2012-08-23 17:28:13
Węgierski MON do mediów
Głównie przez Nową Zelandię przelewa się fala złości na żołnierzy węgierskich sąsiadujących w Afganistanie z kontyngentem z Antypodów. Węgrów oskarża się o bezczynność we własnej strefie odpowiedzialności co wpływa na zagrożenie w rejonach sąsiednich. Tylko w sierpniu w dwóch zdarzeniach zginęło 5 żołnierzy Nowej Zelandii (kontyngent około 140 osobowy). Sprawa stała się tak głośna, aż węgierskie ministerstwo obrony postanowiło przekazać mediom Nowej Zelandii list otwarty w tej sprawie. Poniżej wspomniany list przetłumaczony z języka angielskiego.
Szanowny Panie/Pani redaktorze naczelny
Proszę przyjąć moje najszczersze kondolencje w imieniu węgierskiego ministerstwa obrony i węgierskich sił zbrojnych z powodu śmierci trzech żołnierzy nowozelandzkich, którzy niedawno podczas wypełniania obowiązków stracili życie w Afganistanie. Chciałbym przekazać moje kondolencje rodzinom i towarzyszom. Niestety, Węgry również doświadczyły takich tragedii w ostatnich latach, dlatego rozumiemy żal po śmierci żołnierzy.
Niniejszym listem chciałbym też odpowiedzieć na publiczne informacje dotyczące tych nieszczęśliwych zdarzeń, a które zostały opublikowane w nowozelandzkich mediach w ostatnich dniach i tygodniach. Jak ogłoszono już dwa tygodnie temu w kilku węgierskich i nowozelandzkich mediach przy okazji oświadczenia premiera John Key'a, fałszywe i nieprawdziwe są informacje, że węgierscy żołnierze z Prowincjonalnego Zespołu Odbudowy (PRT) operujący w prowincji Baghlan otrzymali zakaz jej patrolowania.
Od ostatniej rotacji w marcu bieżącego roku, kontyngent węgierski opuszczał bazę ponad 700 razy, co oznacza, że cały rejon odpowiedzialności jest patrolowany od trzech do pięciu razy dziennie – w dzień i noc - za pomocą pojazdów jak też pieszo. Z tego właśnie powodu węgierskie ministerstwo obrony i siły zbrojne odrzucają zarzuty wobec swojego kontyngentu w Afganistanie.
Węgierski Prowincjonalny Zespół Odbudowy w Baghlan spełnia wymogi ISAF i wykonuje swoje obowiązki na wysokim poziomie, co było kontrolowane przez sojuszników także w ostatnim czasie.
Przykro nam, że nasi żołnierze zostali oskarżeni o brak wsparcia i koleżeństwa, cechy, które są bardzo ważne dla węgierskich sił zbrojnych i które stale rozwijamy. Jesteśmy przekonani, że opublikowane materiały krytykujące nasz kontyngent nie są właściwymi i prawdziwymi reakcjami na śmierć kolejnych żołnierzy nowozelandzkich.
Chcemy podkreślić następujący fakt, mianowicie węgierski PRT nie ma zadania likwidacji grup oporu, ponieważ takie zadania bojowe wypełniają inne oddziały w prowincji. Do zakresu działania węgierskiego PRT należy koordynacja i rozwój prowincji, te obowiązki węgierscy żołnierze wypełniają na poziomie wysoce profesjonalnym.
Dzięki działaniom żołnierzy węgierskich, edukacja, usługi medyczne, rolnictwo i infrastruktura, zostały znacznie rozwinięte, poprawiając standard życia około stu tysięcy mieszkańców prowincji. Prócz głównej misji, z pewnością jest bardzo istone zadbanie o lokalny poziom bezpieczeństwa, dlatego węgierski kontyngent aktywnie uczestniczy w działaniach patrolowych.
Odnośnie węgierskich zadań w Afganistanie, warto podkreślić, że węgiersko-amerykański zespół doradczo-szkoleniowy (OMLT), wspiera działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa w prowincji Baghlan poprzez właściwe przygotowanie batalionu armii afgańskiej, także w kierunku rozwijania jego zdolności do wykonywania samodzielnych operacji. Węgierski kontyngent w Afganistanie to łącznie 400 żołnierzy zgrupowanych w ramach wymienionych już PRT i OMLT a także: podooddział sił specjalnych, dwie misje szkoleniowe załóg śmigłowców (w Kabulu i Shindand), pododdziały logistyczne i wsparcia.
Dodatkowo chcę wyjaśnić, że kontyngent wojskowy Nowej Zelandii w Afganistanie nawiązał kontakt z kontyngentem węgierskim w sprawie współpracy w realizacji różnych zadań w prowincji Bamijan, która jest w strefie odpowiedzialności działania żołnierzy nowozelandzkich. Strona węgierska pragnie podkreślić, że jej PRT - w przeciwieństwie do Nowej Zelandii - nie ma własnego pododdziału ochronnego, przez co wspólne patrole są niemożliwe do zrealizowania ze względu na odległość pomiędzy dwoma kontyngentami. Wojskowi nowozelandzcy przyjęli do wiadomości te informacje i od pewnego czasu podobne propozycje się już nie pojawiały. Warto również aby wspomnieć, że ministrowie obrony obu krajów spotkali się już dwukrotnie w ramach dwustronnych spotkań. Ze strony ministra obrony Nowej Zelandii nie było żadnych uwag dotyczących działania węgierskich żołnierzy w Afganistanie. Oprócz spotkań na wysokim szczeblu pewne pozytywne relacje zostały zbudowane przez oba zespoły odbudowy i obejmuje on poziom lokalnej współpracy, codziennej wymiany informacji.Szanowny Panie / Pani, biorąc pod uwagę przyjaźń dwóch narodów oraz naszych żołnierzy w Afganistanie, a także w interesie przekazywania wyważonych informacji także wobec opinii publicznej w Nowej Zelandii, uprzejmie prosimy, aby opublikować nasz list w pełnej wersji lub przynajmniej jego główne punkty.
Z poważaniem,Anikó Farkas
Szef Biura Informacji Publicznej, Ministerstwo Obrony Węgier
21 sierpnia 2012, Węgry, Budapeszt
(tłumaczenie MC)
Zelandczycy opuszczają Afganistan
Nowozelandzki pościg bez wsparcia Węgrów