2015-01-21 10:00:03
Odradza się rosyjsko-irańska współpraca wojskowa
W poniedziałek wieczorem do Teheranu przyleciał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. Na miejscu rozmawiał ze swoim irańskim odpowiednikiem ministrem Hossein Dehqan. Efektem dialogu i pierwszej od 15 lat wizyty szefa rosyjskiego resortu obrony w Iranie będzie umowa o obronnej i wojskowej współpracy pomiędzy krajami, a jej wymierny efekt to zapewne zgoda na dostawę do Iranu zablokowanych jeszcze przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa systemów obrony powietrznej S-300 (lub S-400).
Podczas rozmowy Siergiej Szojgu mówił o Iranie jako kluczowym kraju dla bezpieczeństwa regionu. Rosjanin chwalił Teheran za działania na rzecz zwalczania terroryzmu. Wykazał także zainteresowanie wymianą analiz na temat sytuacji w regionie.
Rosja zakłada rozbudowę współpracy „wojskowo-technicznej”, w ostatnich latach w dużej mierze zawieszonej. Najpoważniejszym elementem tej współpracy, na którym obecnie zależy także Rosjanom, będzie zapewne realizacja podpisanego jeszcze w 2007 roku kontraktu na dostawę 5 dywizjonów systemów obrony powietrznej S-300PMU1. W 2010 roku prezydent Dmitrij Miedwiediew zawiesił realizację kontraktu, powołując się na sankcje ONZ (rezolucja nr 1929), a same systemy miały jakoby być zutylizowane. Problem był jednak w tym, że sankcje nie obejmowały systemów obrony powietrznej. Iran w tej sytuacji wystąpił na drogę prawną chcąc odzyskać odszkodowanie za zerwaną umowę. Już w połowie 2014 roku pojawiły się informacje, że w grę wchodzić może system S-300WM, w obecnej sytuacji geopolitycznej nie można wykluczyć nawet zgody na S-400 Triumf.
Swoją decyzją Moskwa niewątpliwie wywoła wzburzenie w Izraelu czy Turcji, krajów do tej pory pozostających na uboczu zachodnich działań sankcyjnych skierowanych przeciw Rosji.
W dniu dzisiejszym minister Siergiej Szojgu będzie przebywał w Indiach. Przed wizytą prezydenta Baracka Obamy w tym kraju Rosjanie próbują zadbać o własne interesy.
(MC)