2013-07-16 09:29:25
Francuski komentarz do polsko-niemieckiej umowy morskiej
Podpisana przez ministrów obrony 27 maja umowa o współpracy marynarek wojennych obu państw spotkała się z komentarzami. Jeden z nich, zamieszczony na www.ttu.fr przedstawiamy. Może być ciekawym spojrzeniem na elementy naszego programu modernizacji morskiego rodzaju sił zbrojnych.

Elementem pozycji Niemiec w Europie ma być przemysł, także zbrojeniowy. Polska jest jednym z fragmentów budowy takiej sieci powiązań.
Umowa prócz typowej dla takich dokumentów zawartości o szkoleniu, wymianie informacji itp. jest elementem niemieckiej gry o polski rynek. Dla Niemców, przy kurczących się zamówieniach z Deutsche Marine, europejskim maraźmie i niepewnych zleceniach z innych części świata, Polska może być jednym z największych odbiorców niemieckiego przemysłu.
Zawiera wspólne opracowywanie założeń pod okręt wsparcia logistycznego, tankowiec oraz wielozadaniowy okręt na bazie fregaty MRCS 180. Dodatkowo obejmie współpracę w kwestii opracowywania okrętów podwodnych i tworzenie podwalin współpracy w kwestii eksploatacji okrętów podwodnych. To otwiera drogę do zamówień ze strony Polski w niemieckim TKMS (choćby okręt podwodny typ 212/214).
Dodając do tego współpracę przy eksploatacji pocisków RBS-15 Mk3 oraz torped MU-90 pozostaje niewiele miejsca na współpracę z innymi podmiotami, głównie Francuzami i ich DCNS. Chociaż oferta francuska związana głównie z typoszeregiem Gowind, podwodnymi Scorpene, połączona z rozbudowaną propozycją współpracy przemysłowej wspierana była przez francuskie ministerstwo obrony, prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Niemcy mają silne wpływy w rejonie Bałtyku i prawdopodobnie nie będzie to koniec ich przemysłowej ekspansji - kolejnym są Holandia i Belgia co już staje się usankcjonowane umowami.
(MC)
na podstawie www.ttu.fr