2013-03-15 10:48:34
Z powodu systemu kierowania ogniem opóźnienie Armaty
Dyrektor Uralwagonzavod, Oleg Sienko, już kilka dni temu podał, że nie dojdzie do pierwszej publicznej prezentacji czołgu Armata (na platformie uniwersalnej, podobną koncepcję ma mieć polska rodzina pojazdów pancernych Rydwan) na salonie w Niżnym Tagile (wrzesień 2013 roku), ale nastąpi to w późniejszym okresie. Dziś media rosyjskie donoszą, że półroczne opóźnienie programu wynika z problemów z systemem kierowania ogniem jaki przewidziano dla czołgu.
Ciekawie brzmi ewentualność jaką rozpatrują Rosjanie – zamówienie dla Armaty białoruskich SKO z firmy Peleng (wyposażają już rosyjskie T-90). Wcześniej wiadomo było, że optoelektroniką dla Armaty zajmowała się rodzima firma Szwabe (Швабе). Według Izwiestii problemy z rosyjskim SKO spowodowały mniejsze firmy podwykonawcze. Informacja jest nieoficjalna, ponieważ Uralwagonzawod nie potwierdza problemów ani przesunięć w kalendarzu programu.
Nieoficjalnie Armata pojawi się w Niżnym Tagile, ale na zamkniętym pokazie statycznym.
W grudniu 2012 roku wiceminister obrony Jurij Borysowa zapowiadał na 2014 roku zamówienie pilotażowej serii 16 czołgów Armata. Termin ich dostaw miał mieć początek rok później.
(RC)