2013-12-13 09:59:12
Na kilka lat Rosja wycofa swój jedyny lotniskowiec
Jedyny użytkowany w Rosji lotniskowiec (formalnie ciężki krążownik lotniczy), Admirał Kuzniecow, z powodu niesprawności wielu urządzeń, systemów oraz wieloletniej służby wymaga średniego remontu. Istnieje potrzeba także częściowej modernizacji jednostki. Przemysł stoczniowy na wykonanie zadania potrzebuje 3-4 lat. W praktyce oznacza to duże problemy dla pokładowego lotnictwa morskiego, któremu pozostaną tylko loty z lądowego ośrodka szkoleniowego. To także pewien symbol wobec głoszonych przez Rosjan ambicjonalnych planów mocarstwowych.

Utrzymanie w gotowości bojowej operującego w ramach Floty Północnej lotniskowca Admirał Kuzniecow to jedno z istotniejszych zadań dla wojskowych i stoczniowców. Dalekomorskie rejsy okrętu z jednostkami towarzyszącymi są dużym wydarzeniem politycznym.
Raptem kilka dni temu, rosyjski prezydent Władimir Putin ogłosił, że Rosja to mocarstwo. W pewnym względzie ma rację. Chociaż jest pewnym zrządzeniem losu, że jedyny okręt nawodny klasy lotniskowiec, istotny wyznacznik mocarstwowości państw pójdzie do remontu i nie będzie czym zastąpić Kuzniecowa w najbliższych latach. Rosja, nawet w czasach ZSRR, nigdy nie była mocarstwem morskim, flota ukierunkowana była na działania przybrzeżne oraz przede wszystkim zabezpieczenie rejonu odpalania pocisków balistycznych przez atomowe podwodne ich nosiciele (głównie Arktyka, stąd i siła Floty Północnej). Trudno jednak dziś sobie wyobrazić globalną projekcję siły militarnej i politycznej w świecie, bez lotniskowców. Wiedzą o tym Amerykanie, stale utrzymując 10-11 lotniskowcowych grup okrętowych, dążą do tego także inne potęgi (Chiny, Indie, ale będą i kolejne).
Takie mamy mocarstwa. Prócz aspirującej do powrotu do takiej roli Rosji, mamy Amerykanów z problemami, choć i z globalnym potencjałem militarnym, mamy Chińczyków ze swoją światową bazą przemysłową, mamy w końcu i Unię Europejską ze swoim soft power. Mamy mocarstwa kadłubkowe, niepełne i trudno oczekiwać powrotu do sytuacji sprzed 1989 roku. W przyszłości zafunkcjonuje globalny pooling and sharing oraz smart defence – regionalne potęgi próbujące prócz rywalizacji poszukiwać u innych uzupełniania swych możliwości.
Na pewno w 2014 roku Admirał Kuzniecow, lotnictwo pokładowe i okręty wsparcia wyruszą w kolejny dalekodystansowy rejs. Od 1995 roku okręt wykonał już sześć takich patroli. Załoga i lotniskowiec właśnie przygotowują się do nowego zadania.
(MC)
fot. Ministerstwo Obrony Rosji.