2013-09-28 06:24:50
Powietrzne statki na MSPO 2013
Podobnie jak miało to miejsce w latach ubiegłych w 2013 roku kielecki Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego stał się również areną rywalizacji lotniczej. W szczególności chodzi tu o zmagania ubiegających się o kontrakty na dostawy śmigłowców dla SP, MW i WL. MSPO było również miejscem prezentacji oferty bezzałogowców, pochodzących, co ciekawe, przede wszystkim z naszego kraju.
Jeśli chodzi o te ostatnie, to jednym z ciekawszych eksponatów stał się bezzałogowy śmigłowiec ILX-27. Konstrukcja opracowana przez konsorcjum, w skład którego wchodzą Instytut Lotnictwa (IL), Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych (ITWL) i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 w Łodzi, po raz pierwszy zaprezentowana została publicznie rok temu. Stało się to jednak za granicą, w czasie berlińskiego salonu lotniczego ILA 2012. W trakcie tegorocznego MSPO ILX-27 doczekał się ostatecznie premiery przed polską publicznością.
ILX-27 prezentowano w Kielcach z uzbrojeniem, choć jego zestaw nie do końca można było uznać za realny. Prezentowany na śmigłowcu czterolufowy karabin napędowy, WLKM, jest bowiem bronią zbyt ciężką dla ILX-27. Przyznawali to zresztą sami twórcy bezpilotowa, sugerujący, że największym możliwym do zastosowania na ILX-27 kalibrem uzbrojenia strzeleckiego będzie prawdopodobnie km kal. 7,62 mm. MSPO stało się również okazją do uzyskania nowych informacji dotyczących bezzałogowej konstrukcji IL, ITWL i WZL Nr 1. Sam śmigłowiec od kilku miesięcy przechodzi serię prób, prowadzonych na poligonie w Zielonce, a termin zakończenia wspomnianych testów planowany jest na jesień tego roku. Realnie będzie to jednak uzależnione od pogody.
Niewątpliwie najciekawszym lotniczym elementem tegorocznego MSPO był bezzałogowy ILX-27, nawet jeżeli zaprezentowany został z "marketingowym" uzbrojeniem w postaci WKM Wilk.
Co ciekawe, w przyszłości ILX-27 może zostać poddany dość poważnym modyfikacjom. Przewiduje się m.in. wymianę dotychczasowej tłokowej jednostki napędowej, na nową, turbowałową. Wśród możliwych opcji wymienia się np. znany ze śmigłowca Mi-2 silnik GTD-350, co prawdopodobnie byłoby jedną z tańszych opcji. Nowy silnik mógłby m.in. pozwolić na zwiększenie maksymalnej masy startowej śmigłowca. ILX-27 może również otrzymać nowy, pięciołopatowy wirnik nośny o mniejszej średnicy od dotychczasowego. Sam śmigłowiec miał wzbudzić również zainteresowanie partnerów zagranicznych. Tak czy inaczej wypada aktualnie czekać na zakończenie programu prób. Jeśli wierzyć nieoficjalnym informacjom, nie przebiegały one bez problemów, jednak jak nas zapewniono, nie miało to związku z nadmiernym poziomem drgań konstrukcji.
Co warte odnotowania, pod nosem ILX-27 pojawiła się natomiast firmowana przez ITWL lekka (masa poniżej 15 kg) głowica elektrooptyczna WH-1 wyposażona w kamerę światła widzialnego (rozdzielczość 1920x1080, ogniskowa 4,7-94 mm), kamerę pracującą w podczerwieni (rozdzielczość 640x480, pasmo 8-12 µm) oraz bezpieczny dla oka dalmierz laserowy. WH-1 może znaleźć zastosowanie nie tylko w aplikacjach lotniczych, ale i morskich.
Po raz kolejny w Kielcach pojawił się natomiast SW-4 Solo RUAS/OPH rozwijany przez AgustęWestland, Selex oraz PZL-Świdnik. Przyszłość tego programu wydaje się być niezagrożona, biorąc pod uwagę, że AW podpisała kontrakt z brytyjskim MoD na opracowanie demonstratora RWUAS (Rotary Wing Unmanned Air System) dla Royal Navy. Przy jego pomocy ma zostać zweryfikowana przydatność tego rodzaju systemów bezzałogowych dla Royal Navy. SW-4 Solo RUAS/OPH prezentowany był w nieco zmienionej konfiguracji, czego przykładem było przeniesienie głowicy elektrooptycznej na prawą przednią część kadłuba.
Rozwijany jest projekt SW-4 Solo RUAS/OPH, czego najlepszym dowodem jest wybór właśnie tej oferty do programu weryfikującego przydatność maszyn tej klasy dla brytyjskiej marynarki wojennej.
Jedną z niespodzianek MSPO była również prezentacja nowego, modułowego, taktycznego, bsp krótkiego zasięgu opracowywanego przez Flytronic oraz inne firmy z grupy WB Electronics (nawiasem mówiąc stoisko WB Electronics było oblegane przez różnego rodzaju oficjalne delegacje, również zagraniczne), ochrzczonego nazwą Manta. Ten powstaje aktualnie w trzech wariantach różniących się masą startową. Wspomniany bsp ma być konstrukcją dość niecodzienną, bowiem będzie mógł wykorzystywać napęd elektryczny, lub spalinowo-elektryczny, a w razie potrzeby będzie mógł być przekształcony w system pionowego startu. Dla Manty przygotowywanych jest również szereg nowych systemów pokładowych, takich jak nowy system awioniczny czy nowe systemy nawigacyjne oraz optoelektronicze systemu obserwacyjne. Plany WB Electronics są ambitne, a projektowany bsp pod względem niektórych rozwiązań dość awangardowy. Mimo wszystko, dzięki doświadczeniu producenta wydaje się mieć większe szanse na powodzenie niż liczne koncepcje (np. eksperymentalna Małgosia II czy bazujący na szybowcu SZD-54-2 Perkoz SZD-60 Oko) prezentowane przez PHO.
W najbliższych latach rozmachu nabrać ma program wyposażania polskich Sił Zbrojnych w całą gamę bezzałogowców. Uczestniczyć w tym zamierza również Polski Holding Obronny, jednak takie projekty jak SZD-60 OKO (z lewej) oraz Małgosia II (skomplikowana konstrukcja nośnika) szybko nie osiągną fazy dojrzałości.
Wydarzeniem związanym bezpośrednio z rozwojem polskich bsp było także przystąpienie do utworzonego w sierpniu bieżącego roku przez WB Electronics, Flytronic, Instytut Lotnictwa, Wojskowe Zakłady Elektroniczne oraz Śląskie Centrum Naukowo-Technologicze Przemysłu Lotniczego kolejnego podmiotu, czyli Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych z Dęblina.
Swą ofertę bsp różnych klas, choć jedynie w postaci modeli, prezentowała również włoska Finmeccanica, na stoisku której pojawiły się modele taktycznego bsp Alenia Aermacchi Sky-Y czy mini-bsp OtoMelara Horus. Przy czym ten ostatni jest rozwiązaniem o tyle ciekawym, że został dostosowany do odpalania z armat kal. 120 mm.
Zdecydowanie mniej aktywne niż to miało miejsce w latach ubiegłych były natomiast firmy izraelskie. Za pewną nowość można natomiast uznać fakt promowania w Polsce przez UNITRONEX POLAND Sp. z o.o. najnowszego wariantu RQ-7 znanego jako Shadow M2. Swą obecność w segmencie bsp zaznaczył w Kielcach również koncern Boeing, promujący znany już polskim żołnierzom mini-bsp Scan Eagle oraz przemysł turecki z modelem bezzałogowca Anka.
Prezentacja oferty śmigłowcowych potentatów walczących o kontrakt na dostawy 70 maszyn dla Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej przyniosła dla odmiany więcej nowości. Choć prezentowany zestaw śmigłowców był identyczny jak rok temu (za wyjątkiem prezentacji innego wariantu śmigłowca EC725, tym razem pochodzącego z EH 1/67 Pyrénees – co ciekawe ponownie pojawił się w Polsce kpt. F. Morilhat, obecny zresztą także i w Radomiu) to jednak nie oznaczało to braku nowości. O ile PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Co. z S-70i nie zaskoczyły, to najważniejszą nowością były deklaracje przedstawicieli Eurocoptera i AgustaWestland dotyczące zaoferowania śmigłowców ZOP bazujących na - odpowiednio - EC725 i AW149. Jest to interesujące, szczególnie w przypadku drugiego z wymienionych śmigłowców. Jeszcze rok temu przedstawiciele producenta byli bowiem dość sceptycznie nastawieni do takiej koncepcji. Jak widać wymóg jednej platformy został potraktowany dość sztywno. Nieco mniej zaskakują tego typu deklaracje w przypadku Caracala, jeśli wziąć pod uwagę istnienie wariantów ZOP opracowanych na bazie krótkokadłubowych wariantów Super Pumy/Cougara (AS332 F oraz AS532 SC), jak i prace prowadzone przy EC725 na potrzeby MW Brazylii mające doprowadzić do integracji uzbrojenia powietrze - woda czy ofertę skierowaną kilka lat temu dla indyjskiej MW. Otwarte pozostają pytania o dokładną specyfikację śmigłowców jak i wymagane wyposażenie. Warto się również zastanowić, na ile wymogi stawiane wobec śmigłowców morskich powiązane są z programami pozyskania okrętów obrony wybrzeża i jednostek patrolowych, skoro rozmowy na temat specyfikacji tych ostatnich dopiero trwają. Otwarte również pozostaje pytanie, na ile szczegółowo zostanie wyspecyfikowane wyposażenie maszyn ZOP i jak będzie przebiegała integracja wyspecyfikowanych systemów. Producenci najprawdopodobniej oferować będą systemy już zintegrowane na innych maszynach z ich oferty.
Co ciekawe, na tym nie skończyły się prezentacje śmigłowców. Swą ofertę, tym razem już jednak modernizacji, śmigłowców rodziny Mi-8/17 zaprezentowała czeska firma LOM Praha. Propozycja, adresowana głownie dla sił specjalnych, czyli w naszym przypadku do 7 Eskadry Działań Specjalnych, poparta została ekspozycją zmodernizowanego śmigłowca Mi-171Sz wykorzystywanego wcześniej w Afganistanie. Maszyna ta została przede wszystkim wyposażone w dodatkowe opancerzenie, systemy samoobrony, w tym czujniki ostrzegające przed odpaleniem pocisków plot. współpracujących z wyrzutnikami flar i dipoli, nowe systemy łączności i nawigacji a także nowe ciekłokrystaliczne wyświetlacze w kokpicie. Co prawda trudno powiedzieć na ile ta propozycja może zaszkodzić pozycji WZL Nr 1, jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że konkurencja może jedynie pomóc 7 EDS w uzyskaniu sprzętu najlepiej spełniającego postawione przed nim zadania, przy rozsądnej cenie.
Oprócz śmigłowców uczestniczących w przetargu na 70 maszyn nowego pokolenia w Kielcach pojawiły się firmy czeskie z propozycją modernizacji posiadanych przez Polskę śmigłowców Mi-17. Przy tej okazji na ekspozycji był jeden z czeskich Mi-171Sz co zdecydowanie poprawiło "zauważalność" oferty naszego południowego sąsiada. Zdjęcia: Mariusz Cielma i Tomasz Kwasek.
Innym produktem związanym z rodziną Mi-8/17 zaprezentowanym w Kielcach stal się natomiast demonstrator wyposażenia kabiny pilotów Mi-8/17 wystawiony przez ITWL. Został on oparty na czterech dużych wyświetlaczach ciekłokrystalicznych, które miałyby wyprzeć większość przyrządów klasycznych. Na wspomnianych wyświetlaczach prezentowane maja być zarówno dane pilotażowo-nawigacyjne jak i parametry pracy jednostek napędowych. Możliwe ma być również prezentowanie sytuacji rejestrowanej przez kamery głowic elektrooptycznych. Z prezentowanym systemem awioniki mógłby również zostać sprzęgnięty wskaźnik nahełmowy SWPL-1 Cyklop.
W końcu, kolejnym wydarzeniem związanym z wiropłatami stało się rozpoczęcie promocji w Polsce śmigłowców AH-64 oraz CH-47 przez ich producenta, firmę Boeing. Szczególnie ten pierwszy może znaleźć się w kręgu zainteresowania MON, w przypadku ostatecznego rozpoczęcia procedury pozyskania nowych śmigłowców bojowych, następców Mi-24 co jest planowane w aktualnym planie modernizacji technicznej do 2022 roku.
Nieco w cieniu rywalizacji producentów śmigłowców pozostały firmy ubiegające się o kontrakt na dostawy samolotów szkolenia zaawansowanego dla SP. Było to jednak o tyle zrozumiałe, że szczyt ich aktywności przypadł raczej kilkanaście dni wcześniej, w czasie pokazów lotniczych w Radomiu (w szczególności dotyczy to BAE Systems). Warto jednak odnotować obecność na MSPO nowoczesnego hełmu dla pilota M-346 Master w pełni zintegrowanego z systemem awionicznym maszyny, tym samym obrazującego wszelkie niezbędne dane na wyświetlaczu osłony głowy.
Galeria zdjęć z lotniczego MSPO 2013
Michał Gajzler