Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-11-18 17:00:12

MON traci cierpliwość, umowa na armatohaubice Krab zagrożona?

     W dniu 6 listopada br. podczas 79. posiedzenia Sejmu RP sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Mroczek odpowiadając na pytania posłów poinformował, że Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A. z Gliwic nie będą wykonawcą podwozi dla samobieżnych armatohaubic Krab, natomiast Hutę Stalowa Wola S.A. resort wezwał do dostarczenia projektu Kraba na nowym podwoziu grożąc, że jeśli wkrótce to nie nastąpi, może dojść do rozwiązania umowy przez MON. Z informacji Redakcji wynika jednak, że opcja taka na razie nie jest poważnie brana pod uwagę, bowiem trwają rozmowy HSW S.A. z możliwymi oferentami podwozi i w ciągu najbliższych tygodni można spodziewać się ich pozytywnych rezultatów. Wiceminister odniósł się także do pytań dotyczących przetargu na modernizację czołgów Leopard 2 i kontraktu na wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3 dla Indii.

  W trakcie sesji pytań dotyczących spraw bieżących, drugiego dnia 79. posiedzenia Sejmu RP, poseł Jerzy Sądel (PiS) zwrócił uwagę, że związkowcy Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. z Gliwic, "są zaniepokojeni możliwością utraty miejsc pracy. Uważają, że opóźnienie w realizacji programu Regina może spowodować, że kary na­łożone na integratora HSW S.A. doprowadzą do trud­nej sytuacji finansowej firm zaangażowanych w ten program. Zakup nowego podwozia do haubicy Krab za granicą nie jest dobrym rozwiązaniem dla polskie­go przemysłu zbrojeniowego, ponieważ nie przyspie­szy on dostaw do wojska, za to spowoduje likwidację miejsc pracy i degradację polskiej kadry inżynieryj­nej". Nawiązując do tych obaw związkowców, poseł Sądel zadał pytanie, "jakie działania podejmie pani premier, by nie dopuścić do utraty miejsc pracy w polskich zakładach zbrojeniowych i firmach kooperujących".

  Odpowiedzi na pytania udzielił reprezentujący MON wiceminister Czesław Mroczek. Na wstępie przypomniał on posłom założenia i cele modernizacji technicznej Sił Zbrojnych oraz korzyści jakie zapewnić ma konsolidacja przemysłu zbrojeniowego w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Następnie przedstawił wykaz projektów przewidzianych w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2013-2022, w których zakłady Bumar-Łabędy mogą uczestniczyć jako wykonawca lub podwykonawca, wskazując zarówno na projekty dopiero opracowywane takie jak: "nowe kołowe transportery opancerzone, nowe bojowe wozy piechoty oraz nowe czołgi średnie" [czyli Wozy Wsparcia Bezpośredniego - red.], jak i te już praktycznie gotowe do produkcji, do których zaliczył mosty samochodowe MS-20 Daglezja i gąsienicowe MG-20 Daglezja-G. Zdaniem wiceministra Mroczka, zakłady mają także szansę uczestniczyć w pracach nad modernizacją czołgów Leopard 2A4 do wersji PL, natomiast w odniesieniu do udziału gliwickiej firmy w realizacji programu Regina stwierdził, że "tak się stało, że zakłady Bumar-Łabę­dy uczestniczyły w realizacji armatohaubicy w zakre­sie produkcji podwozia. Ten produkt miał ciągłe usterki, jesteśmy na etapie chyba dziewiątej wersji podwozia. Główny dostawca, realizator tego produk­tu Huta Stalowa Wola oświadczył nam ostatnio, że nie wykona tego produktu z podwoziem produkowa­nym przez Bumar-Łabędy. W związku z tym jeszcze raz chcę powtórzyć: przyszłość zakładu wyznaczają produkty, które mogą być sprzedane. Jeżeli traci się szansę na realizację produktów perspektywicznych, które mogłyby być realizowane w perspektywie kil­kudziesięciu lat, to traci się część swojej przyszłości."

  Następnie, po dodatkowych pytaniach posła Piotra Pyzika (PiS), wiceminister Mroczek dodał jeszcze, że "jeżeli chodzi o armatohaubicę Krab, nie­zwykle ważny dla polskich Sił Zbrojnych produkt budujący naszą zdolność artyleryjską, to nie będzie­my tolerować, ja jako człowiek odpowiedzialny za dostawę dla Sił Zbrojnych, za zbudowanie odpowied­nich zdolności Sił Zbrojnych, nie będę tolerował sytu­acji, jaką mamy – chodzi o realizację tego produktu na przestrzeni lat, nie będę już wymieniał, ilu lat, jest już dziewiąta wersja podwozia. W związku z tym wzywam wykonawcę głównego do dostarczenia pro­jektu i oceniam realizację tego produktu albo będzie­my rozwiązywali umowę. Główny wykonawca stwier­dził, że nie dostarczy tego produktu z podwoziem produkowanym przez Bumar-Łabędy. My nie mamy żadnej umowy z Bumarem-Łabędy, mamy umowę z Hutą Stalowa Wola. W związku z tym muszę zasta­nowić się, czy jest szansa na to, aby jeśli chodzi o ten produkt, jego produkcję, było to dokończone w Pol­sce, czy polski produkt ma szansę na ostateczny, po­myślny finał. Podejmiemy działania, by armatohau­bica trafiła do podziału bojowego. Jestem przekona­ny, że tak będzie. My nie realizujemy produktów po to, by związki zawodowe były zadowolone, to znaczy żeby przez kil­kadziesiąt lat można było pracować nad jakimś produktem, który ostatecznie nie trafi do wojska. W obecnej sytuacji dotyczącej zapewnienia bezpie­czeństwa jesteśmy odpowiedzialni za osiągnięcie określonych zdolności Sił Zbrojnych. Nie możemy zrobić niczego lepszego dla polskiego przemysłu, niż dać szansę wykonywania tych produktów. Bumar­-Łabędy miał ten produkt w swoim zakładzie przez kilka dobrych lat. Tak jak mówię, przyszłość jest wy­znaczana produktami. Jak się traci produkty, to się traci część przyszłości, taka niestety jest prawda."

Armatohaubica Krab fot. ŁP

Sejmowa wypowiedź ministra Mroczka może sugerować, że MON zaczęło tracić cierpliwość w sprawie przeciągających się problemów z podwoziem Kraba. Mimo to, groźba rozwiązania umowy z HSW S.A.  jest na razie raczej scenariuszem jedynie hipotetycznym, bowiem decyzja taka byłaby fatalna zarówno dla wykonawcy i jego kooperantów (kary i brak zamówień) jak i dla samego resortu obrony. W takiej sytuacji konieczne byłoby rozpoczęcie całego programu praktycznie od początku, a to oznaczałoby odroczenie dostaw nowych armatohaubic dla Sił Zbrojnych RP o co najmniej kilka lat oraz w przypadku wyboru dostawcy zagranicznego, znacznie większe koszty od obecnie zakładanych - fot. Łukasz Pacholski/Dziennik Zbrojny.

  Program Regina jest jednym z zadań programu modernizacji wojsk rakietowych i artylerii, planowanym do realizacji w ramach Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2013-2022. Zadanie to przewiduje pozyskanie w latach 2012-2025 pięciu dywizjonowych modułów ogniowych Regina wraz z inteligentną amunicją (kryptonim Szczerbiec), z których każdy ma się składać m.in. z 24 armatohaubic Krab kalibru 155 mm. Na podstawie umowy podpisanej w 2008 roku i aneksowanej w 2012 roku, obecnie trwa realizacja pracy wdrożeniowej w ramach której,  w terminie do grudnia 2015 roku HSW S.A. dostarczyć ma pierwszy kompletny dywizjonowy moduł ogniowy. Realizacja programu przebiega jednak z poważnymi problemami. W dniu 30 listopada 2012 roku prototypowy dywizjonowy moduł ogniowy Regina, składający się z ośmiu armatohaubic Krab, trzech wozów dowodzenia, wozu amunicyjnego i wozu remontu uzbrojenia i elektroniki przekazano, 2. dywizjonowi 11. Mazurskiego Pułku Artylerii i następnie skierowano do prób. W ich trakcie, wiosną 2013 roku wyszły na jaw mikropęknięcia stali wykorzystanej do budowy podwozi Kraba, których producentem (jako podwykonawca HSW S.A.) były ZM Bumar-Łabędy S.A. Okazało się, że zakłady z Gliwic nie potrafią poradzić sobie z usunięciem tej wady, a dodatkowo pojawiły się jeszcze problemy z silnikiem Kraba. W tej sytuacji HSW S.A. rozpoczęła poszukiwania możliwych zagranicznych dostawców podwozia. Wiadomo, że podczas salonu MSPO w Kielcach w 2013 roku prowadzono rozmowy między innymi z turecką firmą państwową MKEK (Makina ve Kimya Endustrisi Kurumu), natomiast w tym roku informowano o rozmowach z firmą Samsung Techwin z Korei Południowej, znanej między innymi z produkcji samobieżnych armatohaubic K9 Thunder. Do publicznej wiadomości nie podano jednak wyników tych rozmów. Bardzo prawdopodobne jest, że utrzymanie terminów realizacji zlecenia wymagać będzie polonizacji podwozia zagranicznego. Więcej na temat armatohaubicy Krab i komponentów wchodzących w skład modułu ogniowego Regina można dowiedzieć się z ich monografii opublikowanej na stronach Dziennika Zbrojnego (część 1część 2).

  W drugiej części swojego pytania poseł Jerzy Sądel dopytywał się także o program modernizacji czołgów Leopard 2A4 i realizację kontraktu na wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3 dla Indii. Stwierdził, że "kontrakt na modernizację czołgów Leopard miały mieć w całości Zakłady Me­chaniczne Bumar-Łabędy. Okazuje się, że dostaną tylko połowę kontraktu. Drugą połowę mają wziąć wojskowe zakłady w Poznaniu". 

  Wiceminister Mroczek odpowiedział, że "jest duża szansa, że w najbliższych dniach skończymy pracę nad projektem modernizacji czoł­gów Leopard, rozstrzygniemy tę kwestię. Sami jeste­śmy zaniepokojeni tym, że do tej pory nie otrzymali­śmy oferty ostatecznej w tym postępowaniu. Jeste­śmy zdeterminowani, by to zamówienie, ten projekt przeprowadzić. Oczekujemy ostatecznej oferty od konsorcjum, którego liderem jest firma Bumar-Ła­będy, dlatego że to konsorcjum jako jedyne złożyło ofertę wstępną. Dokładam wszelkich starań, by ta oferta wpłynęła. Wierzę, że tak się stanie." Po pytaniach dodatkowych posła Pyzika jeszcze dodał, że "w perspektywie najbliższych kilkunastu dni spodziewam się ostatecznej oferty, która będzie spełniać warunki tego postępowania, i wtedy będzie­my mogli podpisać umowę z wykonawcą. Inicjatywa jest po stronie tego, kto ma złożyć ofertę, czekamy na tę ofertę."

  Więcej o problemach w przetargu na modernizację czołgów Leopard 2 pisaliśmy we wrześniu tego roku. W tym miejscu warto jeszcze przypomnieć niedawną wypowiedź gen. Mirosława Różańskiego, który w wywiadzie dla Polski Zbrojnej stwierdził, że rozpoczęcie modernizacji czołgów Leopard 2A4 jest możliwe w 2015 roku. "Program modernizacji zakłada, że pierwszych dziesięć czołgów Leopard 2A4 będzie unowocześnianych u kontrahenta, który dostarczy technologię, a wszystkie pozostałe zostaną zmodernizowane wyłącznie w kraju" - powiedział generał. Potwierdził także, że zakres modernizacji obejmie "zarówno 128 czołgów Leopard 2A4, które już są w szyku, jak i 14 dodatkowych, które kupiliśmy w grudniu 2013 roku z wozami Leopard 2A5". 

  W odniesieniu do pytania dotyczącego kontraktu na wozy WZT-3, minister stwierdził, że "to jest kontrakt ko­mercyjny, polski rząd nie zawierał tego kontraktu. Możemy pomóc podmiotowi gospodarczemu w jego wysiłkach na rzecz eksportu, mamy cały system wsparcia eksportu. Możemy wspierać polskie pod­mioty w zakresie jakichś sporów prawnych wynika­jących z zawartych umów międzynarodo­wych, ale nie jesteśmy stroną tego kontraktu. To jest kontrakt biznesowy."

(TD)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Krakowie 22 grudnia br. została zawarta umowa na dostawę kolejnych Węzłowych Wozów...

więcej polecanych artykułów