2013-09-23 16:54:26
Okrętowy kontrakt, czyli Ślązak i Kormoran II coraz bliżej
23 września br. doszło do podpisania umów w sprawie zamówienia dla Marynarki Wojennej RP nowych okrętów wojennych - patrolowca Ślązak oraz niszczycieli min typu Kormoran II. Pierwsza umowa to de facto aneks do kontraktu z dnia 27 listopada 2001 r. na budowę ORP „Ślązak”, który precyzuje kwestie dokończenia budowy jednostki i zmiany przeznaczenia z korwety wielozadaniowej na okręt patrolowy. Umowy podpisane, spójrzmy więc, na razie na papierze, na nowe nabytki floty.
![]()
Wizja niszczyciela min MH-57M oferowanego na eksport przez Stocznię Marynarki Wojennej, widać wyraźnie jego niemieckie korzenie - czy podobnie będzie wyglądać Kormoran II, zobaczymy w przyszłości - fot. Stocznia Marynarki Wojennej
Pierwszy z nowych okrętów, Ślązak, to kontynuacja programu budowy wielozadaniowej korwety projektu 621M Gawron - położenie stępki pod ten okręt miało miejsce w listopadzie 2001 roku. Od tamtej pory wykonano kadłub oraz część nadbudówek. Zakontraktowany wariant jest "zubożony", na pokładzie znajdzie się jedynie uzbrojenie artyleryjskie (pojedyncza armata kalibru 76 mm oraz dwie armaty 30 mm). Najprawdopodobniej będą to zachodnie wzory uzbrojenia, a więc OTO Melara 76 mm (eksploatowana choćby na pokładach obu fregat) oraz (choćby) zestaw Marlin (także produkcji OTO Melary). Zintegrowany system walki dostarczy firma Thales - być może będzie oparty na otwartej architekturze, która pozwoli w przyszłości na dozbrojenie okrętu (wzorem Malezji, która planuje dozbroić swoje korwety oparte na typie MEKO A100 w kierowane pociski przeciwokrętowe). Oczywiście obecnie jest to wyłącznie śpiew przyszłości. Wedle upublicznionego kalendarza, budowa okrętu ma zakończyć się do 31 marca 2016 roku, a 30 listopada 2016 roku jednostka wejść ma do służby (o ile nie wystąpią problemy w czasie prób morskich).
W przypadku Kormorana II upubliczniono charakterystykę - jednostki (trzy z opcją na dwa kolejne) mają posiadać wyporność maksymalną 850 ton, kadłuby (ze stali amagnetycznej) o wymiarach 58x10,3x2,6 metrów, prędkość maksymalną przynajmniej 15 węzłów, napęd składający się z dwóch silników wysokoprężnych. Na pokładzie ma pojawić się sonar podkilowy oraz pojazd bezzałogowy z podobnym urządzeniem i sprzęt do neutralizacji min morskich. Prototypowy niszczyciel min ma wejść do służby (także) w listopadzie 2016 roku. Wiele wskazuje na to, że bazą konstrukcyjną dla Kormorana II będzie niemiecki typu Frankenthal, także zbudowany z wykorzystaniem stali amagnetycznej (stocznia Lürssen jako jedyna dysponuje technologią do budowy tego typu okrętów). Dodatkowo, wedle upublicznionych informacji, na pokładzie jednostek trafią "sprawdzone" Wróble II, a nie rozwijany obecnie polski system artyleryjski z armatą kalibru 35 mm. Prezes Remontowa Holding, Piotr Soyka wyjawił, że wartość zlecenia na trzy niszczyciele min to blisko 1,2 mld PLN.
Z kolei minister obrony Tomasz Siemoniak zapytany o sprawę wartości dzisiejszych umów sprecyzował, że wartość umowy na Ślązaka to 115,91 mln PLN (dziś podpisano pierwszą z umów w sprawie powstania okrętu), na Kormorana II kolejne 693,72 mln PLN.
Wrześniowa umowa to światło w tunelu dla Marynarki Wojennej - po raz pierwszy od wielu lat do floty mogą trafić nowe okręty. W ciągu najbliższych miesięcy powinniśmy być świadkami kolejnych kontraktów, które obejmą okręty podwodne, okręty patrolowe, obrony wybrzeża czy holowniki.
(ŁP)