2013-01-29 11:28:24
Bumar z dobrą wiadomością – zysk!
W stosunku do roku poprzedniego w 2012 przychód Grupy Bumar wzrósł o 12% do kwoty ok. 3,2 mld PLN. To istotna informacja ale druga może być jeszcze większym zaskoczeniem – wypracowano zysk w wysokości 47 mln PLN wobec 13 mln z 2011 roku. Według Prezesa Krystowskiego to najlepszy wynik firmy od pięciu lat. Efekt osiągnięto dzięki zamówieniom krajowym (także na fotoradary o czym nie każdy wie), eksport wyniósł bowiem tylko 294 mln PLN. W takiej sytuacji, kontraktach rządowych z firmą wymagającą wsparcia zysk mógł być spodziewany.
Bumar podał również dane dotyczące wydatków na prace badawczo-rozwojowe. W 2012 roku było to 236 mln PLN, w roku 2013 będzie to rekordowe 336 mln PLN. Media nie podają (nie byliśmy na konferencji prezesa Krzysztofa Krystowskiego) czy we wspomnianych kwotach wzięto pod uwagę blisko 400 mln PLN rządowego dofinansowania przeznaczonego na ten cel.
Prace badawcze będą ukierunkowane na projekty rakiet przeciwlotniczych Piorun (modernizacja Groma), Błyskawica oraz amunicję precyzyjną (w sumie 133 mln PLN dla Bumar Amunicja), demonstrator bojowego wozu piechoty oraz bezzałogową wieżę (tym między innymi zajmie się Bumar Ląd) i 100 mln PLN na prace nad systemami obrony powietrznej dla Bumar Elektronika (zapewne chęć "podpięcia się" z systemami radiolokacyjnymi oraz dowodzenia pod program modernizacji obrony powietrznej, który powinien mieć jako integratora strategicznego partnera zagranicznego).
Reasumując, Bumar się zmienia, zapewne można zgodzić się nawet, że ku lepszemu. Moim zdaniem jednak nie można bezkrytycznie przyjmować powyższych wyników finansowych Grupy Bumar gdyż zarówno ona jak i sama armia są od siebie uzależnione (serwisowanie, kolejne partie zakupów). Czy można bezrefleksyjnie przyjąć do wiadomości, że kilka miesięcy Bumar był na dnie i w tak krótkim czasie firma wyszła na prostą? Jeżeli tak ma być faktycznie, to życzyłbym sobie by menadżerowie z Bumaru zajęli się deficytem budżetu państwa i zaprowadzili również tam porządek. Konferencję z optymistycznymi danymi odbierać można również jako element budowy lepszego wizerunku, szczególnie na chwilę przed decyzją o przyszłości polskiej zbrojeniówki, na zasadzie "jeden czy dwa koncerny".
(MC)