Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2018-09-14 18:17:34

Sejmowe prace nad reformą SKiD

     Podczas 68. posiedzenia Sejmu, z udziałem szefa resortu obrony, odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o Urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Na tym etapie mowa o tzw. małej reformie systemu kierowania i dowodzenia (SKiD), jak tłumaczył minister Błaszczak w wystąpieniu sejmowym, w pierwszym etapie działania związane są z uporządkowaniem systemu dowodzenia w Siłach Zbrojnych RP, w kolejnym zostaną oparte na odtworzeniu dowództw rodzajów sił zbrojnych.


 Mariusz Błaszczak podział reformy na dwie fazy w wystąpieniu sejmowym tłumaczył potrzebą śledzenia i kontrolowania tego procesu, tak aby w jak najkrótszym czasie uzyskać zadowalający efekt. „Duża reforma SKiD” wymagać będzie dużo więcej czasu. „Naprawiamy błąd, jaki został popełniony podczas wprowadzenia obecnego systemu dowodzenia z dniem 1 stycznia 2014 roku, systemu nieprzejrzystego” – tłumaczył minister dodając, że obecnie funkcjonujące rozwiązanie wzbudzać ma „zainteresowanie” naszych sojuszników, a jako przykład podał pytania o organizację ćwiczeń. Jedno dowództwo odpowiada za zorganizowanie jednego, za inne ćwiczenie odpowiada drugie dowództwo, argumentował Błaszczak przypominając, że w wojsku powinna funkcjonować hierarchia i jasno sprecyzowane reguły. Mowa oczywiście o Dowództwie Generalnym oraz Dowództwie Operacyjnym, w tym drugim wypadku ćwiczeniach Anakonda.

 Stąd wynikać ma projekt zmian w systemie. „Rozwiązania sytuują jako pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej Szefa Sztabu Generalnego, to jemu będą podlegać dowódcy, zarówno Dowódca Generalny RSZ, jak i Dowódca Operacyjny RSZ” – na tym polegać ma zasadnicza zmiana wprowadzona w ramach wspomnianej „małej reformy”. Szefowi Sztabu Generalnego WP przyporządkowany zostanie także Inspektorat Wsparcia. Powyższe wynikać ma z dokonanej obserwacji, oceny i wyciągnięcia wniosków z bieżącej sytuacji. Minister podkreślał, że Wojsko Polskie ma być gotowe do odparcia potencjalnej agresji, czemu sprzyjać ma także przejrzysty system dowodzenia. Mariusz Błaszczak przywołał przy tym powiedzenie Napoleona – „na wojnie ten wygrywa, kto popełnia najmniej błędów”, dodając: korygujemy błąd popełniony w 2014 roku i wnioskując o przyjęcie rządowego projektu ustawy.  

„Biegunka legislacyjna”

 Po szefie resortu obrony głos zabrali przedstawiciele partii politycznych. Jako pierwszy do proponowanej ustawy odniósł się poseł Wojciech Buczak (PiS) opowiadając się za dalszym procedowaniem projektu. Zasadniczo przedstawiał znane publicznie argumenty wypunktowane w dołączonym do projektu uzasadnieniu. Za zmianami przemawiać ma planowany do wprowadzenia system dowodzenia czasu pokoju maksymalnie zbliżony do organizacji czasu wojny czy podział zadań zbliżony do podobnych rozwiązań stosowanych w armiach NATO. Według posła Buczka obecnie stosowane rozwiązanie stanowi połączenie poziomu operacyjnego i strategicznego, nie jest kompatybilne z rozwiązaniami NATO i większości państw Sojuszu. Ocena reformy sprzed czterech lat prowadzić ma z kolei do wniosków o potrzebie wzmocnienia kompetencji strategicznych Szefa Sztabu Generalnego WP, zgodnych z modelem tożsamym w strukturze dowodzenia NATO. „Szef Sztabu Generalnego WP, będąc najwyższym w służbie czynnej żołnierzem i kandydatem na Naczelnego Dowódcę, będzie posiadał skuteczne instrumenty do reprezentowania Sił Zbrojnych RP oraz będzie mógł uzgadniać wszelkie kwestie dotyczące spójności planowania operacyjnego w wymiarze narodowym i sojuszniczym. Jednocześnie Szef Sztabu Generalnego, będąc najwyższym żołnierzem w służbie czynnej, będzie dowodził całymi Siłami Zbrojnymi.” – argumentował  za znanym już legislacyjnym uzasadnieniem Wojciech Buczak. Odniósł się także do chyba najbardziej kontrowersyjnego w przestrzeni publicznej zapisu projektu związanego z Wojskami Obrony Terytorialnej, ciągle pozostającymi w bezpośrednim podporządkowaniu szefa MON do czasu osiągniecia pełnej zdolności do działania. Jak mówił także poseł, zastosowane rozwiązanie nie zwalnia Szefa Sztabu Generalnego WP z obowiązku prowadzenia prac planistycznych z wykorzystania WOT w czasie kryzysu czy wojny.     

 Ciekawy argument wysunął z kolei poseł Cezary Grabarczyk (PO), drugi mówca podczas prezentacji stanowisk klubów parlamentarnych dotyczących tematu SKiD. „Czy to właściwa kolejność, przedstawić projekt ustawy, a brakuje Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2017-2026?” – mówił Grabarczyk, odnosząc się do braku obu kluczowych dokumentów związanych z rozwijaniem systemu militarnego, wspomnianego Programu Rozwoju i wynikającego z niego Planu Modernizacji Technicznej. „Brak znajomości podstawowego dokumentu planistycznego, stawia pytanie czy propozycje SKiD należy traktować poważnie” – wyjaśniał dalej poseł PO. Co zauważył jednak także sam minister Błaszczak, zasadniczo obiekcji nie było i projekt ustawy skierowany został do dalszych prac w sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

 Warto także zwrócić uwagę na reprezentującego klub Nowoczesna posła Radosława Lubczyka i jego wypowiedź dotyczącą licznych zmian w systemie obronnym w obszarze struktury czy strategii. Zgodnie z jego wypowiedzią od początków rządów PiS ustawa o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej była nowelizowana 10 razy, co poseł określił „biegunką legislacyjną”. Lubczyk także zwrócił uwagę na podporządkowanie WOT, które według posła powinny trafić pod skrzydła Szefa Sztabu Generalnego WP, a nie polityka z MON. Dodatkowo uważa, że vacatio legis dla ustawy powinno być dłuższe niż przyjęte w projekcie 30 dni, tak aby przygotować się do zmiany stanu prawnego bez negatywnych dla całości konsekwencji.

Mały SKiD

 Projekt ustawy o zmianie ustawy o urzędzie MON i ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP procedowany jest od kilku miesięcy, po zapoczątkowanej zimą stabilizacji relacji pomiędzy ośrodkiem prezydenckim oraz resortem obrony. Do Sejmu projekt wpłynął w dniu 17 lipca br. Zawiera przede wszystkim zapisy związane z formalnym uznaniem Szefa Sztabu Generalnego WP jako najwyższego pod względem funkcji żołnierza w służbie czynnej, co wskazano jako istotne podkreślenie w ustawie z racji także równoległego podlegania Dowódcy WOT pod szefa MON, oraz uprawnień związanych z dowodzeniem poprzez dowódców rodzajów sił zbrojnych do czasu mianowania Naczelnego Dowódcy. Ten drugi element w obecnej sytuacji faktycznej będzie realizowany poprzez Dowódcę Generalnego i Dowódcę Operacyjnego RSZ – obaj zajmują równorzędne wobec siebie stanowiska. Warto zauważyć, że kandydatem na Naczelnego Dowódcę jest także Szef Sztabu Generalnego WP, a nie jak jeszcze przed kilkunastoma miesiącami - Dowódca Operacyjny. Zgodnie z zamysłem twórców reformy, powstać ma jednoosobowy, zhierarchizowany system dowodzenia na poziomie strategicznym. W przyszłości zakłada się odtworzenie dowództw rodzajów sił zbrojnych, a także włączenie WOT w bezpośrednią podległość Szefowi Sztabu Generalnego WP. Ma to pozwolić na budowę systemu dowodzenia mającego bardziej wyraziste odpowiedniki w strukturach dowodzenia NATO. Na poziomie strategicznym Szef Sztabu Generalnego WP ma być zadaniowym partnerem dla Naczelnego Dowódcy Sił Sprzymierzonych, na poziomie operacyjnym Dowódca Sił Połączonych (prawdopodobnie na bazie Dowództwa Operacyjnego) będzie odpowiednikiem dla Joint Force Command (JFC Brunssum), z kolei powołani w przyszłości dowódcy rodzajów sił zbrojnych będą odpowiednikami dla poziomu dowództw poszczególnych komponentów NATO (lądowy, morski, powietrzny, specjalny).

(MC)

fot. MON/st.chor.sztab.mar. Arkadiusz Dwulatek




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Umowy na wsparcie eksploatacji polskich K2

Umowy na wsparcie eksploatacji polskich K2

W poniedziałek, 16 grudnia br., w siedzibie Agencji Uzbrojenia doszło do podpisania dwóch umów. Każda z nich dotyczyła czołgów K2 (K2GF/K2PL), ale ...

więcej polecanych artykułów