2014-10-14 14:19:27
Litewskie państwo szykuje się na zielone ludziki
Litewski minister obrony Juozas Olekas oraz Szef Obrony generał Jonas Vytautas Žukas zaprezentowali w dniu wczorajszym system przygotowań prawnych oraz militarnych będących odpowiedzią na nową formułę prowadzenia operacji zbrojnych w Europie. Litwa chce wyciągnąć wnioski z sytuacji na Ukrainie, także na jej terytorium obecna jest blisko 200 tysięczna mniejszość rosyjska.

Dla demokratycznego państwa mentalnym problemem jest stworzenie mechanizmów dla użycia armii na własnym terytorium. Taki jest jednak wymóg zagrożeń, te narzuca potencjalny przeciwnik. fot. MO Litwy
Konferencja ministra oraz generała związana była ze złożonymi w tym samym dniu propozycjami aktów prawnych do litewskiego parlamentu, mających przede wszystkim umożliwić szybkie i efektywne użycie sił zbrojnych na terenie kraju. Zgodnie z propozycja, wykorzystanie armii będzie możliwe na wniosek prezydenta za aprobatą parlamentu. Wojskowym zostaną dane prawa do swobodniejszego użycia posiadanego uzbrojenia, dziś taka sytuacja, w przypadku gdy nie ogłoszono stanu wojny, może wystąpić tylko w przypadku samoobrony.
Jak powiedział generał Žukas, to odpowiedź na możliwe prowokacyjne działania mniejszości narodowych i bojowników bez znaków przynależności państwowej. Wszystko to przy zachowaniu dużej dynamiki prowadzonej operacji. Dla przeciwdziałania zagrożeniom, armia utworzy już od 1 listopada siły szybkiego reagowania przygotowane do podjęcia akcji w dwie godziny od postawienia zadania. Siły szybkiego reagowania tworzyć będą dwie batalionowe grupy taktyczne oparte o batalion zmechanizowany Wielkiego Księcia Algirdasa oraz zmotoryzowany Wielkiej Księżnej Birute. Każda z grup liczyć będzie po około 800 żołnierzy. Oprócz oddziałów ogólnowojskowych, w ich skład wejdą wojska specjalne, pododdziały wsparcia oraz zabezpieczenia. 14 października batalion WK Algirdasa odwiedzi litewska prezydent Dalia Grybauskaitė, która na miejscu zapozna się z potencjałem jednostki.
Scenariusz zbliżony do krymskiego, rozważany jest przez każdą z małych republik nadbałtyckich.
(MC)