2012-07-26 07:35:57
Amerykański garnizon w Polsce
Już w październiku lub listopadzie br. do Polski dotrze stały, kilkunastoosobowy pododdział wojsk amerykańskich. Jego zadaniem będzie wsparcie stacjonujących w naszym kraju od 2013 roku samolotów bojowych F-16 i transportowych C-130 Hercules USAF. Sam pododdział lotniczy (Aviation Detachment) ma przebywać u nas co kwartał na okres 2-4 tygodni. Maszyny bojowe będą operować z lotniska w Łasku (32. Baza Lotnictwa Taktycznego), a transportowe Herculesy z Powidza (33. Baza Lotnictwa Transportowego).
Liczebność amerykańskiego personelu w trakcie poszczególnych zmian ma oscylować wokół 250 osób, podobnie z samolotami, w zależności od zmiany do maksymalnie kilkunastu F-16 i kilku C-130. Jak podkreślano podczas trwającej w Stanach Zjednoczonych wizyty MON Tomasza Siemoniaka, to pierwszy stacjonujący stale w Polsce oddział wojsk amerykańskich. Od siebie możemy dodać, że i dobrze, zamiast 60 tysięcy żołnierzy radzieckich sprzed 20 lat "wolimy" kilkunastu Amerykanów.
Warto wspomnieć, że od maja 2010 roku do Polski dociera również w ramach rotacyjnych turnusów bateria amerykańskich pocisków przeciwlotniczych Patriot (z garnizonów w Niemczech) - dodajmy niebojowa. Początkowo żołnierze stacjonowali w Morągu, a od grudnia 2010 roku w Toruniu. Wydaje się, że ta formuła trochę się opatrzyła, politycznie i logistycznie. Amerykanie „załatwiają” od razu dwie tury (prawie dwa miesiące zamiast jednego) co jest dla nich mniej kłopotliwe choćby logistycznie.
Galeria zdjęć z pokazu baterii Patriot US Army w Morągu
(MC)