2015-03-18 10:33:11
Ofiary w katastrofie holenderskiego AH-64
Dwaj oficerowie holenderskich sił zbrojnych zginęli w katastrofie śmigłowca AH-64D Apache. Do zdarzenia doszło na terytorium Mali.

Jeden z holenderskich AH-64D Apache. Maszyny operujące w ramach operacji ONZ w Mali nie są pomalowane na biało, otrzymały jedynie po obu bokach dziobu stosunkowo małe naklejki z białym tłem i czarnymi literami UN. fot. MO Holandii
Załoga wykonywała lot szkoleniowy, około 45 kilometrów od miejscowości Gao doszło do twardego lądowania maszyny, było ono na tyle poważne, że obaj Holendrzy zginęli. Zadanie wykonywana wespół z innym holenderskim Apache. Lądował on w pobliżu rozbitej maszyny, a jego załoga próbowała udzielić swoim kolegom pomocy medycznej. Obszar Mali jest w dalszym ciągu niebezpieczny. Z powietrza teren zabezpieczał śmigłowiec francuski, a mały pododdział holenderskich sił specjalnych zabezpieczał strefę z ziemi. Jeden z członków załogi Apache katastrofę przeżył, zmarł w szpitalu.
Feralny lot śmigłowcem AH-64 wykonywali kapitan Rene Zeetsen i podporucznik Ernst Mollinger.
Na terytorium Mali działa w ramach misji ONZ liczny kontyngent holenderski. Składa się na niego 450 wojskowych wyposażonych w 4 śmigłowce szturmowe AH-64D oraz 3 transportowe CH-47 Chinook. W Holandii śmigłowce Apache służą w ramach 301. Dywizjonu Królewskich Sił Powietrznych, mała ich liczba stacjonuje także na terytorium Stanów Zjednoczonych, służą tam do szkolenia.
(MC)