2012-04-06 10:05:40
Skurczona prowincja
Odpowiedzialny do tej pory za prowincję Ghazni Polski Kontyngent Wojskowy (na miejscu zwane Polskie Siły Zadaniowe White Eagle) w Afganistanie ogranicza strefę swojego działania. Ma to poprawić nasycenie prowincji wojskami ISAF, które i tak realizowano od pewnego czasu poprzez podporządkowanie Polakom batalionu US Army. Żołnierzy ze Stanów ma być w dawnej „polskiej” prowincji 3,5 tysiąca. Ma to zwiększyć skuteczność w walce z podziemiem.
Od tej pory Amerykanie tworzą własne siły zadaniowe podległe Dowództwu Regionalnemu Wschód (oparte o zasoby 1. Dywizji Kawalerii US Army), a Polacy zostali skoncentrowani w 9 (z 19 w prowincji) północnych dystryktach: Nawur, Ajiristan, Rashidan, Jaghato, Waghez, Ghazni, Zanakhan, Khawja Omari, Koghani. Tym samym opuszczamy trzy z dotychczas używanych baz: Warrior, Aryana, Giro a pozostaniemy głównie w trzech z Ghazni na czele.
Całkiem niedawno pojawiły się negatywne wobec PKW Afganistan nieoficjalne opinie, że prowincja Ghazni jest traktowana jako miejsce odpoczynku dla bojowników. Patrząc na liczebność naszego kontyngentu (maksymalnie 2600 ludzi) i posiadane uzbrojenie i wyposażenie (liczba śmigłowców, bezzałogowce) pewnie można by się z tym zgodzić. Za mało „bagnetów” (głównie dwa batalionowe zgrupowania bojowe) na tak dużym obszarze. Podwojenie sił w prowincji (Polacy i Amerykanie) powinno poprawić sytuację, tym bardziej, że pozostały nieco ponad dwa lata do czasu przerwania zasadniczych operacji bojowych ISAF.
(MC)