2014-10-29 15:48:09
Jednorazowe granatniki przeciwpancerne – dialog techniczny
Inspektorat Uzbrojenia ogłosił zamiar przeprowadzenia dialogu technicznego w zakresie pozyskania dla Sił Zbrojnych RP jednorazowego granatnika przeciwpancernego. Dialog techniczny będzie prowadzony w ramach fazy analityczno-koncepcyjnej, dotyczącej pozyskania dla naszej armii lekkiej broni przeciwczołgowej, następcy granatnika RPG-76 Komar, produkowanego do 1995 roku w ilości około 100 tys. sztuk. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Dziennik Zbrojny z IU kilka dni temu "faza analityczno-koncepcyna jest obecnie na etapie realizacji, jej zakończenie zaplanowano na rok 2015. Po zakończeniu fazy analityczno-koncepcyjnej przewiduje się pozyskanie przedmiotowego sprzętu wojskowego".
Pomijając nieliczne Carl Gustaf, obecnie przenośne uzbrojenie przeciwpancerne polskiej piechoty stanowią przede wszystkim wiekowe RPG-7 (na zdjęciu) i kierowane pociski Spike-LR. Są to jednak systemy innej klasy niż jednorazowe granatniki przeciwpancerne, które są przedmiotem dialogu technicznego Inspekrotatu Uzbrojenia. fot. Michał Popielski
Wraz z informacją o terminie zakończenia przyjmowania wniosków o udział w procedurze, wyznaczonym na 28 listopada br., zawarto także kilka podstawowych informacji o charakterystyce przedmiotu dialogu.
Zgodnie z ogłoszeniem IU, przedmiotem dialogu technicznego jest "uzyskanie doradztwa, które może znaleźć zastosowanie w trakcie przygotowywania specyfikacji technicznej dla projektu jednorazowego granatnika przeciwpancernego". IU wskazał poza tym w ogłoszeniu, że granatnik ma charakteryzować się: małą masą, celnością, w tym możliwością prowadzenia ognia w dzień i w warunkach ograniczonej widzialności, samolikwidacją pocisku w przypadku chybienia celu, przebijalnością umożliwiającą niszczenie "transporterów opancerzonych i BWP", możliwością zwalczania współczesnych czołgów w strefach o zmniejszonych grubościach pancerza lub czołgów starszej generacji, które nie są wyposażone w dodatkowe opancerzenie (np. przeciwkumulacyjne) i urządzenia aktywnej obrony, a także możliwością niszczenia lekkich schronów i ukryć.
Są to wymagania wstępne, które powinny zostać sprecyzowane w postaci konkretniejszych wymagań taktyczno-technicznych. Z powyżej wymienionych założeń wynika jednak, że wojsko oczekuje realnego kompromisu pomiędzy masą granatnika i jego wielkością, a możliwościami zwalczania najciężej opancerzonych pojazdów bojowych, co wynika ze sformułowania odnośnie możliwości niszczenia współczesnych czołgów jedynie w strefach o mniejszej grubości pancerza, czyli de facto z boków lub lub z tyłu, a nie w sektorach czołowych, zwykle najlepiej chronionych. Obsługę jednorazowego granatnika stanowić ma oczywiście jeden żołnierz, a konstrukcja broni umożliwić musi prowadzenie ognia z pomieszczeń zamkniętych.
Przewiduje się przeprowadzenie dialogu technicznego do końca I kwartału 2015 roku. Oznacza to, że planowany przetarg zostanie ogłoszony najwcześniej w drugiej połowie roku przyszłego, a samych dostaw spodziewać się możemy od lat 2016-2017.
Wspomniane na wstępie granatniki Komar nadal znajdują się w arsenale SZ RP i są składowane w magazynach. RPG-76 był bronią nieetatową, Komary przydzielać miano żołnierzom w czasie działań bojowych. O granatniku "przypomniano" sobie nawet podczas operacji bojowych w Iraku oraz Afganistanie, gdzie Komar interwencyjnie trafił jako broń nieetatowa do arsenału polskich kontyngentów, jednak problemem związanym z bezpieczeństwem użytkowania był brak samolikwidatora pocisku.
(MC/TK)