2014-04-24 17:52:46
Szwedzkie Gripeny z pociskami manewrującymi – sugestia z resortu obrony
W ubiegłym roku minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt odrzucił potrzebę posiadania przez szwedzkie siły zbrojne uzbrojenia dalekiego zasięgu klasy pocisk manewrujący. Argumentował, że zadaniem sił zbrojnych jest tylko obrona. Od tamtego czasu w regionie wiele się zmieniło.

W 2003 roku przeprowadzono testy samolotu JAS-39 Gripen z pociskami KEPD 350, integracyjny szlak do pocisku manewrującego został już przetarty, pora na polityczny.
Szwecja planuje zwiększenie liczby nabywanych samolotów Gripen nowej generacji z 60 do 70 sztuk, ale istotnie większy przełomem byłaby realizacja dzisiejszej wypowiedzi dla Sveriges Radio minister obrony Karin Enström. Zasugerowała, że pocisk manewrujący znajdujący się na uzbrojeniu samolotów Flygvapnet byłby dobrym środkiem odstraszającym dla agresorów, dałby im nowe możliwości precyzyjnie zwalczając cele znajdujące się na odległych dystansach. Taki oręż byłby wydajnym elementem w podnoszeniu efektywności szwedzkich sił zbrojnych.
To na razie sugestia minister Enström, odpowiedni wniosek nie pojawił się w parlamentarnej komisji obrony jednak w obliczu agresywnych zachować państwa rosyjsiego w regionie Morza Bałtyckiego trzy opozycyjne państwa będą dysponować precyzyjnym orężem dalekiego zasięgu – po Finlandi i Polsce, także Szwecja. O europejskich pociskach manewrujących KEPD 350 oraz ich najważniejszych konkurentach zza oceanu możesz przeczytać w naszym portalu.
(MC)