także w klasie powyżej pancerników i tak były klasyfikowane choćby przez Francuzów.

   Niemcy dla swoich nowych okrętów stworzyli nową klasę – Panzerschiffe – która w lokalnej klasyfikacji mieściła się poniżej pancerników. Niemiecka klasyfikacja pancerników/okrętów liniowych obejmowała trzy podklasy: Linienschiff - okręt liniowy starego typu, Schlachtschiff - pancernik nowego typu oraz Schlachtkreuzer - krążownik liniowy. Natomiast ich najbardziej znana nazwa – pancernik kieszonkowy – pochodzi z okresu negocjacji brytyjsko-niemieckich nad układem morskim z 1935 roku, wówczas tym określeniem (pół żartem, pół serio) nazwała je brytyjska prasa. Było to spowodowane tym, że Brytyjczycy nalegali na Niemców, aby opisywana trójka została zakwalifikowana do tej klasy, dzięki czemu skutecznie ograniczone zostałyby możliwości tego państwa do budowy kolejnych pancerników.

 

Na zdjęciu Deutschland, data i okoliczności nieznane.

   Podpisany 18 czerwca 1935 roku układ morski pomiędzy Niemcami i Wielką Brytanią pozwalał temu pierwszemu na rozbudowę swoich sił morskich do 1/3 tonażu Royal Navy. W przypadku pancerników Niemcy otrzymali limit 184 tys. ton wyporności – po odliczeniu samych pancerników typu Scharnhorst dawało to jeszcze 101 tys. ton zapasu, co pozwoliło Niemcom na budowę dwóch kolejnych okrętów (Bismarck i Tirpitz). Ostatecznie sami Niemcy, 15 lutego 1940 roku, zakwalifikowali Deutschlandy do kategorii ciężkich krążowników.

Opis konstrukcji

Kadłub o długości całkowitej 186 metrów, szerokości od 20,7 do 21,65 metrów (patrz tabela) i maksymalnym zanurzeniu od 7,25 do 7,34 metrów (patrz tabela), został wykonany pod presją oszczędności ciężarowych, dzięki czemu w jego konstrukcji poza stalą okrętową (ST 45 i ST 52) zastosowano aluminium, a łączenie blach wykonano metodą spawania elektrycznego (ponad 90% konstrukcji) – co samo w sobie było dość nowatorskim podejściem. Wnętrze podzielono na 16 przedziałów wodoszczelnych, zostały one oznaczone rzymskimi cyframi od I do XVI – numeracja zaczynała się od rufy. 3/4 długości stanowiła część gładkopokładowa, która kończyła się uskokiem tuż za rufową wieżą artylerii głównej. Dziób otrzymał płaską dziobnicę z gruszką, jednak jak pokazały doświadczenia atlantyckie, nie było to rozwiązanie udane i na dwóch jednostkach przebudowano je (najbardziej rozwinięte rozwiązanie zastosowano na Admiral Scheer – wiązało się to z przedłużeniem jednostki, właśnie w części dziobowej). Podwodna ochrona kadłuba składała się z burtowego biernego systemu o grubości dwóch przedziałów, za którym znajdowała się gródź przeciwtorpedowa, dno chroniło dno podwójne rozciągające się na długości około 90% kadłuba. W ruchowej części podwozia znalazły się końce dwóch wałów napędowych, zakończonych trójłopatkowymi śrubami napędowymi oraz pojedynczym sterem kierunku o powierzchni 49 m² umieszczonym pomiędzy nimi – tego typu układ zapewniał możliwość wychylenia steru pod kątem do 30° na każdą z burt. Pojedyncza, smukła, nadbudówka dziobowa (na drugim i trzecim okręcie w kształcie pagody – w okresie międzywojennym), mieściła pomieszczenia dowódcy, oficerów oraz stanowiska dowodzenia i nawigacyjne. Powyżej nich umieszczono dalocelownik, a w późniejszym czasie także stacje radiolokacyjne. Za nią znajdował się pojedynczy, wąski, komin odprowadzający spaliny silników wysokoprężnych oraz posiadający przewody doprowadzające świeże powietrze. Rufowa, niska, nadbudówka stanowiła podstawę dla rufowego dalocelownika oraz stanowiska armat ciężkiej artylerii przeciwlotniczej.

Napęd okrętów typu Deutschland oparty był na silnikach wysokoprężnych, w tamtych czasach stanowiło to oryginalne rozwiązanie, szczególnie dla tak dużych jednostek. „Sercem” układu było osiem 9-cylindrowych wysokoprężnych silników MAN M9 Zu 42/58 (każdy o mocy 6655 koni mechanicznych), które napędzały dwa wały napędowe. Zostały one umieszczone parami w czterech przedziałach wodoszczelnych, każdy wał (za pośrednictwem przekładni wyprodukowanych w stoczni Vulcan) napędzały cztery silniki – silniki lewoburtowego wału umieszczone były bliżej dziobu. Łącznie urządzenia maszynowni zajmowały sześć przedziałów wodoszczelnych. Dodatkowo, jako napęd awaryjny, każda z jednostek otrzymała cztery 5-cylindrowe silniki MAN M5 Zu 42/58 o mocy 3450 koni mechanicznych każdy – znajdowały się one, pojedynczo, w każdym z czterech przedziałów wodoszczelnych silników głównych. Co ciekawe, trzecia jednostka serii (Admiral Graf Spee), według niektórych publikacji, miała otrzymać układ napędowy składający się z kotłów opalanych ropą oraz turbin parowych – na korzyść tej teorii może świadczyć choćby zmiana układu opancerzenia burtowego. Ostatecznie, z powodu potrzeby wprowadzenia licznych zmian w projekcie i związanymi z tym potencjalnymi opóźnieniami, zdecydowano się ukończyć go według oryginalnego projektu z silnikami wysokoprężnymi. Prędkość maksymalna oraz zasięg poszczególnych jednostek różniła się i wynosiła od 28 do 28,5 węzłów, a zasięg przy prędkości ekonomicznej, wynoszącej 20 węzłów, wynosił od 8900 do 10000 mil morskich i było to spowodowana przez różnice w pojemności zbiorników paliwa (patrz tabelka). Przy niższej prędkości (na przykładzie prototypu), wynoszącej 13 węzłów, zasięg mógł zostać zwiększony do 17400 mil morskich. Energia elektryczna była zapewniana przez cztery pary 4-cylindrowych silników wysokoprężnych o mocy 604 koni mechanicznych każdy, które napędzały cztery generatory o łącznej mocy od 2160 do 3360 kW (w zależności od okrętu). Zmiana kursu odbywała się przy pomocy pojedynczego steru, umieszczonego pomiędzy śrubami napędowymi – o powierzchni 49 m². Był on poruszany mechanicznie przy pomocy maszyny sterowej, sterowanie odbywało się z pomostu nawigacyjnego lub w sytuacjach awaryjnych z pomieszczenia maszyny.

Uzbrojenie. Głównym uzbrojeniem okrętów typu Deutschland było sześć armat SKC/28 kalibru 283 mm umieszczonych w dwóch trzylufowych wieżach Drh LC/28, po jednej w dziobowej i rufowej części kadłuba. Każda z nich, o masie około 750 ton, posiadała kąt ostrzału 290º (po 145º na każdą burtę). Zapas amunicji wynosił do 120 pocisków na lufę – stosowano trzy typy: pocisk przeciwpancerny oraz dwa typy pocisków burzących. Maksymalny zasięg prowadzenia ognia wynosił około 36,5 km przy kącie podniesienia luf 40º. Każda z wież była obsługiwana przez personel liczący 50 marynarzy.

Parametry armaty SKC/28 kalibru 283 mm:

 

Kaliber [mm]

283

Masa całkowita [kg]

48200

Długość całkowita [mm]

14815 (52,35 kalibrów)

Długość komory [mm]

2333

Objętość komory [dm³]

160

Masa maksymalna pocisku [kg]

300

Masa maksymalna ładunku prochowego [kg]

107

Prędkość początkowa pocisku [m/s]

910

Ciśnienie [kg/cm²]

3200

Żywotność lufy

340 wystrzałów z maksymalnym ładunkiem

Zasięg maksymalny [m]

36475

Szybkostrzelność

2 pociski na minutę

 

   Artyleria średnia składała się z ośmiu armat SKC/28 kalibru 149,1 mm umieszczonych na pojedynczych podstawach MPLC/28, po cztery na każdej z burt. Każde z nich posiadało maski przeciwodłamkowe, chroniące personel od czoła, boków i góry, o grubości od 20 do 60 mm i łącznej masie 24830 kg. Długość całkowita armaty wynosiła 55 kalibrów i ważyła 9080 kg. Kąt prowadzenia ognia wynosił od -10º do + 35º i pozwalał na osiągnięcie zasięgu 22000 metrów, do strzelania wykorzystywano dwa rodzaje pocisków: burzące z zapalnikiem czołowy oraz przeciwpancerne (o masie 45,3 kg). Żywotność lufy określono na 1100 wystrzałów z maksymalnym ładunkiem, prędkość początkowa pocisku wynosiła 875 m/s, a szybkostrzelność na 10 pocisków na minutę – jednostka ognia wynosiła do 150 pocisków na lufę.

  Ciężka artyleria przeciwlotnicza składała się z trzech stanowisk zdwojonych armat SKC/31 kalibru 88 mm na podstawach LC/31. Początkowo Deutschland posiadał trzy pojedyncze stanowiska armat SKL/45 kalibru 88 mm, pochodzących z okresu I wojny światowej, na podstawach MPLC/13 – zostały one wymienione na nowszy model w czasie prac stoczniowych w połowie lat 30. Armaty SKC/31 charakteryzowały się całkowitą długością lufy 78 kalibrów, możliwością prowadzenia ognia w pionie pod kątami -10º do +80º. Pocisk, o masie całkowitej 9 kg, był wystrzeliwany z prędkością początkową 1060 m/s i mógł osiągnąć zasięg 17800 metrów lub pułap 13300 metrów (przy kącie podniesienia armat +80º). Szybkostrzelność pojedynczej lufy wynosiła do 15 pocisków na minutę, a jej żywotność określono na około 1500 wystrzałów. Trzy stanowiska ustawiono na pozycjach w kształcie trójkąta – po jednym po obu stronach komina, a trzecie tuż za rufową wieżą artylerii głównej, gdzie posiadało możliwość prowadzenia ognia w promieniu około 300º.

   Przeciwlotnicza artyleria małokalibrowa składała się z ośmiu działek SKC/30 kalibru 37 mm umieszczonych na czterech, stabilizowanych trójosiowo, dwulufowych stanowiskach LC/30. W okresie lat 30. XX wieku stanowiły podstawowy przeciwlotniczy system artyleryjski marynarki o kalibrze powyżej 20 mm. Stanowiska LC/30 charakteryzowały się masą całkowitą 2020 kg, zapewniały możliwość prowadzenia ognia w obrębie pionowych kątów od -9º do +85º. Maksymalny zasięg poziomy wynosił do 8500 metrów, a w pionie do 6800 metrów (przy kącie 85º). Szybkostrzelność teoretyczna została określona na 180 pocisków na minutę, jednak ze względu na niewielką ilość amunicji w magazynkach praktycznie osiągano do 120 pocisków na minutę. Dodatkowo, każdy z okrętów, otrzymał sześć pojedynczych działek automatycznych Flak 38 kalibru 20 mm, charakteryzujących się szybkostrzelnością teoretyczną 400 pocisków na minutę, jednak w praktyce ograniczoną do 200 ze względu na magazynki o pojemności jedynie 40 pocisków.

Artyleria główna na Admiral Graf Spee.

   Uzbrojenie torpedowe składało się z dwóch czterorurowych zespołów umieszczonych w rufowej części kadłuba, każdy z zespołów mógł odpalać torpedy w stronę jednej burty. Początkowo, na prototypie, znajdowały się wyrzutnie kalibru 550 mm, jednak w połowie lat 30. zostały zastąpione przez standardowe o kalibrze 533 mm przeznaczone dla torped G7a.

Modyfikacje uzbrojenia.Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej rozpoczął się program modernizacji uzbrojenia okrętów typu Deutschland – obejmował on wymianę armat SKC/31 kalibru 88 mm na sześć armat SKC/33 kalibru 105 mm na podstawach LC/31 (tych samych co armaty 88 mm). Posiadały one lufy o długości całkowitej 65 kalibrów, które zapewniały prędkość początkową pocisków 900 m/s. Armaty posiadały możliwość prowadzenia ognia w elewacji od -9º do +80º stopni – maksymalny zasięg w poziomie wynosił 17700 metrów, a w pionie do 12500 metrów (pod kątem 80º). SKC/33 mogły prowadzić ogień do celów lotniczych (pociski z zapalnikami czasowymi), morskich (pociski z zapalnikami czołowymi) oraz oświetlającymi.

   Poza tym zmiany uzbrojenia objęły modyfikacje ilości broni małokalibrowej (40-20 mm), które w czasie wojny były prowadzone co pewien czas. W przypadku trzeciego z serii, Admiral Graf Spee, zmiany objęły dodatnie czterech pojedynczych działek Flak 38 kalibru 20 mm – jego wczesne zatopienie przekreśliło następne dozbrojenie.

   Pozostałe dwa okręty miały sukcesywnie uzupełniany arsenał – będący odpowiedzią na wzrost zagrożenia ze strony alianckiego lotnictwa, pod koniec wojny na ich pokładach znajdowały się następujące ilości działek przeciwlotniczych:

                                   Oznaczenie

Kaliber

Lützow

Admial Scheer

Flak 28 (produkcji koncernu Bofors)

40 mm

6xI

6xI

SKC/30

37 mm

5xII

4xII

Vierlings L38/43 (czterolufowe stanowisko działek Flak 38)

20 mm

3

3

Flak 38

20 mm

6xII

4xI

6xII

9xI

Kierowanie ogniemartylerii było nadzorowanie centralnie z nadbudówki, gdzie docierały informacje z optycznych, a w późniejszym okresie czasu także radiolokacyjnych, systemów obserwacji. Do kierowania artylerią głównego kalibru zainstalowano na jednostkach cztery dalmierze o bazie optycznej 10,5 metrów – dwa z nich znalazły się w wieżach, a pozostałe na dziobowej i rufowej (awaryjny) nadbudówce. Artyleria średniego kalibru kierowana była za pośrednictwem jednego dalmierza o bazie optycznej 7 metrów, a ciężka artyleria przeciwlotnicza za pomocą dwóch dalmierzy SL 2.

   Od 1937 roku na pokładach okrętów zaczęły pojawiać się radary, dzięki którym wzrosła skuteczność prowadzenia ognia do celów morskich – początkowo był to model FuMG 39G (antena o wymiarach 0,8 na 1,8 metrów), który w latach 1939-40 został zastąpiony przez model FuMO 22 (antena o wymiarach 6 na 2 metrów), wywodzący się z wcześniejszej konstrukcji. Radary te zostały zainstalowane na nadbudówce dziobowej, na dachu dalmierza. W 1940 na Admial Scheer radar FuMO 22 został zastąpiony przez nowszy model – FuMO 27 (antena o wymiarach 2 na 4 metry), który w 1942 roku został uzupełniony przed drugie urządzenie – radar FuMO 26, zainstalowane na nadbudówce rufowej. Poza tym, obie jednostki, otrzymały w późniejszym okresie czasu, system FuMB 4 Samos wykrywający emisję stacji radiolokacyjnych innych okrętów.

Wyposażenie lotnicze. Okręty typu Deutschland otrzymały katapultę parową oraz dwa wodnosamoloty – pierwsze dwie jednostki otrzymały ten element wyposażenia w czasie remontów w połowie lat 30., a Admiral Graf Spee otrzymał ją przed wprowadzeniem do służby. Ze względu na brak hangaru do przechowywania, wodnosamoloty (początkowo Heinkel He 60, a od września 1939 roku Arado Ar 196) umieszczono na katapulcie (jeden egzemplarz) oraz rozmontowany w pomieszczeniach nadbudówki rufowej. Sama katapulta parowa, na poszczególnych jednostkach, została umieszczona w różnych miejscach – na pokładzie prototypowego Deutschlanda zainstalowano ją pomiędzy dziobową nadbudówką i kominem, a na pozostałych za kominem w kierunku rufy. Obsługa wodnosamolotów, a także ich podnoszenie z wody, zapewniały dwa dźwigi.

Opancerzenie każdego z okrętów różniło się między sobą, miało jednak podobne rozplanowanie, dzięki któremu opis ten będzie w jakiś sposób usystematyzowany. Każda jednostka otrzymała pancerz wykonany ze stali pancernej Kruppa, KC-Panzer, hartowanej powierzchniowo i spawanej. Największy nacisk położono na zabezpieczenie kadłuba przed zagrożeniem w postaci upadających w pobliżu pocisków oraz torped i min morskich – blisko 90% długości posiadało podwójne dno, a opancerzenie burt było dwuwarstwowe (pancerz burtowy oraz ciągnąca się w głębi gródź przeciwtorpedowa wraz z systemem biernej ochrony). Charakterystyczną cechą opancerzenia kadłuba było pochylenie obu warstw pod kątem 12º (Deutschland), 13º (Admiral Graf Spee) i 14º (Admiral Scheer).

   Deutschland/Lützow posiadał główny pas pancerny o grubości (w części górnej) 80 mm i 50 mm (w części dolnej, na wysokości linii wodnej), za nim rozciągała się gródź przeciwtorpedowa o grubości 45 mm. Opancerzenie poziome, w postaci jednego pokładu pancernego, miało grubość 45 mm oraz 30 mm (pod nadbudówkami).

   Admiral Scheer posiadał główny pas pancerny o grubości (w części górnej) 80 mm i 50 mm (w części dolnej, na wysokości linii wodnej), za nim rozciągała się gródź przeciwtorpedowa o grubości 40 mm. Opancerzenie poziome, w postaci jednego pokładu pancernego, miało grubość 40 mm oraz 20 mm (pod nadbudówkami).

   Admiral Graf Spee posiadał główny pas pancerny o grubości (w części górnej) 50 mm i 80 mm (w części dolnej, na wysokości linii wodnej), za nim rozciągała się gródź przeciwtorpedowa o grubości 40 mm. Opancerzenie poziome, w postaci jednego pokładu pancernego, miało grubość 40 mm oraz 20 mm (pod nadbudówkami).

Admiral Scheer podczas parady morskiej.

   Na wszystkich jednostkach opancerzenie wież artylerii głównej składało się z pancerza czołowego o grubości 140 mm, boków o grubości 85 mm, dachu 85-105 mm oraz tyłu 152 mm. Barbety wież chronił pancerz o grubości 125 mm. Artyleria średniego kalibru posiadała osłony przeciwodłamkowe o grubości 60 mm (czoło) i 20 mm (boki i dach), osłona stanowisk ciężkich armat przeciwlotniczych miała grubość 10 mm, taką samą posiadały wyrzutnie torped – zapewniały one osłonę przed podmuchami armat głównego kalibru oraz zabezpieczały broń przed odłamkami. Główne stanowisko dowodzenia chronił pancerz o grubości od 50 do 150 mm, a zapasowe (umieszczone na rufowej nadbudówce) 60 mm.

Podsumowanie

   Z założenia okręty typu Deutschland stanowiły ciekawy kompromis w budowie dużych wojennych, w narzuconych przez umowy międzynarodowe limitach. Niemieccy konstruktorzy, wiedząc że nie uda im się opracować jednostki spełniającej wymagania w dziedzinie siły ognia, opancerzenia oraz prędkości, postanowili poświęcić opancerzenie na rzecz siły ognia i prędkości. Dzięki temu bohaterowie niniejszego artykułu, w momencie wprowadzenia do służby, byli zdolni do pokonania każdego okrętu potencjalnego przeciwnika, który mógłby je dogonić. Oczywiście rozwój techniczny, głównie w latach 30. XX wieku, a także uwarunkowania polityczne, doprowadziły do tego, iż w Europie rozpoczęto budowy szybkich okrętów liniowych, które przewyższały je zarówno prędkością i siłą ognia.

 

Admiral Scheer podczas wizyty na brytyjskim Gibraltarze.

    Można zaryzykować stwierdzenie, że w momencie wybuchu II wojny światowej, okręty typu Deutschland były już jednostkami niespełniającymi wymagań stawianych przed nimi w momencie ich powstania – mając to na uwadze oraz znając ich możliwości (m.in. olbrzymi zasięg) Niemcy postanowili je wykorzystać do działań korsarskich na alianckich liniach komunikacyjnych. Zadania te, z dość ograniczonymi sukcesami, były realizowane jedynie do momentu uszczelnienia przez Aliantów (głównie Royal Navy i RAF) morskich przejść pomiędzy Oceanem Atlantyckim i Morzem Północnym.

Notka okrętowa:

Nazwa

Stocznia

Poł. stępki

Wodowanie

W służbie

Los

Deutschland

Deutsche Werke - Kilonia

5.02.1929 r.

19.05.1931 r.

1.04.1933 r.

Zatopiony 22.07.1947 r.

Admiral Scheer

Marinewerft - Wilhelmshaven

25.06. 1931 r.

1.04.1933 r.

12.11.1934 r.

Zatopiony 9.04.1945 r.

Admiral Graf Spee

Marinewerft - Wilhelmshaven

1.10.1932 r.

30.06.1934 r.

6.01.1936 r.

Samozatopiony 19.12.1939 r

 

Dane taktyczno-techniczne:

 

Deutschland

Admiral Scheer*

Admiral Graf Spee

Wyporność faktyczna** [t]

10600

11550

12340

Wyporność standardowa [t]

12630

13660

14890

Wyporność maksymalna [t]

14290

15180

16320

Długość na linii wodnej [m]

181,7

Długość całkowita [m]

186

187,9

186

Szerokość kadłuba [m]

20,7

21,3

21,65

Zanurzenie kadłuba [m]

5,78

5,8

Max zanurzenie kadłuba [m]

7,25

7,34

Napęd

8 wysokoprężnych 9-cylindrowych silników MAN M9 Zu 42/58

Moc maszyn [KM]

54000

Prędkość maks [w]

28

28,3

28,5

Pojemność zbiorników paliwa [m³]

2750

2410

2500

Zasięg przy prędkości 20 węzłów [Mm]

10000

9100

8900

Uzbrojenie (stan na 1.09.1939 r.)

6 armat SKC/28 kalibru 283 mm w układzie 2xIII

8 armat SKC/28 kalibru 149,1 mm w układzie 8xI

6 armat przeciwlotniczych SKC/33 kalibru 105 mm w układzie 3xII

8 działek przeciwlotniczych SKC/30 kalibru 37 mm w układzie 4xII

6 działek przeciwlotniczych Flak 38 kalibru 20 mm w układzie 6xI

8 wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm w układzie 2xIV

2 wodnosamoloty

* W przypadku tego okrętu dane odpowiadają parametrom okrętu po modernizacji i przebudowie w latach 1939-40. 

** Wyporność okrętu wojennego obliczona zgodnie z postanowieniami konferencji waszyngtońskiej, tj. okręt wojenny z pełnym uzbrojeniem ale bez paliwa i wody do zasilania kotłów.

Opracował: Łukasz Pacholski.









Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Program Skoshi Tiger, czyli F-5C w Wietnamie

Powstanie F-5C było związane z działaniami zbrojnymi prowadzonymi we Wietnamie. W 1965 roku USAF wypożyczyło, w ramach programu noszącego nazwę Sko...

więcej polecanych artykułów