2026-06-04 13:32:56
Szturmowe czeskie Vipery w osłonie polskiego nieba
Czeskie Ministerstwo Obrony poinformowało 2 czerwca br. o rotacji kontyngentu śmigłowcowego, który w ramach grupy zadaniowej Heli Unit od ubiegłego roku chroni polskie niebo. Dotychczas stacjonujące we wschodniej Polsce śmigłowce UH-1Y Venom zastąpią szturmowe AH-1Z Viper.

1/4 czeskich Viperów już wkrótce będzie stacjonować w Polsce. To pierwsza zagraniczna misja śmigłowców tego typu służących w Czeskich Siłach Powietrznych, doskonały poligon dla samego systemu, wsparcie w osłonie polskiej przestrzeni powietrznej, ale i sojusznicze braterstwo (lub jak kto woli, sojusznicza solidarność).
Tury operacyjne czeskiego kontyngentu trwają po trzy miesiące. Dla Viperów to pierwsza misja zagraniczna, a przygotowanie kontyngentu zweryfikowano w ramach ćwiczenia certyfikacyjnego VORTEX przeprowadzonego zgodnie z procedurami sojuszniczego TACEVAL (Tactical Evaluation). Certyfikacja prowadzona była przez instytucje narodowe, przedstawicieli Dowództwa Operacyjnego i Dowództwa Sił Powietrznych. Jak podano w czeskim komunikacie, sprawdzano zdolności do planowania misji, wykonywania zadań z wysuniętych lądowisk przy zastosowaniu różnych scenariuszy (np. tankowanie i dozbrajanie maszyn w krótkim reżimie czasowym przy pracujących wirnikach) czy prowadzenia komunikacji również z państwem gospodarzem.
Zadaniem śmigłowców w osłonie przestrzeni powietrznej jest zwalczanie celów niskolecących, przede wszystkim powietrznych bezzałogowców, w przypadku których prędkość przelotowa jest na tyle niska, że istnieje skuteczna możliwość prowadzenia manewru śmigłowcami w celu przechwycenia zagrożenia. Czesi procedury szkolenia załóg śmigłowców w zwalczaniu dronów wprowadzili po masowej rosyjskiej prowokacji dronowej wobec Polski z września 2025 roku.
Czesi wysłali do Polski w tempie ekspresowym – w dwa tygodnie - zespół śmigłowcowy we wrześniu 2025 roku (oparty o trzy zmodernizowane Mi-171Š/ŠM z jednostki powietrznego wsparcia dla sił specjalnych SOATU; bywały już w naszym Powidzu w ramach kontyngentów do współpracy ze specjalsami), w efekcie wspomnianego już masowego (z perspektywy NATO, ale oczywiście nie Ukrainy) incydentu dronowego. Kontyngenty rotują się co kwartał.
Od marca do czerwca br. działa już piąta zmiana oparta o dwa śmigłowce UH-1Y (numery taktyczne 0491 i 0495) i licząca około 100 żołnierzy. Dla Venomów z 221. Eskadry 22. Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego z Náměšť nad Oslavou była to również pierwsza zagraniczna misja operacyjna. I zostały one wykorzystywane, może nie tak często, ale były. Pierwszy i chyba jedyny znany alarmowy start dla kontyngentu miał mieć miejsce 13 maja br. we wczesnych godzinach popołudniowych w trakcie zmasowanego ataku powietrznego na Ukrainę (drony leciały pograniczem ukraińsko-białoruskim atakując obwody północnej i zachodniej Ukrainy).
W międzyczasie czeski kontyngent nie odpoczywa i nie zwiedza okolicy (przynajmniej nie tylko), ale prowadzi ćwiczenia, w tym połączone ze współdziałaniem z innymi statkami powietrznymi i systemami, w ramach przygotowań do użycia mieszanych zgrupowań w przypadku wystąpienia takiej potrzeby.

Jeden z dwóch czeskich UH-1Y Venom wypełniąjących zadania w ramach piątej zmiany kontyngentu Heli Unit. Zdjęcia: Siły Zbrojne Czech
Przy Mi-171 typowo stanowiska ogniowe z karabinami maszynowymi montuje się w drzwiach bocznych przedziału desantowego lub po zdemontowaniu, w miejsce tylnej furty. UH-1Y przenoszą montowane z boku kadłuba stanowiska z wkm GAU-21/A kal. 12,7 mm, ale i karabiny maszynowe M240 czy wielolufowe GAU-17/A (oba kal. 7,62 mm). W przypadku AH-1Z oczywiście mowa o zintegrowanym podkadłubowym stanowisku ogniowym z 3-lufowym działkiem M197 kal. 20 mm. Świadomość sytuacyjną samodzielnie śmigłowce mogą budować dzięki głowicom optoelektronicznym i dotyczyło to również „latających hipopotamów”, głęboko zmodernizowanych przed laty Mi-171.
Dokładnej lokalizacji stacjonowania czeskiej Heli Unit w Polsce publicznie się nie wskazuje, ale nakreśla ogólnie jako wschodnia część kraju (RUS to wiedzą, ale dodam tylko, że całkiem przygodne lądowisko). Z perspektywy czeskiej mamy liczne, ale ciągle przestarzałe lotnictwo śmigłowcowe, więc ich wsparcie ma wymiar praktyczny, ale pewnie nawet i większym jest sojusznicze braterstwo.
Małe podsumowanie o najnowszych czeskich śmigłowcach rodem od amerykańskiego Bella. Zamówienie na 4 śmigłowce szturmowe AH-1Z i 8 wielozadaniowych UH-1Y podpisano w grudniu 2019 roku. Później, w sierpniu 2022 roku, dodatkowo Amerykanie zdecydowali o bezpłatnym przekazaniu w ramach wsparcia Czechom kolejnych ośmiu śmigłowców (z zasobów Sił Zbrojnych USA), sześciu Viperów i dwóch Venomów. W 2024 roku skompletowano całość zamówienia złożonego w 2019 roku. Wszystkie służyć mają we wspomnianej 221. Eskadrze w składzie 22. Bazy Lotnictwa Śmigłowcowego.
(MC)