2013-03-20 09:22:52
NSR – to nie jest operacja Bankiet
We środowym wywiadzie MON Tomasza Siemoniaka w programie Sygnały Dnia (Polskie Radio Program 1) prócz refleksji na temat głębokich zmian w siłach zbrojnych na przestrzeni ostatniej dekady (20 marca 2003 roku rozpoczęła się interwencja w Iraku – operacja Iraqi Freedom) poruszono jeszcze kilka elementów. Z tych ciekawszych można wyróżnić ocenę relacji ze Stanami Zjednoczonymi, prace nad zmianami w ustawie pragmatycznej oraz temat Narodowych Sił Rezerwowych.
W ocenie ministra obrony dzisiejsze stosunki polsko-amerykańskie są na zdecydowanie wyższym poziomie praktycznej współpracy (a nie tylko deklaracji) niż 10 lat temu.
Kolejnym tematem było urealnienie do codziennych warunków ustawy pragmatycznej. Prace prowadzone są w kierunku zniesienia kadencyjności dla podoficerów, zapisu o zwolnieniu ze służby wojskowej po dwuktornym niezaliczeniu sprawdzianiu z wychowania fizycznego, umożliwienie uzyskania awansu dla specjalistów (np. by technik samolotu F-16 mógł awansować w ramach tego samego stanowiska), zniesienie ograniczenia do dwóch 3-letnich kadencji dla oficera na danym stanowisku. Zmiany związane z kadencyjnością uleastycznią prowadzenie polityki kadrowej, jednocześnie wprowadzą kilka środków motywacyjnych (awanse w ramach jednego stanowiska). Pozostaną w mocy zapisy dotyczącę najwyższych stanowisk w wojski – pozostaną dwie 3 letnie kadencje. Pojawi się również wśród żołnierzy możliwość uzyskiwania urlopów ojcowskich. Ojciec w mundurze to również tata.
Budowa Narodowych Sił Rezerwowych według zakładanej koncepcji, czyli oparcia ich o byłych żołnierzy nie sprawdziła się. NSR stał się „przedsionkiem” lub „przedszkolem” (porównanie ministra Kozieja) przed służbą kontraktową. Pytanie przed jakim stoi MON, to jak zmodyfikować NSR bez zniszczenia dziś uzyskanych zdolności i korzyści. Minister Siemoniak równie kolorystycznie porównał zadania dla rezerwistów w strukturze wojska, nie mają przypominać "operacji Bankiet" z serialu Czterdziestolatek, ale stanowić realny element wsparcia, zespolony już w czasie pokoju z swoją jednostką wojskową.
(MC)